Recenzja | Pekka Kana 2 (PC)

Na Wielkanoc nie mogło zabraknąć na naszej witrynie jakiegoś kurczaka, a raczej koguta. A jaja? Jajca to na Retro Na Gazie macie na bieżąco… Od niepamiętnych czasów zwierzęta towarzyszą ludziom – także w grach video, a w szczególności w platformówkach. Nie raz mieliśmy okazję pokierować niebieskim, wyjątkowo szybkim jeżem, bohaterską żabą w czerwonej pelerynie, wesołymi krokodylami o imieniu Croc oraz Alex, wojowniczym kangurem polskiego pochodzenia, królikami z obcej planety, agentem gekonem, kocim piratem, słoniem komandosem, nieco zwariowanym jamrajem, niedźwiedziem grającym na banjo, a także kaczkami i wiewiórkami od Disney’a*. Jednak istnieje jeszcze jeden reprezentant ubiegający się o uznanie w gronie legendarnych postaci gier platformowych, o kim mowa? O tym dowiecie się w tej oto recenzji.


PEKKA KANA 2

PISTE GAMEZ (2004)

PLATFORMOWA

PC-WIN

Muzyka w grze jest przebojowa! Jej twórcą jest Janne Kivilahti.

Mija kolejny spokojny dzień na farmie z dalekiego lądu zwanym Finlandią, nasz bohater – kogut o imieniu Pekka jak zwykle pilnuje kurnika pełnego kur. Jednakże pewnej nocy ktoś porwał wszystkie kureczki, okazało się że był to nikczemny kruk posiadający moce parapsychiczne! Dalej będzie on zwany jako Ten Zły (aka Upiorny Ptak). Tak więc nasz bohater postanowił niezwłocznie wyruszyć w podróż pełną przygód i niebezpieczeństw, a także pełną wrogich zwierząt zahipnotyzowanych przez Tego Złego. Oczywiście celem jest odzyskanie swojego haremu czyli skradzionych kwok. Tak właśnie prezentuje się fabuła pierwszego epizodu Pekka Kana 2 pod tytułem Rooster Island 1. Może przybliżę ten tytuł tym czytelnikom, którzy wcale go nie kojarzą? Ta gra jest kontynuacją pierwszej części z 1998 roku, także stworzonej przez Piste Gamez i należy do gatunku gier platformowych. Naszym zadaniem jest oczywiście skakanie po platformach, zbieranie wszelakich owoców dających punkty, oraz kluczy otwierających zamknięte przejścia. Dodatkowo rozwiązywanie zagadek logicznych, walka z różnorodnymi  przeciwnikami, no i najważniejsze – dotarcie do końca etapu.

Czy to Jazz Jackrabbit, albo Castlevania? Nie, to Pekka Kana 2!

W kwestii walki z przeciwnikami to jest w czym wybierać! Naszą podstawową bronią jest trąbka, która wzmacnia okrzyk koguta na tyle mocno by mógł on nim powalać przeciwników i przesuwać niektóre przedmioty. Naszą drugą podstawową bronią jest jajko wielkanocne, ale zaraz, zaraz – na pewno się zdziwicie – przecież kogut nie znosi jajek! Owszem jest to prawda, jednakże ten artefakt sprawia, że każdy kto go zbierze otrzymuje zdolność bombardowania wrogów jajem! Czasem na naszej drodze spotkamy specjalne bronie – kurze drinki, które niekiedy są dobrze ukryte. Warto je zebrać, gdyż znacząco wzmacniają siłę ognia naszego ptasiego herosa. Tak więc po wypiciu takiego drinka w danym etapie możemy zamienić nasz ryk w kulę ognia, lodowy pocisk, chmurę trującego gazu, a nawet mogą one sprawić, że nasz kogut będzie piać z megafonu niczym z karabinu maszynowego! Czasem też będziemy mieli okazję znaleźć specjalne jajka wielkanocne, działające na podobnej zasadzie co drinki, czyli wzmacniają bombardowanie jajami. Kolejnym przedmiotem wartym omówienia są magiczne mikstury, które zamienią naszego herosa w inne zwierzę posiadające unikalne zdolności niczym w Jill of the Jungle (1992 Epic Megagames). Niekiedy będzie to mały, niezbyt wytrzymały kurczaczek przeciskający się przez małe korytarze, innym razem wysoko skacząca żaba, bądź latający ptak padający po jednym uderzeniu.

Skoro wspomnieliśmy o wyposażeniu, to warto przyjrzeć się z jakimi to łotrami z spod ciemnej gwiazdy się spotkamy? Tak więc zwierzyniec jest zróżnicowany i zmierzymy się między innymi z: żabami, nietoperzami, piraniami, ptakami, osami, oraz bardziej nietypowymi przeciwnikami takimi jak: boksujący królik, robo kury, czołgopodobne wieżyczki, jeże na deskorolce. Naprawdę zwariowane zwierzaki! Niektóre z nich posiadają nauszniki, przez co są odporne na nasze wrzaski. Najgorsze chyba są jednak latające świnie ciskające kulami ognia w naszego koguta. Trzeba pochwalić autorów za pomysłowość i projekt przeciwników. Na końcu każdego z dwóch epizodów czeka na nas boss – walka z nimi nie będzie łatwa, jednak warto dać z siebie wszystko! W końcu to od nas zależy los świata, znaczy przyszłość naszego prywatnego haremu czyli porwanych kur.

Tak to jest, jak się zadziera z kogutem !

W epizodzie drugim Ten Zły ponownie porywa nasze nioski niczym księżniczkę ze słynnej serii o wąsatym hydrauliku, jednak tym razem wykorzystał je do straszliwych eksperymentów! Do przejęcia władzy nad światem poprzez zahipnotyzowanie i zmodyfikowanie wszystkich zwierząt! Upiorny Ptak – tworzy nawet narzędzie zagłady o kryptonimie Metalowa Kura! Normalnie strach się bać. Tak więc nasz dzielny kurczak musi ponownie wyruszyć w pełną niebezpieczeństw podróż by powstrzymać tego cholernika oraz jego dziwne maszyny raz na zawsze. Podobnie jak w pierwszym epizodzie będziemy odwiedzać kolorowe i różnorodne lokacje, tym razem jednak czuć wyższy poziom trudności. Czasem bywa ciężko, w szczególności podczas starcia z finałowym bossem, z którym walka daje sporo emocji.

Skoro omówiliśmy fabułę i mechanikę rozgrywki pora przyjrzeć się warstwie dźwiękowej – jest ona niesamowicie dobra, prawie tak samo rewelacyjna jak ścieżka dźwiękowa z kultowego hitu od Epic Megagames czyli Jazz Jackrabbit. Łatwo wpada w ucho i nie raz będziemy do niej wracać! Zresztą chyba zdążyliście już posłuchać sami pierwszego utworu, który umieściłem na wstępie? Prawda, że rewelacyjny? Janne Kivilahti naprawdę skomponował wpadający w ucho soundtrack, który będziecie nucić na wielu planszach. Polecam posłuchać sobie wszystkich jego utworów, całą playlistę znajdziecie tutaj. Co do efektów audio to już jest z nimi różnie. Niektóre są świetne i jakby żywcem przeniesione z gospodarstwa rolnego, inne – na przykład zbieranie owoców – przypomina pierdzenie. Faktem jest, że wszystkie dżingle utrzymane są głównie w jajcarskich klimatach. Natomiast co do oprawy graficznej – sami zresztą widzicie że jest rewelacyjna! Szczegółowa i bardzo kolorowa, dodatkowo mocno czuć w niej amigowe retro klimaty! Światy, które będziemy zwiedzać są bardzo zróżnicowane – od klimatów wiejskich, poprzez ponure zamki i krypty, a nawet wylądujemy w mieście czy podwodnych jaskiniach. Wszystkie levele charakteryzują się odmiennym designem platform, ciekawym krajobrazem za naszymi plecami, zmiennymi bandami wrogów, oraz klimatycznym podkładem muzycznym.

Pekka lubi sobie pojeść dobre jedzonko niczym Super Żaba, bądź jaskiniowiec z Prehistorika 2.

Niestety gra nie jest pozbawiona wad, z których najbardziej rzucającą się w oczy jest brak jakichkolwiek checkpointów! Przez co by móc zapisać rozgrywkę musimy ukończyć dany poziom, co przeważnie problemem nie jest, lecz czasem zdarzą się dość długie i wymagające etapy, które musimy ukończyć posiadając standardowe 3 punkty zdrowia. Oczywiście możemy nieraz znaleźć energię i wyleczyć sobie kilka punktów zdrowia, co i tak nic nam nie da jeśli wpadniemy w przepaść… Czasem też można uświadczyć wolniejsze segmenty, gdzie musimy progresywnie i powoli eliminować mocniejszych przeciwników by przejść dalej, na szczęście w oficjalnych kampaniach o łącznej długości 25 leveli – stopień trudności jest dobrze wyważony. Tylko parę plansz będzie wymagało od nas większego skupienia.

Po ukończeniu oficjalnej kampanii warto rozegrać parę fanowskich epizodów, ewentualnie stworzyć własną kampanię. A jest w czym wybierać – niektóre z nich dodają nowe bronie, a nawet i nowych przeciwników! Oczywiście musicie brać pod uwagę, że pośród ponad setek poziomów trafimy na lepsze i gorsze. Osobiście polecam następujące dodatkowe epizody: Pasqui island, Iv4n_island, Europan Rooster oraz epizody stworzone przez Rajdha, które swoją drogą są bardzo ciekawie zaprojektowane, ale często traficie tam na jakiś trudniejszy poziom i będziecie powtarzać go parę razy. Moje ulubione etapy stworzone przez niego to: Time-Machine 1 Remaster, Time-Machine 2, Time-Machine 3, Island of Flames, Island of Singt, Galactic Space Journey, Galactic Systems 1-4. Dla wielbicieli Pekka Kana 2 polecam też sprawdzić twórczość Lorda Xernoma: From Moon to Mountain, Big Tree, Coin Rush, Slavic Island oraz Pekka and frogsstorm. Jak widzicie, trochę tych epizodów poprzechodziłem i można chyba o mnie powiedzieć, że jestem wielkim fanem tej gry! Dodatkowe epizody przygód naszego bohaterskiego koguta możecie znaleźć między innymi TUTAJ.

Pośród fanowskich epizodów mamy nawet etapy w kosmosie (Burnhen Center Episode).

Tak więc podsumowując Pekka Kana 2 to bardzo dobra, choć nie idealna platformówka, która zapewni wam wiele dobrze spędzonych godzin. Tak więc odpowiadając na pytanie gdzie można kupić tę fajną grę, zaskoczę was – otóż nigdzie, bo jest całkowicie darmowa! Tym bardziej warto ograć tego korowego platformera, w szczególności że powstała jego fanowska reedycja – przystosowana pod współczesne systemy. Znajdziecie ją w TYM MIEJSCU. Polecam wszystkim i żegnam się z wami motywem przewodnim z Pekka Kana 2, który pewnie wyciśnie nostalgiczne łzy wielu graczom wychowanym na tej produkcji! Słuchamy i czekamy na trzecią część, może kiedyś wyjdzie…

PEKKA KANA 2 (PC)

Retrometr

Autor: LukegaX


Peka Kanna 2 Main Theme – Janne Kivilahti. Oj, słuchało się!

PS1. Kto odgadnie wszystkie tytuły gier ze zwierzakami w rolach głównych wymienione we wstępie będzie mógł przytulić Borsuka…

PS2. Pekka Kana 3 była tworzona od ponad 10 lat, ponoć jeden z twórców ciągle będzie próbował ją reaktywować. Zobaczymy.

PS3. Z okazji Świąt Wielkanocnych dla wszystkich Czytelników – życzymy kolorowych i smacznych jaj, przede wszystkim zdrowia, żebyście mogli ogrywać te wszystkie wspaniałe retro gry, oraz nieprzemijającej miłości do swojego hobby. Najlepszego!