Siemano! Krótka notka dziś.
W związku z tym że co roku serwis hostingowy dowalał nam coraz większe rachunki, a obecnie to życzą sobie już w sumie ponad tysiąc papiera na rok, zmuszeni jesteśmy salwować się ucieczką i Wojt (któremu mega dziękuję!) walczy by nas przenieść na inny hosting.
Dlatego też prosimy o cierpliwość, chwilowo wstrzymujemy „cykl wydawniczy”. O finiszu prac, kosztach itp. dam znać jak wszystko już będzie hulać.