Publicystyka | Piepacker – Kanapowe rozgrywki dziś, czyli granie multiplayer online

Chyba każdy tak miał w swoich szczenięcych latach, że gnał ze szkoły, by albo wskoczyć do przybytku z grami arcade albo w późniejszych czasach, kiedy już przenieśliśmy się z graniem do domu, zasiąść w domu przed komputerem lub konsolą i oddać się przyjemności grania.


Wiadomo, że najwięcej frajdy było wtedy, kiedy można było grać we dwójkę lub w większej liczbie osób. I to bez względu na to, czy to był tryb rywalizacji, czy kooperacji. Ileż to frajdy sprawiało nam pokonanie kolegi, kuzynostwa czy rodzeństwa albo wspólne pokonywanie kolejnych etapów. Kiedy dorośliśmy to takie kanapowe rozrywki (jak to brzmi) zmieniły się na rozgrywki online. Już mniej czasu było na to, by spotkać się u kogoś przed wspólnym TV, ale i też gry się zmieniły i gracze przenieśli się na tą formę.

Film promujący kampanię Kickstarterową i platformę Piepacker. 

Jednak my retro gracze zawsze pamiętamy, że największy fun jest nie w milionach pikseli na ekranie i dziesiątkach fpsów. Dla nas najważniejszy jest świetny gameplay okraszony nutką nostalgii. Przez długi czas, jeśli chcieliśmy pograć w nasze ulubione gry z kolegą, to trzeba było właśnie się spotkać. Początkowo niektóre konsole próbowały udostępnić tryb online, z różnym skutkiem. Sytuację poprawiły komputery. A raczej możliwości emulatorów, które oferowały możliwość połączenia się online i rozgrywania partyjek z kolegami po drugiej stronie kabla. Nie wszyscy jednak mieli wystarczające umiejętności, by skonfigurować wymagane narzędzia, dlatego zaczęły się pojawiać prekonfigurowane rozwiązania. Na przykład dedykowany dla miłośników Sensible World of Soccer – ASWOS czy Amiga Live dla miłośników gier z Amigi, na której to „platformie” można znaleźć wiele tytułów, a jeśli jakiegoś brakuje to autorzy mogą go doinstalować. Polecam Amiga Live do grania w Wormsy amigowe – świetna sprawa. Dla miłośników gier arcade autorzy MAME, czyli najpopularniejszego emulatora arcade, udostępnili MAMEHub służący do rozgrywek online, umożliwiający nawet grę użytkowników różnych systemów operacyjnych. Do całej zabawy przydaje się się również Zoom czy inny Discord, dzięki którym można było się połączyć głosowo lub nawet w trybie wideo i rozmawiać z grającymi. Idąc dalej zaczęły się pojawiać rozwiązania, które upraszczały tego typu zabawę. Aby już nie było potrzeby konfiguracji narzędzi, tylko czerpanie przyjemności z samej gry. Różne rozwiązania, które uruchamiały gry w przeglądarce spowodowały, że do czerpania przyjemności z retro wystarczyła tylko przeglądarka internetowa. Pojawiły się również platformy, które na podobieństwo PSN lub innych Steamów pozwalały uzyskać dostęp do gier w formie abonamentowej. Kilka z nich nawet przetestowałem, jednak nie przypadły mi do gustu, bo przeważnie sprawiały problemy z kontrolerami i sterowaniem, a to jak wiadomo jest w grach najważniejsze.


Ekran startowy platformy i prezentacja ekskluzywnej gry multiplayer – klon Bombermana w klimatach Arsene Lupin. 

Jakiś czas temu natrafiłem na informacje na temat platformy, która bardzo mnie zaciekawiła. Autorzy uruchomili kampanię zbiórkową na Kickstarterze i ogłosili, że chcą dać ludziom platformę, która połączy możliwość grania online w gry z różnych platform (arcade, konsole itp) oraz socjalizacji audio-wideo w jednym i to w uproszczonej formie. Dodatkowym interesującym elementem platformy ma być (ma, bo jeszcze nie jest, ale o tym za chwilę) możliwość grania w gry konsolowe, które mamy na swoich cartridgeach. Do platformy bowiem dołączona ma być przystawka w formie konsoli z kilkoma adapterami, która umożliwia uruchomienie gry z fizycznego carta i zaproszenie do rozgrywki online kolegi, czy koleżanki, którzy nawet nie będą musieli posiadać tej gry. Platforma uruchamiana jest w przeglądarce i tam oferuje wszystkie funkcje. Czyli różni się w tym przypadku od wcześniej wspomnianych rozwiązań, czy rozwiązań typu Stadia lub GeForce NOW, w których gry uruchamiane i rozgrywane są na zewnętrznych serwerach a na komputerze gracza wyświetlane jest tylko wysokiej jakości wideo. Platformy te wymagają, aby każdy z graczy posiadał grę w swojej bibliotece (są już tricki i hacki pozwalające grać w te gry, również kiedy mamy tylko jedną kopię gry – kto jest zainteresowany, ten sobie poszuka jaki jest sposób na to :P). Wspomniane platformy przeznaczone są głównie dla tych, którzy nie mają mocnych konfiguracji, by móc grać w wymagające produkcje. Cała moc obliczeniowa potrzebna do gry jest w chmurze, a komputer, czy dowolne urządzenie z aplikacją kliencką (można ją uruchomić na komórce, czy nawet na telewizorze) tylko służy za wyświetlane obrazu i przekazywanie kontroli do serwera. Wymagane jest jednak bardzo dobre połączenie internetowe, by jakość obrazu była wysoka i input lag był niski.


Partyjka w Wormsy World Party – to może być dobry pomysł na wieczór – online.

Wracam jednak do platformy, o której chciałem tu napisać. Platforma ta to Piepacker. I od maja tego roku (2021) można już na niej zakładać konta. Wcześniej testowali ją beta testerzy, którzy wsparli kampanię. Byłem jednym z nich i miałem możliwość testować i zgłaszać błędy na etapie wczesnym. Co jednak zachęciło mnie w ogóle do wsparcia tej platformy, to ciekawość rozwiązania i to, że tylko wspierający będą mieli możliwość korzystania ze wspomnianych przystawek umożliwiających granie z fizycznych kopii gier. Autorzy zapowiedzieli, że adaptery nie będą dostępne w normalnym obiegu. Czy tak zostanie, to czas pokaże. Ja wybrałem dwa adaptery – NESa oraz GBA. Dostępne były jeszcze inne, np. na SNESa lub Mega Drive. Nawet bez fizycznych urządzeń platforma udostępnia ciekawe rozwiązanie oraz pokaźną kolekcję tytułów gotowych do uruchomienia. Poczynając od klasyków w postaci Micro Mages, SWOSa, Wormsów, Earthworm Jima czy Soccer Kid, a kończąc na eksklusiwach przygotowanych specjalnie na tą platformę – jak na przykład Arsene Lupin Gentleman Bomber (klon Bombermana). Oprócz gotowych gier do uruchomienia istnieje także opcja BYOG (czyli Bring Your Own Game), dzięki której możliwe jest wgranie posiadanych obrazów gier na GBA, NESa, SNESa, Genesisa oraz Game Boya. Platforma nie wnika (nie weryfikuje, bo nie ma jak) w pochodzenie obrazu, ale autorzy wierzą, że użytkownicy uruchamiają tylko obrazy posiadanych przez siebie gier. Dodatkowo w pewnym momencie, jako ostatni próg kampanii, autorzy dorzucili jeszcze wsparcie obrazów PSX’a, który ma być uruchomiony w późniejszym czasie. Biblioteka gier wbudowanych w platformę jest ciągle rozbudowywana i powstają nawet dedykowane indyki dostępne tylko tam. Prawie wszystkie gry, które są proponowane udostępniają możliwość gry w trybie multiplayer. Wystarczy uruchomić grę, wysłać do kolegi zaproszenie w postaci linka, i już można bawić się wspólnie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystywać również platformę do grania w gry samemu. Tym bardziej że część gier jest tylko w trybie solo. Pytanie może się pojawić, po co taki tryb, skoro można emulować sobie to lokalnie na komputerze? A choćby po to, by nie musieć konfigurować emulatora oraz móc kontynuować grę w ostatnio zakończonym miejscu i to na dowolnym komputerze a nie tylko na własnym, gdzie mamy wszystko skonfigurowane. Wystarczy wejść na platformę, zalogować się, i już można kontynuować w miejscu, w którym zakończyliśmy rozgrywkę – super sprawa, gdy nie mamy akurat przy sobie swojego komputera a mamy dostęp do jakiegoś z przeglądarką. Autorzy zapowiadają, że platforma będzie działać również w przeglądarkach na urządzenia mobilne, co na razie nie jest jeszcze wspierane.


To tutaj, można załadować do platformy obraz gry, aby poczuć ducha coop-a znanego z lat dziecinnych i przypomnieć sobie granie z kolegą w ulubione gry.

Choć nie znam szczegółów technicznych, to podejrzewam, że całe rozwiązanie pracuje jak wspomniane wcześniej platformy Stadia czy GeForce NOW. Uruchamiając grę na serwerze, a do klienta przesyłając jedynie obraz. Atrybutem przemawiającym za tą platforma jest to, że mamy wszystko od razu skonfigurowane w jedynym miejscu. Platforma od razu udostępnia możliwość rozmowy wideo i audio i umożliwia grę do czterech graczy jednocześnie (uzależnione jest to od gry, oczywiście musi to sama w sobie wspierać). Jeśli chodzi o rozwiązanie sterowania to można grać przy użyciu klawiatury, ale oczywiście najwięcej frajdy daje możliwość gry przy użyciu pada. Platforma wspiera większość dostępnych na rynku kontrolerów i wsparcie to wychodzi bardzo dobrze. Ja testowałem ją z jakimś padem chińskim oraz z padem od Xbox 360. W obu przypadkach gra się bardzo dobrze i nie czuć żadnego input laga czy problemów. Lepiej jednak gra mi się na padzie od Xbox, bo ten jest dla mnie dużo wygodniejszy. Chyba nawet lepszy niż od konsoli Sony. Przetestowałem oczywiście granie w trybie multiplayer i tu również nie było żadnych problemów. Gra się wygodnie i czuje się, jakby się stało ramię w ramię przy automacie. Zresztą zerknijcie na filmik dziewczyn, które testowały platformę i ogrywały różne gierki, między innym Micro Mages, które wraz ze zgredami ogrywaliśmy i my – tyle, że kanapowo.

Czy takie granie online coś nam odbiera? Dla mnie na pewno element socjalizacji. Bo umówmy się, że nawet najlepsza platforma, czy sposób komunikacji online, nie daje tego, co dają spotkania na żywo i możliwość rozmowy w więcej osób równolegle. Zrozumie to każdy, kto uczestniczył w spotkaniu online większej liczby osób. Zatem mimo istnienia tego typu platformy, ja, jeśli tylko to możliwe, spotykam się z ludźmi na zlotach czy przy innych okazjach i tam przy rozmowach i wspólnych grach miło spędzam czas. A jakie Wy macie przemyślenia w tym temacie? Wolicie online czy na żywo? Może spotkamy się na zlocie lub na platformie?


Xenocrisis – indyk z 2019 wydany na Sega Mega Drive i sportowany później na inne platformy, jest dostępny też na Piepacker. Całkiem fajna gra na multiplayer – świetna mechanika. Polecam.

P.S. 1 Jak tylko otrzymam sprzęt, który zamówiłem przy zbiórce, to nie omieszkam go przetestować i opisać. Mamy je otrzymać w okolicach listopada i liczę na to, że autorzy dotrzymają terminu. Nie chciałbym, by projekt zakończył się tak, jak inny, który wsparłem, gdzie na zamówione produkty czekamy już trzeci rok i póki co nie wiadomo kiedy się doczekamy, bo produkcja ciągle jest przekładana.

P.S. 2 Ostatnio zauważyłem, że albo ta platforma ma duże wymagania od komputera, na którym jest obsługiwana, albo niektóre gry jeszcze są w fazie testowej. Pojawiła się gra Prehistorik Man na SNES i nie byłem w stanie w nią grać. Bardzo mocno się przycinała, nie pomógł nawet restart kompa i odpalenie na czystej przeglądarce. Zgłosiłem to do autorów, zobaczymy czy poprawią, czy to kwestia sprzętu.

P.S. 3 Póki co platforma służy mi głównie jako ciekawostka, z powodu braku czasu. Ale jak tylko odkopie się z moich spraw, to na pewno przysiądę i chętnie pogram z kimś online. Ktoś chętny na kolejkę?

Informatyk z krwi i kości, z komputerami ma styczność od dziecka - najpierw z automatami arcade a potem już z prawilnymi komputerami. Od początku zafascynowany grami następnie przesiadł się na programowanie i tak już przez długi czas zostało aż przestał również programować :). Teraz gracz okazjonalny, głównie retro gry oraz nowe na retro sprzęty. Ulubione gatunki: platformery, shmupy, przygodowe, logiczne, salonówki. Posiadane platformy: Commodore 64, Amiga 1200, Atari 65xe oraz emulacja z adapterem joysticka pod USB (po zminimalizowaniu kolekcji, część gier ogrywa na różnych emulatorach, bo łatwiej nagrywa się wideo) Chciałby mieć w domu automat arcade...