Wyzwanie Retro Bingo VI (update #3)

retro bingo 6

Jedziemy dalej z bingo, mamy mega opóźnienia, ale grunt że lecimy ;).

Jest opóźnienie, nie ma części składu, ale dajemy radę, KSH pojechał po całości, Ślepy również się umawia na spisanie calaka do mnie (i na flaszkę ;)). Prezesowa „rozdupca”, prócz tego zadaje nowe zadanie (Borsuk ze swoim przeszarżował), ja nieco podupadłem, ale widzę że Wojt jedzie z koksem, lecim i my!


Zadanie miesiąca od Prezesowej:

Zadanie brzmi „Mundial” – pokonaj rywala (postać w grze, kierowcę, drużynę w wybranej dyscyplinie sportowej) z Arabii, Argentyny lub Meksyku

Kto daje następne zadanie?

LukegaX 


Wyzwanie Retro Bingo 6

retro bingo 6

ZASADY

  • zaczynamy grę od 1 stycznia 2022, zakończymy 1 czerwca 2022 (gry zaliczone wcześniej odpadają, napoczęte przed 01.01, a skończone po mogą być)
  • jedno pole = jedna gra, jedną grę liczysz raz w przypadku pół A1, A2, A4, C3, D5, E3.
  • trzeba mieć 5 pól w jednym rzędzie (pion, poziom, ukos) by uzyskać bingo
  • w przypadku zakreślenia już jednego pola, podobnie jak w krzyżówce zostaje ono „pełne” i możesz je wykorzystać przy robieniu innego bingo
  • twoje ostateczne ułożenie bingo zatwierdzasz wraz z końcem zabawy, do tej pory możesz dowolnie kombinować z umieszczaniem skończonych przez ciebie gier
  • w razie ogrywania kompilacji gier w której znajduje się więcej niż jeden szpil (np. Contra Anniversary Collection), każdy traktowany jest jako osobna gra
  • uczestnictwo kompletnie „for fun”, nie będziemy nikomu zaglądać do łóżka i żądać udowodnienia skończonych gier, sami też bierzemy w grze udział
  • mimo iż to strona retro, to nie ma nic złego w tym że przechodzisz jakąś nowość i ją dasz do bingo jeśli spełnia kryteria pola
  • C1 – JA NIE DAM RADY!? To pole czasowe, jaki okres? Od jednego podsumowania do drugiego. Wszyscy którzy chcą je zakreślić, muszą to zadanie wykonać do następnego podsumowania. Co miesiąc można ten kafel zaliczyć, ale wystarczy że uda się to Wam choć raz. Co miesiąc warunki będzie też wyznaczać inna osoba
  • MEGA CALAK – dodatkowe wyzwanie, zrób calaka + wykonaj wszystkie zadania miesiąca
  • gdyby zasady wymagały doprecyzowania to rezerwujemy sobie prawo do ich modyfikacji

repip

Bida, coś pograłem ale ogólnie bida, mega calaka nie będzie, Borsuk zabił mnie wyzwaniem, ale może zwykły calak będzie wciąż w opcji.

Do tej pory wpadło:

A2 – RalliSport Challenge; A3 – PAULO SOUSA – GripShift; B2 – ZBIERACZ – GripShift, Grip, Wipeout Omega Collection; B4 – Horizon Chase Turbo; B5 – Wave Race; C1 – Romulus III; C4 – mission mode w Soul Calibur; C5 – GripShift; D2 – Wave Race 64 czasy; E1 – Heroes III+THPS 2; E2 -Tekken: DR i Jinpachi; E3 – Wave Race 64 na expert; E4 – Kenig Unlimited

Nowe kafle:

A5 – CAMPER – trochę naciągam, ale w serii Wipeout za snajperkę robi broń „Plasma”. Podczas ogrywania ostatniego eventu w sezonie (Wipeout Omega, dokładnie to 2048 z Vity), trudnej przeprawy w wyścigu z rojem statków „Piranii”, to właśnie celna plasma sprawiła że wygrałem kurna! Iście snajpersko, zobaczcie jak na ostatnim zakręcie, ostatniego okrążenia trafiam rywala idącego łeb w łeb po złoto, masakryczny przelot!

ostatni zakręt, ostatnie okrążenie – ostatnia plasma prosto w ryj!

D4 – ODBYT DEMONAInfernal w Soul Calibur na Dreamcaście padł od mojego ostrza w mission mode i arcade. Demoniczny zlepek ognia i skały rozpoczął życie w odbycie!

D5 – FOR SZYSZKA –  Soul Calibur na Dreamcaście dostarczył mi łącznie 3 kafli, kolejnym z nich jest szyszkowy. Twórcami tego wspaniałego szpila jest ekipa Namco z siedzibą w Tokio.


WojT

Miesiąc marzec był pracowity i było mało czasu, żeby jakoś skutecznie podgonić krateczki. Troszkę się jednak posunąłem do przodu i powiem, że dość przyjemne to były chwile. Niestety w tym miesiącu pokonało mnie wyzwanie Borsuka, który paskudnie wymyślił. W roku 80, kiedy to się urodziłem, powstawały gry, które były głównie „nieskończone”. I aby dokonać celu musiałbym bardzo długo masterować i grać, by coś zapętlić. Dlatego musiałem z przykrością odpuścić, co nie oznacza, że nie będę próbował zmierzyć się z innymi wyzwaniami, które wymyślą grający. Zatem aktualizacja wygląda tak jak poniżej (a gry, będę pokazywał dzisiaj filmowo).

C3 – BARSZCZ FOR LIFE – Rusty Lake Hotel (PC) – W składance gier, którą kupiłem za parę dolców na itch.io, aby wesprzeć Ukrainę, znalazłem takie cudo. To fajny i przyjemny point’n’click jednoekranowy. W stylu flashowych gierek, w których trzeba było znaleźć rozwiązanie by przejść dalej. W grze chodzi o to, by w pewnym hotelu nakarmić gości – dość nietypowych, bo to zwierzęta. Natomiast okazuje się, że karmimy ich… nimi samymi – więc trzeba ukatrupić (niestety) wszystkich gości i podać ich do stołu. Gra ma fajne zagadki i pomysły i leje się tam krew – różne są sposoby by przygotować zwierzynę do jedzenia. W jednym z pokojów jest dzik, którego rozpłatujemy toporem ale wcześniej posyłamy go do kibelka, i z tego kibla wylewają się setki litrów krwi… brrr

E1 – BEZLUDNA WYSPA – Tetris – w sumie długo się zastanawiałem, jaką mógłbym zabrać grę. Myślałem o moich ulubionych platformerach czy shmupach. Ale przecież one się kiedyś kończą, oczywiście można je masterować, ale w pewnym momencie będzie już wymaksowane i koniec. No i potem po wyjeździe na spotkanie w Kopalni Bajtów, na której to imprezie pokonkurowałem trochę w pewną grę z Phibrizzo. Kilka dni później na Discordzie Pan Commodore jeszcze pokazał swoją rozgrywkę (i bardzo dobre wyniki) w inną wersję tej samej gry. A mowa o Tetrisie. Ponadczasowym tytule, który jak się okazuje, nie może się znudzić i można grać w różne odmiany tego tytułu. Ostatnie rozgrywki przypomniały mi, że lubiłem grać w Tetrisa na Game Boyu. Potem na C64 i niedawno w wersję NES. Wersja, w którą gra Pan Commodore jest dla mnie czymś niesamowitym i aby w tą wersję grać dobrze, trzeba by na bezludnej wyspie siedzieć parę lat :) My z Phibrizzo graliśmy w wersję na MSX2, która przykuła nas na wiele godzin, a gdyby impreza się nie skończyła, to gralibyśmy i kilka dni. Bardzo dobra wariacja, rewelacyjne kolorki, super muzyka. Aż chciało się grać bez przerwy :)

E3 – HEAVEN OR HELL – Inmost (PC) – w tej samej składance znalazłem ciekawego Indyka. Bardzo ładnie zrobiona – wypikselowana – gierka, z bardzo sympatyczną historią (choć wygląda na mroczną). Ogólnie to gra samograj, bo nie ma tam dużych wyzwań i jest liniowa fabuła. Natomiast grało się bardzo przyjemnie i podobało mi się. Jak ktoś lubi Limbo albo Little Nightmares, to spodoba mu się i Inmost – dla mnie ekstra pikseliki i klimat.

Zabieramy się za kolejny miesiąc, na dzisiaj tabelka wygląda jak poniżej. Jest już potencjał na skreślenia.


Ślepy

Wyzwanie miesiąca Borsuka oczywiście wpadło! Calakujemy nie śpimy! Castlevania, czyli demoniczny zamek Draculi wydana w Japonii przez Konami 26 września 1986 roku na Famicoma. Ja ukończyłem ją na Xbox Series X i mam nawet arczika w Castlevania Collection. Ponadto posiadam fizyczną wersję tej samej kolekcji na Nintendo Switch, a kto bogatemu zabroni!


KSH

Jakby to ująć — bingo jest już na ukończeniu, porządnie się napracowałem! Na ten moment została mi tylko gra w kooperacji i zadania miesiąca.

A3 PAULO SOUSA Zagrałem i olałem Suikoden. Ja wiem, że jest to klasyk jRPG, ale jakoś miałem już dosyć tego typu gier. Pewnie do niej jeszcze wrócę, ale na pewno nie podczas trwania tego bingosa.

A4 — ŚWIEŻYNKA — Ostatnio dość popularne stały się demaki znanych i cenionych gier. Popłynąłem zatem wraz z całym hype’em i wpisałem sobie w wyszukiwarce: the best demakes. Komenda Enter ukazała mi kilkanaście gier z tego rodzaju. Wybrałem: Super Smash Land. Jak się łatwo domyślić, to parafraza dobrze znanej bijatyki Nintendo. Rzecz w tym, że powstała ona na klasycznym GameBoyu. Wizja wydaje się ciekawa, bo taka gra mogła zaistnieć w rzeczywistości w odległej już przeszłości. Gierkę przeszedłem w zaledwie kwadrans, warto ją przejść dla ostatniego bossa, gdzie wystąpiła pewna Capcomowa postać. Kiedy pobrałem sobie Smasha, przypomniałem sobie o Slam Siblings, o którym Borsuk pisał w retro rozmaitościach.

Super Smash Land

A5 — CAMPER — Aby pozostać dalej retro, zagrałem w dość oldschoolowego FPSa, jakim jest Unreal Tournament. Przypomniałem sobie, że gdzieś tam była snajperka. Aby ją użyć, musiałem przechodzić tryb single od początku. W trybie Capture The Flag przypomniałem sobie, co to znaczy kampić. Powiało wspomnieniem dawnego multi, połączonego kablem LAN. Tak, to były czasy. Poniżej utwór z OST, który wpadł mi w ucho, podczas harcerskiej tradycji kradnięcia flag.

B1 — WANDAL — Ghost of Tsushima, Advance Wars, Sonic the Hedgehog 4: Episode I.

B2 — ZBIERACZ — Corpse Party, Ar tonelico: Melody of Elemia, Pokémon FireRed.

C1 — JA NIE DAM RADY!? — Tak, znów dałem radę. Wytrwałem i ponownie wspiąłem się na sam szczyt przeklętej wieży w capcomowym hicie: Magic Sword, który powstał w tym samym roku, co ja ;) Trudna była to przeprawa, gdyż poziomów w grze jest aż 50, a całość wieńczy jedno z dwóch zakończeń. Wybrałem tym razem to bardziej złowieszcze.

C2 — FORMA — Pamiętacie taką grę na maszyny arcade jak Hat Trick? Hokej na lodzie, w którym gramy 1vs1. Idealna gra na żywe multi, ponieważ komputer to istny słabiak, ale czego się nie robi dla kafelka w bingo?

C3 — BARSZCZ 4 LIFE — Pełno rozlanej i wypitej krwi było w visual novel: Akai Ito na PS2. Stary i zapomniany tytuł to nic innego, jak interaktywne horror anime, w którym podejmowane decyzje wpływają na dziesiątki różnych zakończeń. Gra mnie bardzo wciągnęła, ale nie uzyskałem wszystkich możliwych zakończeń.

Akai Ito

D1 — PIONEK — Kupiłem i zagrałem w chińczyka Paw Patrol z siostrzeńcem na jego urodzinach. Później do mnie doszło, że zaliczyłem w ten sposób kafel.

E1 — BEZLUDNA WYSPA — Długo zastanawiałem się nad tym, która gra byłaby niezbędnikiem survivalowym na wyspie bez ludzia. Moim wyborem byłby Heroes 3 Might & Magic. Nie dość, że scenariuszy i kampanii jest od groma, to jeszcze samemu można tworzyć swoje mapy, a w najgorszym wypadku grać na totalnym randomie. A sama rozgrywka średnio się nudzi nawet po latach.

Heroes 3 Publicystyka | Wielkie miecze w grach

E3 — HEAVEN OR HELL? — Zdecydowałem, że tym razem pokuszę się o poziom Ultra Hard w pierwszej macierzystej wersji Tekkena. Aby ustawić poziom trudności na automatach, trzeba przełączyć opcję na Dip Switches. Tam chwilę pogrzebałem w usłudze serwisowej i się udało. Najtrudniejszym przeciwnikiem dla mnie był Paul, jakoś nie mogłem sobie dać z chłopiną rady.

Tekken

E4 — LODY NA PATYKU — W zimowych klimatach przechodziłem sfery śniegowe w Zelda Breath of the Wild. Oprócz tego, jeszcze zahaczyłem śniegowe etapy w obu Fire Emblemach.

Prezesowa

Pokój i dobro!

Życie zawodowo-edukacyjne wre, przez co jest ubogo, wręcz wielkopostnie, mam nadzieję, że kolejny wpis się nieco rozszerzy nie tylko przez lanie wody.

B1Wandal – GTA 2Goal 3, Lost

Rozdupcam! Wpisy jak zwykle naciągane, ale nie byłabym sobą, gdybym przeszła bingo zgodnie z zasadami :p W symulatorze piłki, który bije na głowę FIFĘ PESa regularnie niszczyłam siatki bramki przeciwników. W grze Lost, którą w tempie żółwia recenzuję, niszczyłam regularnie pochodnie, choć to akurat nie było zamierzone. Natomiast o pierwszej grze nie ma co się rozpisywać, masa skasowanych bryk.

That’s all folks :p

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, logiczne, klasyki z C64 i wszystko co wyzwala adrenalinę! Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, DC, Xbox