Wyzwanie Retro Bingo na RnG: 2 edycja (update kwiecień)

retro bingo 2.0

Panie i panowie mamy przełom! A majówka dopiero przed nami!

W sumie pisząc te słowa nie mam pojęcia co na majówkę będę robić, dużo zależny zapewne od pogody, niemal dziennie jestem z rodzinką w lesie, więc może po prostu pojadę do innego lasu ;) A późnym wieczorem odpalam konsolę i szarpiemy w kolejne dobrocie! Tym razem jednak nie będę zerkał na tabelkę bingo, bo ja już paraduję z calakiem! Reszta zgredów też ciśnie. Miesiąc temu comingout zaliczył KSH, Sikor na disco wylicza kolejne tytuły, Bukovsky zgłosił się na ochotnika, a Ślepemu brakuje tylko „wojownika dywanu” i czekamy na poprawę sytuacji epidemiologicznej by wspólnie popykać jeszcze w maju. Standardowo nie zawodzi Wojt walczący do końca, Czarny Ivo który mi zalega z tekstami tych wybornych gierek, nadol pewnie wysypie się na ostatniej prostej, Gomlina znów na disco ponaglam, Prezesowa się odgraża, LukegaX zaatakuje z ciemności dziwnymi indorami z PC, a Borsuk przez lajfy chyba nie da rady nic zwojować. Zapowiada się super końcówka! Im więcej ludzi binguje tym ciekawiej!

Pamiętajcie, że maj to ostatni miesiąc naszego wyzwania bingo! Liczymy na Wasze podsumowania w pierwszym tygodniu czerwca, ślijcie nam je na centrala@retronagazie.eu. Do tej pory może uda mi się skołować jakiejś fajne fanty dla najciekawszych wpisów, póki co mam retro torby ;). Będę jednak ogarniał temat jeszcze innych fantów, więc szarpcie tam za pady a następnie za klawiatury!

Jak zwykle zaczniemy od przypomnienia tabelki i zasad, a następnie przejdziemy do indywidualnych podsumowań naszych bingowiczów. Przypominam, że aktualne zestawienie bingo zawsze znajduje się po prawej stronie w „wlepkach”, no chyba, że wchodzicie tu z mobilki to musicie smyrać na sam dół. Lecim!

Wyzwanie Retro Bingo 2

Retro Bingo 2

ZASADY

  • zaczynamy grę od 1 grudnia 2019, zakończymy 1 czerwca 2020 (gry zaliczone wcześniej odpadają, napoczęte przed 01.12, a skończone po mogą być)
  • jedno pole = jedna gra, jedną grę liczysz raz. Wyjątek stanowią pola D2, E3 i C5, tutaj można wykorzystać gry użyte również do innych pól
  •  trzeba mieć 5 pól w jednym rzędzie (pion, poziom, ukos) by uzyskać bingo
  •  w przypadku zakreślenia już jednego pola, podobnie jak w krzyżówce zostaje ono „pełne” i możesz je wykorzystać przy robieniu innego bingo
  • twoje ostateczne ułożenie bingo zatwierdzasz wraz z końcem zabawy, do tej pory możesz dowolnie kombinować z umieszczaniem skończonych przez ciebie gier
  • w razie ogrywania kompilacji gier w której znajduje się więcej niż jeden szpil (np. Contra Anniversary Collection), każdy traktowany jest jako osobna gra
  • uczestnictwo kompletnie „for fun”, nie będziemy nikomu zaglądać do łóżka i żądać udowodnienia skończonych gier, sami też bierzemy w grze udział
  • mimo iż to strona retro, to nie ma nic złego w tym że przechodzisz jakąś nowość i ją dasz do bingo jeśli spełnia kryteria pola
  • korona update: jeżeli ktoś był/będzie na livestreamie Gramy na Gazie w okresie obowiązywania Bingo 2.0 może na tej podstawie zaliczyć sobie kafel E2
  • gdyby zasady wymagały doprecyzowania to rezerwujemy sobie prawo do ich modyfikacji

repip

Jakby ktoś pytał, to misja wykonana, konar płonie, a calak zdobyty! Brakuje tylko „selfie”, które to zaprezentuję we wpisie podsumowującym. Trochę miałem problem z necrosem, bo nie do końca wiedziałem co mam wybrać, chciałem LEGO Piraci z Karaibów, gdzie umrzyków pod dostatkiem, ale płyta odmówiła posłuszeństwa. Potem Soul Calibur Cervantesem i Nightmearem, ale okazuje się że są przeklęci, a nie nieumarli a to chyba różnica, ostatecznie padło na Voodoo Vince.

Wcześniej mi wpadły: A2 – Nerd – Sled Storm (PS2); A4 – Wykidajło – Dead or Alive 3; B2 – Gazownik – OutRun 2006 Coast2Coast; B4 – Uncle Sam – NBA Street; B5 – Kulturka – Sonic. Szybki jak błyskawica; C1 – Fantasta – Quantum Redshift; C2 – Młody Retros – WipEout Fusion; C4 – Zakon Pada – Sled Storm (PSX)C5 – Like a boss – Spartan Total WarriorD1 – Wojownik Dywanu – Micro Mages; D2 – Koneser – wyścigi; D3 – Szermierz – Spartan Total Warrior; D4 – Adrenalina – SSX; D5 – Miłośnik Wiśni – Alpine Racer 3; E1 – Hipster – „Smok Wawelski”; E2 – Party Boy – SACP 22.02.2020 w Siemianowicach Śląskich; E3 – Masher – Ryu Hayabusa (DoA3); E4 – Lykan – Mario Kart DD!!; E5 – Dinozaur – Wario’s Woods.

A w kwietniu zakreśliłem:

A1 – Patriota – padło na Dup-Li-Cut na Atari XE/XL od naszego znajomego Sikora. Tekstówka z fajnym „zakończeniem”. Sikor nie byłby sobą gdyby od razu nie zapodał mi innych gier tego typu od siebie, więc w przyszłości pewnie jeszcze jakieś wpadną.

A3 – Klan Joya – Yazzie od RetroSouls na ZX Spectrum. Kolejny raz Denis zaskoczył świetnym i intensywnym choć krótkim szpilem logiczno-zręcznościowym. Grało się wybornie, choć jak do tej pory to chyba najsłabszy tytuł RS w jaki grałem, podejrzewam że deadline oddania gry na konkurs zmusił do pewnych cięć. Nic nie szkodzi, na Mega Drive wyszedł własnie dopakowany Yazzie! I go też przeszedłem ;)

A5 – I’ll be back – w końcu po latach ograłem Speed Freaks na PSXa. Moja historia z tym tytułem była nieco pokrętna, chciałem ograć go już kilka lat temu, kupiłem kompletne wydanie ze stanem płyty igła! Wsadziłem by sprawdzić czy działa, a po jednym wyścigu odłożyłem na półkę. Po kilku miesiącach, gdy chciałem do tej gry zasiąść okazało się że po całym turnieju, a czasem nawet po wyścigu, gra się zawiesza na amen, dupa zbita! Nawet pierwszego turnieju nie dało rady przejść. Rok temu zakupiłem drugi egzemplarz, a w kwietniu dosiadłem się do niego na dobre wygrywając wszystkie turnieje!

speed freaks recenzja PSX

jak an PSX’a to Speed Freaks prezentuje się wybornie

B1 – Necros – Voodoo Vince – tym razem na Xboxie odkryłem bardzo fajnego platformera, a nie kolejnego koncepcyjnego potworka jak ToeJam i Blinx. Vince jako kukiełka voodoo załatwia przeciwników… załatwiając siebie eheh, dość ciekawy pomysł. Dlaczego ląduje w necrosie? Vince budzi się do życia dzięki rozsypaniu na niego magicznego pyłu zombie, więc technicznie to nie tylko kukiełka, ale i zombie! Do tego morduje siebie co chwila ;)

voodoo vince recenzja xbox

oni jeszcze nie wiedzą dlaczego Vince stracił łeb dla sprawy ;)

C3 – Poszukiwacz – Kirby’s Adventure Wiidosłownie ostatniego marca, więc chwilę po poprzednim podsumowaniu uporałem się z wciągającym kulkiem. Kapitalny platformer 2D z lajtowym poziomem trudności, ale masą grywalności. Najlepiej grać w kilka osób bo co-op jest nawet na 4 graczy, ale w dobie kwarantanny solo też jest spoko. Grunt to wciągać i wydalać!

Kirby's Adventure Wii recenzja


WojT

Lockdown – więc i czasu ciut jakby więcej. Wszystkie internety przeczytane, wszystkie teorie spiskowe opracowane z każdej strony, plany na przyszłość a także przeszłość zrewidowane i dostosowane do sytuacji obecnej i przyszłej (nie pytajcie mnie skąd wiem jaka będzie przyszłość, ja to po prostu wiem!). Więc jak rzekłem, czasu ciut jakby więcej, to i kilka tytułów ograłem. Patrzę na mój wpis z zeszłego miesiąca i widzę, że podsumowałem: „Widzę, że jeśli by pyknąć B4, to będzie już pierwsze bingo ;)”. No i zająłem się wszystkim innym tylko nie B4 :) Więc bingo póki co nie mam – ale nie oznacza to, że nie będę miał wkrótce. A jak się sprężę to i kilka się załapie. Bo widzę, że chłopaki już mi tu pocisnęli po ogonie i mają calaka (albo już niedługo będą mieli). Zatem co tym razem w kwietniowym miesiącu mi wpadło? Ano popatrzmy.

C3– Poszukiwacz – w końcu wymęczyłem Lost Vikings rozpoczęte dawno temu na Sega (emulator). Porzuciłem w kąt na kilka tygodni, bo ostatni świat mnie po prostu miażdżył. Nie umiałem go wykombinować, więc uciekłem się do podpowiedzi na YouTube. No i dzięki temu udało się dotrzeć do ostatecznej walki z robotem chroniący dojścia do statku kosmicznego, którym moi mali wikingowie wrócili do swojej wioski. To była długa przeprawa.

C4– Zakon Pada – po tym, jak mój syn Igor, narysował postać marynarza z fajką i tatuażem kotwicy, którego zobaczył gdzieś w internecie, wspomnienia odżyły. Dodatkowo jeszcze Igor zapytał mnie co to za postać, więc mu wytłumaczyłem. Obejrzeliśmy kilka odcinków kreskówki i oczywiście włączyliśmy NES-a, żeby zagrać w Popeye-a. Po kilkudziesięciu minutach treningu udało się zapętlić gierkę – śmiechu mieliśmy co nie miara. No i duma dodatkowa, bo Igor po kilku treningach również wybudował drabinę na statku – i uwolnił Olivię :)

Syn Igor tym rysunkiem zmotywował mnie do odpalenia NES-a i zagrania w Popeye-a. Dobra gierka! No i super kreskówka :)

C5– Like a boss – początkowo miałem z tym problem. Bo myślałem, że trzeba ubić dziesięciu bossów w jednej grze. I już nie za bardzo wiedziałem, w jaką grę zagrać, by ich tylu rozwalić. Ale potem repip powiedział, że przecież można sumować bossów z różnych gier! No to wpadło z automatu! Sześciu w Metal Slug. Sześciu w Tokim. Jest 12 :)

E4– Lykan – tutaj w jakiś dziwny sposób zawędrowałem wspomnieniami do gry Toki. Zacząłem sobie ją przypominać i w końcu stwierdziłem, że przecież nigdy się z nią nie rozprawiłem. No więc potrenowałem w wersję amigową i przeszedłem. Yay! Dobrze się bawiłem.

D2– Koneser – Jak tak dobrze mi poszło z amigowym Toki, to przyjrzałem się jeszcze odświeżonej wersji na PC. I ją też zaliczyłem. Skoro zatem Borsuk mógł to pole zakreślić przechodząc Moon Patrola na różnych platformach, to czemu ja nie mogę zaliczyć tu 2 x Tokiego (Amiga i PC) i dołożyć do tego Lost Vikings? To przecież trzy gry platformowe! No, ale żeby nie było, że tak kombinatorycznie – to reflektuję się recenzją gry Toki – już wkrótce poczytacie ją tu na portalu.

Toki steam

Ten obrazek zobaczycie jeszcze raz wkrótce – w recenzji Tokiego. Odświeżona wersja na PC (i nowych konsolach) wygląda wybornie.

D4– Adrenalina – Jak ja nie lubię gier sportowych! Wyścigi jeszcze, ale nie znalazłem nic co bym mógł tutaj zaliczyć. Z odsieczą przyszła… liga Sensible World Of Soccer, w którą wciągnął mnie Sordan. Mamy zatem ligę „kelnerów”, w której trzeba rozegrać z każdym zawodnikiem po 4 mecze w systemie ligowym. Platforma – PC z ASWOSem i podłączonym joystickiem przez przejściówkę USB. Fajne, ale trochę grania jest. Rozegrałem już kilkanaście meczyków i dalej gram (bo jak przejść piłkę nożną?) – więc zaliczam sobie to, bo na nic innego sportowego nie mam szans!

Więc moja tabelka wygląda teraz tak:

I patrząc na nią widzę, że MAM JUŻ JEDNO BINGO! Ale to się zmieni! B4 przecież załatwia mi kolejne DWA. Powinienem jeszcze zaliczyć D3 (gram w Super Wonderboy na Amidze). Obiecałem repipowi i Sikorowi, że przejdę coś na Atari – zapolowałem na Włóczykija, który jest fajnisty, ale ciut mnie zaczyna drażnić. Ale możliwe, że pójdę tak jak repip i zrobię tekstówkę Sikora :) Czy uda się w maju zrobić calaka? Tego nie wiem. Niby jest majówka, niby jest Lockdown, ale wicie-rozumicie. Nie samym graniem żyje człowiek :) Ciao!


Czarny Ivo

Bingo!
Kwiecień to był mocny miesiąc ale nie dla Bingo. Póki co udało mi się ukończyć 9 gier ale do bingo nadają się tylko 3. Na szczęście to wystarczyło żeby z pozornego chaosu wyłoniły się w końcu pierwsze linie w liczbie 5

D4 [Adrenalina] Praktycznie nie gram w gry sportowe i wyścigowe, ale na szczęście z pomocą, chyba podobnie jak rok temu, przyszedł Mario kart 7. Gram w niego w miarę systematycznie co weekend z kolegą po sieci i po paru miesiącach zawsze nabije się odpowiednia ilość godzin ażebym mógł z czystym sumieniem odhaczyć pole. Co do samej gry to jest po prostu świetna i pewnie każdy dobrze ją zna. Dostarcza tyle samo radości co frustracji i cały czas przyciąga. W tym roku jednak chyba dobiegnie jej kres i przerzucę się na część ósmą.

A5 [I’ll be Back] W zeszłym roku napocząłem bardzo fajna platformówkę wzorowaną Castlevanią 3, mianowicie Bloodstained: Curse of the Moon. Bardzo mi się podobała, ale pod koniec gry coś musiało odciągnąć moją uwagę i już do niej nie wróciłem. Aż do kwietnia! Żeby sobie wszystko przypomnieć zacząłem całość od nowa i tym razem ostatni cholernik został ubity. Gameplay to, jak wspominałem, czysta Castlevania. Podobna grafika, możliwość przyłączenia nowych kompanów do drużyny lub … ubicie ich i podróż solo. Plansze całkiem ciekawe, a przede wszystkim bardzo fajni i duzi bossowie. Zależnie od przyjętego stylu gry (samotnik lub kompan) przewidziane są różne zakończenia, więc jakaś tam regrywalność jest. Polecam

D5 [Miłośnik Wiśni] Zostajemy w klimacie Castlevani, ale tym razem tej korytarzowej. Mistrz Koji Igarashi, twórca Symfoni Nocy, wrócił by wypełnić lukę po rodzinie Belmontów i innych zamkowych odkrywcach. Bloodstained: Ritual of the Night to świetny powrót do starych dobrych metroidvanii. Co prawda gatunek bardzo zyskał na popularności i duża część indyków przemierza ciasne korytarze lecz tu jest to czego brakowało od czasów DSowej trylogii. Liczne statystyki! Nabijamy tu poziom, zbieramy przedmioty, które podnoszą nam różne parametry. Do tego zasysamy dusze demonów, a właściwie nabijamy Miriam na ich twarde, skrystalizowane … esencje. Do tego zbieramy składniki na różne posiłki, które raz spożyte permanentnie podnoszą nam różne właściwości. Prowadzi to do możliwości tworzenia wielu buildów postaci co daje duże pole do popisu i czerpania satysfakcji. Klasycznie też mamy kawał terenu i sekretów do odkrycia. Stylistyka może się podobać ale ogółem grafika wypada średnio. Spędziłem przy tytule dobrze ponad 20 godzin więc fan klasyki nie powinien się zawieść.


Bukovsky

Druga edycja Bingo rozpoczęła się krótko po tym jak postanowiłem sobie odświeżyć jedną z lepszych gier z uniwersum gwiezdnych wojen na PS3, mowa o Force Unleashed. Trudno opisać radość, która towarzyszyła mi podczas zapoznawania się z kolejnymi okienkami gdy trafiłem na Like a Boss. To okno było pierwszym, które zaliczyłem dzięki tej grze. Zwieńczeniem każdego poziomu był boss a tych z trzema poziomami z dodatku było ponad dziesięć :). Jako że nowe Bingo ewoluowało i mamy trzy pola gdzie jedną grą możemy zaliczyć dwa okienka wpadł mi również Zakon pada. Krótko po świętach wpadła mi w ręce kolejna gra ze star warsowego uniwersum, jeszcze ciepły tytuł Jedi upadły zakon (PS4). Z przyjemnością ponownie zanurzyłem się w gwiezdne uniwersum i kończąc grę zaliczam, Szermierz. W międzyczasie wpada w moje ręce kilka gierek, wszystkie zaczynam lecz najszybciej kończę Alpine Racer 3 (PS2), miało być okienko Gazownik ale Rep ociąga się z recenzją [od stycznia jest napsiana, ale nikt prócz nas dwóch tego klimatu nie czai;) – Nacz.Os.Rep] więc wpada Miłośnik wiśni. Kolejne okienko to gra na którą czaiłem się od pierwszych chwil gdy Wii wpadło mi w ręce. Gra dzięki której zaliczam Adrenalina, gra która ma przydługi tytuł: Mario and Sonic at the Winter Olimpic Games i spełnia wszelkie oczekiwania, które w niej pokładałem. Od połowy lutego mam sporo otwartych niedokończonych gier, których do końca kwietnia już nie zaliczę nie będę więc o nich wspominał. Jest jednak jeden tytuł, który będzie ukończony w momencie publikacji tego tekstu, Call of Duty Black Ops (PS3). Na temat tej gry wywiązała się dyskusja w komentarzach, komentujący bardzo ją zachwalali a ja postanowiłem ją sprawdzić. Nie ma lepszego typu gier aby zaliczyć Uncle Sam i basta.

Alpine racer 3

Alpine Racer 3 już gotowy, zbieramy chętnych do fanklubu sportów extreme ;)

Nie samą elektroniczną rozgrywką człowiek żyje i dzięki uprzejmości pewnego portalu z filmami i serialami zaliczam Kulturka a sprawcą tego są: Wiedźmin, Ni no kuni, Castlevania, Pokemony czy dostępny od niedawna Ghost in the shell.

Hipster wpada mi kilka razy w tygodniu podczas rozgrywek z synem w planszówki czy karcianki. Część dostosowana do jego wieku jak Smok Wawelski, memory czy quiz o anatomii a resztę modyfikujemy tak aby dobrze się bawił Xwing, Munchkin, Monopoly Mario Kart, Talisman czy SW Przeznaczenie. 


Gomlin

Witam serdecznie Bingowców!
W tym miesiącu ograłem trochę więcej, niestety ogrywam często to na co przyjdzie ochota, co skutkuje tym, że nie mam potem jak danej gry dopasować do pól bingo…
Suma summarum:

A5 – Wróciłem do ogrywania Królika Bugsa. Dawniej pozostawiłem tytuł jakoś w połowie gry. Teraz wróciłem do szpila ze zdwojoną siłą. Namiętnie zbierałem marchewki i zegarki ale samo zakończenie gry powaliło mnie na kolana (niestety nie z zachwytu). Za niedługi czas na CP będzie recenzja, proszę zaglądać!

gramynagazie fotel

E2 – Kto by pomyślał, że epidemia przyczyni się do zaliczenia pola, które prawdopodobnie pozostałoby puste już do końca. A tak przejrzałem słynny zapis z live’a gdzie krzesło stało się główną atrakcją śmiechu (na szczęście psina cała!). Załapałem się również na kolejny live gdzie śledziłem jak Larek pięknie radził sobie w Navy Seals. Była to gierka, która najbardziej zapadła w pamięć. I muszę przyznać, że ciężki szpilas!

I to niestety wszystko… Koniec Bingosa coraz bliżej, a mi obecnie brakuje do calaka 10 pól. Muszę spiąć poślady i dobić do końca.
Do zobaczenia w majowym podsumowaniu!


Borsuk

Dopiero wstałem po wczorajszym MEGA LIVE, ale już dopisuję! U mnie w tym miesiącu posucha z graniem straszna. Wszystko zdominowali Panowie Monty i Larek… Z pierwszym spacerki i zabawy, z drugim transmisje na żywo do samego rana… Nie owijając w bawełnę, to skończyłem tylko:

A4 – WYKIDAJŁO – przejdź slashera. Nadrabiałem zaległości z PS3 i znalazłem tam w cyfrowej bibliotece diablopodobnego szpila zatytułowanego Realms of Ancient War, w skrócie R.A.W. Nie jest to wielki hit, ani gra szczególnie dobra, rzekłbym mocno przeciętna w stosunku do dzisiejszych tuzów gatunku. Jednakże wyszła w czasach, kiedy na PS3 nie było żadnych hack’n slashy, zaś o konwersji Diablo 3 nawet nie wspominano. Nie była jednak na tyle zła żeby mnie odrzucić, a może miałem po prostu głód tego gatunku? Ostatnim świetnym szpilem w takich klimatach był recenzowany swego czasu tutaj przeze mnie Victor Vran.  W R.A.W. mamy do wyboru trzy postacie: barbarzyńcę walczącego dwoma orężami, seksowną łuczniczkę oraz zakapturzonego maga i ja wcieliłem się wiadomo w kogo. W nieokrzesaną barbarzyńską sieczkarnię do mielenia potworów. Standardowa rozgrywka, system walki prosty, drzewko rozwoju malutkie, zbieractwo niewyszukane (mało rodzajów broni, większość podobna z wyglądu), fabuła sztampowa dosyć (questy poboczne cztery na krzyż w każdej krainie), ale spotykałem gorsze historyjki w tym gatunku gier. Jakieś plusy? Możliwość przejmowanie wielkich bestii (ale walczy się nimi słabo), niektóre krainy bardzo ładne (kopalnie krasnoludów, las elfów), klimat mocno klasycznego fantasy oraz kanapowa kooperacja. Z drugiej strony gra potrafi nieraz mocno zakrztusić się, kiedy na ekranie jest wielka zadyma. Podsumowując – dzisiaj na rynku jest pincet lepszych slasherów, czy hack’n slashy, wtedy na PS3 była posucha, więc zakupiłem R.A.W. , a skończyłem go dopiero po latach. Nie żałuję, czasu nie uważam za stracony, ale z drugiej strony nie będę tej gry szczególnie zachwalał i polecał. Kto ma może sobie przejść, kto nie posiada – niech nie szuka… Poniżej trailer.

Na trailerach R.A.W. wygląda zdecydowanie korzystniej niźli w graniu.

POZOSTAŁO DO ZROBIENIA: A2 – Nerdprzejście gry kobitką: hmm, walnę sobie któreś Shantae lub tego Wonder Boya, gdzie się kobitką steruje (obie mam w cyfrze na PS3), chyba, że w Gearsach 5 jest ta laseczka z okładki jako główna grywalna postać, ale z drugiej strony przechodzić Gryzące Wory paniusią? No kurka nie bardzo! B5 – Kultura tutaj przeczytam po latach Komputer: 44 Gry na Atari (mam reduksa), kiedyś to była biblia wszystkich atarowców. Napisze o tym artykuł porównujący moje wrażenia z przeszłości z dzisiejszym odbiorem tego pisemka oraz oceny gier zawartych w tym magazynie z moimi ocenami. Dodatkowo umieszczę obszerny film Larka, w którym pokazuje on wszystkie te gry na YT.  C2 – Młody Retros – kończę powoli świetną Castlevanię: Lament of Innocence na PS2 i w sumie pozostał mi do zaliczenia tylko jeden świat. Polecam wszystkim ten tytuł – po prostu najlepsza Castlevania w 3D i basta! E3 – Masherpójdę na łatwiznę, odpalę Tekken Tag Tournament 2 na PS3, wybiorę Paula i wszystkich przepiąstkuję mega piąchą wykonywaną półokręgiem. Na wątrobę i nie ma co zbierać!

O kurdelebele! Ta część Shantae wygląda bardzo miodnie!

Na koniec gratuluję repipowi calaka, gdyby nie dwójka moich przyjaciół, czyli Larek i Monty to miałbym go już teraz… Spokojna wasza rozczochrana – za miesiąc melduję się z calakiem, buhahaha! Rzekłem.


Przypominamy że to nie jest impreza zamknięta i liczymy również na Wasze typy w komentarzach! Jak zwykle uruchomiłem po prawej stronie banner „Retro Bingo” którym na skróty dostaniecie się do najnowszego podsumowania (na mobilkach trzeba posmyrać na sam dół)

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, logiczne, klasyki z C64. Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, A500, DC, ZX, Xbox