Wyzwanie Retro Bingo VI (update #2)

retro bingo 6

Świat stoi na głowie, dlatego stawiamy na sprawdzone rozwiązania, kolejne podsumowanie bingo przed nami.

Powiem szczerze że jak pewnie większości nic się nie chce człowiekowi i szkoda słów. Dlatego cieszę się że obserwujemy ruch wśród bingowiczów, kolejne podsumowanie poniżej. Wraca do gry Borsuk, zadanie realizujemy od Szyszki, a questa na kolejny macie tutaj:

Zadanie miesiąca od Borsuka:

ZADANIE ODE MNIE, BO SZYSZKA MNIE WYTYPOWAŁ:

Przejdź (lub zapętl) grę, która powstała w roku, w którym się urodziłeś! Buhahaha, mam was i siebie też!

Kto daje następne zadanie?

NASTĘPNYM TYPIARZEM, A RACZEJ TYPIARĄ BĘDZIE PREZESOWA!


Wyzwanie Retro Bingo 6

retro bingo 6

ZASADY

  • zaczynamy grę od 1 stycznia 2022, zakończymy 1 czerwca 2022 (gry zaliczone wcześniej odpadają, napoczęte przed 01.01, a skończone po mogą być)
  • jedno pole = jedna gra, jedną grę liczysz raz w przypadku pół A1, A2, A4, C3, D5, E3.
  • trzeba mieć 5 pól w jednym rzędzie (pion, poziom, ukos) by uzyskać bingo
  • w przypadku zakreślenia już jednego pola, podobnie jak w krzyżówce zostaje ono „pełne” i możesz je wykorzystać przy robieniu innego bingo
  • twoje ostateczne ułożenie bingo zatwierdzasz wraz z końcem zabawy, do tej pory możesz dowolnie kombinować z umieszczaniem skończonych przez ciebie gier
  • w razie ogrywania kompilacji gier w której znajduje się więcej niż jeden szpil (np. Contra Anniversary Collection), każdy traktowany jest jako osobna gra
  • uczestnictwo kompletnie „for fun”, nie będziemy nikomu zaglądać do łóżka i żądać udowodnienia skończonych gier, sami też bierzemy w grze udział
  • mimo iż to strona retro, to nie ma nic złego w tym że przechodzisz jakąś nowość i ją dasz do bingo jeśli spełnia kryteria pola
  • C1 – JA NIE DAM RADY!? To pole czasowe, jaki okres? Od jednego podsumowania do drugiego. Wszyscy którzy chcą je zakreślić, muszą to zadanie wykonać do następnego podsumowania. Co miesiąc można ten kafel zaliczyć, ale wystarczy że uda się to Wam choć raz. Co miesiąc warunki będzie też wyznaczać inna osoba
  • MEGA CALAK – dodatkowe wyzwanie, zrób calaka + wykonaj wszystkie zadania miesiąca
  • gdyby zasady wymagały doprecyzowania to rezerwujemy sobie prawo do ich modyfikacji

repip

Luty był tragiczny z wielu względów, na giereczkowym polu też było słabo, nie ukończyłem żadnej gry. Chwilowo mam brak motywacji, ale mi pewnie przejdzie na wiosnę. To co tutaj typuję powstało jeszcze na bazie grania ze stycznia, którego nie uwzględniłem w pierwszym podsumowaniu i zrębku partyjek w bijatyki.

Do tej pory wpadło:

A1 – Horizon Chase Turbo; A2 – RalliSport Challenge; A3 – PAULO SOUSA –  GripShift; B2 – ZBIERACZ – GripShift, Grip, Wipeout Omega Collection; C1 – Romulus III; C5 – GripShift; E4 – Kenig Unlimited

Nowe kafle:

B5 – MONO – po przejściu Wave Race 64 odpaliłem na chwilę by pograć oryginalnego WaveRace z GameBoya, czyli króla monochromu ;)

C1 – JA NIE DAM RADY!? – najładniejsza gra generacji? Mógłbym godzinami pisać o górze z SSX3 o czym pewnie wiecie, fantastycznej wodzie z Wave Race Blue Storm, dynamice Panzer Dragoon Orta, ale może coś innego dziś. Burnout Revenge to żyleta tnąca wszystko i wszystkich. Kapitalne poczucie pędu, doszczętne niszczenie samochodów, masa efektów, iskier, blurow, komunikatów. Jednocześnie wszystko jest spójne stylistycznie i chodzi mega płynnie jak na tą generacje i te efekty. Kapitalna oprawa.

C4 – 1K GOLD PLX – tak się składa że trochę ograłem tryb fabularny w Soul Calibur na Dreamcasta. Jeszcze nie ukończyłem, ale już zarobiłem tam więcej niż 1K kasiory, za punkty kupujemy grafiki w galerii, a te z kolei dają nam dostęp do kolejnych misji.

D2 – MOCARZWave Race 64 proszę państwa. Wybieramy time trial i w trybie expert suniemy po falach, czasy w hi-score alley

Waverace64 n64 time

E1 – BEZLUDNA WYSPA – waham się tutaj pomiędzy dwoma grami Heroes III oraz THPS 2. Generator map i zabawa różnymi zamkami, bohaterami i taktykami sprawia że H3 właściwie nie sposób odkryć, to gra nieskończona i ponadczasowa pod każdym względem. Z drugiej strony THPS 2 dla mnie jest również nieskończony, mogę godzinami sobie robić te same zadania, słuchać tej samej muzyki, i być tak samo zadowolony. Do tego właściwie mamy nieograniczoną możliwość kombinacji w przeróżne comba.

E2CWANIAK – podczas treningu do turnieju w tekkena odpaliłem Dark Resurrection na PSP, niestety bateria padła i tyle z mojego treningu było hehe. Jednak po turnieju naszła mnie ochota na tekkena i wróciłem by Jack 5 załatwił swymi spracowanymi ręcoma Jinpachiego. Poszło gładko, jak to na easy hehe nawet jeden Perfect wlazł, taki ze mnie cwaniak!

E3 – HEAVEN OR HELLWave Race 64 ukończony na wszystkich poziomach, w tym oczywiście na expert, odebrałem zasłużony puchar i kafla w bingo dostałem gratis ;)


Borsuk

Borsuk powraca do Bingo w drugim odcinku! Nie umarł, żyje i szyje na drutach. Nowe hobby. Szyje padem i dżojem.

1A – RÓBTA CO CHCETA – PRZEJDŹ DOWOLNĄ GRE – wpadło w sumie na jednym życiu nawet zapętlenie MR.DO! na COLECOVISION. 10 etapów i jadymy od nowa, to w sumie najłatwiejsza wersja w jaką grałem, nie najpiękniejsza, ale całkiem grywalna. Dobry szpil.

1B – WANDAL – ZNISZCZ 10 PRZEDMIOTÓW W GRACH – W SAM’S JOURNEY NA C64 niszczymy skrzynie i kamienie (o łby wrogów) plus w trakcie prezentacji COLT CANYON (super rogal na Dzikim Zachodzie), czy THE HONG KONG  MASSACRE (Max Payne + Hotline Miami) rozwaliłem mnóstwo rzeczy. Obie te strzelanki na PS4. Polecam.

Potwierdzam, że SAM’S JOURNEY to najlepsza gra na Commodore 64! Tu zniszczyłem 10 przedmiotów i przeszedłem zimowe etapy.

1C – JA NIE DAM RADY?! – WYZWANIE MIESIĄCA – opisz najpiękniejszą grę na 6 generację konsol. Najpiękniejszą grą jest ICO na PS2 i basta. Nie za grafikę, ale za uczucia jakie wywołuje w graczu. Najpierw samotność, groza, trochę tajemnego klimatu, później zaciekawienie, przyjaźń, a na końcu miłość do naszej towarzyszki. Dlaczego tak twierdzę? Zagrajcie to zobaczycie!

1E – JAKĄ GRĘ WEZMĘ NA BEZLUDNĄ WYSPĘ? – CHAMPIONSHIP MANAGER (w którejkolwiek wersji z lat 90-00). 10 000 klubów, 100 00 zawodników, pincet lig do wyboru, można trenować kadry, brać udział w mistrzostwach świata, w Euro… Przegrałem we wszystkie części serii ponad 10 000 godzin i na razie nie tykam od lat tego narkotycznego szajsu, ale na bezludnej wyspie z Championship Managerem bym się nie nudził wcale! Zagłębie Sosnowiec zdobywa Ligę Mistrzów w 2045 roku? To się da zrobić! Potrenujemy kadrę Rumunii? A czemu by nie?!

2B – ZBIERACZ – ZBIERZ 10 ITEMÓW w 3 GRACH – no to zaczniemy od SAM’S JOURNEY na C64 i tam zebrałem wszystkie stroje już wielokrotnie, co najmniej 10 kluczy zebrałem w RIDICULOUS REALITY na ATARI i 10 różnych przedmiotów w trakcie prezentowania takich gier jak MORBID (action rpg + soulslike), CALL OF CTHULU (przygodówa TPP), czy WARHAMMER 40:00 MARTYR (Diablo w świecie Warhammera 40K). Zaliczone.

2C – FORMA – ZAGRAJ W SPORTÓWKĘ – mocno pocisnąłem w piłkę nożną SUPER SHOOT SOCCER na PSX od Tecmo. Nie znałem tego i to całkiem dobry szpil. Polacy pod moją wodzą zmienili historię i dotarli do ćwierćfinałów Mistrzostw Świata w Korei Południowej, pokonując po drodze Hiszpanów! Dopiero Japonia za pomocą superstrzałów (tsunami curwa jakieś!) nas pokonała. Działo się!

Przegląd Gier od TECMO. Tu zaliczyłem kafelki FORMA (Super Shot Soccer), FOR SZYSZKA (Final StarForce) i CWANIAK (Dead or Alive na Dreamcasta). Przewinąłem Wam do największych emocji, czyli udziału polskich piłkarzy na Mistrzostwach Świata w KOREI.

2D – CWANIAK – ZAŁATW BOSSA PIĄSTKAMI – a to mi wpadło przez przypadek. W trakcie prezentacji dorobku firmy TECMO – pocisnąłem całe Dead or Alive  (któreś tam) chyba 2000 i na końcu był taki leśny dziad ala pingwin w sandałach na obcasach. Padł jak pet za pierwszym razem. A kim grałem? Chyba jakąś cycatą blondyną. A może nie blondyną, ale cycatą pięknością to na pewno.

3A – PAOLO SOUSA – ZACZNIJ GRĘ I OLEJ JĄ – kupiłem SINNER na PS4 na wyprzedaży bo mi się spodobała grafika. Taki Dark Souls z chłopaczkiem w zbroi i wielkim mieczem. No i grafika fajna tam jest, tylko sama gra to walka z przekurwistymi bossami. Nie ma normalnych etapów tylko od razu boss przejuchem zwany i na przejucha wychowany, gumijagodami odżywiany! Idź pan mi z tą grą stąd i nie wracaj! Odinstaluje to w piguły! Tylko dla hardkorów lubiących soulsowych bossów (tych trudniejszych).

4A – ŚWIEŻYNKA – PRZEJDŹGRĘ MINIMUM Z 2020 ROKU – Zapętliłem Gacka VBXE (WIP) na ATARI w trakcie jego prezentacji, wiec zaliczam! Super wersja.

4B – WOJOWNIK TAPCZANU – PRZEJDŹ GRĘ W COOPIE – cisnę z Repipem I TAKES TWO na PS4 i ta gra jest PRZEZAJEBISTA. Jeszcze nie skończyliśmy, ale zaliczam by nas zmotywować do przejścia! Polecam każdemu ten tytuł, kto lubi gry kooperacyjne. Co chwilę fajowe, genialne, i nie nudzące się mechaniki w akcji w świetnej oprawie audio i video! MIOOOODZIO!

Monster boy to najlepszy Wonder Boy. Metroidvania plus ekwipunek (miecze, buty, pancerze) plus platformer plus logiczna plus kilka form bohatera i piękna grafika. A w tym live zarobiłem i wydałem ponad 1000 złota!

4C – 1K GOLD PLX – ZDOBĄŹ 1000 ZŁOTA W GRZE – ha, zdobyłem, a nawet przepier… eee, wydałem tyle wczoraj w MONSTER BOYU na PS4, czyli ostatnim WONDER BOYU z piękną grafiką i wielką metroidvaniową mapą, w której nasz bohater zmienia się w różne zwierzoczłekostwory (smoki, lwy, węże, świnie, żaby). A na co wydałem kasiorę? Na rycerską zbroję i włócznię. W sumie mogłem na mapę skarbów ale…

4E – LODY NA PATYKU PRZEJDŹ ETAP ZIMOWY – przeszedłem dodatkową, darmową i hardkorową planszę (DLC jakby) do SAM”S JOURNEY NA C64. Jakby komuś to nie pasowało to w podstawce tej gry też już zaliczyłem kilka takowych etapów.

5B – MONO – PRZEJDŹ ETAP/ GRĘ Z 1 KOLOREM – przeszedłem 12 plansz w kapitalnej logicznej gierce TENEBRA, którą WojT opisywał TU. Jeszcze przysiądę i kiedyś dokończę ją na LIVE. Kozak giera, polecam!

5C – ŁOWCA OWADÓW – ZNAJDŹ BUGA – tu jestem dumny! Siadłem po raz pierwszy w życiu do konwersji SUPER COBRA na COLECOVISION i na jednym kredycie przeszedłem całe! Ale się działo! Emocje sięgnęły zenitu, a sama gra, nie mogła zdzierżyć faktu, że tak szybko została pokonana i na końcu chciała się zmienić w pieprzonego ARKANOIDA! Czujecie to?! Ale jaja, mówię wam!

SUPER COBRA na Colecovision pęka za pierwszym podejściem na jednym kredycie! I co? Zamienia się rukwa w Arkanoida! Niezłe jaja…

5D – FOR SZYSZKA – PRZEJDŻ JAPOŃSKĄ GRĘ – i proszę, nawet nie wiedziałem kiedy to wpadło. FINAL STARFORCE od TECMO, czyli trzecia część kultowej serii shmupów (tym razem wydana na automaty arcade w odróżnieniu od pierwowzoru na NESa) pękła na jednej z transmisji. Fajna gierka, może nie wybitna, ale pod koniec powraca klimat ze Starforce, ma fajowych bossów i niezłe widoczki. 8/10. Szyszka nawet to widział!

5E – MOSZ ŁEB – ROZWIĄŻ 10 ŁAMIGŁÓWEK – skończyłem prawie całe RIDICULOUS REALITY na ATARI XL/XE (został mi jeden etap) plus zrobiłem dwie części Przeglądów Gier Logicznych (Nowożytnych) dla Małego Atari, wiec 10 łamigłówek tam pękło bezproblemowo!

ZOSTAŁY DO ZROBIENIA:

1D – PIONEK, 2A – DEGENRACJA, 2D – MOCARZ, 3B – SIDEKICK, 3D – MŁOT NA CZAROWNICE, 3E – HEAVEN OR HELL, 4D – ODBYT DEMONA, 5A – CAMPER


KSH

B5 — MONO — Przeszedłem monochromatyczny etap i nawet trochę dalej w grze: Gargoyle’s Quest na klasycznego Game Boya. To pierwsza odsłona przygód demona Red Arremer, który wędruje po dobrze znanym hardocorowym świecie Ghost’s N Goblins. Rozgrywka nadal posiada elementy platformowe, jednak różni się ona od klasycznego G&G, wprowadzając mapę świata, przypominająca planszę w jRPGach. Na takiej mapie od czasu do czasu napotyka się niebezpieczeństwo, które zamiast przeistaczać się w tryb walki turowej, jak to w japońskim RPG bywa, przechodzi się do platformowych mini etapów, w których trzeba pokonać wszystkich przeciwników, po czym wraca się na mapę. Ciekawy schemat, a ponadto — w tworzeniu muzyki brała udział sama Yoko Shimomura! Jak najdzie mnie ochota, pogram w to dłużej.

Gargoyles Quest

C1 — JA NIE DAM RADY!? — Ciężka to rozkmina, gdyż szósta generacja posiadała w ciul gier, które po prostu brzydko nie wyglądały. A która z nich mogła dostać miano najpiękniejszej? Nie da się jednoznacznie powiedzieć. Jeśli wziąć pod uwagę konspekt graficzny, to Xbox w owym czasie wygrywał, ale… jeśli chodzi o przywołanie sobie wspomnień o najładniejszych gier w owym czasie, to stawiam na Resident Evil 4, szczególnie w wersji na GCN. Ten Rezydent robił wrażenie, pamiętam, jak się wtedy jarałem naturalistycznym „pięknem” tej gry. Oddanie wszechobecnego fetoru wioski, animacji ognia, wody, naturalne lokacje, architektura wnętrz, dokładne modele postaci — to wszystko prezentowało się wówczas bardzo ładnie. I nadal się prezentuje.

Resident evil 4 recenzja

C5 — ŁOWCA OWADÓW — Przypadkowo znalazłem buga w Gwincie. Jak to bywa w takich grach, w których aktualizacje lecą częściej, niż power upy w Super Mario Brosie, błędy ścielą się wtedy gęściej. W tym bugu, zostały tak zwane tarcze (te pomarańczowe ramki) w miejscu bez jednostek, co jest oczywiście bugiem. Nie takim poważnym, ale jednak. Jak grywałem wcześniej w Star Wars Galaxy of Heroes, tam się roiło od śmiesznych błędów, w których na przykład Darth Moul stał w tym samym miejscu, co Royal Guard tworząc niepokojącą krzyżówkę graficzną (fani Gwiezdnych Wojen będą wiedzieć, o co tu biega).

Gwent

D3 — MŁOT NA CZAROWNICE — Młot to dosyć rzadkie narzędzie do eksterminacji wrogich jednostek w Fire Emblem na GBA. Niektóre bronie, aby je w ogóle udźwignąć, wymagają wpierw lepszej wprawy w fechtunku. Młoty służą do walki z ciężko opancerzonymi jednostkami, zadając im w cholerę więcej obrażeń, w porównaniu do zwykłych broni.

Fire Emblem

E5 — MOSZ ŁEB — Mom i jo, rozwiązując zagadki wspólnie z moją kobietą w grze na WiiWare: Art of Balance. Fajny pomysł na to, jak wspólnie na dwa Wiiloty, można rozwiązywać ciekawie skonstruowane zagadki, opierające się na fizyce i grawitacji. Układamy klocuszki na planszy tak, aby utrzymać balans przez parę sekund. Gra relaksuje, a w nocy po ciężkim dniu sprawia, że zaczynamy być senni po rozwiązaniu multum zagadek tego typu.

Art of Balance


WojT

Kolejny miesiąc za nami i kolejny update w naszej zabawie. Myślałem, że dam radę więcej w tym miesiącu, ale jak zwykle wystąpiły przeszkody, które mnie zatrzymały. Jednak nie spałem i coś tam zrobiłem. Więc moja tabela się powolutku zapełnia. A co tam w tym miesiącu było? Popatrzmy

A1 – RÓBTA CO CHCETA – Night Knight (C64) – Bardzo fajna gierka. Taka logiczna zręcznościówka. Wciągnęło mnie jak diabli. Chciałem wymasterować na speedruna, ale po kilku godzinach gry stwierdziłem, że najpierw muszę sprawdzić ile jest poziomów, bo zaczynanie za każdym razem od nowa jest dość frustrujące. Poziomów jest 80. Zatem mordercze wyzwanie do longplaya i speedruna – raczej nie podejmę się :)

Borsuk z Larkiem i Nekroskopem pokazywali tą grę w Gramy na Gazie. Ja jestem wariat za tego typu grami i musiałem zagrać. Kto wymasteruje bez save’ów (80 poziomów) to stawiam piwo.

B2 – ZBIERACZ – Było trochę zbierania :)

– Night Knight (C64) – Oj nazbierałem kryształów dodających punkty, tarcz dających osłonę na jedno uderzenie, kluczy, które otwierały drzwi do każdego z następnych 79 poziomów. Kolekcjonersko, rzekłbym

– Robot Jet Action (C64) – ta gra, polega na zbieraniu, by przejść poziomy. Więc mnóstwo zbierania, kropelek, gwiazdek i kostek.. :)

– Mój przyjaciel królik (PC) – mnóstwo rzeczy do pozbierania w trakcie gry. A to muszelki, a to perełki, a to szprychy od roweru, a to motylki, itp… dużo szukania, dużo zbierania. Sama radość dla zbieraczy :)

C5 – ŁOWCA OWADÓW – Robot Jet Action (C64) – Na etapie testów, które realizowałem dla Carriona, znalazłem trzy bugi przed wydaniem gry. Dwa zostały poprawione, a trzeci siedzi w grze prawdopodobnie dalej. Dodatkowe życie, które się zbiera znikało na zawsze z gry. Kiedy grało się kolejny raz poziom, w którym życie było zebrane wcześniej, to już go tam nie było. Po poprawce, życie się pojawiało, ale… pojawiało się na zmianę, tzn kiedy zebrało się je w danym etapie i w tym samym zginęło, to już go tam nie było, ale jeśli zginęło się ponownie, to życie się pojawiało. Błędy zaczęły się pojawiać po mojej sugestii, żeby to dodatkowe życie nie było wieczne. Bo wcześniej można je było zbierać i ginąć w kółko – nabijając w ten sposób punkty na etapie z serduszkiem.

D2 – MOCARZ – Robot Jet Action (C64) – Tak mi się spodobała ta gra od Carriona, że postanowiłem zrobić speedrun z niej. Wszystkie etapy na perfect. Ta gra jest cudna!

C5 – MOSZ ŁEB – Mój przyjaciel królik (PC) – Piękna historia od polskiego studia Artifex Mundi. Prosta, acz niekrótka (kilka godzin) gierka, w którą bardzo fajnie gra się z dzieckiem. My z moim synem, Igorem, bardzo dobrze się bawiliśmy. Dobra historia oraz bardzo przyjemna grywalność, a przede wszystkim super graficzne opracowanie. Taki hidden object, ale dużo też główkowania w zagadkach logicznych, których rozwiązanie posuwa historię do przodu.

Artifex Mundi jak zawsze pięknie prezentuje scenerię. To chyba pierwsza gra hidden object od nich, w którą można pograć bez problemu z dzieckiem i ma taką dostosowaną tematykę.

C1 – JA NIE DAM RADY???  – Jeszcze zadanie miesiąca – nie jestem konsolowy, tzn za czasów konsoli nie grałem na nich (trochę na PS2). Ale teraz mam ochotę bardzo – od czasu jak mam malinkę z dyskiem Kriny – pograć w Sturmwinda na DC. Bardzo ładnie wygląda ta gierka, a jako, że lubię shmupy i świetnie nam ją opisał Repip i jeszcze medal dał. To co mi pozostaje jak nie zatopić się w ten kolorowy i atrakcyjny świat i zezłomować nieco statków kosmicznych. Feeria barw i miód z ekranu. To jest to :)

Sturmwind Dreamcast recenzja

I tak się teraz prezentuje moja tabelka. Lecimy dalej!


Ślepy

Zadanie miesiąca: Dragon Quest VIII The Journey of the Cursed King na Sony PlayStation 2. Uważam, że zasługuje na miano najładniejszej, dlaczego? Odpowiedź jest prosta – cell shading który do dziś wygląda zajebiście. Gry w których użyto tej techniki w ogóle się nie starzeją ;). No i oczywiście postacie narysował ojciec serii Dragon Ball,  więc wiadomo hehe.


Szyszka

3E – Kolejny kafelek również wiąże się z lajwami u Borsuka i znowu z Devil May Cry. Przechodząc DMC V była debata na jakim poziomie przechodzić tą grę. Borsuk stwierdził, że szybciej będzie na Easy niż Normal, zwątpił w moje możliwości, ale dzięki temu mogłem zaliczyć tą pozycję w Bingo.

4B – Tutaj można już wymieniać od strzała. Live ze Switcha u Borsuka, spotkania u mnie z kumplami czy ostatni Turniej w Tekkena 7, ze wspaniałą ekipą oraz mega publiką

4C – Kolejny kafelek kolejna pozycja z pierwszego lajwa na Switcha, wystarczyło odpalić serie Warriors i 1000 złotka wlazło w kilka minut :).

4D – Pół Bingo zawdzięczam przeglądzie i longplay z serii Devil May Cry, w tym kafelku jest nie inaczej. Bossów w piątej odsłonie jest kilku, którzy są jak co część dosć powtarzalni, ale najbardziej ohh ahh to jak zawsze Vergil, brat Dantego.

Zadanie miesiąca:

Zadanie, które sam wymyśliłem, właśnie z myślą o Okami, która jest jedną z moich TOP pozycji ulubionych growych produkcji. Twórcy pięknie bawią się paletą barw, dając nam baśniowy krajobraz feudalnej Japonii, dla mnie to majstersztyk na PS2. Okami odpalone nawet dziś na nowej generacji nadal świetnie się trzyma pod tym aspektem.

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, logiczne, klasyki z C64 i wszystko co wyzwala adrenalinę! Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, DC, Xbox