Wyzwanie Retro Bingo V edycja (update #4)

Retro bingo V edycja

No i  już mamy listopadowe podsumowanie, grudzień za pasem, niedługo koniec bingowania w V edycji.

Przypominam o mega calaku – czyli comiesięcznym wyzwaniu dla HC bingowiczów. W zeszłym miesiącu kafelek wymyślił nam Borsuk, zadanie polega na ograniu gry na emulatorze. Ostatnie zadanie miesiąca w tej edycji przypada na Prezesową, więc tutaj się kierujcie jeśli chcecie wyhaczyć mega calaka. Prezesowa jako następnego wytypowała KSH, więc wiemy kto zada pierwsze wyzwanie w VI edycji ;).


Wyzwanie Retro Bingo 5

ZASADY

  • zaczynamy grę od 1 lipca 2021, zakończymy 1 grudnia 2021 (gry zaliczone wcześniej odpadają, napoczęte przed 01.07, a skończone po mogą być)
  • jedno pole = jedna gra, jedną grę liczysz raz. Wyjątek stanowią pola A2, B1, B2, B3, B4, C4, D1, D2 i E1 tutaj można wykorzystać gry użyte również do innych pól
  • trzeba mieć 5 pól w jednym rzędzie (pion, poziom, ukos) by uzyskać bingo
  • w przypadku zakreślenia już jednego pola, podobnie jak w krzyżówce zostaje ono „pełne” i możesz je wykorzystać przy robieniu innego bingo
  • twoje ostateczne ułożenie bingo zatwierdzasz wraz z końcem zabawy, do tej pory możesz dowolnie kombinować z umieszczaniem skończonych przez ciebie gier
  • w razie ogrywania kompilacji gier w której znajduje się więcej niż jeden szpil (np. Contra Anniversary Collection), każdy traktowany jest jako osobna gra
  • uczestnictwo kompletnie „for fun”, nie będziemy nikomu zaglądać do łóżka i żądać udowodnienia skończonych gier, sami też bierzemy w grze udział
  • mimo iż to strona retro, to nie ma nic złego w tym że przechodzisz jakąś nowość i ją dasz do bingo jeśli spełnia kryteria pola
  • D4 – JA NIE DAM RADY!? To pole czasowe, jaki okres? Od jednego podsumowania do drugiego. Wszyscy którzy chcą je zakreślić, muszą to zadanie wykonać do następnego podsumowania. Co miesiąc można ten kafel zaliczyć, ale wystarczy że uda się to Wam choć raz. Co miesiąc warunki będzie też wyznaczać inna osoba
  • MEGA CALAK – dodatkowe wyzwanie, zrób calaka + wykonaj wszystkie zadania miesiąca
  • gdyby zasady wymagały doprecyzowania to rezerwujemy sobie prawo do ich modyfikacji

repip

W tym miesiącu miałem większe plany, niestety nic nie wyszło, kolejny raz plan minimum zrealizowałem i tyle. Zaczynam mieć wątpliwości czy uda mi się zaliczyć calaka.

A4 – FAN RnG – przeszedłem Lumines na PSP, ale na RnG recenzji jeszcze nie ma bo będzie publikacja w tym tygodniu ;). A tymczasem powiem tylko że to fenomenalna gra!

Recenzja | Lumines: Puzzle Fusion (PSP, Switch, PS4, Xone, PC, Mobile)

C3 – KARATE MISTRZ – podczas siedzenia w salonie i czekania aż mi zimówki założą umilałem sobie czas z PSP. Jak co edycję bingo i tym razem z odsieczą przybył Tekken 5 Dark Resurrection. Wybrałem mistrza azjatyckich sztuk walki Bruce Lee, a raczej stylizowanego na niego Marshall Law i przeszedłem story mode pokonując po drodze m.in. Fenga perfectem. Kino karate na gołą klate jak się patrzy!

D3 – JEZDEM PICASSO – skończyłem Wip3out na PSX. Podsyłam strona z listą twórców. Wnioski? Artyści przeważają nad programistami, co ma swoje dobre i złe strony. Gra wygląda i brzmi fenomenalnie, ale kilka tras i rozwiązań w gameplayu mogło być lepszych.

Recenzja | Wip3out (PSX)

D4 – JA NIE DAM RADY – Borsuk polecił w swym wyzwaniu emulację wszelaką, a ja mam tylko emu Atari na PC wgrany by pograć w Laurę, więc musiało paść na tą platformę. Na jednym z live Borsuk przypomniał mi Beamrider w którego bardzo dużo grałem na C64, klawiatura PC to jednak nie to samo co joystick.

D5 – BACK TO THE 80’s – korzystając z okazji ograłem Beamrider, który jest datowany na 1983 rok! Nie da się tej gry przejść, a przynajmniej ja o tym nie wiem, więc odhaczam samo pogranie w nią bo pewnie jeszcze nie raz odpalę.

E2 – MALARZ – nie jest to jakiś artystyczny majstersztyk np. na miarę Wip3out, ale postanowiłem zapodać okładką pierwszego Rollcage. Co mi się w niej podoba? Kompozycja, to jak wyłaniają się z tunelu opancerzone dwustronne wozy niczym pajęczaki. Jest to nawiązanie do gry, gdzie można jeździć przy odpowiedniej prędkości po suficie czy ścianie. Bardzo mi się podoba ta koncepcja na okładce.


Wojt

Hejo. Znowu nam szybciutko miesiąc zleciał. I ciężko było znaleźć czas na nasze giereczki. Ale coś się tam jednak udało uciułać. Nie jest to może przyrost expotencjalny, ale zawsze jakiś. Zostało mi kilka kratek – choć te z cyferkami w nazwie mnie trochę odstraszają, bo oznacza dużo grania, czyli dużo czasu. Ale kto wie, kto wie. Może zasiądę w jakiś weekend na kanapie i ukończę z 10 gier by nabić punkty? Zerknijmy na aktualną tabelę i co mi tam tym razem wpadło.

A1 – EX JEST THE BEST – Shift Extend – PSP (mini). A tu niespodzianka. Przeglądałem sobie moje PSP i natrafiłem na ciekawą czarno-białą ikonkę gry. Włączyłem i … wciągnęło. Wciągnęło, że jasna cholera – i przesiedziałem kilka godzinek (oczywiście nie w kawałku), by pokonać wszystkie 120 poziomów, które autorzy upakowali w tej gierce. Ależ ja lubię takie gry i taką prostą mechanikę – ileż to daje frajdy. Fajny łamacz głowy i ciekawe rozwiązanie – jeśli ktoś nie grał, to polecam. Dowiedziałem się, że jest to gra, która ma całą serię i jest ich z 5 lub więcej. Extended jest exem na Playstation minis. Ja grałem na PSP, ale ponoć jest też na PS3.

Bardzo mnie wciągnęło. Nie dało się oderwać. Czyżby trzeba zerknąć na poprzednie wersje i pograć więcej?

D3 – JEZDEM PICASSO – Rzutem na taśmę, zanim jeszcze Naczelny śpi i nie opublikował wpisu. W niedzielne przedpołudnie usiadłem sobie z synem i zobaczyliśmy na naszego Steama. Okazało się, że mamy napoczętą gierkę, która idealnie mi tutaj pasuje, więc stwierdziliśmy, że zabieramy się za nią. Cóż to były za cudne 2 godziny, które potrzebowaliśmy, by dokończyć podróż. Gra nie jest wymagająca. Liniowa fabuła i niski poziom trudności. Bo nie chodzi tu o wyzwania i denerwowanie się przy próbie przejścia a chodzi o obcowanie z tym dziełem i cieszenie się przygodą. HOA, bo o tej grze mowa, jest cudna! Bardzo ładna grafika i rewelacyjna muzyka. Aż się nie chce odrywać oczu od ekranu. A ostatni poziom – mistrzostwo – tylko dwa kolory, czerń i biel (Limbo? :P), ale pomysłowe fest. Jak ktoś nie grał – to polecam.

Podróż małej HOA przez kolejne krainy, jest cudnie zilustrowana. Do tego przygrywa rewelacyjna muzyka. Super!

D4 – JA NIE DAM RADY? – kontynuuję ten kafelek, bo zbieram na MEGA CALAKA. Syntetyk od Borsuka – jako, że po Borsukowych prezentacjach ciekawych obrazów na Pi400, zachciało mi się mieć takie zabawki, to się zaopatrzyłem w Pi 4 i kilka ciekawych obrazów. Między innymi Pimigę, i obraz z grami dla dzieci, w którym jest wybór fajnych gierek na różne platformy. Testowałem te zabawki i grałem wiele na syntetycznym sprzęcie :)

E4 – CEBULAK – Apple zrobiło promocję na Apple One. Za 24,99 miesięcznie dają dostęp do Apple TV+, Apple Arcade, Apple Music i iCloud+. W związku z tym, że się skusiłem (pierwszy miesiąc za friko), to przejrzałem co tam mają w Apple Arcade i znalazłem gierkę, w której demo już kiedyś grałem i mnie zaciekawiło. Monument Valley – fajna logiczna zabawa. Przed którą spędziłem super kilkadziesiąt minut. Nasza bohaterka, Ida, spaceruje po różnych lokalizacjach narysowanych w 3D. By umieścić artefakt w odpowiednim miejscu. Te lokalizacje, na wskutek jej działa, ciągle się zmieniają i odblokowują dalsze przejścia. Najlepsze jest to, że mamy tutaj zabawę z perspektywą. Obracanie elementów lub całej lokalizacji, powoduje, że pojawiają się nowe ścieżki. Super zabawa – polecam. W sumie ta gra pasuje mi nawet do D3, ale tam już mam inny typ.

Zerknijcie no sobie, jak to ładnie wygląda i jaka ciekawa mechanika jest w tej grze. Dla mnie bomba :) 

E5 – TYLE STYKNIE – tutaj zaliczam sobie przejście nowej produkcji na Master System – Tower of Sorrow. Grałem w nią na Retrospekcjach, jednocześnie rozmawiając z autorem. Ciekawa rozmowa i ciekawy szpil. Przeszedłem całą grę (za drugim podejściem, pomagał mi autor dochodząc w odpowiednie miejsce, gdzie mogłem już kontynuować) aczkolwiek nie zebrałem wszystkich monet i sekretów – więc traktuję to jako po prostu podstawowe przejście. Ale gra jest na tyle ciekawa, że dostanie ode mnie recenzję i jeszcze w nią będę grał, by zrobić jakiś speedrun albo wymaksować ją.

Wychodzi mi, że mam już dwa Bingosy, i bardzo duży potencjał na kolejne. 

No to jedziemy dalej z tą zabawą. Deszczowe dni nadchodzą. Wyłączę internety, żeby Borsuk TV nie rozpraszał. I może coś się uda domknąć jeszcze. Gramy!

KSH

B1 LUCKY 77 gier przeszedłem, a nawet znacznie więcej podczas trwania całego Bingo. Super Mario Kart na konsolkę SNES pozwolił mi wygrać wyścigi, Resident Evil 2 Remake dostarczył mi uzależniające uzdrawiające zioła w barwach zieleni, czerwieni oraz niebieskiej.

Bingo

C1 ŚWIEŻYNKA – Przeszedłem kampanię w Heroes Chronicles: Wojownicy Pustkowi. Jest to osobna część Heroes: Might & Magic 3, jedna z wielu kronik, przedstawiająca losy nieśmiertelnego bohatera Tarnuma. A dlaczego to świeżynka? W 2020 seria została całkowicie spolszczona oraz kompatybilna z świetnym HD modem, sprzętowo usprawniającym rozgrywkę. A o samej kampanii mogę powiedzieć, że jest całkiem interesująca. Niestety poza nowym portretem Tarnuma nie ma co liczyć na jakieś nowości. Trochę brakuje jakiś nowych jednostek, bohaterów, przedmiotów, siedlisk, które później dodawały nieoficjalne dodatki. Skok na kasę? Jak najbardziej.

Bingo

D5 BACK TO THE 80s – Wróciłem, aż pod koniec lat 80, aby zagrać w Willow na licencji filmu o tym samym tytule. Wersja arcade od Capcomu jest niczym innym jak fantasy run & gunem w stylu Ghosts’n Goblins tylko pozbawionym klimatu grozy. Niziołek Willow ma moc, którą miota w swoich przeciwników. Im dłużej przyciśniemy przycisk ataku, tym silniejszą uwalniamy magię. Oprócz tego porównałbym tę grę jeszcze do Stridera, ponieważ druga grywalna postać – Madmartigan tnie swą klingą wszelakie bestie, niczym Hiryu, a przeciwnicy pojawiają się z lewej i prawej. Gdzieniegdzie mamy również sklep, w którym możemy ulepszać albo magię, albo broń (w zależności kim gramy) oraz dodatkowe punkty życia, a nawet podpowiedź do etapu. Sama gra jest starannie wykonana, podobają mi się w nich sprite’y, muzyka i bestiariusz.

Bingo

E3 HEAVEN OR HELL? – Obecnie jestem na etapie przechodzenia wszystkich pucharów w Mario & Sonic and the Olympic Games na konsolę Wii wraz ze swoją narzeczoną. Te najprostsze, najłatwiejsze mamy już za sobą, więc podciągam do kafelka bingo.


Ślepy

Mega calak jest mój! Mega Man the Power Battle 1 i 2 z arcade przeszedłem sobie na mojej Pandorze, więc emulowane jak Borsuk przykazał. Jedynym kaflem jaki mi pozostał jest D5, więc calak jest formalnością! Po raz kolejny muahaha! Widzimy się w podsumowaniu, które mam już niemal gotowe bo truję o nie dupę naczelnemu przez wats upa ;)


Prezesowa

Kolejne bingo za nami, mimo szczerych chęci znów nie udało się zrealizować wszystkich planów, ale przynajmniej wpis na czas ;)

Zacznę od końca. Dziękując za nominację do wymyślenia wyzwania, pragnę podziękować moim bliskim – rodzinie i przyjaciołom, a także sobie. Wspaniała sprawa! A zatem wyzwanie pod nazwą imieniny – poświęć przynajmniej 2 godziny na grę, która zaczyna się na literę Twojej ksywki lub imienia (jeśli to ta sama, może być nazwisko, w niektórych przypadkach ciężko byłoby znaleźć odpowiedni tytuł).

B2 – Lucky 7

Pewnie już wcześniej się uzbierało, ale dopiero teraz policzyłam. Gier siedem wpadło dość sprawnie, wspomniane najnowsze LiS, Sonic Generations, Mafia II, inFamous 2, Call of Duty: Black OPS, GTA V (na PS3), Man of Medan. Wyścigi powygrywałam w Sonicu (niektóre wyzwania wymagały pokonania sobowtóra protagonisty), itemki i leczenie wpadają mi na bieżąco w Final Fantasy XIII, które sobie obrałam za cel w listopadzie (czy mi się to uda, dowiecie się w kolejnym wpisie).

A1 – Ex jest the best

Zdradziłam w poprzednim kafelku – przeszłam inFamous 2. Mając obie części, zaczęłam od drugiej, sama nie wiem, co mną kierowało. Muszę przyznać, że pod względem rozgrywki tytuł przeszedł moje oczekiwania. Jak zwykle staram się jak najszybciej dobrnąć do końca i odhaczyć sukces, tak tutaj skakałam po budynkach, by ustrzelić gołębie lub zdobywać resztki wybuchu. Oczywiście teksty a’la twardziel w wydaniu głównego bohatera i jego kumpla były mega słabe i suche, ale plot twist na końcu historii mi to wynagrodził.

B4 – Halloween nie będzie

W halloween wybrałam się na mecz Ekstraklasy do Łęcznej, Górnicy przebrali się za piłkarzy i udało im się zremisować z wicemistrzem Polski ;). Jeśli chodzi o gry, odpaliłam sobie jedną z najstarszych gier, które posiadam, czyli opisywane już na RnG i w mojej topce Kick Master. W kilku levelach wśród różnych monstrów ewidentnie widać szkielety z bronią, więc traktuję je jako nieumarłych. Co prawda nie doprecyzowano, od ilu zaczyna się horda, ale sobie zaliczam :p

C3 – Karate mistrz

Kolejna gra z mojego dzieciństwa, będąca również źródłem mojej nieustannej frustracji, szczególnie po pierwszym przejściu. Yie Ar Kung Fu i dziwne dźwięki wydawane przez mojego bohatera tym razem nie sprawiły mi tyle bólu, gdyż korzystałam z mojej ulubionej funkcji emulatora, czyli możliwości zapisu stanu gry. Tym razem też nie porwałam się na drugie przejście, ale warto było przypomnieć sobie stare dzieje.

D5 – Back to the ’80

Tym razem nie piłka, ale tenis. NES-owy tenis. Tylko w Tennisie Wasze mecze obserwuje kolejny sobowtór Mario. Dla jasności, pokonałam moich rywali na korcie na poziomie najniższym z możliwych, niemniej udało się czasem fajnie ściąć lub zlobować gościa pod siatką.

Screeny pożyczone z niezawodnego MobyGames

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, logiczne, klasyki z C64. Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, A500, DC, ZX, Xbox