Wyzwanie Retro Bingo na RnG: 4 edycja (update #2)

wlepa bingo 4

Kolejne podsumowanie, jest moc więc nie gadać tylko czytać jak ekipa binguje!

W dniu 28.02.2021 nastąpiła przełomowa chwila w historii RnG, coś co zostanie odnotowane przez potomnych. Ostatni dzień miesiąca i na discordzie widzę że zgłasza się osoba która już bingo napisała i dopytuje kiedy publikacja. Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę wyjść z podziwu, to nie Borsuk, to nie Gomlin, to nie KSH to… Czarny Ivo! Na dokładkę melduje że recenzja MegaMana 7 gotowa! Poważnie się martwię o chłopa. Już prawie 5 lat na RnG dzierży miano mistrza szkicownika, który autentycznie ma wpisy nieopublikowane, a datowane nawet na 11.08.2016. Ostatnimi czasy coś się z nim dzieje, pisze regularnie, udziela się w tematach zbiorczych, a teraz nawet to… pilnuje dat publikacji! Ja cie pierdzielę moje otłuszczone serce chyba ma zawał ;). A bingo? No jak bingo, macie je poniżej ;). Luknijcie szczególnie na KSH, który w tym miesiącu wyznacza kafelek D4.


Wyzwanie Retro Bingo 4

Bingo rng 4 update


ZASADY

  • zaczynamy grę od 1 stycznia 2021, zakończymy 1 czerwca 2021 (gry zaliczone wcześniej odpadają, napoczęte przed 01.01, a skończone po mogą być)
  • jedno pole = jedna gra, jedną grę liczysz raz. Wyjątek stanowią pola D1, A2, A3, A4, C5, i E4  tutaj można wykorzystać gry użyte również do innych pól
  • trzeba mieć 5 pól w jednym rzędzie (pion, poziom, ukos) by uzyskać bingo
  • w przypadku zakreślenia już jednego pola, podobnie jak w krzyżówce zostaje ono „pełne” i możesz je wykorzystać przy robieniu innego bingo
  • twoje ostateczne ułożenie bingo zatwierdzasz wraz z końcem zabawy, do tej pory możesz dowolnie kombinować z umieszczaniem skończonych przez ciebie gier
  • w razie ogrywania kompilacji gier w której znajduje się więcej niż jeden szpil (np. Contra Anniversary Collection), każdy traktowany jest jako osobna gra
  • D4 – JA NIE DAM RADY!? To pole czasowe, jaki okres? Od jednego podsumowania do drugiego. Wszyscy którzy chcą je zakreślić, muszą to zadanie wykonać do następnego podsumowania. Co miesiąc można ten kafel zaliczyć, ale wystarczy że uda się to Wam choć raz. Co miesiąc warunki będzie też wyznaczać inna osoba
  • uczestnictwo kompletnie „for fun”, nie będziemy nikomu zaglądać do łóżka i żądać udowodnienia skończonych gier, sami też bierzemy w grze udział
  • mimo iż to strona retro, to nie ma nic złego w tym że przechodzisz jakąś nowość i ją dasz do bingo jeśli spełnia kryteria pola
  • gdyby zasady wymagały doprecyzowania to rezerwujemy sobie prawo do ich modyfikacji

repip

W tym miesiącu grzeję w mieszkaniu szaraczkiem, poczciwy PSX był na chodzie i żadna inna konsola nie miała szans na podłączenie. Co prawda były to gry krótkie, ale intensywne i bardzo mi się podobały. Większość nie obsługiwała analoga toteż kciuki bolały od tego ciągłego operowania na krzyżaku, ale nie ma miękkiej gry! Przy okazji jak się okazało wpadła mi fura kafelków w bingo!

Do tej pory wpadło: C3 – MAGIA Yoomp!64; D3 – BÓL GŁOWY – Mille & Molly; D4 – JA NIE DAM RADY!? – NFS: Underground; E5 – COMBO BREAKER – Amped 2

A2MOCARZRidge Racer w tym bingo pozwolił mi na szybkie nabicie wielu kafli choć w ogóle nie brałem tego pod uwagę. Jednym z nich jest czas przejazdu na trasie TT, tej ostatniej do wyboru spośród standardowych. Dam wpis do hi score alley może ktoś pobije, nie wiem na ile jest to mocny wynik, ale przebiłem o ładnych kilka sekund ten najlepszy z tabelki zawartej w grze więc podejrzewam, że nie jest najgorszy i można się pochwalić. Do tego dodam moje czasy przejścia w arcade i time trial w Wipeout 2097, 3 klasy prędkości i 6 tras.

A3666 – 86 wyścigów wygrałem w NFS: Underground moimi kolorowymi i świecącymi dziełami japońskiej motoryzacji. 6 bossów w postaci mistrzów sztuk walk skapitulowało w T’ai Fu: Wrath of the Tiger. Ponad 6 jednostek posłałem na złom w Wipeout 2097 przy akompaniamencie hasła contender eliminated! Tak więc plan 6-6-6 wypełniony.

Need for Speed: Underground

666 wpadło w blasku neonów

A4MATRIOSZKARidge Racer kolejny raz posłużył jako źródło kafla, tym razem dzięki minigrze podczas pierwszego loadingu. Jest to klasyka Namco, czyli Galaxian, który na kilkanaście sekund jest dla nas dostępny. Wiele ciekawostek się z nim wiąże, w tym czasie wgrywa się do pamięci cała gra, można też wygrywając zdobyć dodatkowe autka w grze właściwej, niezły bajer!

B1SERIAL KILLERWipeout 2097 to druga część serii, która przetoczyła się przez kilka generacji sprzętów Sony, Wipeoutów wyszło łącznie 8 + wznowienia i edycje specjalne. Wbiłem złoto na poziomie easy/medium/hard w arcade mode, wszystko na złoto, napis congratulations, fanfary, ale to wipeout… pojawił się komunikat że oto odblokowałem turniej na jeszcze wyższym poziomie trudności/szybkości hehe. Temu chyba nie dam rady, ale na time trial kręcę czasy do naszego hiscore alley.

B307 ZGŁOŚ SIĘ – w lutym PSX non stop chodził, przeszedłem kilka gier i stwierdziłem, że w coś bym jeszcze pograł, ale tak „na szybko” chwilę popykać i odstawić. Popatrzyłem na tabelkę bingo czy aby nie dostarczy mi natchnienia i jest! Pogram w THPS i misję z rozwalaniem radiowozów, a wybiorę postać Officer Dick’a! Niestety jak się okazało sav z THPS na PSX mam gdzieś na penie a nie memorce, nie chciało mi się kombinować… jest sav z THPS2, jedziemy! Officer Dick jest ikoniczną postacią w serii, zawsze występuje na liście płac choć trzeba go najpierw odblokować, stąd były mi potrzebne stare zapisy z gry. Jak widać na załączonej fotce pączkożerca jest zawsze na tropie!

sierżant sztabowy Pała zawsze czujny, aktualnie prowadzi śledztwo ws. zabójstwa sk8tera i deskorolki

B5BACK TO THE 90’sCool Boarders to klasyka gatunku, właściwie protoplasta wszystkich snowboardów „nowej ery”. Tytuł UEP Systems z 1996 roku jest bardzo… toporny. Widać że odkrywali nowe lądy i nie wiedzieli jak ugryźć temat, granie w CB polecam tylko maniakom tematu.

cool boarders psx

cool boarders, krok milowy, ale dziś trudno w w niego grać, podobnie jak trudno patrzeć na tą ohydną okładkę…

C4WÓZ DRZYMAŁYRidge Racer po raz trzeci! Nieco naginam, owszem, ale ale! Przeszedłem na PSX i choć to nie jakiś emulator MAME, tylko gra na prawdziwej konsoli to na swoje usprawiedliwienie powiem że ta wersja to port z automatów. Owszem, są minimalne różnice jak np. słabsza grafa i płynność na szaraczku, ale to wierna konwersja na tyle na ile w 1994 roku na premierę PSXa się dało.

E2JEST POTENCJAŁRidge Racer… nie, tym razem dam coś innego ;). T’ai Fu: Wrath of the Tiger na szaraczku to filmowa produkcja z mega klimatem, fajnymi postaciami i dobrym systemem, ale słabą kamerą, nieco topornymi elementami platformowymi i zawartością na max 4 godziny. Że nie ma recenzji na RnG? Spokojnie, już napisałem ;)

co ma Tai Fu wspólnego z Kung Fu Pandą? O tym dowiecie się z recenzji ;)


Borsuk

Witam. Sprawdźmy co mi pozostało? ASIOR, czyli przejdź grę z kartami. Nic takiego niestety mi nie wpadło. Jadymy dalej! TURYSTA – opisz ulubioną miejscówkę w grze. Mógłbym to teraz trzasnąć, ale nie mam weny. Dalej! ZATKAŁO KAKAŁO – pokazanie zakupu do kolekcji – czekam aż przyjdzie do mnie w końcu Turrican Kolekcja na PS4. Dalej?! JEST POTENCJAŁ – czy tu chodzi o gry już opisane na RnG? Nie ważne, to się zrobi jak będzie potrzeba, czytaj: opiszę sobie grę na żółte światełko, którą już zaliczyłem i po problemie. 666 – ten kafelek mam w trakcie zaliczania, zostały tylko wyścigi, je zrobię z Repipem u mnie na chacie. Zapraszam Naczelnego na jednego, albo na kilka szpili. MAGIA– przedmuchaj kart i zagraj na nim – przedmucham dopiero kartridż z The Last Squadron i na nim zagram, jak w końcu będzie wydany na Atari. Super gra! Dalej, O chwilunia, jednak coś mi wpadło! Patrzajta poniżej.

A4 – MATRIOSZKA – zagraj w grę w grze lub minigrę. Prześwietny shmup RESOGUN na PS4 i tu wkładam ten dodatkowy i bardzo fajny tryb z komandosem broniącym swojego domu przed meteorytami. Takie jakby Missile Command – tylko że lepsze! A Resogun to strzelanka ala Defender, jakby kto pytał. Jeden z najlepszych Defenderów w historii elektronicznej rozrywki i basta! Poniżej macie przejście całego tego tytułu oraz zaprezentowanie dodatkowych trybów / minigier. Enjoy!

Borsuk przechodzi całego Resoguna na PS4 plus gra w dodatkowe tryby / minigry.

E3 – HEAVEN OR HELL – przejdź grę na easy lub hard. Poszedłem dalej i przeszedłem w końcu (po wielu godzinach treningu) The Last Squadron (wersja beta) na poziomie trudności HARDCORE! Wiecie, rozumiecie, śmierć od jednego wystrzału. Ależ to była adrenalina! Materdyjo! Filmu nie mam z tej rozgrywki, gdyż mam zakaz pokazywania w akcji tego shmupa przed jego premierą.

D5 – BOMBER – przejdź grę, w której jest spektakularny wybuch. No to zostajemy w strzelankach od Housemarue i dajemy tutaj Super Stardust Ultra na PS4. Świetna wariacja na temat klasyki (Asteroids) i pełna spektakularnych wybuchów! Albo nie, lepiej pochwalę się tutaj przejściem Contry (NES / FAMICOM) na jednym kredycie! Wersja japońska i amerykańska pękły jak dojrzałe brzoskwinki! Cud, miód gra, zajebista! Normalnie cyce lizać!

A tu Borsuk po raz kolejny ratuje galaktykę przed najeźdźcami z kosmosu. Życie… A wybuch? Na końcu jest głośne pierduuuuut!

Zerkam jakie kafelki pozostały? Aaaa, zostało jeszcze wyzwanie miesiąca i miałem w nim zbudować jakiś statek w Resogun, ale mi się nie chciało. A ile i jakie gry przeszedłem od ostatniego Bingo? W CIUL! Zerknijcie tutaj i wszystko jasne! https://www.youtube.com/c/RetroBorsuk/videos. Pozdrawiam i stwierdzam, że jak na 45 letniego dziadka to nawet sobie radzę w te stare i nowe gry. Buziaki w zderzaki!


Wojt

W tym miesiącu u mnie słabiej. Jakoś było mnóstwo pracy i więcej obowiązków i nie dałem rady sobie założonego celu wyrobić – przede wszystkim napisać recki Boxy Moxy, czego najbardziej żałuję. W trakcie miesiąca, próbowałem coś tam ograć i skończyć, ale to głównie jakieś drobne tytuły, które mi nie pasowały do bingosa. Jak już Borsuk nie robi imprezy całodniowej, to się okazuje, że nie ma tyle czasu, by się zadekować i ogrywać giereczki – toteż stwierdziłem, że należy wykorzystać propozycję Lokatego i spotkać się w jakiś dzień po pracy i ten czas wykorzystać na dobrą zabawę :) Dogadaliśmy się i usiedliśmy we trzech w piątek na sesji „indyczej”. Lokaty to jest fan indyków i ma na swoim koncie steamowym kilka dobrych gier, które nie dość, że cieszą i dają mnóstwo zabawy, to jeszcze podpasowały do kilku krateczek. Graliśmy we trzech – używając kontrolerów od Xbox-a 360. Choć wolę joystick, to jednak jeśli mam grać na padzie, to najbardziej pasuje mi ten od klocka. Z tych wszystkich operacji i kombinacji wychodzi mi, że mam już 6 pełnych linii i duży potencjał na to, by skończyć w tym miesiącu :) To lecimy z podsumowankiem.

A3 – 666 – Tu repip pojechał po bandzie. Bo ten kafelek trudno zrobić jedną grą, więc tak jakby robimy 3 kafelki. Ale wiadomo, że nie takie rzeczy się robiło, zatem: 6 bossów padło w Tumblepop, kiedy mierzyłem się z wynikiem ustanowionym przez Ceru (cała gra padła, więc tych bosów było więcej, sam ostatnio poziom to jest Boss Rush z wszystkimi bossami z gry); 6 wyścigów – na indyczym party ukończyliśmy kampanię w Tinker Racers, świetny klon Micro Machine – ogromnie dużo frajdy i wsparcie do 4ech graczy, niestety krótkie – jest potencjał na nowe etapy; 6 pojazdów wysadziłem natomiast w świetnym indyczym Blazing Chrome – przeciwnicy jeżdżą na motorach, bossowie są maszynami, dzieje się bardzo dużo i bardzo efektywnie. Trudna gra – jeszcze ją masteruję.

Ciut niewyraźne zdjęcie, ale ręce mi się trzęsły z emocji – taka dobra to gra jest :) Tinker Racers – polecam na coop kanapowy, krótkie, ale przyjemne.

B3 – 07 ZGŁOŚ SIĘ – Huntdown – graliśmy już z Lokatym we Wrocku na Decrunch (a raczej w apartamencie przy piwku). Teraz graliśmy ponownie i dogrywaliśmy sobie kolejny fragment. Gra jest na prawdę świetnie zrealizowana i słusznie zbiera najwyższe oceny. Z tej gry aż się wylewa miód. I zasługuje na to, żeby poświęcić jej więcej czasu i ograć od początku do końca. Najlepiej w co-opie. Polecam. Grajcie! A ha, ktoś powie, że nie ma tu policjantów? Jak to nie, a te gieroje co hasają i rozwalają tych zbirów? Toć to samo dobro policyjne tylko bez mundurów. Widziałem jak w szatni zrzucają uniformy i pakują odznaki do szafki i wymieniają swoje 9mm spluwy na te małe maszynki siejące śmierć na ekranie – policja jak się patrzy!

B5BACK TO THE 90’s  – Tumblepop – reużywam tutaj inną grę. Taką, którą bardzo dobrze wspominam z czasów licealnych, którą ogrywałem z moim kolegą w salonie mieszczącym się w Wiśle zaraz obok ryneczku – stałym przystanku po drodze ze szkoły na przystanek autobusowy. Przypomnieli tą grę ostatnio chłopaki w Gramy na Gazie a potem jeszcze Ceru wyzwał na pojedynek w Hi-Score. Więc sobie przypomniałem i przeszedłem całość – niestety musiałem dorzucić jedną monetę, bo pokonał mnie ostatni boss w ostatnim świecie. Ale wynik Cera poprawiłem.

D4JA NIE DAM RADY?Duck Game – Tu wymyślił repip, że mamy customizować coś w grze. Do tego posłużyła mi niespodzianka, którą Lokaty wyciągnął z czeluści swojego Steama. Trzymał ją specjalnie na okazję naszego indy-wieczoru i.. dobrze zrobił! Niesamowita gra kanapowa – do 9 graczy na ekranie. Świetna mechanika i grywalność i mnóstwo zabawy – miód wylewa się znowu z ekranu hektolitrami. Bardzo różnorodny zestaw broni i fajnie przemyślane etapy. To takie Wormsy ale w czasie rzeczywistym i bardzo szybkie). Można sobie customizować swoją kaczkę – zmieniać kolor, czy zakładać na głowę dziwne czapeczki. Np. gumowe koło ratunkowe, albo głowę zombie, albo… jak w moim przypadku, czapkę z kubkami piwa i rurkami je doprowadzającymi. Jak ktoś nie grał, a ma z kim – im więcej chętnych, tym lepiej – to bardzo polecam.

Mega dużo zabawy w tej małej gierce. Widać, że każdy już w pewnym momencie zaczyna customizować swojego ptaka, żeby go łatwiej odnaleźć w ferworze rozgrywki. Mój kaczor czeka już w tunelu z piwkiem na hełmie, aż dołączoą do niego kolejni przeciwnicy – finalizujący swoją customizację.

D5BOMBER – Don Don Pachi – Tu w ramach odmóżdżania i relaksowania się po bardzo ciężkim dniu w pracy, włączyłem sobie coś co pozwoliło zejść z wysiłkiem intelektualnym na poziom naciskania przycisku fire i dorzucania kolejnych monet, by ukończyć całą grę. Świetna rozgrywka, w cholerę wybuchania. Do tej pory nie widziałem tej gry i nie grałem w nią – nie było mi dane w żadnym z salonów się spotkać, a pewne jest, że jakbym spotkał, to bym grał jak szalony :) Oj… coraz bardziej chciałbym mieć automat arcade w swoim domu – taki pełnowymiarowy i prawdziwy :)

Zapożyczam filmik – popatrzcie jaka tu jest jatka. Tu nic nie trzeba robić – tu trzeba tylko naparzać i patrzyć na feerię barw i wybuchów. Mniam.

To by było na tyle w tym miesiącu. Progress jest, nie jest źle. Jak widzę co KSH wymyślił w polu D4, to jestem szczęśliwy, że mam je już za sobą :) Powodzenia wszystkim w kolejnym miesiącu i oby szybko wpadły calaczki. A kto z czytających próbuje swoich sił w zabawie?


Czarny Ivo

Witam ponownie. W tym miesiącu trochę chaotycznie i mało raczej gierek, ale coś tam wpadło. Za wszystko obwiniam Borsuka, bo często zamiast grać wieczorem to oglądam jego „strimy” zamiast grać samemu :P

[07 zgłoś się] Sądziłem, że to pole nigdy mi nie wskoczy, bo za bardzo nie przychodziły mi do głowy żadne gry z policjantami. A nie chciałem znów przechodzić Streets of Rage :P No ale tak się złożyło, że grałem z kumplem w Dead Nation i tam się napatoczyli zombie policjanci. Zaliczone! Swoją drogą to cały czas dobra gierka. Taka, którą w każdej chwili można włączyć  i popykać. W kooperacji przeszkadza nieco kamera, ale nie na tyle żeby przeszkadzała w dobrej zabawie. Dużo się tam dzieje. Umarlaki wprost zalewają ekran ale naładowana giwera i odrobina strategii pozwala spokojnie wyjść z opresji.

[Wojownik dywanu] Tutaj poszedłem na łatwiznę i ukończyłem ponownie z kolegą grę, którą już powinniście dobrze znać – Wild Guns. Świetna gierka solo i na dwóch, a z piwkiem to już w ogóle czas. Wtedy robi się klimat jak z prawdziwego saloonu. Mamy już na RnG recenzję więc nie ma co dodawać. Polecam każdemu.

Wild Guns (Reloaded)

[Multikulti] Tutaj padło na Resident Evil 6. Wyszedł on co najmniej na 5 platfromach nie licząc PC, więc liczy się jak najbardziej. Ja tę grę już kiedyś przeszedłem ale jakoś chciałem na nią spojrzeć raz jeszcze. Wcześniej grałem w nią z nastawieniem, że „to przecież Resident Evil”. Tym razem przyświecała mi myśl, że to po prostu gra akcji. I teraz mogę przyznać, że to niezły średniak. Niestety kicz goni kicz i absurdem pogania. Wybuchy, pościg, ratunek, tylko po to by wpaść w kolejny wybuch, potem boss tyranozaur, wybuchy, ku*wa! Jak sen jakiegoś nastolatka co ma mózg roz^&bany telewizją. Pasowałoby to może do jakiejś gry o cyber samurajach z kosmosu, ale nie do … powiedzmy mrocznej strzelanki. Przyznam, że strzela się naprawdę przyjemnie. Przeciwnicy robią robotę, ale z czasem czuje się przesyt i tylko czekasz żeby już wyłączyć.

[Serial Killer] Tutaj pole odhaczył mi Mega Man 7. Jak sama numeracja wskazuje były tu co najmniej 3 części ;-) Dawno nie grałem w żadnego klasycznego Mega Mana i ta odsłona była dla mnie bardzo fajną nostalgiczną podróżą. Było sporo nawiązań do przeszłości, ale nie zabrakło i paru fajnych nowości. Nie będę się rozpisywał, bo w tym miesiącu na RnG wyląduje pełna recka więc zapraszam tam na pełnię wrażeń ;-)

Recenzja | Mega Man 7 (SNES)

[Książe z bajki] Może nie księżniczkę ale córkę wodza wioski. Wydaje się, że to idealny archaiczny odpowiednik. Udała mi się ta sztuka w grze Prehistorik Man. Wcielamy się tu w jaskiniowca imieniem Sam, który za zadanie ma zebrać jedzenie dla swoje wioski i dać łupnia złym dinozaurom. Głównie możemy tutaj skakać i machać maczugą o strasznie małym zasięgu. W dalszej części gry znajdziemy parę dodatkowych broni, które są dużo bardziej użyteczne, ale niestety się zużywają. Dla miłośników dalekich skoków i ślizgania jest też opcja biegania niczym pies. Co kilka plansz pobijemy się z bossem, a w ramach urozmaicenia co jakiś czas mamy poziomy gdzie ujeżdżamy jakiś pojazd – monocykl, paralotnie i pogo. Paralotnią się denerwująco steruje (trochę jak pelerynką Mario), a plansza z monocyklem była dla mnie po&^%olona niczym przedostatnia plansza Battletoads. Całość nie jest może bardzo trudna, ale denerwująca, bo wrogowie często atakują zza ekranu, a nasza krótka pała wymaga uderzenia w ostatniej chwili. Na szczęście często znajdziemy leczące serduszka czy dodatkowe życia. Te ostatnie nabijemy również punktami za zbieranie jedzenia dla naszej wioski. Są to typowe posiłki dla diety paelo takie jak hamburery, frytki, lody, torty i (tfu) owoce. Ogólnie gra się przyjemnie – otoczka jest jajcarska. No i panienka uratowana ;-)

No i to tyle. Przeszedłem więcej gierek, ale na razie nie wiem gdzie je umiejscowić, jeśli w ogóle gdzieś się da :P Ogółem prawie już połowa pół, ale jeszcze żadnej linii. Przychodzi chyba pora żeby jakoś bardziej strategicznie podejść do tematu i powbijać calaki. Liczę na sporą paczkę w marcu i może wtedy zatkam wam „kakało”. To do miłego ;-)


KSH

Nie popisałem się zbytnio w tym miesiącu. Kolejnych kafelków mam tyle, co kot napłakał. Jednakże, jak to pewne przysłowie mówi: lepszy rydz niż nic:

C2RÓBTA CO CHCETA – Skoro mogłem zrobić co zechce, to zająłem się przechodzeniem gier quizowych serii Buzz! Aby uruchomić te gry na czarnuli narzeczona musiała zalicytować kontrolery tzw. buzzery na alledrogo. Licytacja się powiodła, buzzery przyszły – można zacząć ogrywać Buzzy! Każdą część przechodziliśmy w języku polskim. Gdyby ktoś chciał kupować buzzery oraz Buzzy na PS2 musi liczyć się z tym, że Buzz!: The Music Quiz ma tylko opcję z polskimi napisami, ale szczerze nie gra to większej roli. Reszta gier posiada polski, zresztą rewelacyjny dubbing. Oprócz wymienionego Music Quiz graliśmy razem ze znajomym w Hollywood Quiz oraz Mega Quiz. Kontrolery działają bez zarzutu, sprawdzają się naprawdę dobrze. Jedynie na upartego mogę im zarzucić kolorystykę; w bardzo łatwy sposób można pomylić pomarańczowy przycisk z żółtym podczas szybkiego wybierania odpowiedzi. Do samych pytań nic nie mam, niektóre konkurencje są bardziej przyjemne inne mniej. Niemniej jednak są to bardzo dobre gry, które możemy zagrać z każdym, kto lubi wyzwanie w różnych dziedzinach wiedzy. Do tego wszystkiego wyobraźcie sobie, że po podłączeniu dwóch zestawów buzzerów za pośrednictwem USB można grać do 8 osób przy jednej czarnuli! Czad.

Zagięli mnie tym pytaniem, w życiu bym nie zgadł!

D2ZATKAŁO KAKAO – Co zatem przybyło do kolekcji? Przede wszystkim nowiutki Dark Souls Remastered na Switcha. Nigdy wcześniej nie grałem w serię DS, jedynie w Bloodborne’a tylko przez chwilę. Teraz jest okazja, aby poznać bliżej tego arcytrudnego szpila. Po serii Monster Hunter jestem gotowy zginąć wiele razy. A co w środku pudełka? Malutki kartridż bez żadnej innej zawartości (Nintendo skąpcy, hehe). Mam tylko nadzieję, że zdążę przebrnąć do końca gry w czasie trwania RetroBingo…

Poza Soulsem, nabyłem też kontrolery buzzery do ps2. Przyszły w stanie bardzo dobrym jak na używki. Jedynie musiałem wyczyścić je dokładnie przed pierwszym zagraniem. Do tego typu urządzeń używam płynu do mycia szyb z octem – sprzęt nie matowieje, odświeża i pozbywa się oznak wcześniejszego użytkowania. Gdybym chciał być bardzo dokładny, wziąłbym kontrolery, aby kumpel je umył w myjce ultradźwiękowej, jednak moim zdaniem nie było to konieczne.

D4 – JA NIE DAM RADY!? – Oczywiście dałem sobie radę z tym jakże prostym zadaniem. Moim customem miesiąca został… KSH w Animal Crossing! Ubrań, kostiumów, cosplayów, butów, plecaków w tej grze jest od liku. Codziennie w sklepie Able Sisters jest świeża dostawa. I pamiętajcie: otwarte od 9:00 do 21:00!

Oprócz tego zrobiłem sobie postać w remasterze Dark Souls na Switcha. Zdecydowałem się na klasę Wędrowca. Póki co jestem bardzo zadowolony z wyboru. Podczas wędrówki trenuję zręczność, wytrzymałość i witalność. Do tego odrobinę siły oraz wiary.

Przyjrzyjcie mu się uważnie – ten gość zginie tysiące razy zanim zobaczy końcowe napisy

D4 na miesiąc marzec – moje wyzwanie to Egzorcysta – pokonaj siłę nieczystą (diabła/demona, lub potępionego), a osoba która będzie za miesiąc podawać kolejny kafel to Czarny Ivo!


Ślepy

Heja! Zawsze bingo piszę tylko w podsumowaniu całości, ale te nowe zasady wymuszają pisanie co miesiac by zdobyć specjalnego kafla, a ja calakować uwielbiam więc widzimy się i dziś. Spokojnie, podsumowanie całości też będzie, w chwili obecnej brakuje mi tylko 2 kafli więc o calaka jestem spokojny, zadanie miesiąca, czyli moje customy w tym NFS:U, Project Cars i… zgadniecie?


Przypominam że to nie jest impreza zamknięta i liczymy również na Wasze typy w komentarzach! Jak zwykle uruchomiłem po prawej stronie banner „Retro Bingo” którym na skróty dostaniecie się do najnowszego podsumowania (na mobilkach trzeba posmyrać na sam dół)

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, logiczne, klasyki z C64. Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, A500, DC, ZX, Xbox