Retro Rozmaitości | Sierpień 2020

nagłówek retro rozmaitościWakacje, wczasy, urlopy… Pamiętacie jeszcze? Niektórzy pewnikiem tak, inni dawno zdążyli już o nich zapomnieć… Patrząc na sierpniowy dorobek twórców retro gier – to oni chyba żadnych kanikuł nie mieli! Napłodzili tego tałatajstwa tyle, że głowa mała. Kto to wszystko ogra? Ponoć nawet Borsuk wymięka i odpuszcza… Przytłoczeni ilością nowego stuffu – zapraszamy na podsumowanie ostatniego miesiąca wakacji w retroświatku, a działo się w nim wiele: powroty herosów, nowe cudaczne konsole, świeże retro zloty i przede wszystkim gry, gry, gry…


retro rozmaitości rng


TURRICAN ANTHOLOGY (PS4, SWITCH)

Co ja wam będę tu pisał… Zatkało mnie… Zaczynamy Retro Rozmaitości z grubej rury! Legenda powraca, a raczej powinienem użyć liczby mnogiej – legendy wracają! Turrican, Factor 5 i Chris Huelsbeck atakują PS4 i Switcha: można składać już pre-ordery na antologię gier o zakutym w pancerz największym herosie galaktyki! Będzie się działo, będzie zabawa, rozpierducha na całego, znowu sąsiedzi będą słyszeć z głośników najlepszą muzykę w historii elektronicznej rozrywki… Drodzy autorzy – proszę nie spierniczcie tego!

Zawartość edycji Ultra Kolekcjonerskiej. Gruuuuuubooooo!

Antologia zostanie podzielona na dwie części, pierwsza będzie zawierać następujące odsłony serii: Turrican (Amiga), Turrican 2 (Amiga), Super Turrican (SNES), Super Turrican Director’s Cut (SNES), oraz Mega Turrican Score Attack (Mega Drive/Genesis). Część druga zaś: Turrican 3 (Amiga), Mega Turrican (Mega Drive/Genesis), Mega Turrican Director’s Cut (Mega Drive/Genesis), Super Turrican 2 (SNES), oraz Super Turrican Score Attack (Mega Drive/Genesis). Każda będzie kosztować 35 ojro, a oprócz standardowych wersji będzie można nabyć także Edycję Kolekcjonerską i Ultra Kolekcjonerską, a w nich między innymi: soundtracki, artbooki, big boxy, plakaty… O ich ceny nie pytajcie, tylko do sklepu zaglądajcie! Jasny gwint, a miałem oszczędzać kieszonkowe (od psa, nie żony) i gier nie kupować…


SONIC THE HEDGEHOG (SNES)

Ejże, czy dzisiaj jest Prima Aprilis? Kultowy jeż od Segi na konsoli Nintendo? Co tu się odpiernicza? Ktoś musiał nieźle posmarować kopertę, że go przekabacił! I do tego wygląda lepiej niźli na oryginalnym sprzęcie? Ktoś sobie jaja robi? Żadne jaja, po prostu pewien jegomość – Tiago SC testuje właśnie swój nowy silnik zwany Sonic Engine, zoptymalizowany pod 16-bitową konsolę Ninny, który wygląda po prostu pierwszorzędnie. Oczywiście znajdują się w nim jeszcze małe bugi (głównie dźwiękowe), ale chyba w przyszłości czeka nas zalew darmowych gier z niebieskim jeżem na Super Nintendo. I fajnie. Ciekawe co na to Sega?


EARTHWORM JIM 4

(INTELLIVISION AMICO)

W tym odcinku naszych newsów będzie wiele udanych powrotów po latach! Tym razem Dżdżownica Jim powraca w czwartej części swoich przygód i trzeba przyznać, że w akcji wygląda niczym ładny film rysunkowy. Cartoon Network byłby dumny. Na szczęście zrezygnowano ze źle przyjętego przez graczy widoku 3D, znanego z trzeciej części i powrócono do pięknie rysowanego platformera 2D. Na razie wrzucono do sieci tylko krótką zajawkę z gry, a ja mam nadzieję, że Jim nie zapomniał jak strzela się ze spluwy i ciągle posiada zwichrowane poczucie humoru. A teraz uwaga, uwaga, gra wyjdzie na pralkę! Tak, dobrze słyszycie, na pralkę Amica! Coś popierniczyłem? Hmm, przeczytacie o tym szerzej w dziale ZABAWKI, na dole artykułu..


MANIC MINER 3D (PC)

Kolejny news i następny come back! Niektórzy twórcy są naprawdę zdolni! Niejaki The Blake Robinson Synthetic Orchestra – w ramach treningu zrobił sobie trójwymiarową adaptację kultowej jednoekranowej platformówki, czyli remake znanego wszystkim retromaniakom Manic Minera (Bug Byte – 1983). I jak wyszło? Kapitalnie! Świetna trójwymiarowa grafika (Unreal Engine), dobrze znana wszystkim muzyczka zaaranżowana na nowo, efekty dźwiękowe żywcem ze Spektrusia i trójwymiarowy (jakby izometryczny) widok na rozgrywkę. Autor nie wie co dalej począć z tą zajawką swojej gierki, nie zdecydował się jeszcze czy robić pełną wersję tego remaku… Rzućcie okiem na efekt w poniższym filmiku i wytłumaczcie mu w komentarzach, że może wyjść z tego cholernie dobry szpil! Tylko grzecznie i z uśmiechem.


SUPER METAL HERO (AMIGA)

Kolejna kolorowa platformówka zmierza na poczciwą Amigę. Fajnie, że ostatnimi miesiącami obrodziło przyjaciółkowymi grami w Retro Rozmaitościach. Tym razem znany i zdolny Ten Shu (The Shadow of Sergoth) wziął się za bary z dokończeniem pewnego porzuconego projektu – Super Metalowego Herosa. A co to za dziwadło? Żadne dziwadło, całkiem porządnie wyglądający platformer, w którym pewnym chłopaczkiem walczymy ze zwierzakami, a później przywdziewamy nawet megamanopodobny kombinezon i używamy jego nadzwyczajnych mocy. Gra wygląda porządnie, posiada ładną oprawę graficzną (fajne barwy i paralaksa) i należy do spokojniejszych przedstawicieli gatunku. Szykuje się miły szpil.


E.X.O. (ATARI 7800)

Jeden z moich ulubieńców – hardkorowo trudny Cybernoid (Hewson – 1987) zmierza własnie na zapomnianą konsolę Atari. A raczej jego wierny naśladowca, gdyż E.X.O. to tytuł czerpiący garściami z wielkiego przeboju znanego z C64, Spectrum, czy Amigi. Pamiętacie? Mały stateczek latający po komnatach, upierdliwa grawitacja, wymiana ognia z przeciwnikami i niesamowicie wysoki poziom trudności. Wszystko czego się dotkniemy powoduje nasz zgon! Trudne to było fest, ale wciągające także i na szczęście podobnie jest z najnowszą produkcją od niejakiego Muddyfunstera na konsolę Atari. Gra posiada zarówno wszystkie wady, jak i zalety (tych jest więcej) znane z oryginału. Wydaje mi się, że po wydaniu – E.X.O. bez problemu awansuje do grona najlepszych gier na Atari 7800. No i oczywiście do najtrudniejszych także…


NEADEITAL (ZX SPECTRUM)

Pamiętacie kultowe gdzieniegdzie Tir Na Nog (1985)? Ja bardzo dobrze pamiętam, gdyż spuszczałem się na mapę tej gry w dzieciństwie, przedstawioną oczywiście w Bajtku. Oczywiście z wrażenia, żeby nie było… Marzyłem, że kiedyś zagram w tą przepiękną grę przygodowo zręcznościową, ze wspaniałą animacją głównego herosa, która była umiejscowiona w mitologii nordyckiej. Po latach dorwałem Tir Na Nog na Commodore 64 i nie miałem już niestety do niego cierpliwości. Fakt – ogrom świata i rozbudowanie gry wręcz przytłaczało, animacja herosa zachwycała, jednakże powolność rozgrywki usypiała. Matt Birch pewnikiem był w młodości wielbicielem hitu od Gargoyle Games, gdyż jego najnowsza produkcja bardzo się na nim wzoruje. Świetny klimat (zamiast wikingów – ludzie pierwotni), wspaniała muzyka, duża postać bohatera, rozbudowany ekwipunek, po prostu wielka przygoda! Na szczęście postać zapindala po ekranie trochę szybciej niźli w Tir Na Nog, to może tym razem przekonam się do takiej rozgrywki?


FROM BELOW (NES)

Kurdelebele, jaki fajny Tetris zmierza na NES’a! Widzieliśta? Zieeeew, kolejny Tetris pomyślicie pewnikiem… Wstrzymajcie się, nie narzekajcie, ten jest naprawdę udany! A raczej będzie. Moim zdaniem jeden z lepszych w swojej klasie i to zdecydowanie. Bardzo ładna oprawa graficzna, wpadająca w ucho muzyka, sztafaż fantasy (jakieś zamki), do tego macki ośmiornicy wychodzące z dołu planszy, które uprzykrzają nam życie. Hmm, powiem wam szczerze – miałem olać ten tytuł i nie prezentować go w dzisiejszych newsach, jednak kiedy zerknąłem na filmik poniżej – to po cichu powiedziałem: – Grałbym!


DRAGON SLAYER (AMIGA)

Wow! A to ci niespodzianka! Zabójca Smoków – wysokobudżetowy tytuł, który nie został wydany w czasach świetności Amigi – ma zostać po latach przemodelowany i ponownie wypuszczony na rynek. Słyszeliście o tej grze, bo ja wcale? Rozgrywka przypomina po trosze Shadow of The Beast, czy Wrath of Demon (widok z boku i walka z potworami), a szczególnie dobre wrażenie robią pojedynki z ogromnymi i świetnie narysowanymi bossami. Popatrzcie tylko na filmik – monstra i maszkarony takie, że normalnie strach się bać! Ja trochę boję się o grywalność Dragon Slayera, żeby ta przygoda nie była tylko do oglądania i słuchania… Wiele na Amigę było już takich pięknych, lecz niegrywalnych epopei fantasy… Nad całością czuwa Christian Haller – jeden z oryginalnych twórców tej gry w czasach kiedy jeszcze Przyjaciółka rządziła w Polsce i okolicach…


KNIGHT GUY IN LOW RES WORLD:

CASTLE DAYS (ATARI 7800)

Malutcy bohaterowie przeżywają drugą młodość! Niedawno zachwycaliśmy się Mikrymi Magami na NES’a, a teraz pora na kurduplowatego rycerza na konsolę Atari. Czy to będzie równie wielki hicior? Raczej nie, gdyż jest to konwersja z pionierskiej Ataryny 2600, ale i tak wygląda całkiem porządnie i grywalnie. Czytelna grafika, przyjemna kolorystyka, platformowy charakter rozgrywki, 15 etapów podzielonych na wiele komnat, dybiący na nas wrogowie i zawsze śmiertelne pułapki. Przyjemna mała, fajna gierka.


ELITE (VECTREX)

Przyznajcie się, niektórzy z was widzą jeszcze rzeczywistość narysowaną w czarno białych wektorach, po dziewięciogodzinnym maratonie z Larkiem i Borsukiem w programie Gramy na Gazie, gdzie prezentowali oni grotekę Vectrexa. Fajnie było, co nie? Jak wspominaliśmy – ludziska ciągle tworzą gry na ten niepowtarzalny kawałek sprzętu, a niejaki Ralf Kornmann wziął się za bary z niemożliwym. Czyli z czym? Z gargantuiczną kosmiczną grą handlowo – symulacyjną, która starcza na tysiące godzin, czyli z niezapomnianym i uwielbianym przez wielu Elite (Acornsoft – 1984). Ciekawe co po wielu godzinach w kosmosie powiedzą nasze wysłużone oczęta? Nic, po prostu wypłyną… Prace nad grą ruszyły chyba całkiem niedawno, zerkajta na video!


JET SET WILLY (NES)

Fenomen, którego nigdy nie rozumiałem zmierza na 8-bitową konsolę Nintendo. Nie jest to chyba konwersja 1:1, lecz wariacja na temat Jet Set Willy (Software Projects – 1984), czyli bardzo trudnej gry komnatowo platformowej, w której naszym celem było zebranie wszystkich rupieci rozrzuconych po wielkim domu, a raczej ogromnym dworze. Pamiętacie? Tu macie podobną rozgrywkę: skoki co do piksela, bardzo trudne układy wrogów, pincet komnat do zwiedzenia i oprawa audio-video z początku lat 80-tych. Zawsze gdy grałem w tę grę na Małym Atari dziwiłem się – co ludzie w niej widzą? Fakt, muzykę miała fajną! Czy miłośnicy 8-bitowego Nintendo czekają na ten port? Nie jestem pewien. Poniżej screen.


GRANNY’S TEETH 2020

(COMMODORE 64)

Zęby Babci to bardzo przyjemna platformówka jednoekranowa ze świetną ścieżką dźwiękowa i ładną grafiką. Jej autorami są Richard of TND i Saul Cross – co niewątpliwie jest gwarancją dobrej jakości. Oparta jest ona na mniejszej, wcześniejszej wersji gry z 2016 roku i zostanie rozbudowana o 8 dodatkowych pomieszczeń (w sumie etapów będzie 32). O co w niej chodzi? Nasza babinka zgubiła słoik ze swoimi zębami i musi go znaleźć skacząc po platformach i omijając po drodze różne przeszkadzajki oraz stwory. Mi się podoba, zarówno jajcarska tematyka, jak i wykonanie. Przy okazji zapytam – może opowiadałem wam kiedyś taką historię: budzę się rano, chce mi się pić, sięgam pod łóżko, jakaś szklanka z wodą, no to chlup, a tam… mojej babki sztuczny dziób!


RESHOOT PROXIMA 3 (AMIGA)

Jeden z najlepiej zapowiadających się shmupów na Przyjaciółkę doczekał się w końcu trailera i jakby to powiedzieć, kurdelebele, tyłka to on nie urywa… Nie zrozumcie mnie źle Proxima 3 pozostaje ciągle jedną z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie gier na Amigę, ma świetny klimat (strzelanka horror?), ciekawy piksel art i na statycznych screenach wygląda niesamowicie. Jednakże w ruchu trochę jakby mniej: grafika jest dziwnie rozpikselizowana, etapy spowija irytująca mgła, przemawiające do nas persony (kosmici?) są po prostu brzydcy, a muzyka metalowa pasuje do rozgrywki jak pięść do nosa. I mówi to wam wielbiciel metalu, który zaliczył wiele mocnych koncertów… To ciągle jest co najmniej dobry szpil, ale po autorach fajowego Reshoot R spodziewałem się więcej, normalnie jakiegoś niszczatora galaktyk. No cóż, pożyjemy – zobaczymy…


ARKAGIS REVOLUTION

(SEGA MEGADRIVE)

Obrodziło shmupami w dzisiejszych Retro Rozmaitościach! Lubię ten gatunek gier, nie wiem jak wy? 16-bitowa konsola Segi słynęła ze świetnych shmupów (ThunderForce 4, Lords of Thunder, MUSHA) i niedługo do jej groteki dołączy kolejny. I to nie byle jaki, gdyż zrealizowany na silniku graficznym przypominającym MODE – 7, z możliwością pełnej rotacji kamery. Wygląda to niczym jakiś podrasowany Time Pilot, czyli multiscrollowana strzelanina, w której trzeba zniszczyć jak najwięcej wrogów i ubić wielkiego bossa (dupny pająk na trailerze). Arkagis Revolution w ruchu wygląda bardzo przyjemnie (gorzej na screenach) i podobnie jak amigowa Proxima 3 posiada naprawdę mocną i niestety kaprawą muzykę… A wystarczyłoby dać jakiś przyjemny cover Aces High od Iron Maiden i adrenalina rozsadzałaby żyły…


LAST SQUADRON (ATARI XL/XE)

Ooo, kolejny shmup! Tym razem na Małe Atari, co cieszy mnie niezmiernie, gdyż ten gatunek przez długie lata był mocno zaniedbany na moim ulubionym komputerku. Ostatnia Eskadra to fajowa nazwa na strzelankę lataną, nieprawdaż? A któż za tym stoi? Oczywiście Polacy (Janusz Chabowski i Michał Szpilowski), którzy wyciskają z Ataryny siódme poty. W nasze zmysły uderza: naprawdę świetna muzyka Mikera, efekty dźwiękowe niczym z automatu arcade, bardzo dobra oprawa graficzna, duża dynamika (zarówno lotu, jak i wymiany ognia) oraz przede wszystkim fachowa grywalność. Przynajmniej tyle mogę wywnioskować z filmu, gdyż gra będzie dostępna dopiero po rozstrzygnięciu konkursu ABBUC, do którego została zgłoszona. A dlaczego się tak podniecam? Choooopy, przeca to jest Terra Cresta na Małe Atari! Pamiętacie tego hiciora od Nichibutsu (1985) z salonów gier? No, może troszkę połączona z 1942 od Capcomu. Prawda, że fachowe combo? Czekam!


GOLD RUSH

(ATARI 2600 i COMMODORE 64)

Gorączka Złota to sequel bardzo dobrej zręcznościówki o policjancie i uciekinierze z więzienia, czyli znanego i lubianego Keystone Kapers, w którego zagrywaliśmy się w tym odcinku Gramy na Gazie. Bardzo się więc ucieszyłem na myśl, że niedługo pogramy w jego kontynuację, która pewnikiem także będzie natychmiastową, szybką i grywalną arkadówką, idealną do pojedynkowania się w kilku graczy. Taką do pobijania rekordów. Koderem wersji na Atari 2600 jest Dan Kitchen, zaś edycji na Komodę – Antonio Savona (z pomocą przyjaciół). Tym razem akcja gry będzie działa się na Dzikim Zachodzie, na pędzącym pociągu. W to mi graj! Poniżej wczesny filmik z wersji na C64.


retro rozmaitości rng


TINY BOBBLE (AMIGA)

Pamiętacie kultowe Bubble Bobble, czyli kooperacyjną platformówkę, w której bąblowaliśmy potwory i zbieraliśmy tony rożnych bonusów i power up’ów? Zajebisty szpil, co nie? Amigowa konwersja była całkiem, całkiem, to po cholerę ta wersja? Po to żebyś się Borsuk pytał! Ta edycja jest po prostu KAPITALNA! Normalnie i genialnie perfekcyjna co do piksela. Milion plansz, super muzyka, oczojebna grafika, świetne sterowanie. Teraz nasze małe smoczki zasuwają w 50 klatkach na sekundę, gra posiada animowane ekrany EXTEND (zdobycie dodatku), wszystkie 150 przedmiotów do zebrania, a także 32 kolory zamiast 16-tu i kilka zakończeń. Gruuuubooo! Amiga zamienia się po prostu w automat arcade, co każdy gracz przecież lubi.


L’ABBAYE DES MORTS (MSX)

Wielki hicior z ZX Spectrum i Commodore 64 zadebiutował właśnie na japońskim komputerku MSX. Oddajmy głos stRingowi, który zrecenzował swego czasu edycję na Komodę przyznając jej medal: Uważam iż ta gra jest jedną z najlepszych produkcji ostatnich lat. I nie bez powodu L’abbaye Des Morts zdobył tytuł gry roku na witrynie Indie Retro News. Mimo, że to konwersja to jednak bardzo udana i pieczołowicie dopracowana na wielu płaszczyznach. Z przepiękną grafiką i pasującą muzyką, mnóstwem ciekawych zadań do wykonania i wieloma przeciwnikami do „pokonania”. Z niebanalnym zakończeniem i wiarygodną historią w tle. Żaden fan retro-gaming’u nie powinien przejść obok niej obojętnie, a dla wielbicieli komnatówek jest to pozycja obowiązkowa. A jak się ma wersja na MSX? Bardzo podobna do tej z C64, tylko jakby mniej kolorowa. To ciągle cholernie dobra i przemyślana produkcja! Polecamy.


SMART AND THE NASTY GLUTTONS

(AMIGA)

Kolejny dzień 1992 roku i kolejna grywalna platformówka na Amigę, przynajmniej tak było kiedyś… Zaraz, zaraz, przecież ta gra miała być wydana w czasach świetności Amigi? Nie udało się? Niestety nie, ale autorzy (Jouni ‘Mr. Spiv’ Korhonen i Eero Tunkelo) postanowili się nią podzielić z Amigowcami w wakacje 2020… No i bardzo dobrze! To połączenie platformówki z run and gunem przypomina na pierwszy rzut oka scrollowane wersje takich hitów z automatów arcade jak Tumble Pop, czy Snow Bros. Ładnie narysowanym młodzieńcem śmigamy po platformach i musimy zabić wszystkie uprzykrzające nam życie potwory. Grafika całkiem dobra, muzyka także niczego sobie. Zaciekawionym, a wy?


LAST TRAIN TO TRANZ-CENTRAL

(ZX SPECTRUM)

Kosmiczny Kowboju – musisz ocalić ludzkość! Osiem galaktycznych pociągów zostało porwanych przez zdradziecką sztuczną inteligencję i zmierza kursem kolizyjnym na spotkanie z Ziemią. Tylko ty możesz wykoleić te maszyny oraz zniszczyć wszystkie złowrogie roboty! Cała nadzieja w twoich nogach (kiedy będziesz przemierzał komnatowe plansze) i rękach (kiedy będziesz pruł ołowiem do blaszanych wrogów). Przed tobą 64 etapy podzielone na dwie części gry: pierwsza jest zupełnie darmowa, zaś druga kosztuje 1,99 dolara (albo eurosa, nie pamiętam). Nie zwlekaj, wsiądź do pociągu spektrumowego i ściskając w rękach spluwę, zadbaj o ziemskie bezpieczeństwo! Podróż uprzyjemni ci przebojowa muzyka Yerzmyeya.


BOXYMOXY (COMMODORE 64)

O tej kapitalnej logicznej gierce wspominaliśmy już na naszej witrynie w newsowych zajawkach, ale teraz nadeszła chwila jej premiery. To czytajcie poniższe info dla przypomnienia i gońcie się do cyfrowego sklepu! Lubicie koty? A zagadki? A kociaki rozwiązujące łamigłówki? Jeżeli do tego wszystkiego posiadacie 8-bitową Komodę to mamy dla was hiciora. A raczej niezawodne RGCD go dostarcza. Popatrzcie tylko na filmik! Antonio Savona (znany z L’Abbaye des Morts) wraz z paczką przyjaciół wycisnął C64 jak gąbkę, cytrynę, czy pryszcza… Pozamiatane! Przynajmniej jeżeli chodzi o oprawę, gdyż grafika w tej grze jest naprawdę urocza, a muzyka pozostaje w pamięci na długo. Wszystkiemu towarzyszą bardzo klimatyczne rysunki przerywnikowe, a cała gra została osadzona jakby w baśniowym fantasy. Miodzio! Zasady gry wydają się proste (zbieranie czaszek) i chyba każdy się tutaj odnajdzie z przyjemnością.


BATBOY (ZX SPECTRUM)

Młody Batman atakuje ZX Spectrum w wydaniu platformowym. Gotham atakują Joker Boty, więc będą kłopoty! Na kłopoty ponoć najlepszy w mieście jest Bendarski, ale jak spadał z drabiny to połamał nadgarstki… Chłopak Nietoperek musi więc go zastąpić i mężnie postąpić! Skacze, rusza, rucha, strzela, lata na pelerynie i zawraca w głowie każdej dziewczynie. A na poważnie Batboy to bardzo przyjemna platformówka ze strzelaniem, utrzymana w klimacie gier na GameBoya (kolorystyka, sterowanie, mechanika). Wygląda na mocno grywalny stuff.


H.E.R.O. RETURNS (ZX SPECTRUM)

Hurra, wreszcie mój ulubiony bohater od Activision powrócił w kolejnej części swoich kapitalnych przygód! Recenzję jego ponadczasowej podziemnej odysei mogliście przeczytać TUTAJ, a teraz czas na równie udaną kontynuację. Że co? Że niby ta gra to jakaś programistyczna wprawka, brzydka, powolna, tragicznie brzmiąca i mało grywalna? Oj tam, oj tam, przeca to nieoficjalna kontynuacja legendarnego szpila, a może i nawet hołd dla niego, ta gra nie może być słaba! A na poważnie to dajcie sobie z nią spokój. Napaliłem się by ją pożreć niczym Monty kość triceratopsa, a po włączeniu okazała się szajsem, a raczej szajsikiem. Popierdółka i tyle.


ATOMICAT (ZX SPECTRUM)

Powyżej shit na Spektrusia, to teraz czas na hit, no może trochę przesadzam, ale czas na całkiem grywalną gierkę. AtomiCat to przyjemna platformówka z zapchlonym dachowcem w roli głównej, z komnatową zmianą lokacji, utrzymana w klimatach science fiction. Nasz bohater w postapokaliptycznym świecie ucieka do swojego bunkra przed promieniowaniem po wybuchu bomby atomowej (albo po zjedzeniu grzybka…). Przeszkadzają mu w podroży jakieś roboty, musi zbierać klucze i otwierać drzwi. W sumie to Alley Cat spotyka Fallouta ;-)! Twórcą gry jest Ariel Endaraue i trzeba pochwalić go także z przyzwoitą grafikę i fajową muzykę na stronie tytułowej. Jednakże nieszczęsny efekt dźwiękowy skoku kota nadaje się tylko do straszenia koleżanek siedzących w toalecie…


CASTLEVANIA 2 SIMON’S QUEST REBITTEN (PC)

Edward Findlay właśnie zakończył prace nad swoim darmowym remakiem Castlevanii 2 (z NESa) w wersji dla komputerów PC (WIN). Oprócz dostosowania tytułu pod nowy system wprowadzono: cykl dnia i nocy, nowych bossów, oraz bardziej nowoczesny system progresu w rozgrywce (trudniej się zgubić?). Znając poprzednie bardzo udane remaki tego jegomościa (Ninja Gaiden, Faxanadu, Piątek 13-tego) – należy spodziewać się hiciora! Pozycja obowiązkowa dla famicomaniaków / nesoboyów / pegazusowiczów.


FLYING SAUCERS (COMMODORE 64)

O Latających Spodkach wspominaliśmy już na naszej witrynie pokazując zajawkę z rozgrywki. Jednak gra jest jednak na tyle dobra, że teraz informujemy o jej premierze. Macie C64, nie przegapcie tego! Poczytajcie co o niej pisaliśmy…Dobrych klonów Defendera nigdy nie za wiele, a szczególnie takich płynnych i naprawdę ładnych graficznie. Latające Spodki na C64 właśnie tak się prezentują, a na dodatek zostały umiejscowione w dosyć mrocznej, wojskowej scenerii science fiction. W tej grze stworzonej przez rodzeństwo (małżeństwo?) Fekete zasiadamy za sterami myśliwca walczącego z najazdem kosmitów. Standard dla tego typu gier, ale ultrapłynna animacja naszego samolotu po prostu zachwyca, szczególnie przy zmianie kierunku lotu! Jeżeli gra będzie dynamiczna i wymagająca – będzie kolejny hicior w grotece Komody. Trzeba by teraz sprawdzić, czy nasze przypuszczenia się sprawdziły! Wojcie może zrecenzujesz?


IRIDIUM (PC)

Iridium to wyjątkowo udana wariacja na temat Uridium (Hewson – 1986), czyli świetnego, poziomego, zmiennokierunkowego, ultra dynamicznego, pompującego adrenalinę, kurewsko trudnego (zapomniałem o czymś?) shmupa, który rozpalał nas do czerwoności na C64, czy Spektrum. Autorzy Iridium, czyli Nebula Design znacznie rozwinęli oryginalną ideę tej strzelanki, dostarczyli system broni wzorowany jakby na Gradiusie, przepiękną oprawę graficzną, niesamowicie epicką muzykę, wielkie gwiezdne fregaty do zniszczenia, a także kapitalne efekty specjalne (świetna paralaksa). Jeżeli ta gra wyjdzie na konsolach to biorę ją w ciemno! Szykuje się megamiodny shmup i godny konkurent dla świetnego Resoguna.


FREAKY FISH DX (COMMODORE 64)

O tej popierniczonej rybie pisaliśmy już kiedyś w naszych zajawkach, a teraz wpływa ona oficjalnie do groteki Komody. Pamiętacie z czym się je tego dziwnego stwora z głębin? Kurna chata, toż to jakiś mutant! Nie kojarzycie? To przypominamy! Ta wydana na Commodore 64 arcadówka była swego czasu dosyć popularna, na tyle iż niedługo doczeka się nowej, ulepszonej wersji. Wcielamy się w niej w obrońcę stawu, dziwaczną rybę, która broni swoich pobratymców przed dynamitami rzucanymi przez kłusownika. Proste zasady, natychmiastowa rozgrywka, wysoka grywalność, ładna oprawa graficzna i nasycone barwy – te atuty szczególnie zachęcają do ponownego moczenia ogona w stawie! Za całością stoi grupa Design Chaos.


ADAM IS ME: KARTRIDŻ I LEGOWCE!

(ATARI XL/XE)

Ciekawie i nowatorsko prezentująca się gra logiczna Adam Is Me doczeka się fachowego (wręcz zajebistego) wydania fizycznego. O co kaman? Do wyboru będą dwie wersje gry: standardowa, która będzie zawierać pudełko, kartridż z grą (na którym możemy dokonać zapisu postępu), instrukcję polsko-angielską (26 stron), dwie karty ze słownikiem pojęć. Dla tych z bardziej zasobnym portfelem przygotowano wersję luksusową (de luxe): pudełko, kartridż z grą (z możliwością zapisu postępu), instrukcję polsko-angielską (26 stron), dwie karty ze słownikiem pojęć, figurkę Adama z oryginalnych klocków LEGO o wysokości 16 cm (do samodzielnego złożenia), instrukcję LEGO. Standardowa wersja będzie dostępna w cenie 139 zł, a wersja z robotem LEGO w cenie 189 zł. Wydanie będzie przygotowane na przełomie września-października. Osoby zainteresowane zakupem, już dziś mogą składać pre-ordery pod adresem zamowienia@retronics.eu

Pikne pudło jest, kartridż też i nagle jebudu – z pudełka wyskakuje klockowy robot! Fajnie.

A co pisaliśmy o samej grze w kwietniowych Retro Rozmaitościach? Zaraz, zaraz, czyżby Robbo powrócił w kolejnym wcieleniu? Prawda, że prezentowana poniżej gra wygląda bardzo podobnie? O co tu kaman? Adaptive Discovery Astro Machine (w skrócie A.D.A.M.) to gra z robotem w roli głównej będąca połączeniem głośnego androidowego przeboju Baba is You z Robbo, czy Laurą albo innym Boulder Dashem. Niby tylko kolejna gra logiczna, jednakże bardzo kolorowa, rozległa (64 etapy rozsiane po galaktyce), z pewną nowatorską cechą: zmiennymi zasadami panującymi w etapach. Jakimi? Na przykład: zamiana jednego przedmiotu w inny klamot; albo naszego robota w planetarnego stwora; teleportowanie obiektów; przenikanie herosa przez ściany; zabawa z fizyką. Hmm, brzmi to wszystko bardzo obiecująco! Dodatkowo produkcja ta jest bardzo na czasie, gdyż głównym celem naszego robocika jest uratowanie galaktyki od zabójczego wirusa! Gwarancją jakości jest zespół twórców, którzy stoją za Adam is Me: kozak Ilmenit (autor taktycznego rpg’a His Dark Majesty), prawdziwek Ooz (jeden z najlepszych grafików 8-bit), Koala i Xeen (koderzy z grupy Agenda), niejaki Bobslej (kto zacz, nie wiem) oraz nasz zgredziol stRing (muzyka, instrukcja, projekt niektórych poziomów) i jego syn Dominik. Jak będzie pełna wersja zaklepujemy do recenzji!


retro rozmaitości rng


INTELLIVISION AMICO

Że co, że niby coś popierniczyłem w zajawce o Jimie Robalu? Przepraszam, wyjdzie on ekskluzywnie na najnowszą konsolę firmy Intellivision zwaną Amico, a nie na żadną pralkę… A cóż to za wynalazek? To powrót po latach zasłużonego producenta konsol, czyli Intellivision, który ma być rewolucyjną konsolą dla całej rodziny! Familijna zabawka z ładnymi produkcjami 2D dla starszych i młodszych, obsługiwana jakimiś telefonami! Że jak? To nie są telefony? To kontrolery z touchpadem, okrągłym „dyskiem” do sterowania i czujnikiem ruchu? Aha… I będzie mogło grać nawet 8 graczy jednocześnie, a gry sportowe lub zabawowe będą stanowić większość groteki? Hmm. Szczerze? Konsolka mocno kojarzy mi się z pisuarem, do którego ktoś wrzucił parę Nokii, więc ja spuszczam wodę i nawet nie interesuje się tym szajsem. Z ostatniej chwili: właśnie przesunięto jej premierę, wiec wy swoje fundusze także przesuńcie na inny cel. I nawet remaki hitów z Atari 2600 i starego Intellivision do mnie nie przemawiają…

Prezes Intellivision pięknie mydli oczy! W karty to ja wolę pograć prawdziwą talią… Napiszcie w komentarzach, co o tym sądzicie?


ZX SPECTRUM NEXT – DRUGA WRZUTA!

Pragniemy poinformować, że świetne ZX Spectrum Next znowu będzie dostępne. Pewnie tylko na chwilę, gdyż rozchodzi się jak ciepłe bułeczki, ale może uda wam się jeszcze kupić jakiś egzemplarz z drugiej partii tego świetnego komputera. Wszystkim chętnym przypominamy nasze info sprzed premiery tego zajebistego sprzętu (jak na razie jest to zdecydowanie najlepsza reaktywacja mikrokomputera). ZX Spectrum Next to nie jest żaden emulator w ładnej obudowie (nie martwcie się dalej lubimy C64 Maxi) tylko prawdziwa rekonstrukcja tego kompa, oparta na nowych podzespołach, zachowująca 100% zgodność sprzętową i programową ze sławnym poprzednikiem. Dodatkowo komputer ten posiada nowe, ulepszone możliwości (tytułowe Next w nazwie), które zapewniają: lepsze tryby graficzne (na przykład 256 kolorów na ekranie), większą ilość pamięci operacyjnej, szybsze taktowanie procesora. Reasumując jest to stary dobry ZX Spectrum plus nowy dopasiony Speccy Next w jednej przepięknej obudowie, dopasowany do dzisiejszych standardów: między innymi wyjście HDMI, czytnik kart SD, wykorzystywanie internetu! Nie martwcie się miłośnicy retro kompów – wszelkie stare sprzęty będziecie mogli do niego podłączyć, gdyż posiada on wszystkie porty znane z oryginalnego Spektrusia. Ha, możecie nawet na nim wyświetlać stare gry mocno podkolorowane! Dobra, nie będę wam tu lał wody, poczytajcie sobie szczegóły techniczne na stronie producenta i obejrzyjcie sobie poniższy filmik, a będziecie mieli pełny obraz jak wspaniała jest to maszynka. Larek już kupił, a TY?!


retro rozmaitości rng


ŻEGNAJ SALONIE GIER SEGI!

Nic nie trwa wiecznie i 30 sierpnia zamknięto Budynek Nr 2 Segi w Akihabarze, w którym mieścił się jeden z największych salonów gier arcade na świecie.  Chlip, chlip. Ten otwarty w 2003 roku przybytek był prawdziwą mekką wszystkich miłośników gier automatowych, znajdowały się w nim praktycznie wszystkie najlepsze automaty wydane przez Segę i oczywiście fajowe maszyny od konkurencji. Miłośnicy wszelkich mechanicznych gier zręcznościowych, czy wyciągarek zabawek, także znaleźli tu wiele takowych maszyn. Ponoć do zamknięcia przybytku mocno przyczynił się koronawirus, ale plotki głoszą, że budynek ten przenoszą do Sosnowca, by Borsuk miał blisko do roboty… Mam nadzieję, że łezka która zakręciła wam się teraz w oku – pozwoli wam chociaż zerknąć na ostatnią wycieczkę po tym miejscu…


REWIND – RETRO PARTY W CIESZYNIE

Kilku naszych dobrych znajomych z retro sceny (między innymi: retroSZPUNTAfan, Marecheck, chłopaki z Retro Gulaszu) skrzyknęło siły i powołało do życia nowe Retro Party o nazwie Rewind, które odbędzie się w Cieszynie 12 i 13 września (start godz. 10:00). Ta multiplatformowa impreza odbędzie się w Osiedlowym Centrum Kultury i Rekreacji przy ul. Kossak-Szatkowskiej 6, a wstęp ma kosztować tylko 20 zł (dzieci do lat 10 będą wpuszczane za darmo). Na wszystkich retromaniaków czeka mnóstwo konkursów z ciekawymi nagrodami oraz widowiskowa demoscena na projektorze, z 8/16 bitową muzyką w tle! Z naszej strony obecność zapowiedzieli WojT i Borsuk (a jak Larek dostanie urlop to też pojedzie, choćby w bagażniku…). Zapraszamy więc wszystkich chętnych na biesiadę Rewind! Tutaj macie link do strony imprezy, a poniżej klimatyczne zaproszenie filmowe.


retro rozmaitości


O RetroBorsuk 194 artykuły
Zastępca Naczelnego, czyli prawie Nacz.Os. (właściciel Nory). Ulubione gatunki: wszystkie dobre gry! Z naciskiem na: akcja-przygoda, platformery, rpg, shmupy, run’n gun, salonówki. Posiadane platformy: Atari 800xl, C64, Amiga CD32, SNES, SMD, Jaguar, PSX, PS2, PS3, PS4, PSP, XboX, X360, WiiU, GC, DC, GBA, Game Gear.