Gramy na Gazie + Dziupla Sikora | Przegląd Gier na Atari 2600 + Najnowsze Hity (video)

Zapraszamy na piątkowe Gramy na Gazie a w nim gość specjalny, czyli „najstarszy” Atarowiec w Polsce – czyli znany i lubiany Sikor (SikorSoft). Na prośbę naszych widzów i czytelników zaprezentujemy wam w końcu Przegląd Gier na pionierską konsolkę Atari, czyli Atari 2600 (Atari Video Computer System – w skrócie VCS). Wiem, że Profesor Larek trochę będzie kręcił nosem, zresztą ja także, gdyż nie jesteśmy wielkimi zwolennikami tej w sumie rewolucyjnej retro konsolki, jednakże Sikor jest jej prawdziwym miłośnikiem! Zaprezentujemy wam najfajniejsze przeboje wydane na Atari VCS, poprzez uruchamianie ich na kartridżu Harmony, a także najnowsze wydania fizyczne najświeższych debeściaków, które Sikor opisał poniżej. Tak przy okazji – to gratulujemy wspaniałego zakupu, te szpile są wydane uroczo, wręcz cudownie! Możliwe także, że Sikor zaprezentuje nam Atari Handheld Retro Console, którą opisywał w tej RECENZJI. Zapraszamy więc wszystkich widzów w piątek, 27 sierpnia na godzinę 12:00 na transmisję i czat live z tego wielkiego przeglądu groteki Atari VCS! Oddaje głos Sikorowi…

Wszystkie zakupione przez Sikora gry na Atari 2600 i dwie na Atari XL/XE. Same hity znane z salonów gier!

SIKOR: Dzisiejszy wpis jest nieco nietypowy. Na co nam, graczom, fizyczne wydania gier? No cóż, na przykładzie dzisiejszego artykułu postaram się to wyjaśnić, choć pewnie nie będzie łatwo. A całość będzie dotyczyła mojego ulubionego sprzętu, czyli Atari – chociaż tym razem głównie w postaci konsoli 2600, którą – jak dobrze wiecie – bardzo lubię. Wróćmy jednak do początku. Bardzo chętnie śledzę poczynania programistów dotyczące nowych gier na moje ulubione retro sprzęty. Część z nich jest dostępna za darmo, część w postaci prostych dem, a część wyłącznie komercyjnie. Tak, wiele tytułów na Świecie jest wydawana komercyjnie, i to na różnego rodzaju retro konsole oraz mikrokomputery. Co więcej, część ludzi zaczyna z tego żyć (spójrzcie na Audacity Games, czyli firmę twórców z Activision).

Oczywiście, czym dany sprzęt był bardziej popularny (czytaj: czym było go więcej), tym większa jest szansa na powodzenie w tym biznesie. Moje obserwacje doprowadziły do tego, że zacząłem coraz większą uwagę zwracać na nowości dla Atari 2600. Pewnego razu (Atari Awards 2018) wpadła mi w ręce wersja demo gry Mappy (tak, to ten tytuł doskonale znany z automatów i nie tylko). Mimo, że demo gry dostępne jest tylko w NTSC, to do większości poziomów można dojść, brak tylko specjalnych dodatków. Ponieważ w międzyczasie nabyłem Harmony Cart do mojej konsoli – wszystko mogę testować z karty SD na realnym sprzęcie. Gra jest wyśmienita, zagrywa się także w nią mój syn.

Aardvark, czyli Mrówkojad i znana i lubiana myszka Mappy. Jej recenzję znajdziecie TUTAJ.

Po jakimś czasie zajrzałem na sklep na AtariAge – okazało się, że wiele tytułów jest, lub będzie niedługo dostępnych. Postanowiłem kilka zamówić, i tak 21 grudnia 2020 roku postanowiłem sobie zrobić prezent i zamówiłem kilka ciekawszych (według mnie) gier. Wybrałem wersje pudełkowe (tak zwana BOXY) – chociaż są one dużo droższe od samych nośników (tak też można zamówić), ale żyje się tylko raz! Na zdjęciach możecie popatrzeć na te smakowite i cudne giereczki! Same znane tytuły. Wyczytałem też, że niektóre z nich wspomagają drobne urządzenie – AtariVox+. Nieco o nim poczytałem i postanowiłem też sobie takie ustrojstwo nabyć, mimo iż służy głównie do zapisu stanu gry (o ile gra to wspomaga) lub… syntezy mowy. Co ciekawe, urządzenie to współpracuje także z Vectrexem, pomyślałem, że może przy okazji przetestuje się je także u Bosuka? Minęło równe 8 miesięcy i po zapłaceniu opłaty celnej wreszcie dostałem upragnione pudło…

Pieczołowicie je rozpakowałem, wyciągnąłem wszystkie pudełka z grami, w tym dwa takie same na Atari XL/XE, jak pewnie zauważyliście na zdjęciu. Dlaczego dwa? Pewnie w momencie publikacji tego artykułu już wszystko będzie jasne… Wszystko zapakowane w plastikowe torebeczki z plombą Atari Age (łatwą do odklejenia, swoją drogą), wszystko nowiutkie, pachnące drukarnią. Piękna sprawa, dla tej chwili warto żyć! Kto nigdy nie otwierał takich pudełek – nie zrozumie tego uczucia. A warto dodać, że w okresie mojej młodości (powiedzmy), gry na Atari w Polsce wydawało się nieco inaczej, ale to już zupełnie inna historia…

Galagon oraz Draconian – ależ obie mają fajowe okładki! Znowu postrzelamy na A2600.

Na potrzeby tego artykułu postanowiłem rozpakować jedno z pudełek – w celu uwiecznienia na zdjęciach. Po zdjęciu plomby z torebki wypakowałem zawartość – instrukcja, cartridge, plakat. Wszystko w kolorze, na kredowym papierze, samo pudełko lakierowane – pełna profesjonalność, tu muszę pochwalić Alberta z AtariAge, nie zrobił tego na odczepnego – tak, jak wydaje VideoSales61 (marna naklejka na cartridge, w niskiej jakości, instrukcja szczątkowa lub jej brak). Pudełka są małe i zgrabne, jedyne co razi – to ich otwieranie. Mimo, iż papier jest satynowany i lakierowany, to typ zamknięcia sprawia, że należy to robić ostrożnie. Osobiście dałbym nieco wyższą jego gramaturę, aby całość była sztywniejsza. Ale ogólnie jest ok. Tym bardziej, że same gry powędrują do konsoli, a pudełka pewnie do szafy lub na półkę – bardzo mi się podobają (tylko brak miejsca na nie, póki co).

Pijany byłem, że kupiłem 2 x Scramble na Atari XL/XE? Hmmm. Dobrze, że nabyłem też wersję na Atari 2600 (po prawej)!

Co do samych gier – nie będę ich tutaj opisywał, zresztą ich ogrywanie pewnie nieco mi zajmie (sporo rzeczy mam teraz na głowie, głównie w sprawach wydawniczych). Ale mam cichą nadzieję, że wreszcie da się namówić RetroBorsuka i Larka na live z Atari 2600 JR i cartridgem Harmony. Fajnie by było, aby imć Pan RetroBorsuk porównał sobie wykonanie tych znanych hitów na A2600 z innymi wersjami – szczególnie jestem ciekawy opinii na temat Bosconiana (nazwanego tu Draconianem) czy Super Cobry, że o jednej z ulubionych gier wspomnianego sierściucha, czyli Scramble nie wspomnę. Wszystkie zakupione przeze mnie gry są w systemie „PAL 60”, więc kolorystycznie nie powinny odbiegać od wersji Europejskich. Ciekawi mnie tylko, że pozostawiono odświeżanie 60Hz, zamiast standardu 50Hz, ale przypuszczam, że to ze względu na testowanie w USA.

Atari Vox + dla Atari 2600 i 7800, Vectrexa i możliwe, że w przyszłości dla Atari 8bit. Synteza mowy i zapisy stanów gier.

Powrócę jeszcze do AtariVox+. Urządzenie jest wpinane do drugiego portu joysticka, obecnie wspomaga 33 gry na Atari 2600 i 7800 (oraz kilka na Vectrexa). Pozwala na zapis save’ów, konfigurację i syntezę mowy. Na zapis wykorzystano EEPROM o pojemności 32Kb, co wydaje mi się sensowną wielkością. Jakość obsługi jest zależna tylko od programu. Do wad należy niewątpliwie blokowanie drugiego portu joysticka (w niektórych grach stracimy możliwość gry w dwie osoby), ale za to zyskujemy darmową wręcz syntezę mowy (oczywiście, o ile program na to pozwoli). Co ważne, jest to urządzenie łatwo programowalne, mam cichą nadzieję, że ktoś pokusi się o jego wykorzystanie w małym Atari, bo po researchu – jest to jak najbardziej możliwe. I głównie to zadecydowało o tym, że je zakupiłem. A jak będą chętni – to opiszę, jak się całość sprawuje na żywym sprzęcie. Podsumowując ten krótki artykuł – kiedy otwierałem paczkę z nowymi grami na Atari 2600 to pomimo, iż mam już nieco lat na karku, poczułem się jak prawdziwe dziecko odpakowujące wymarzony prezent! Życzę także wam takich wrażeń z nowościami na wasze ulubione retro sprzęty.

To jest hit! Galagon, czyli konwersja Galagi na Atari 2600 naprawdę się udała!

Autor: Paweł „Sikor” Sikorski


Gramy na Gazie slider

PREMIERA W GRAMY NA GAZIE!

PIĄTEK 27 SIERPIEŃ GODZ. 12:00

GRAMY NA GAZIE LIVE – Przegląd Gier na Atari 2600 / VCS + Najnowsze Hity! (Gość: SIKOR)

Sikor to atarowiec z krwi i kości. Miłośnik wszelakiego sprzętu Atari, filmów z Japońskim Godzillą oraz starego SF. Zasadniczo w opisach opiera się wyłącznie o sprzęt Atari, choć czasem nie pogardzi czym innym. Działa głównie na 8-bit, ale konsole nie są mu obce... lubi czasem popykać na maszynach Arcade, ale gry na PC go nie pociągają...