Recenzja | Franko (Amiga): Powrót na polskie ulice lat 80-tych! + Video (z A4000)

Pamiętam w połowie lat 90- tych wyjazd na Warszawską Giełdę Komputerową mieszczącą się przy ul. Grzybowskiej. Giełda przywitała nas zatłoczonymi alejkami pełnymi kupujących, mimo dość wcześniej godziny. Z kolegami z osiedla zazwyczaj docieraliśmy na giełdę, jeszcze przed godziną 9:00. Tego dnia większość sprzedających oprogramowanie na Amigę, mówiło o wyśmienitej „chodzonej” bijatyce która dopiero co ukazała się na „Przyjaciółkę”.

Dodatkowo zrobiona przez rodaków i osadzona w naszych polskich realiach. Bez wahania zrzuciliśmy się z chłopakami na grę. Mieliśmy niepisaną zasadę, że każdy z nas dokładał się do gry i jednocześnie kupował czyste dyskietki do stworzenia własnej kopi – takie czasy. Sam tytuł został wydany w roku kiedy wchodziła nowa ustawa regulująca prawa własności intelektualnej. Nasza świadomość w tym zakresie w tamtych czasach była praktycznie żadna. Kiedy dotarliśmy do mieszkania kolegi, pamiętam że skończyliśmy grać dopiero kolejnego dnia w okolicach południa (niedziela). Pierwszy raz doświadczyliśmy sytuacji, że to co zobaczyliśmy w grze, było bliższe i bardziej realne od niejednej anglosaskiej produkcji. Widzieliśmy w krzywym zwierciadle, polskie realia w postaci osiedli z „betonowej płyty”, przedstawicieli popularnych subkultur czy władzy ludowej. Jednym zdaniem, był ten świat bliższy nam od tego przedstawianego w „zachodnich produkcjach”.

Franko Amiga

Brutalność tej produkcji wylewa się z ekranu Amigi od pierwszych ujęć 

Prace nad samą grą zaczęły się na początku lat 90tych. Trzy nastoletnie wówczas osoby – Mariusz Pawluk, Tomasz Tomaszek oraz Sławomir Mrozek założyły grupę World Software. Gra ma bardzo przyjemne udźwiękowienie, wpadające w ucho od pierwszych nut. Grafika już w latach 90-tych wydawała nam się na bardzo przeciętnym poziomie, jednak nie ona stanowiła największą zaletę tej produkcji. Gra jest przepełniona wulgaryzmami, przemocą oraz patologicznym klimatem z końca lat 80-tych. Pamiętam, że to nam się wtedy bardzo podobało. Fabuła jak w grach tego typu, jest dość powtarzalna. Nasz przyjaciel ginie z rąk gangu głównego oportunisty „Klocka”. Zaprzysięgając mu zemstę, wkraczamy do gry. Sama akcja dzieje się pod koniec lat 80-tych, jednak bardzo młodzi autorzy w grze umieścili elementy, które bardziej pasują do początku lat 90-tych. Przykładem może być fast food „Świat Hamburgera” czy sklepy ze sprzętem i logiem „Commodore”. Możemy również zobaczyć bardzo charakterystyczne „budy” z zapiekankami czy sklepy spożywcze „Społem”. Samochody produkowane w fabryce FSO oraz wiele innych lokalnych „klientów”. Postarałem się w przygotowanym materiale wideo, dodatkowo opisać charakterystyczne miejsca czy przedmioty zawarte w grze. Zrobiłem to głównie dla osób oglądających ten materiał z poza Polski.   

Franko Amiga

Pokazówka dla całego gangu, jak „obrabiam” ich podopiecznych

Jeśli chodzi o mechanikę gry, jest bardzo przemyślana i rozbudowana. Dysponując joystickiem z zaledwie jednym przyciskiem, ilość ciosów które możemy zadać, jest naprawdę imponująca. Mamy taką możliwość poprzez bardzo sprytny trick w mechanice gry. Kiedy doprowadzimy do uchwytu zarzucenia rąk na szyje przeciwnika, mamy możliwość zadania całkowicie innej palety ciosów niż w przypadku braku uchwytu. Dzięki takiemu podejściu mamy kilkanaście opcji na wykończenie przeciwników. Bardzo skuteczną metodą jest rzut zapaśniczy przeciwnikiem w innego przeciwnika „suples”. Najtrudniejszą sytuacją jest moment kiedy wylądujemy na tzw. „glebie” i jesteśmy oprawiani przez kilku przedstawicieli półświatka. Bardzo trudno jest wstać i zadać cios. Zazwyczaj kończy się to utratą życia. Jeśli chcemy tego uniknąć, warto w momencie wstania naszego bohatera wcisnąć – dolny skos + fire (przeciwny do kierunku wzroku Franko czy Alexa). Mamy wtedy szanse na wyskok obalając przeciwników stojących zarówno z przodu jak i  z tyłu naszej postaci. Pod koniec każdej planszy mamy do przejścia tzw. „bosa”. Każdorazowo po wymianie z nim uprzejmości, przechodzimy do samej walki. W momencie kiedy coś do nas mówi i zatrzymuje się na chwilę, warto ten moment wykorzystać i przejść do ataku. Po zakończonej walce mamy ładną animację „sponiewierania” truchła przeciwnika. Między poszczególnymi etapami odpalamy kultowego Fiata 126p i przejeżdżamy członków gangu, omijając zwykłych obywateli. Możemy w ten sposób uzupełnić energię naszego bohatera. Nasz Fiat zazwyczaj nie odpala od pierwszego przekręcenia kluczyka (lub wajchy przy siedzeniu – jak miało to miejsce w niektórych modelach).

Franko Amiga

Łamanie kręgosłupa naczelnego pirata z „Amisoft-u” (realne miejsce z początku lat 90- tych z oprogramowaniem w Szczecinie) 

Podsumowując gra jest naprawdę warta uwagi. Nie ze względu na przeciętną grafikę, ale klimat gry oraz dużą tzw. „grywalność”. Podkład muzyczny czy sample w grze są na dobrym poziomie. Widać że autorzy brali czynny udział w „Demo Scenie” na komputerach Amiga. Warto obejrzeć szczególnie ten element ich twórczość, kiedy grę już skończymy, a oczom naszym ukaże nam się bardzo klimatyczne demo. Warto również mieć na uwadze, że tytuł ten jest przeznaczony dla osób pełnoletnich. Jest pełen wulgaryzmów i patologii lat 80/90. Myślę że w dzisiejszych czasach zasługiwałby na miano „niepoprawnego”. Przechodząc całą grę, grało mi się wyśmienicie jak w latach 90-tych. Mimo mało ambitnego charakteru gry, polecam ją z czystym sumieniem, głównie ze względu na klimat polskich ulic lat 80/90-tych. Zapraszam jednocześnie do obejrzenia materiału wideo z przejściem całej gry.

Paweł „nowy80Retro” Nowak

Retrometr

Mimo mało ambitnego charakteru gry, polecam ją z czystym sumieniem,

głównie ze względu na klimat polskich ulic lat 80/90-tych.

Zapraszam jednocześnie do obejrzenia materiału wideo z przejścia całej gry.

MATERIAŁ VIDEO

Angielska wersja językowa

O nowy80Retro 40 artykułów
Redaktor filmowiec (dużo nagrywa, mało pisze) Ulubione gatunki: symulatory, strategie, trochę RPG Posiadane platformy: Atari 7800, Atari 130XE, Atari 800XL, Atari MegaSTE, Atari TT, Atari Jaguar, Atari Lynx, Amiga 4000D, Amiga 2000, Amiga CD32, Amstrad CPC 6128, Commodore64.