Planszówka | Dixit

dixitminiOstatnio miałem okazję, ze znajomymi, pograć trochę w rzeczoną grę i spodobała mi się na tyle, że porobiłem fotki (a właściwie moja urocza asystentka;-)(już się bałem, że malujesz paznokcie – Nacz.Os. Rep) i postanowiłem Wam ją nieco przybliżyć.

Okazało się, że Dixit jest całkiem cenioną na świecie pozycją i nagrodzono ją w 2010 r. prestiżowym tytułem Spiel des Jahres. Przykrym faktem dla mnie jest tylko kraj pochodzenia. Mianowicie jest to Francja, a autorem, jeżdżący każdego ranka po bagietki na rowerze, w berecie,  Jean Louis – Roubira. No trudno, to tylko moje uprzedzenia.

ZASADY GRY

Do partyjki przystąpić może od 3 do 6 graczy. Każdy z nich otrzymuje 6 kart. W każdej turze jeden z uczestników wchodzi w rolę „bajarza/narratora”. Wybiera sobie wtedy jedną kartę (nie pokazuje jej) i mówi z czym ona się mu kojarzy. Skojarzenie może być dowolne np. tytuł filmu, książki, gry, jakaś czynność, cytat, człowiek, no cokolwiek ;-)  Pozostali ludkowie wybierają ze swojej ręki kartę, która pasuje do skojarzenia bajarza. Następnie wszyscy kładą karty na stole rewersem do góry i mieszają je. Potem się je odwraca i nadaje kolejno numery od 1 wzwyż. Teraz odbywa się glosowanie na kartę, która najlepiej pasuje do skojarzenia. Każdy (oprócz bajarza) za pomocą tabliczek z numerami oddaje tajny głos i jak wszyscy już się zdecydują ujawniane są wyniki. Gracze dostają 3 pkt jeśli wskażą właściwy obrazek, a bajarz otrzymuje 3 pkt za każdy głos oddany na jego kartę. Pfff! Co za bzdura! To wystarczy dać jakieś banalne skojarzenie i zgarnie mnóstwo punkciorów! Spokojnie! Nic takiego nie ma miejsca, bowiem jeśli wszyscy odgadną, o czym myślał bajarz, nie dostaje on żadnych punktów. Analogiczna jest sytuacja, gdy nikt nie zgadnie. Należy więc ważyć słowa, wykazać się sprytem i pomysłowością. Skojarzenie nie może być zbyt proste, ani zbyt trudne. Zapomniałbym dodać, że nagradzani są również gracze, którzy nie byli narratorem, ale to ich kartę wskazano jako jego skojarzenie. Po podliczeniu punktów jest zmiana tury, każdy dobiera po 1 karcie i zaczynamy od nowa. Tabela wyników wyrażona jest przez drewniane pionki poruszające się po planszy. Grę kończymy, gdy brakuje kart do dobrania. Jeśli ktoś lubi ruszyć głową, ale niekoniecznie wychodzą mu zadanie matematyczne to Dixit jest jak znalazł! Wykazujemy się kreatywnością, ale i możemy bawić się w próbę wniknięcia w głowę współgraczy, o czym myślą co i jak się im kojarzy :)

dixit2WYKONANIE

Wypraska to z pozoru nic nadzwyczajnego, bo to po prostu karton z wgłębieniem po środku. Spełnia jednak swoje zadanie, bo tyle wystarczy żeby pomieścić karty i pionki (drewniane zajączki). Co wydaje mi się pomysłowe, to fakt, że wypraska pełni funkcję planszy, po której się poruszamy. Ruch wyznaczają punkty zdobyte w danej turze. Nie ma znaczenia kto pierwszy przekroczy metę, gra kończy się jak skończą się karty. Samo pudło jest bardzo ładnie i solidnie wykonane, co można zaobserwować na zdjęciu poniżej. Plansza jest kolorowa, bajkowa, w pełni utrzymana w stylu jaki Dixit nam proponuje. Karty również są z mocnego kartonu, a obrazki na nich niczym wyjęte ze snu. Są naprawdę wieloznaczne i mogą przysparzać najróżniejsze skojarzenia. Nie wiem jak wytrzymałe są, bo komplet jest świeżutki  i nie został należycie poddany próbie czasu i użytkowania.

dixit1PODSUMOWANIE

Dixit to planszówka mało skomplikowana, dzięki czemu dostępna dla szerokiego grona graczy. Cała rzecz skupia się raczej na wyobraźni, kreatywności i dobrej zabawie. Nie ma zbytnio miejsca na intrygi, planowanie, czy jakąś wyrafinowaną strategię. Nie ma upodlania, czy pogrążania przeciwnika. Trzeba raczej wykazać się ciekawym myśleniem. Z drugiej jednak strony, gdy znamy dobrze naszych przyjaciół lub jesteśmy mistrzami ludzkiej psyche niczym Hannibal Lecter, jesteśmy w stanie przewidzieć meandry myśli płynących w cudzych głowach. Możemy też podawać hasła oczywiste dla jednych, a całkowicie niezrozumiałe dla innych, przez co niejako wpłynąć nieco bardziej świadomie na końcowy wynik. Może za bardzo teraz kombinuję, ale w sumie o tym jest też ta gra. Przede wszystkim o sprawnym myśleniu (to nasza redakcja raczej odpada – Nacz.Os. Rep).

Wydaje mi się też, że z czasem może wkraść się pewien automatyzm skojarzeń, bo już wszyscy doskonale będą znali wszystkie karty. Ale to chyba by trzeba grać z tymi samymi ludźmi po setki razy. Gdyby jednak miało się tak stać lub gra miała zacząć się zwyczajnie nudzić, to na rynku są dostępne dodatki: Dixit 2 Przygody, Dixit 3 Podróże, Dixit 4 Początki, Dixit 5 Marzenia, każdy to nowe 84 karty. Ponadto istnieje też samodzielny dodatek Dixit Odyssey. Zawiera on zestaw kart, a także pionki, no i własną wypraskę. Można też, zamiast tego, kupić sobie czteropak piwa, bo jak wiadomo alkohol zmienia sposób postrzegania świata i karty mogą nabrać dla nas nowego, wcześniej niezauważanego, znaczenia ;-)

Ogółem grę gorąco polecam, dostarczyła mi i znajomym naprawdę pozytywnych wrażeń.

RetrometrG


Suche fakty:

Rok wydania: 2008

Autor/wydawca PL: Jean-Louis Roubira/REBEL.pl

Cena: 85-120 zł

Długość gry: ok 30min

Ilość Graczy: 3-6 (z Odyssey można do 12)

O Czarny Ivo 26 artykułów
Redaktor. Ulubione gatunki: platformówki, przygodówki (akcji), hack n’ slash, mordobicia i wszystko co dobre, czyli nie sportówki. Posiadane platformy: Pegasus, NES, SNES, Nintendo 64, GameCube, Switch, Sega Mega Drive, PSX, PS2, PS3, PS4, 3DS i Amiga 500.