Planszówki | Carrom

carrommini

Jako gracz staram się nie ograniczać tylko do elektronicznej rozrywki. Dbam więc o to, aby i gry planszowe, karciane, i jakie tam tylko jeszcze są, nie były mi obce. Wobec czego, by odpocząć trochę od komputera czy konsoli, prezentuję dziś Carrom. Gra ta przywędrowała do nas z dalekich, gorących, pełnych krów i Bollywoodu Indii. Podobno staje się u nas coraz popularniejsza jednak wciąż jej znajomość jest na etapie „Carrom? Oczywiście znam, świetnie nadaje się do kurczaka.”

Gra jest z grubsza podobna do bilarda, gdyż polega na wbijaniu „krążków” (9 czarnych, 9 białych), fachowo zwanych „carrom men”, za pomocą „strikerów” do łuz. Jest też krążek czerwony zwany „królową”.  Z tym , że  tutaj zamiast kija pstrykami palcami, a sam blat ma przeważnie rozmiary 73,5 x 73,5 cm. Ja akurat mam wersję „mini” o wymiarach 50,5 x 50,5 cm (w sam raz na spacer po plaży, bal maskowy, czy przejażdżkę rowerem). Koszt takiej imprezy w Polsce waha się od około 200 do nawet 1000 złotych. Jeśli jednak ktoś ma za partnera podróżnika lub sam jest podróżnikiem to będąc przy okazji w Indiach kupi to za grosze.

ZASADY GRY

Krążki

Celem gry jest umieszczenie wszystkich krążków danego koloru w łuzach. Osoba rozpoczynająca rozgrywkę wbija krążki białe, a druga czarne. Wbicie „królowej” wymaga spełnienia specjalnych warunków. Można ją wbić dopiero, gdy umieściło się w łuzie swój pierwszy krążek  danego koloru. Następnie bezpośrednio po jej wbiciu trzeba wbić kolejny krążek swojego koloru. „Królowa” jest też uznawana za wbitą prawidłowo jeśli wbije się ją równocześnie z innym krążkiem naszego koloru (niezależnie od kolejności wpadnięcia do łuzy). Jeżeli „królowa” zostanie wbita nieprawidłowo wyjmuje się ją z łuzy i umieszcza na środku blatu. Aby zakończyć grę przed wbiciem ostatniego krążka trzeba prawidłowo wbić królową. Jeżeli wbijemy ostatni krążek przed wbiciem królowej przegrywamy partię. Partię przegrywamy również, gdy wbijemy ostatni krążek przeciwnika. Krążki wybite poza blat umieszczamy na jego środku. Teraz skupmy się na strikerze. Jest to krążek, którego „pstrykamy” i wbijamy nim pozostałe krążki (taki odpowiednik białej bili). Styl pstrykania jest dowolny, byleby to nie było pchanie. Jeżeli striker wpadnie do łuzy tracimy ruch i umieszczamy jeden z naszych wbitych wcześniej krążków z powrotem na blat. Jeżeli wbijamy strikera i jakiś nasz krążek jednocześnie, nie tracimy ruchu, ale umieszczamy 2 wcześniej wbite krążki na blacie.

carromPunktacja

Gra się do 25 punktów lub do 8 partii, zależnie co nastąpi pierwsze. Zdobywa się po 1 punkcie za każdy pionek przeciwnika, który pozostał na stole po zakończeniu partii. Wbicie „królowej” daje dodatkowe 3 punkty. Jeśli gracz przegrany wbił „królową” nie dostaje żadnych punktów. Po dobiciu do 22 punktów nie otrzymuje się już punktów za wbicie „królowej”. Jeżeli gracz wbije swój ostatni krążek przegrywa partię jak pisałem wcześniej, a zwycięzca dostaje 3 punkty za wbicie królowej niezależnie, czy to zrobił, czy nie. Plus po 1 punkcie za każdy pozostały krążek na blacie.

Ustawienia

Krążki rozstawiamy tak jak na obrazku poniżej. Strikera można ustawiać tylko na liniach znajdujących się na brzegach blatu, tak ażeby striker dotykał obydwu linii, a nie dotykał okręgów na krawędziach. Okręgów może dotykać tylko jeśli zakrywa je całkowicie. W żadnym wypadku nie może dotykać linii przekątnych. Oto przykłady.

Podczas pstrykania nie wolno wstawać od stołu, a żadna część ciała oprócz dłoni (od palców po nadgarstek) nie może przecinać linii przekątnych.

PODSUMOWANIE

Zasady mogą wydawać się trochę skomplikowane, ale nikt nam nie każe trzymać się ściśle reguł. Ja często gram po prostu tak, jak mniej więcej w bilard, czyli wygrywa ten kto pierwszy wbije wszystkie pionki i na końcu „królową”. Jedna partyjka trwa zależnie od umiejętności pstrykających, od kilku do kilkunastu minut. Skrócić zabawę mogą obolałe palce :P. Choć, żeby  dać odpocząć „wskazującemu”, nauczyłem się pstrykać kciukiem i (o dziwo) jest dużo bardziej celny.

Gra w sam raz w wieczorek przy piwku lub gdy konsola akurat nie działa. Mam nadzieję, że kogoś zachęciłem do tej bardzo przyjemnej i ciekawej gry. Jeśli nie skusisz się czytelniku na zakup Carrom to zapraszam do siebie, bo póki co miałem okazję zagrać tylko parę razy z moją dziewczyną i kolegą (hehe, oczywiście żartuję, nie przychodźcie do mnie, udam, że mnie nie ma).

RetrometrG

O Czarny Ivo 25 artykułów
Redaktor. Ulubione gatunki: platformówki, przygodówki (akcji), Hack n’ Slash, Mordobicia i wszystko co dobre, czyli nie sportówki. Posiadane platformy: Pegasus, NES, SNES, N64, GC, SMD, PSX, PS3, 3DS do renowacji: PS2, DC i Amiga 500.