Akta retronagazie.eu | Na inną nutę

gry inna nuta akta rngPolyphony – mistrzowie kierownicy. Squaresoft – cudotwórcy od erpegów. ArcSys – animatorzy prześlicznych bitek 2D. Każdy z nas ma pewnie zakodowane w głowie podobne zależności co do swoich ulubionych studiów developerskich. Wiele z nich faktycznie odnalazło się w jednym gatunku gier, które rozsławiły ich loga i nazwy na cały świat oraz zaskarbiły sobie uznanie rzeszy graczy i oddanych fanów. Ale że robienie cały czas tego samego nawet najbardziej oddanego wyrobnika potrafi znudzić, to nawet ci hegemoni raz na jakiś czas „zagrali na inną nutę”, próbując swoich sił w gatunku lub stylistyce wcześniej przez nich nietkniętej. Efekty takich wyskoków bywają różne: a to dobry pomysł zostanie pokryty mało apetyczną oprawą, a to mimo poprawnej konstrukcji całości zabraknie duszy… Poniżej znajdziecie z kolei zestaw tych bardziej udanych prób wejścia na nowy grunt – wiele z nich wcześniej nieznanych, wszystkie niewątpliwie jednak bardzo udane i warte choćby zawieszenia na ich oka. Zaczynamy!

gry inna nuta akta rng

I jak, podobało się Wam takie nietypowe zestawienie? Znaleźliście w nim coś dla siebie? A może sami macie własne typy na gry „na inną nutę”, którymi chcielibyście się z nami podzielić? O wszystkim możecie dać nam znać w komentarzach!

Kilka powiązanych artykułów:

Contra od Czarnego Ivo

Pegazusowy shmup także od Ivo

Szerzej o Donkey Kongu autorstwa repipa

Jeszcze więcej mechów, praca wspólna

Inne artykuły:

RetroKieszeń #11 | Konami GB Collection Vol. 2 Witam ponownie w kolejnej odsłonie naszego kieszonkowego cyklu! Poprzednim razem przyjrzeliśmy się jednej z rzadko na handheldach występujących składa...
Recenzja | Glass Rose Siedzę przed ekranem komputera i myślę. Wskaźnik wciąż monotonnie mruga na początkowej pozycji rażąco białej kartki edytora tekstu, a ja nadal od kilk...
Recenzja | Paper Mario Ostatnią rzeczą z jakiej stworzyłbym kolaż jest z pewnością uniwersum Mariana i gatunek RPG (konkretnie jego japońska odmiana). Wydawać by się mogło, ...
Beznadziejnie zakochany w konsolach przenośnych. Posiadane handheldy: GBC, PSP, NDS, PSV, 3DS, WonderSwan, Game Gear, N-Gage

14 Comments

  1. Daaku jak zwykle przyhipsterzył sążnie i zaintrygował Racing Lagoonem.

    Sam pierwszy raz o Racing Lagoon słyszałem i cholera zagrałbym z ciekawości, ale pewnie oryginał „krzaki only”, może jeśli szczęście dopisze to się pirackie „zangielszczenie” znajdzie. Z drugiej strony co tam może być prócz małej fabuły i kilku statystyk… Daaku skąd ty to bierzesz ;)

    • Miałem okazję pograć w Hayarigami Portable – na emulatorze i w swego rodzaju restart serii – Shin Hayarigami na Vicie. Pozostaje tylko żałować, że nikt nie kwapi się z choć częściowym tłumaczeniem tych gier, bo klimat jest nieziemski, ale najwięcej o settingu i śledztwach mówią… strezczenia na TVTropes.

  2. Chociaż za FPS-ami nie przepadam – to przyznam, że Black miał coś w sobie. Pomijając już fakt, że wyciskał graficznie wszystkie soki z leciwej PS2 – to dobry klimacik i gameplay robił swoją robotę jak należało. Gry przejść nigdy nie przeszedłem ale spędziłem z nią ładnych parę godzin (w przeciwieństwie do podejścia choćby do Crysisa…)

    GoldenEye 007 to kolejny szpil znany ale tylko i wyłącznie z mody na nowe gry jaka panowała w salonach gier. Kiedy podczas setnej wizyty w salonie i ograniu wszystkich smeszów, mariokartów – człowiek brał się za to co polecał Pan za ladą – a ten bez wahania wyciągał znanego agenta i cóż było robić? Ciorało się aż miło!

    To by było na tyle z ogrywanych gier, które są przedstawione powyżej. Oprócz tego, kojarzę:
    – Hard Corps
    – Table Tennis
    Reszta to dla mnie jakaś magia odejścia od swoich growych wyznaczników. Kiedy człowiek się tak przyjrzy to pewnie nigdy by nie uwierzył, że taki np Squaresoft może się zabrać za takiego racera. Ale co się dziwić – ludzie pracujący nad grami są ludźmi kreatywnymi o szerokim spektrum zainteresowań. Owszem mogą przodować i wieść prym w danym gatunku – ale nie oznacza to, że nie mają bladego pojęcia o innych gatunkach. Trzeba mieć jednak na uwadze, że każdemu może się jednak nowa powinąć a nowe IP jest w dzisiejszych czasach bardzo ryzykownym posunięciem ( nawet kultowe, silne marki mogą od tak polec i to nawet za sprawą samego marketingu). Do odważnych ( a przede wszystkim obrzydliwie bogatych) świat należy. W związku z tym niejedna firma może nas jeszcze miło zaskoczyć taką odskocznią od swojego stałego gatunku ;]

  3. Black – Mój idol graficzny ze starych lat. Ostatnio – czyli z miesiąc temu odświeżyłem go w wersji na starego klocka. Bez skojarzeń – na Czarnucha namber One w wersji Cristal. Podpięty pod CRT panorama 28″ nadal miażdży suty poziomem graficznej maestrii. Do tego mocny sub na dźwięku i efekt maksymalnego podjarania murowany.
    Drugi etap, rozgrywający się w lesie, imponuje efektami mgły, ostrych tekstur i poziomem liczonej geometrii obiektów. A to wszystko podminowane efektami ogólnego rozpiźi..elu.
    Przechodzę teraz każdy etap w wersji HARD w towarzystwie zacnego whisky.
    ps. i po hu… mi PS4 kurząca się w salonie:/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*