Recenzja | Another World (Atari STE/TT)

Dzisiaj moi drodzy postaram się poruszyć temat Another World z trochę innej perspektywy niż to zazwyczaj czynię. Uwielbiam ten tytuł i kończę go na wszystkich platformach, które mam dostępne pod ręką. Samą grę opisałem już między innymi w tym wątku.  Dzisiaj spojrzymy na nią od strony platformy 16/32 bitowego Atari.

Właściwie pytanie zawarte w temacie tego wpisu należałoby rozważyć w szerszym znaczeniu. Czy Atari TT nadaje się go grania w tytuły które powstały dla platformy ST/STE? Sama „TTka” ma dużą kompatybilność wsteczną, a dzięki swojej architekturze jest w stanie bardzo płynnie odtwarzać tytuły w tym posiadające grafikę 3D. Komputer wyposażona jest w szybki procesor MC68030 taktowany prędkością 32MHz. Posiada przy tym koprocesor matematyczny MC68882. W niektórych źródłach można odszukać informacje że ten komputer nie posiada blittera, ani sprzętowego scrollingu (jak MegaSTE) a sama silna jednostka jest w stanie przejąć te funkcje. Inne źródła opisują zintegrowany układ graficzny posiadający funkcjonalność blittera. Myślę że to ciekawe zagadnienie, które nadaje się na oddzielny temat.

Rozpoczynamy podróż przez Inny Świat! Uwaga na pijawki i czarną bestię!

Wracając do samego tytułu, miałem ostatnio czas aby ukończyć go na moim Atari MegaSTE. Zauważyłem jednak miejsca gdzie gra znacząco zwalnia i wydawało mi się, że działa ona sporo wolniej niż na Amidze wyposażonej w ten sam procesor. Wróciłem więc do tytułu na nierozbudowanej Amidze 2000 którą aktualnie remontuje. Okazało się że w tych samych miejscach jest odczuwalne zwolnienie rozgrywki. Jeśli miałbym porównać prędkości dla Atari MSTE oraz Amigi 2000, dla tego pierwszego komputera w trybie 16MHz jest zbliżona do „gołej” Amigi 2000. Trzeba przy tym zaznaczyć że gra napisana jest dla Atari ST i nie wykorzystuje sprzętowych możliwości drzemiących w serii STE. Stąd dopiero przy wyższym taktowaniu procesora gra działa na porównywalnym poziomie do Amigi, która używa układów wyspecjalizowanych. Przy tym wersja dla Amigi posiada większą paletę kolorów, co miejscami jest widoczne (widok miasta obcych czy uskok skalny zanim wkroczymy do jaskiń). Wersja dla Atari ST nie posiada muzyki tak charakterystyczniej dla tego tytułu. Pozostałe aspekty są zbliżone do Amigi, przy tym również długość gry. Moim zdaniem późniejsze dodanie poziomów nie służy samej grze i jest zrealizowane znacznie gorzej.

Właśnie poznajemy nowego przyjaciela, z którym wiążemy swój los.

Wróćmy jednak do Atari TT którego twórcy przeznaczyli do innych zadań niż gry. Jest to niesamowicie praktyczny komputer do DTP, zastosowań muzycznych czy biurowych. Praca na nim z zastosowaniem profesjonalnego oprogramowania w tym zakresie to czysta przyjemność. Piszę o tym z perspektywy dzisiejszych czasów, gdyż w latach 90-tych nie miałem przyjemności pracy na tej maszynie. Radzi sobie ona wyśmienicie również z Another World i wieloma innymi tytułami. Można odszukać w sieci specjalnie spreparowane wersje gier działające na kultowej TT-ce. Są to bardzo często tytuły które w oryginalnej wersji nie działały na tym sprzęcie. Sama gra, jak zauważycie na materiałach wideo dostępnych poniżej, działa dużo szybciej, porównywalnie z Amigą wyposażoną w procesor MC68030 25MHz. Bardzo trudno było mi umieścić materiał równocześnie z MegaSTE i TTki gdyż akcja gry na tym drugim komputerze bardzo znacząco przyspieszyła.

Gdzie do diabla jest ten przycisk katapultowania…

Warto przykładowo sprawdzić fragment filmu ze spadającymi skałami (około 10 minuty w materiale wideo). To jest jedna z tych scen gdzie procesor MC68000 nie radzi sobie bez względu na platformę. Podobna sytuacja już w pierwszej scenie, gdzie przejmujemy kontrolę nad głównym bohaterem. Widzimy jak brakuje płynności animacji w scenie w basenie, gdzie lądujemy i próbujemy opuścić kapsułę  Skończenie tytułu na Atari TT w tym przypadku to sama przyjemność i niesamowite przeżycie w obcowaniu z tą wspaniałą jednostką. Podobnie wygląda sprawa wielu symulatorów, które przetestowałem, jak Epic czy Falcon 3.0, który działa dużo płynniej niż na MC68000. Jeśli spodoba się ta forma porównywania tytułów, postaram się ją kontynuować. Jest jeszcze jeden warunek który musi zostać spełniony. Moja TTka wylądowała w bardzo fachowych rękach kolegi „RJ”, który mam nadzieje poradzi sobie z jej problemem. Komputer jest kapryśny z wykrywaniem dysku SCSI, który jest potrzebny dla wersji gier spreparowanych pod TTkę.

Ze swojej strony polecam Another World dla Atari TT. Obcowanie z tym komputerem również w dziedzinie gier to dla mnie sama przyjemność. Gra „zasuwa” bez opamiętania, co robi z niej bardzo grywalny tytuł. Samą TTkę jak i MegaSTE uważam za najładniejszy komputer z rodziny 16/32 bitowego Atari. Mimo upływu czasu, stylistycznie prezentują się te sprzęty znakomicie. Jednocześnie zachęcam do obejrzenia poniższych materiałów i wpisów w temacie oraz do odpowiedzi na pytanie: czy chcielibyście obejrzeć więcej materiałów dotyczących gier na Atari TT w porównaniu do Mega STE?

Retrometr

Najlepszy Another World na komputery Atari!

Paweł „nowy80Retro” Nowak

MATERIAŁY VIDEO

Polska wersja językowa

Angielska wersja językowa.

O nowy80Retro 40 artykułów
Redaktor filmowiec (dużo nagrywa, mało pisze) Ulubione gatunki: symulatory, strategie, trochę RPG Posiadane platformy: Atari 7800, Atari 130XE, Atari 800XL, Atari MegaSTE, Atari TT, Atari Jaguar, Atari Lynx, Amiga 4000D, Amiga 2000, Amiga CD32, Amstrad CPC 6128, Commodore64.