Prasa | Prawie 100 stron RETRO

Na tym portalu zapewne przeważają retro-dziady, chociaż i młodzież w ostatnich czasach lubi zainteresować się klasycznymi gierkami i sprzętem do grania sprzed 2 dekad. Jak mniemam wielu odwiedzających portal jak i sama redakcja kojarzy stare, kultowe magazyny typu Bbajtek, Play, Click, Neo, starsze PE, czy CD-Action. Nie wątpię też, że u niejednego z nas gdzieś w szafie leży chociaż jeden numer starego magazynu – który na dzień dzisiejszy jest prawdziwą retro-wspominką. Sam takowe posiadam i z autopsji wiem, że miło jest zajrzeć i poczytać sobie recki sprzed 15 lat, o tym jak zachwalano „nowy” sprzęcior itp. Retro tematy są od pewnego czasu stale poruszane na łamach PSX EXTREME, gdzie mają swój stały dział i cieszą się dużym zainteresowaniem.

Obojętne tematom retro nie jest również magazyn PIXEL, który dość mocno celuje w Starszych (i nie tylko oczywiście) graczy, którzy chętnie wracają pamięcią do starych gier i maszynek, z którymi spędzili dzieciństwo…i dalej żyją w tym klimacie, zlewając przy tym całkowicie obecne generacje konsol i gier. W ostatnim czasie wykorzystując falę popularności retro, magazyn CD-Action postanowił dodać do swojego magazynu jako dodatek – pełnoprawny numer magazynu o wdzięcznym tytule „RETRO’ w standardowej cenie CDA. Był to zapewne swego rodzaju test jak sam magazyn by się przyjął i muszę wam powiedzieć, że przyjął się lepiej niż zakładano. RETRO cieszyło się na tyle dużym zainteresowaniem i chęcią kupna jako osobny magazyn, że wydawca postanowił po jakimś czasie wypuścić retrogracza samodzielnie na rynek – tak wypuszczono ten sam nr1 do kiosków za cenę 9,99 zł i z tego co czytałem poszło mu całkiem nieźle. Jak konkretnie wypadł numer opiszę w dalszej części.

RETRO się rozeszło, a drugiego numeru ani widu ani słychu. Pomyślałem, że był to jednorazowy wyskok i zapewne na nim się skończy. Ku mojemu zaskoczeniu na 16 czerwca nagle zapowiedziano 2 nr zacnego magazynu – moja papa się uśmiechnęła bardzo szeroko. Jak napisali, tak się stało i od piątku jestem posiadaczem kolejnego numeru. Widać, że redaktorzy dużo jeszcze eksperymentują tak by jak najlepiej wpasować się w gust retro-gracza i by móc zagarnąć choć kilka okruszków tortu na tym rynku i nie wyjść na 0 (a co gorsza poniżej kreski). No dobra, na ślimaczyłem się trochę z tym wstępem to może teraz przejdźmy do tego co najciekawsze – czyli zawartości samego pisma oraz jakości tekstów jakie są zamieszczone.

RETRO NR 1

Magazyn reklamuje się hasłami: GRY/SPRZĘT/PUBLICYSTYKA, a to już przyciąga no ale nie oceniajmy książki po okładce (która swoją drogą mi się bardzo podoba). Do pracy nad tekstami wróciła tzw. Stara gwardia z CDA: Czarny Iwan; eld; Eugeniusz Siekiera; Mr Jedi; Yasiu, a pieczę nad wszystkim trzyma nie kto inny jak Smuggler. Jeżeli ktoś pamięta pierwsze lata CDA to na pewno tą gwardię kojarzy oraz naprawdę dobrą jakość ich tekstów (w przeciwieństwie do większości tego co obecnie pojawia się w CDA).

Są to ludzie wychowaniu na Retro i naprawdę wiedzą o czym piszą, zatem samo to już w pewien sposób rekomenduje nowe pisemko. Redaktorzy postawili na to by duża część tekstów oscylowała wokół głównego tematu numeru – w tym przypadku jest nim „CZAS ZAMIECI: Blizzard – droga na szczyt”.
W związku z tym oprócz samych wzmianek o firmie i jej dokonaniach od momentu powstania mamy teksty takie jak:
– O orkach i ludziach (czyli RTS-owy fenomen)
– Fresh meat (chwyt za jaja Diablosa)
– Trzy razy tak (czyli słów parę o StarCrafcie)
– Diabła rogi dwa (czyli co tym razem diaboł pokaże)
– Po diable (czyli trochę o WarCrafcie III)
– 12 lat w Azeroth (wojowanie WoW-a)
– Warcrqaft Adventures: Lord of the Clans (bo była przygodówka w uniwersum WarCrafta)


Podsumowując mamy 15 stron naprawdę soczystego tekstu o Blizzie i jego growej historii co dla fanów (i nie tylko) jest naprawdę gratką. Teksty są wyważone, trochę z humorem ale konkretne i obfitujące w niezbędne informacje. Czyta się lekko szybko i wygodnie. Dalej mamy dział REPLAY, gdzie są recki… raczej może przedstawione tytuły gier i to naprawdę dobre kąski. Myślę, że każdy szanujący się fan retro znajdzie tam coś dla siebie:

– Blade Runner
– Duke Nukem 3D
– American McGee’s Alice
– The Settlers I & II
– Mortal Kombat rozłożony na 5 części
– Dungeon Keeper
– Baldur’s Gate
– Pokemon Trading Card Game
– Gothic
– Seria Tonego Hawk’a
– Star Wars: WIE Fighter
– FAJNALE! Rozłożone na 6 części
– Silient Hill 2
– Wings!

Chociaż nie jestem fanem, każdej z wymienionych gier – teksty łyknąłem wszystkie po kolei…no prawie (bo fajnale mają pierwszeństwo :P)

Dalej mamy dział PUB – czyli takie luźne podejście pogadanki i historie na tematy wszelakie. W ówczesnym retro piśmie nie mogło oczywiście zabraknąć wspominek i krótkiej historii… innego retro pisma, a jak! Zatem mamy historię jedynego takiego BAJTKA. Bardzo fajny i nostalgiczny materiał na 6-7 str gazetki. Gwarancji nie dam ale maciupeńka łezka sentymentu starym czytelnikom tego magazynu może gdzieś tam się zakręcić.
Dalej mamy mieszaninę luźnych tekstów i pogadanek jak i felietonów. Z ciekawszych to:

– wspominki o Willym – z Jet Set Willy
– ciekawy tekst o Franko i Domanie
– Czy pamiętasz stare dobre czasy – krótka wspominka o gumach z kaczorem Donaldem, wypożyczalnia kaset itp. – choć dla mnie zdecydowanie tekst za krótki

– obszerniejszy tekst o Space Invaders – prawdziwa nostalgia
– znalazła się Prehistoria Wiedźmina, czyli wszystko o tym jak to się zaczęło w grach
– mamy teksty o starych kompach – jak to się je skręcało i o problemach z tym związanych słów paręnaście o „autoexec.bat”
– znalazło się też miejsce dla nowej maszynki retro czyli przedstawienie Mini Nesa
– szersze przypomnienie o kultowym programie „SONDA” – piękne czasy…

Do tego dochodzi jeszcze parę tekstów, ale by wszystkie wymienić i choć trochę przybliżyć to bym pisał i pisał. Pierwszy numer oceniłem bardzo wysoko. Dla mnie jako gracza lubującego się też w starych tytułach jest to strzał w dziesiątkę! Naprawdę, można zasiąść o poczuć się jakbyśmy znów byli w erze tamtych gier, które często wracają podczas sentymentalnego powrotu do przeszłości. Magazyn ma 98 str i mało tego…Nie uświadczyłem w nim ANI JEDNEJ REKLAMY – pełna retro kultura!

RETRO NR 2:

Papa w kiosku cieszyła mi się niezmiernie widząc na półce już znajomy tytuł magazynu z okładką przedstawiającą krzywy pikselowaty ryj Hitlera. Co nam serwuje nr 2? A no podobnie jak poprzednio duża część tekstów oscyluje wokół głównego tematu – a tym są gry FPS – a konkretniej Historia Gier FPS. Jeżeli chodzi o moje zdanie to tym razem redaktorzy trochę jednak przedobrzyli, bo tekstów nawiązujących do tematu głównego jest dużo. Tym razem wszystko co fps-owe mamy w dziale PUB i jest tego około 40 stron, czyli prawie połowa numeru  – chociaż dla fana gatunku będzie to raj na ziemi. Ja fanem nie jestem, ale wiele gier kojarzę i osobiście „testowałem” za dawnych lat więc bądź co bądź nie narzekam. Co więc mamy?

– strzelając z oczu gracza – czyli praktyczne podejście czym naprawdę fps jest, bo jakby się temu przyjrzeć to nie jest takie jednoznaczne jeżeli chodzi o zamieszczenie tego gatunku w jednej krótkiej definicji…Tekst fajnie łączy wyjaśnienie co i jak + kilka dobrych przykładów na przełomie lat 70,80 i 90 – warte przeczytania
– krótki felieton o prywanych odczuciach pt” FPS-y które pokochałem” (na dobrą miarę dla mnie ten tekst jest trochę zbędny)
– MAZE WAR – jeżeli myślicie, że w czasach początku gier- PONG był szczytem techniki…to poczytajcie jakie cuda działy się w FPS-ie 3d! z tamtego okresu
– Dungeon & Nazist czyli dlaczego 25 letni Wolfenstein 3d jest tak rozpoznawalny choć nie był on pierwszym przedstawicielem tego gatunku. Bardzo obszerny tekst zabierający nas 25 lat wstecz opisując o miodności gry + parę fajnych modów

– Amiga: Ostatnia Wojna – niby sprzęt, ale jednak temat strzelanek i oto mamy tekst przedstawiający batalie jakie mogliśmy przeżyć na wspomnianej maszynce
– LAN Party – czyli jak po kabelkach radzono sobie z graniem nawet nie marząc o światłowodach
– nie zabrakło tekstu o ojczystym rynku w temacie czyli o Polskich FPS-ach stron dwie – nawet nie wiedziałem, że niektóre tworki były z PL ^^
– każdy kojarzy Dooma prawda? Skoro tak to każdy też wie, że dzięki tej grze powstało określenie gier jako „ DOOMo podobne” i tu mamy tekst DOOMY INACZEJ
– trochę odetchnięcia od hitlerowców, mutantów a trochę łagodniej o tym jak John Cormack i John Romero zrewolucjonizowali granie na PC w tekście Bystrzak kontra kosmici
– lekka i chwilowa odskocznia od strzelania by poczytać o Telewizyjnej Grze Wideo, czyli o konsoli Made in PRL (ktoś coś posiada? Ja widziałem taki sprzęt na yt oglądając materiału na arhn.eu – fajny retro sprzęcik)
– Pegazus też swoje strzelby miał czyli o tym jak wymachiwało się pistoletem przed tv- gdzie moja spluwa????

Podobnie jak ostatnio o Bajtku była mowa tak w tym nr trochę sekretów TOP SECRETU. Dalej odchodząc lekko od głównego tematu, a przynajmniej od hitlerowców tekst o tytule „Transformacja, czyli tajemnica płci Zoltara” – dobrze przeczytać o bohaterach Załogi G. Od tego momentu zaczynamy dział REPLAY i tekst o tytule….Wciąż nr 1 – wiecie kto? No tak…DOOM ;)
Dalej mamy już konkretnie przedstawione gry (tak tu wciąż sobie postrzelamy!)
– Anielski Bullet time – Requiem: Avening Angel
– Zemsta zza grobu – Blood
– Wstrząs dla gracza – Quake
– Psy Wojny – Solider of Fortune
– Horror w trybie turbo – Aliens vs. Predator
– Nie-sa-mo-wi-ty – Unreal
– Nie do zdarcia – Unrel Turnament
– Jestem legendą – Half-Life
– Nie ma mocy a jest moc! – Star Wars: Dark Forces
– Do tego stare Medale, Serious Sam, Cod-y, Metal Gear
W końcu w tej strzelankowej przepychance mamy odskocznie do:
– Wyspa skarbów czyli The Secret of Monkey Island
– Shogun Total War
– Rollercoaster tycoon
– MDK
– Need for speed special edition
– i na koniec Bądź jak Indy, czyli Total Eclipse

Na tym koniec wyliczanki i chociaż zdecydowana część do strzelanki to przyznam, że i tak miło mi się czytało każdy tekst – choć nie ukrywam, że dzięki różnorodności poprzedniego nr – ten w mojej ocenie wypadł o oczko niżej. Nie zmienia to jednak faktu, że nie było mi żal ani grosza z tych 9,99zł (magazyn już pojawił się od początku samodzielnie a nie jako dodatek do pisma) i z wypiekami czekam na kolejny numer – chociaż mam świadomość, że nie nastąpi to zbyt szybko. Jednak z racji braku takiej maści na rynku warto czekać. Czyta się naprawdę dobrze i nie wątpię, że każdy znajdzie coś dla siebie ;)

Sama redakcja jest otwarta na pomysły, propozycje jak i zastrzeżenia. Na podanego maila można wysyłać nasze opinie i pomysły by urozmaicić pismo i pomóc zbudować naprawdę dobry magazyn retro. Jesteście za takim magazynem? Ja zdecydowanie tak, bo retro jest na czasie a powrót do starych gier sprawia wiele przyjemności – o czym świadczy coraz większa popularność starszych gier i sprzętu oraz sam fakt istnienia i prężnego rozwijania się RnG! [no, no, wazelina musi być – Nacz.Os. Rep.]. To tyle ode mnie, możecie przedstawić własne spojrzenia na to wszystko, mam nadzieję że nie zanudziłem, a bardziej zachęciłem. Moja ocena obu numerów to 3 lampki w skali RnG!


Tekst podesłał nam Gomlin

*Materiały użyte w tekście pochodzą z oficjalnej strony CDA

Inne artykuły:

Książka | Fighting Fantasy – The Eye of the ... Wchodzę do ciemnego, zagraconego pokoiku z wielkim kotłem pośrodku. Mieszająca w nim wiedźma napuszcza na mnie dwa nietoperze-wampiry, kiedy tylko otw...
Książka | Planescape – seria Po książkowym niewypale jakim były części Wrót Baldura w ostatnim „odcinku”, postanowiłem iść na detoks i poczytać coś co przywróci mi wiarę w tego ty...
Książka | Greyhawk – seria Kolejny raz wracamy do Greyhawka. W jednym z poprzednich odcinków zajmowaliśmy się trylogią przygód Justicara i jego świty. Tym razem trzy niezwiąza...

19 Comments

  1. Muszę przyznać że widziałem ten magazyn na sklepowej półce, ba wziąłem go nawet do ręki i jak mawia dziadek „przerzuciłem” go na szybko.
    Nie zrobił na mnie większego wrażenia ale po przeczytaniu Twojego wpisu uświadomiłem sobie że nie oglądałem co przerzucałem bo skoro nie zauważyłem chociażby braku reklam, które w życiu codziennym towarzyszą nam częściej jak śniadanie. Z pewnością zaopatrzę się w jeden z nr. Jeszcze słowo odnośnie częstotliwość ukazywania się, regularnie kupuję jeden obszerny kwartalnik i komiks SW ukazujący się co dwa miesiące. Muszę przyznać że bardzo odpowiada mi opcja kwartalnika, sporo czasu na spokojne czytanie jak i dość długie wyczekiwanie wzmaga u mnie apetyt.

  2. Ja z jednej strony jestem zramolałym dziadem bo tylko w stare gry gram, ale z drugiej poszedłem do przodu bo od lat prasa u mnie nie jest brana pod uwagę. Nie chodzi o treści, autorów, czy nawet cenę. Ja nie mam po prostu ochoty na czytanie prasy – internet wyparł wszystko. Szybki dostęp do treści, jeśli trzeba filmiki, grafiki, mapy. Jak chce poczytać to sięgam po książkę. W związku z tym RETRO mimo ciekawej tematyki nie zagości u mnie (choć ten tekst o THPS mnie interesuje). Może gdyby tak kwartalnik jak mr Bukovski sugeruje to był to hmmm opcja dla mnie z pewnością lepsza.

    Btw. ponoć będę w nowym PSX Extreme – jedynie symbolicznie, ale o RnG będzie micro wzmianka hehe

    • Ooo to widzę jakieś grubsze wtyki tutaj ;) Będę wertował numer aż znajdę :P
      A co do papierowego czytania – to dla mnie czytanie fizycznego magazynu zarówno takiego PE czy Retro – jest w pewnym sensie takim przedłużeniem dzieciństwa. Nie da się ukryć, że prasa wymiera. Masę dobrych magazynów upadło przez coraz mniejsze zainteresowanie papierem. Przez internet i jego szybkość przekazywania i wyszukiwania informacji wydanie papieru przestaje być powoli opłacalne – nic dziwnego, że np ppe jest wciąż rozwijane i ulepszane bo w tym tkwi jeszcze nadzieja a PE może upaść i pewnie się z tym liczą.
      Ja wciąż wolę fizyczne informacje na papierze (często na kibelku, heh) – tak czytałem o grach za dzieciaka i tak bdb czyta mi się obecnie. Oczywiście takie PPE jest pewnym uzupełnieniem – newsy, filmiki itp ale recki i felietony wolę na papierze :) No i jest jeszcze RnG – czyli skarbnica retro, którą odwiedzam bardzo chętnie z racji jakości tekstów i samej tematyki ( magiel! )
      Co do magazynu Retro – też w sumie przyznam, że dłuższe czekanie na nowy nr zmaga apetyt ;)

    • Niby śmieszki i heheszki… ale na autentyku to polecałem też ten magazyn mojemu kumplowi. Ten ruszył w miasto i dzwoni do mnie z ryjem:
      Tej co Ty za gówno mi polecasz o jakiś gwiazdach srazdach ?
      Mówię mu, że na poważnie jest magazyn o grach…
      Kioskarka wali tekstem „To jest jedyna gazeta Retro na rynku”
      Dopiero w Inmedio byłą bardziej rozgarnięta osoba, która od razu wiedziała o jaki magazyn o grach chodzi, heh ;)

  3. Okej, ja co prawda też od prasy drukowanej w zasadzie się odzwyczaiłem (CD-Actiony, Pixele niet, „Ekstrim” głównie w PDFach), ale taki Retro, w dodatku z taką kadrą autorów, może być ciekawą lekturą. Jak następnym razem przywieje mnie do jakiegoś saloniku prasowego, to nie omieszkam poszukać. Dzięki za wycerpujący tekst!

  4. Kolega z roboty kupił pierwszy numer tego retro kilka miechów temu, musze przyznać że całkiem fajnie im to wyszło, ale głównie chodzi o retro na pc, więc odpadam.

  5. Tym tekstem trochę mnie nakręciłeś na ten magazyn. Mam nadzieję, że gdzieś będzie jeszcze do zdobycia pierwszy numer, bo bardzo chciałbym go przeczytać :)

  6. Kupiłem 2 numer i myślałem, że dostanę orgazmu, bo opisywali prawie same strzelaniny (nawet znalazłem strzelankę, której nie ograłem, a myślałem, że to niemożliwe, kweh!). Pierwszy numer zamówiłem kilka dni temu.
    Nie sądziłem, że CD-Action zmajstruje coś ciekawego. Kiedyś kupiłem ich Playboxa i myślałem, że jebnę, taki to poziom był żałosny. Ale tu ekipa daje radę. Smugller zrobił dobrą robotę, nawet Koso się naprodukował na wierszówkę.
    Warto poczytać. Polecam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*