Retro Rozmaitości | Lipiec 2020

retro rozmaitości

Wakacje wakacje, wakacje! Wszyscy mają kanikuły oprócz Retro na Gazie. Na dworze rankiem piękna pogoda, a później deszcz, więc opalajcie się do południa, a wieczorami odpalajcie swoje wysłużone retro sprzęty i nie dajcie im oddechu! Pewnikiem w taki upał padnie wiele Ataryn, C64, czy Playstationów 2, ale co radości wam dały przez lata użytkowania to wasze! Tradycyjnie jak co miesiąc przygotowaliśmy wam krótki wycinek najważniejszych retro wydarzeń z miesiąca lipca. Jadymy!


retro rozmaitości rng


HOTSHOT RACING

(PS4, XONE, SWITCH, PC)

Ja ciebie nie pierniczę, SEGA wróciła z wielkim hiciorem! Masakracja jakaś normalnie, czy inny diobeł? Eee, to nie jest gra od Segi, tylko od jakiejś cyfrowej curvy? Ups, przepraszam za język, Curve Digital miało być, ale wybaczcie inwektywy, gdyż się podjarałem niczym małolat w salonie gier w latach 90-tych! Jak zobaczycie poniżej na filmiku – autorzy Hotshot Racing wzorują się na najlepszych arcadowych racerach od japońskiego potentata. Sega Rally spotyka Outruna plus Virtua Racing z domieszką Daytony USA. Gra zasuwa w pincet klatkach na sekundę, posiada cudną cell shadingową grafikę, tryby online, split screeny i piękne dziewczyny. Ja w to wchodzę bez mydła, a wy? Na dole gameplay z bety.


F-TYPE (AMIGA)

Całkiem przyjemnego kosmicznego shmupa pionowego dostarczy nam w przyszłości niejaki Fabbroz na Amigi 1200 i lepsze. Porządna grafika zarówno etapów, jak i statków wroga – nasuwa delikatne skojarzenia z kultowym Battle Squadron. Na chwilę obecną akcja jest tutaj troszkę zbyt mało dynamiczna, ale to można jeszcze poprawić. Podobać się może ścieżka dźwiękowa i ogólnie powiem wam, że F-Type prezentuje się lepiej niźli większość wydawanych ostatnio „hitów” na Przyjaciółkę. To może być dobry szpil jeżeli będzie posiadał ciekawych bossów oraz przemyślany system power’upów. Czekamy.


WONDERBOY (ATARI XL/XE)

O tej nadchodzącej i całkiem fachowej konwersji automatowego klasyka – mogliście już u nas co nieco poczytać, ale skoro pojawiło się demo na Atarynkę to dlaczego nie napisać ponownie? I jak wrażenia? Bardzo, bardzo dobrze. Jest płynny scrolling, jest dynamika akcji, są dupne skoki i naparzanie młotkami. Będzie jazda na deskorolce i zbieranie różnego rodzaju bonusów? Zapewne tak. Oko przykuwa fajna oprawa graficzna, trochę może zamek jest zbyt jednorodny kolorystycznie, ale i tak jestem zadowolony z drogi jaką podąża Wonder Boy na Atarynie.


UNMETAL (PC)

Świetna parodia serii Metal Gear Solid, a jednocześnie bardzo grywalna produkcja o charakterze skradankowym zmierza na PeCety. Widać, że autorzy są fanami legendarnej gry Hideo Kojimy, a także dostrzegają absurdy jakie zawarte były w jego mechanice. Dla wielu będzie to pewnie ubaw po pachy, a dla wyznawców Kojimbo – obraza majestatu. Zwał jak zwał, ale szykuje się zacny szpil! Widok z lotu ptaka, rozpikselizowany pixel art i mocne naśladownictwo oryginału to niewątpliwe zalety UnMetal. Warto czekać!


BALAN WONDERWORLD

(PS4, PS5, XONE, XONEX, SWITCH, PC)

Prześlicznie wyglądająca (nie przesadzam) i bardzo rozbudowana pod względem mechaniki platformówka 3D – zmierza właśnie na najnowsze sprzęty. Dlaczego o niej wspominam? Bo Naczelny lubi ten gatunek, a gra ewidentnie nawiązuje do takich klasyków od Segi jak Sonic the Hedgehog, czy Nights. Nic dziwnego, gdyż tworzą ją ci sami twórcy, a wyda Square Enix. Przepiękne kolory, multum różnych postaci do kontrolowania (jakieś zwierzaki i bajkowe insekty) posiadających różnorodne umiejętności. Popatrzcie na trailer – czego tam nie ma? Jest zapierdalanie niczym w Sonicu, wspinanie się po pajęczych sieciach, a nawet jakiś snowboard! Wygląda to wszystko bardzo smakowicie, mniam.


GHOULS’N GHOSTS ORIGINAL

(ATARI STE)

Duchów, goblinów, ghouli i innych paskudnych ciuli nigdy dosyć! Mówię to wam ja, Król Artur bohater wszystkich części serii Ghost’sn Goblins. Moi rodzice, czyli Capcom chcą żebym sczeznął, nie wydają sukinkoty żadnych nowych moich przygód, to na emeryturze dorabiam na retro platformach. Psia mać! Że niby mam mało roboty? Buhehe, zapierdalam jak za starych dobrych czasów, więc nudy nie ma! Tym razem wystąpię ponownie na Atari STE (z 4mb RAMu), w najtrudniejszej (tfu, zaraza w dupę chędożona!) drugiej części swoich przygód. Dlaczego drugi raz w drugiej części? Pierwsza konwersja z lat świetności Dużego Atari (były takie?, buhehe) została spartaczona, a nowa wersja Ghouls’n Ghosts ma być oparta na oryginalnym automacie arcade (romy z MAME). Nie ma to jak zapach gnijącego ghoula o poranku, zapijany sikorówką! Poniżej zerknijcie dziatki moje jak to będzie wyglądać.


retro rozmaitości rng


STREET FIGHTER II REMASTERED 2020

(SEGA MEGA DRIVE)

Ile wersji i konwersji Drugiego Ulicznego Wojownika zostało już wydanych na wszystkie możliwe platformy? Ktoś wie? Pewnie pincet trzy albo i więcej… Nie martwcie się, też ziewnąłem z nudów jak zobaczyłem tego newsa, ale gdy zerknąłem na rozgrywkę tej edycji – to już rozumiem podnietę posiadaczy Segi Genesis / Megadrive. Dlaczego? Wreszcie mają zajebistą, wręcz identyczną wersję Street Fightera II z tą, jaka stała w salonach gier. Zerkajcie i podziwiajcie.


PARSEC (ZX SPECTRUM)

Parsec – kiedyś ekskluzywna strzelanina na Texas Instruments TI 99/4A – wylądowała właśnie na popularnym Spektrusiu. Cóż mogę powiedzieć, ten shmup zestarzał się mocno średnio, ale cieszy fakt, że ta konwersja jest bardzo wierna oryginałowi. O to co pisałem w minirecenzji pierwowzoru: gra przypomina jakby połączenie dwóch legendarnych shmupów. Z Defendera od Williamsa zapożycza szybkostrzelny laser i ogólne wzornictwo grafiki, zaś ze Scramble od Konami lot nad górzystym krajobrazem oraz posiadanie paliwa przez nasz myśliwiec. W Parsecu nie mamy możliwości zawracania i lecimy ciągle w prawo siekając laserem napotkanych wrogów, którzy formują się w różniste eskadry, od czasu do czasu zezłomujemy jakiś większy pojazd nieprzyjaciela, a nawet pokluczymy pomiędzy asteroidami. Spektrumowcy się pewnie ucieszą.


DEVA DRIFTER (AMSTRAD)

Bardzo przyjemne wyścigi z widokiem z góry zawitały na Amstradzika. Na pierwszy rzut oka gra jakich wiele, niby nic specjalnego, malutki samochodzik śmigający po krętych trasach, ale jeżeli przyjrzymy się modelowi jazdy to zauważymy kapitalnie odzwierciedlone drifty. Coś czego chyba jeszcze w grach 8-bitowych nie było! Tytuł ekskluzywny pomykający w 50 klatkach na sekundę, ze świetnym darciem opon. Czy potrzeba większej zachęty by to odpalić na własnym Amstradzie? Raczej nie, wciskamy więc gaz! Autorem niezawodny Alberto.


RIVER RAID A2600 (ATARI XL/XE)

Legenda powraca! Jedna z moich ulubionych gier wszech czasów, czyli nieśmiertelny Rzeczny Nalot atakuje ponownie Małe Atari! Tym razem w postaci hacku, który jest wierny edycji z konsoli Atari 2600. Podchodziłem do tej wersji z pewną dozą sceptycyzmu, ale jak pograliśmy w nią z Larkiem to stwierdzamy: jest dobrze, fajnie, płynnie, grywalnie. Ba, nawet bardzo dobrze! Jakie różnice? Koryta rzeki są tutaj proste (regularne bez porwanych brzegów), poziomy zupełnie inne, zaś kolorystyka odmienna i mocno oczojebna. Reszta oprawy audio/video jest praktycznie identyczna jak na Atari XL/XE. I gitarka, i to się ceni – dzięki temu mamy teraz dwa różne River Raidy na Atarynie. Dziękujemy autorowi tego hacka – Panu Albarranowi, jego zdrowie!


THE MENACE FROM TRITON (MSX)

Wow! Gradius spotyka Scramble w tej rozbudowanej strzelaninie poziomej na japońskiego MSX’a 1. Co prawda grafika w trakcie rozgrywki „zalatuje” troszkę Gumiakiem, ale scrolling jest całkiem płynny, jednostki przeciwnika przyjemnie narysowane, a cała oprawa bardzo klimatyczna. System rozbudowy broni wygląda jak zapożyczony właśnie z Gradiusa, a w trakcie rozgrywki mamy chyba możliwość wyboru trasy naszego lotu na gwiezdnej mapie. Rzadko pokazujemy u nas produkcje na MSX 1, tym bardziej należy pochwalić Santiago Antanona, że udało mu się stworzyć tak rozbudowaną grę na maszynki wyposażone tylko w 16 KB pamięci RAM.


JOUST (COMMODORE 64)

Przygotowana lata temu konwersja atarowskiego klasyka Jousta, w którym ujeżdżamy strusie i bociany walcząc z jeźdźcami pterodaktyli – odnalazła się po latach i została upubliczniona. Za grą stało samo Atarisoft, a nie została ona wydana w 1984 roku z powodu zawirowań w firmie Atari. Teraz posiadacze Komody mogą wspólnie (jest kooperacja) postrącać przeciwników do lawy, w tej znanej także z salonów gier zręcznościówce. Wersję na Atari ST opisywaliśmy tutaj.


CHICKEN COOP (AMIGA)

Prosta, ale przyjemna platformówka, do tego kolorowa i dynamiczna (płynny scroll) została właśnie upubliczniona przez Jacka Nockowskiego. Chicken Coop to może nie jest to hicior na miarę najlepszych amigowych platformerów, ale wygląda na całkiem przyjaznego szpila, jakby lekko nawiązującego do PC-towego Jazz Jack Rabiit. Przynajmniej ja miałem takie skojarzenia. Lis w kurniku, 3 poziomy trudności, 20 etapów, 2 zakończenia, a nawet bossowie. Myślę, że warto chociaż zerknąć na ten tytuł.


PANZER PALADIN (PC, SWITCH)

Rozpikselizowani paladyni dosiadający wielkich mechów przedstawieni w NESowej stylistyce. Prawda, że brzmi jak gra marzenie dla wszystkich wychowanych na Pegasusie? Jak nie jak tak! Tylko zerknijcie na screeny – jak ładnie Tribute Inc. naśladuje w swoim najnowszym dziele hiciory z 8-bitowej konsolki Nintendo. Piękny pixel art w stylistyce anime, świetna kolorystyka, udane elementy platformowe, wyborna walka (wielcy szefowie obecni) i tworzenie własnych orężów (jebitne miecze rządzą!). Gra miała premierę całkiem niedawno (21 lipiec) i zebrała wysokie noty w okolicach 8 na 10. Jak bym to miał to bym grał!


KEIKO’S ADVENTURE (COMMODORE 64)

Wiele shmupów ma wygórowany poziom trudności i jest z reguły przeznaczonych dla starych wyjadaczy. A co jeśli chcemy postrzelać pikselami wraz z naszą małoletnią pociechą? To włączamy Keiko’s Adventure! Bardzo ładna i czytelna oprawa graficzna, sympatyczna postać naszego bohatera, wiele kolorów na ekranie i poziom trudności stworzony dla dzieciaków. W sumie fajny pomysł robić mniej wymagające strzelaniny dla naszych berbeci. Za tytułem stoją: niezmordowany Richard Bayliss oraz TheReaperUK.


RELEVO’S SNOWBOARDING (MSX)

A teraz coś dla Naczelnego, czyli snowboard! Już widzę oczyma wyobraźni jak Kark skacze do góry z radości i biegnie kupić MSX’a. Wstrzymaj muskuły, nie rozbijaj świnki skarbonki, tej gry nie wydało EA Big… Buhehehe, a na poważnie to gra nawiązuje do stareńkich hitów Konami (Antarctic Adventure) i pomimo prostoty grafiki jest ponoć naprawdę grywalna i wciągająca. Przyjemna oprawa audio/video, możliwość czesania trików na trasie, które są różnorodnie punktowane, wyścig z czasem, płynny scrolling i 16 różnych etapów. Powiem wam szczerze, że z otwartymi rękami (nogami?) przywitałbym taki snowboard na Atari 8-bit…


retro rozmaitości rng


CD-ACTION REAKTYWACJA?

Agencja gamingowa Fantasyexpo nabyła od Wydawnictwa Bauer prawa do marek: CD-Action oraz PC Format. Fajnie! Jednak by oba pisma miały lepszy start – zostanie uruchomiona akcja crowdfundingowa. Aha. Czyli my, czytelnicy zrzucamy się na powrót tych dwóch zasłużonych pism na prasowy rynek. Pamiętacie jaki wywinięto numer z powrotem Secret Service? Niezły wałek, co nie? A wszyscy happy i klepią się po plecach… Ta akcja także mi śmierdzi, więc omijam z daleka, pomimo że kilka roczników CD-Action posiadałem, gdy na PieCu grałem…


retro rozmaitości rng


LEGO NES

Na początku się zachwyciłem! Złożymy sobie z klocków Lego NES’a, który będzie jednocześnie MiniNesem, na którym można będzie pograć. Fajne by to było, co nie? A tu dupa, głupi jestem jak but! Więc o co tu chodzi? Składamy z klocków Lego NES’a, który cudnie wygląda, wkładamy w jego paszczę zrobiony z klocków kartridż i gramy na zbudowanym przez nas (oczywiście z legowców) telewizorze w Super Mario Bros. A raczej przesuwamy Mariana po ekranie niczym w stareńkich grach tworzonych przez Adama Słodowego w PRL’u. Cena ponoć 2,5 tysiaka… Szczerze? Za stary jestem na to, fajny mebelek, albo gadżet na jeden wieczór, a później będzie zbierał kurz…


ASTRO CITY MINI

Sega nie przestaje żerować na nostalgii starszych graczy i po Game Gear Micro atakuje rynek kolejną popierdółką. Na szczęście troszeczkę większych rozmiarów, z wbudowanym wyjściem HDMI oraz 36 zawartymi w niej grami. Jakimi? Na pewno będą tam: Alien Syndrome, Alien Storm, Golden Axe, Golden Axe: Revenge of Death Adder, Columns II, Dark Edge, Tant R, Virtua Fighter, Fantasy Zone oraz Altered Beast. Jeżeli ta konsolka udająca mini automat arcade będzie zawierać największe hiciory od Segi – to może będzie fajna. Na razie spośród 10 zapowiedzianych gier – ze cztery są w pytkę. Z drugiej strony cena 117 dolców, czyli prawie pięć stów – po prostu odstrasza. Przynajmniej mnie, mam już dużo bzdur na półkach, jednak nie skreślam całkowicie tej maszynki…


retro rozmaitości


O RetroBorsuk 193 artykuły
Zastępca Naczelnego, czyli prawie Nacz.Os. (właściciel Nory). Ulubione gatunki: wszystkie dobre gry! Z naciskiem na: akcja-przygoda, platformery, rpg, shmupy, run’n gun, salonówki. Posiadane platformy: Atari 800xl, C64, Amiga CD32, SNES, SMD, Jaguar, PSX, PS2, PS3, PS4, PSP, XboX, X360, WiiU, GC, DC, GBA, Game Gear.