Relacja | 8bit Party vol.3

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie4 marca 2016 w Siemianowicach Śląskich odbyła się kolejna odsłona retroposiadówy o nazwie 8bit Party vol.3. Nie zabrakło tam i nas o czym informowaliśmy na naszym profilu na FB. Jak wrażenia? Mega pozytywne, mi szczena opadła, a Borsuk kręcił się po stoiskach jak gówno w przeręblu wyrywając wszystkim joye z łapy. Z resztą jak zwykle się rozpisał poniżej.

 

RepipRepip:

W sumie nigdy nie byliśmy na imprezie stricte retro, zloty graczy „dzisiejszych” mamy już za sobą, ale one mają zupełnie inny charakter. Gdy za pośrednictwem ppa i atarionline dowiedziałem się, że w okolicy mamy taki event to grzechem byłoby nie wpaść, Borsuk również nie widział problemu, więc pozbieraliśmy jeszcze kilku znajomków i w drogę. Nie znając na żywca nikogo na miejscu jechaliśmy trochę w ciemno nie wiedząc właściwie czego się spodziewać. Szybko przyszło pozytywne zaskoczenie, jakoś specjalnie się nie bawiąc w ceregiele przywitaliśmy się z każdym i obskakiwaliśmy każde stoisko po kolei. Na początek było kilka opadów szczeny, pierwszy raz widziałem na żywo Commodore 16, 128D, Atari Lynxa, czy ZX Spectrum+, a potem zaczęły się czary… Azz zaciągnął nas do swojego kąta i zaprezentował C64 z podłączonymi dwoma SID’ami i mikserem – mocny stuff jak się tak jak on potrafi z tego wyciągnąć konkretne efekty, po melodyjce z gliniarza z Beverly Hills miałem mindfuck. Potem kolejne zdziwienie jak larek do swojego ZX Spectrum+ podłączył smartfona i po lekkiej konfiguracji emulował on magnetofon (raz podczas wgrywania na gumiaku, ktoś zadzwonił i przerwał wgrywanie, sobie moment wybrałeś ja tu gre wgrywam ;)). To mi szczerze mówiąc nawet do głowy nie przyszło, przywykłem do czytników kart SD, ale nie tego. Fajny był też postapo C64, którego widziałem wcześniej na fotkach w K&A Plus. Customowe modele to bardzo ciekawy i szeroki temat, może uda się nam go jeszcze nie raz poruszyć.

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

Fajnie było poznać larka osobiście i na żywo, bo wywiad robiliśmy drogą mailową. Nie było jeszcze Laury, choć Borsuk sobie już carta zaklepał ;). O ile do Klonów byłem przekonany od początku, tak Wielki powrót pingwinów lekko dziwnie brzmiał (nie do końca zczaiłem, o co tam chodzi). Po zobaczeniu tego na żywo chciałbym jednak zagrać bo w rzeczywistości gra wygląda zajebiście, tylko Borsuk się dorwał do stanowiska, a ja miałem misję „rób fotki” przez co prawie nic nie grałem.

Ogólnie było mega pozytywnie i pewnie jeszcze do Siemianowic Śląskich nie raz zawitamy. Bo nie na co dzień się widzi ludzi analizujących bebechy stacji dyskietek do C64, czy ekipę bawiącą się na Pegasusie. Do tego te wieczne „pinkanie i plumkanie” wydobywające się z wszystkich maszyn i tworzące ten niepowtarzalny klimat, a gdy do tego niesie się hasło „ta gra jest zajebista bo nie wyszła na Atari” to już w ogóle nie mam pytań hehe.

RetroBorsukRetroBorsuk:

„Commodore i Atari na jednej sali stali i się nie przezywali!” Niech już ten fakt pojednania odwiecznych wrogów (a w szczególności miłośników tychże komputerów) będzie dla Was największą zachętą do odwiedzenia w przyszłości takich magicznych imprez jak 8-Bit Party Vol. 3! A dlaczegóż magicznych? Powiedzcie mi, w którym miejscu na świecie można jednocześnie cofnąć się w czasie do swojej młodości i spotkać podobnych sobie zakrzywiających czasoprzestrzeń pozytywnych wariatów? Do tego jakich wariatów! Oni ciągle grają na swoich rozbudowanych do granic możliwości, ponad trzydziestoletnich komputerach, w te stare, zajmujące śmieszną ilość kilobajtów, rozpikselizowane gierki z dzieciństwa! Oni wciąż, z pasją i oddaniem tworzą nowe osprzęty rozszerzające możliwości 8-bitowych maszyn poza wyobraźnię ich projektantów! Oni cały czas, z radością i zapałem, a jednocześnie zupełnie hobbystycznie kreują nowe, cyfrowe światy w swoich najświeższych grach na te zapomniane przez niektórych maszyny! Gracze, twórcy, programiści… Maniacy… RetroManiacy! Dlaczegoż tak późno trafiłem w Wasze skromne progi…

Ale od początku… Repip coś tam marudził o jakimś 8-bitowym zlocie, ja i moje atarowskie serce przyklasnęliśmy od razu, dokooptowaliśmy dwóch chętnych gagatków i wyruszyliśmy w nieznane… Sprzętów żadnych nie tachaliśmy, gdyż na pierwszy ogień nie ma co szaleć, trzeba najpierw zrobić rozpoznanie… Oczywiście mimo tego i tak Naczelny skasował za podwózkę moją ceglaną Amisię 500, ale to już zupełnie inna historia ;-)… Zobaczymy najpierw z czym to się je, a w przyszłości wbijamy na pełnej rukwie wraz ze swoimi milusińskimi retrogratami! Na miejscu okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują, zaś RetroManiacy okazali się naprawdę cholernie sympatyczną, pomocną i koleżeńską brygadą i od razu przyjęli nas jak swoich. Widząc zgromadzone w jednym miejscu wszelkie ataryny, komody, gumiaki wymieszane wraz z butelkami życiodajnego złotego trunku wiedziałem, że atmosfera będzie naprawdę swojska!

Z ludzi obecnych kojarzyłem tylko larka (i dodatkowo tylko ze zdjęcia), więc od razu zaznaczę, że jeżeli pomyliłem kogoś nicki lub po prostu nie pamiętam czyjegoś – chciałbym z góry przeprosić – do gier mam zdecydowanie lepszą pamięć niż do ksyw. Przywitałem się ze wszystkimi i zacząłem oglądać zebrane eksponaty, a w nich między innymi: wypasione ataryny i komody, wypieszczone gumiaki, wielgachny Commodore 128D, nigdy nie widziane przeze mnie na żywo Commodore 16 oraz Atari Lynx. Najbardziej zaciekawiła mnie C-16-tka, niestety maniak obsługujący to cudeńko, nie miał ze sobą ani magnetofonu, ani żadnych gier, więc zadowoliłem się obejrzeniem paru dem, w tym jednego wyróżniającego się całkiem powabną kobitką w nim umieszczoną. Nieźle jak na 16 kB! A gry zobaczymy następnym razem.

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

Następnie wziąłem na celownik Cook’a posiadającego świetnego, falloutowego C-64 zrobionego własnym sumptem w całkiem zgrabny sposób. Jego zdjęcie możecie właśnie podziwiać powyżej. Zaprezentował mi w akcji swoją bestyjkę, mieszając jednocześnie wajchami pod obudową i zmieniając w locie parametry swojej komody! JiffyDos, normalny C-64, coś tam jeszcze, a w instrukcji pisali przecież, żeby nawet dżoje wyciągać przy wyłączonym kompie… Cook okazał się na tyle uprzejmy, że bezproblemowo sprawdził moją Atmegę 1284, prezentując przy okazji konkurencyjnego SD-Boxa (oba urządzonka to czytniki kart SD do C-64). Jako, że premiera Dooma na nextgeny blisko, pokazał mi grywalną wersję tej gry na Komodę zatytułowaną Mood, a na koniec zaatakował grą, która zniszczyła moją psychikę doszczętnie… Zgwałć Małpę! (Rape an Ape!) – bo o niej mowa, to taki zbereźny klon Donkey Kong’a! No może trochę przesadzam, bo grywalnościowo obie pozycje koło siebie nawet nie stały, jednakże bossa w postaci kobiety zarażającej naszą małpeczkę AIDS trzeba zobaczyć! Także szlachetny, tytułowy cel naszej misji nie jest w kij dmuchał…

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

Później pomęczyłem kolejnego z maniaków – chyba Vato jeżeli się nie mylę, który pozwolił mi zaprezentować Repip’owi na swoim hiper atari – takie 8-bitowe killery jak Drop Zone czy Jet Boot Jack. W międzyczasie larek i Alf pojedynkowali się na śmierć i życie w World Karate Championship (wersja ze wszystkimi tłami), zaś wszyscy Kommodorowcy zagrywali się jak jeden mąż w kapitalną komnatową grę przygodową o samurajskim króliku – Usagi Yojimbo! Podsiadłem kogoś C-128D i przeleciałem dwa mosty w River Raid, pozbierałem trochę diamentów w nieśmiertelnym Boulder Dash’u, ktoś męczył nieoficjalny hack Króla Lwa na Pegazusie… Utwierdziłem się, że port Prince of Persia na C-64 jest wyborny, zaś kolega obok mnie, że Yoomp! to atarowski niszczator… Dałem się pozabijać w Ghosts’n Goblins Arcade, którego odpalił mi z kartridża niejaki Nekroskop prezentując swojego kosmicznego Commodore’a –  w środku miał tyle sprzętu władowane, że tylko lodówki brakowało…

I wtedy usłyszałem jak pełnym podniecenia głosem woła mnie Repip, spojrzałem na niego i widziałem już, że popuścił… Zaciekawiony powodem jego popołudniowego moczenia skierowałem się w kąt sali, z którego płynęła niesamowicie intensywna i energiczna muzyka, a wszyscy będący w jej zasięgu podrygiwali rytmicznie. „Ki diabeł?!”– pomyślałem! A to nie diobeł żaden, tylko cholera Azzorek ze swoim muzycznym Komciem, ze zdublowanym, zmutowanym, sklonowanym, czy jak to się zwie profesjonalnie – sześcio kanałowym SID’em, wzmocnionym i na dodatek puszczonym z pogłosem – dawał taki odjazdowy koncert, że głowa mała! Po cichu zacząłem żałować, że mam już DJ’a na swoje wesele…

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

Żeby atrakcji było mało to nagle wylansował się kolejny przesympatyczny jegomość, notabene mój imiennik Adam i zarzucił w moje łapska Atari Lynx’a z czterema grami. Ale wielka cegłówka jak na handhelda i jakie świetne kartridże! PaperBoy zaprezentował się bardzo ładnie, kolorowo i płynnie – zdecydowanie lepiej niż na 8-bitowych wersjach domowych, jednak to gra Shadow of the Beast w wydaniu na Ryśka była gwoździem programu! Praktycznie równie ładna jak na amidze grafika (mniej parallaxy), wpadająca w ucho i zbliżona do pierwowzoru muzyka oraz ulepszona i bardziej urozmaicona rozgrywka (wiele nieobecnych w amigowej wersji elementów platformowych czy wind, odmienni bossowie) to największe plusy tej konwersji. Cholera, a miałem już nie kupować żadnych retrogratów…

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

Na koniec zostawiłem sobie największą, jak dla mnie atrakcję – czyli pogadankę z larkiem, człowiekiem, który ciągle tworzy coraz lepsze gry na Małe Atari, a na dniach (no, może miesiącach) będzie wydawał swoje opus magnum: świetnie zapowiadającą się logiczno-zręcznościową LAURĘ i to w wydaniu fizycznym na kartridżu! Pobajdurzyliśmy troszkę właśnie o tej inspirowanej Boulder Dash’em, Robbo i Hektor’em dziewoi i planach Arka z nią związanych. Po cichu powiem, że larek i jego ekipa szykują nam wszystkim kawał cholernie dobrej gry! Później nastąpiła prezentacja growego dorobku autora (nawet z „prehistorycznymi” tytułami), z której dowiedziałem się między innymi, iż Klony można ukończyć (spróbuję!), plansze są losowo dobierane z przygotowanego wcześniej zestawu, zaś algorytm odpowiadający za ruchy przeciwnika polepsza się z każdym pokonanym przeciwnikiem! I wtedy ni z gruchy, ni z pietruchy na ekran wskoczyły Pingwiny z Madagaskaru… Tfu! Co ja mówię… Wielki Powrót Pingwinów – czyli najnowsza (2014 rok) logiczna produkcja ArSoft CORPORATION została mi najpierw dogłębnie i cierpliwie wytłumaczona względem zasad, sterowania oraz interfejsu, a później oddana całkowicie do mojej dyspozycji. Mimo trudnych początków okazałem się w miarę pojętnym uczniem i ukończyłem trzy plansze w tej nowatorskiej i ciekawej pozycji (sterujemy otoczeniem i wypuszczaniem pingwinów) wymagającej od gracza szybkości działania, skupienia i podzielności uwagi. Powiem tylko, że połknąłem bakcyla i pingwiny czekają już w kolejce do zrecenzowania. A sam larek? Kapitalny, bezpośredni i mądry facet z błyskiem w oku i twórczą pasją, która zawstydziłaby niejednego młodzieniaszka!

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

Pięć godzin naszego pobytu w magicznym siedlisku RetroManiaków minęło jak z bicza strzelił i kiedy mieliśmy już wychodzić, zmaterializował się przed nami nawiedzony i wiecznie uśmiechnięty miłośnik ZX Spectrum, który szybko zorganizował drugiego gumiaka, załadował bankową strzelaninę West Bank i pozwolił spotkać się moim palcom, po raz drugi w życiu ze spectrumowską gumową klawiaturą… Dzięki Stary!

Pierwsze koty za płoty, teraz już wiemy czego spodziewać się po zlotach pokroju 8/16 Bit Party, obiecujemy, że następnym razem zabieramy ze sobą sprzęt i nie zawahamy siego użyć! Aha, i zostajemy do końca, a Repip pokaże Wam jak smarować chleb masłem hehe… A jak wrażenia? Fajnie było? Bez jaj… Przecież to był wehikuł czasu do najpiękniejszych chwil mojej młodości! Pewnie, że fajnie – wręcz zajebiście! Do następnego razu, a tymczasem…

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

TO WŁAŚNIE DZIĘKI WAM LUDZISKA ATARYNY, KOMODY I SPEKTRUSIE JESZCZE CIĄGLE ŻYJĄ!

PS. – Tych dwóch młodych uśmiechniętych młokosów na pierwszym planie  – Michał (młodszy), oraz Bartek (17 lat) – to RetroManiacy pełną gębą! Bartek znalazł wyrzucone na śmietnik Atari 2600, zebrał do kupy i naprawił! Michał potrafi uruchomić każdą Komodę czy Ataryne wraz z magicznymi osprzętami i grami! Mistrzowie!

PS2. – Chętnie w komentarzach poczytamy, co ciekawego wydarzyło się jeszcze po naszym wybyciu…

PS3. – Jeżeli pomyliłem osoby, nicki, cokolwiek – proszę o sprostowanie w komentarzach, poprawię…

8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie8bit Party vol.3 Siemianowice Śląskie

 

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, RPG, klasyki z C64. Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, A500, DC, ZX, Xbox