Książka | Colin McRae Autobiografia legendy WRC

colin autobiografia

Czasem nasze hobby wyprowadza nas poza jego ramy w zupełnie nieoczekiwane rewiry. Ja przez Colina 2.0 właśnie przeczytałem autobiografię legendy WRC, dziwne? Niekoniecznie, wskakuj do auta, jedziemy!

Nie będę ukrywał, że WRC to znam tylko z migawek jakie sobie czasem zapodam na yt, choć zawsze mnie kręciły i jestem pełen podziwu dla kierowców i maszyn, to jednak nie interesowałem się tym motosportem jakoś dogłębnie. Co mnie jednak mocno interesowało to granie w Colin McRae Rally 2.0, czyli hitu Codemasters w którego się zagrywałem na premierę i do którego wracam do dziś. Nigdy jakoś nie interesowały mnie autobiografie, czy książki „sportowe”, ale po przeczytaniu Wyścigu tajemnic Tylera Hamiltona o Tour de France i aferach dopingowych stwierdziłem, że spróbuję czegoś innego z tej półki i tak oto wpadłem na starego szkockiego znajomego.

Jako że jest to autobiografia to wiadomo, dostajemy cały życiorys Colina od lat szczenięcych przez pierwsze starty w rajdach, mistrzostwo w barwach Subaru, aż po starty w drużynie Forda. Ckliwy opis dzieciństwa mnie średnio interesował (ale zaraz napiszę czemu mimo to dobrze go było przeczytać), ale fajny był opis początków kariery Colina, który miał ten przywilej, że jego ojciec już startował w rajdach, a młodszy brat też szedł tą drogą. Dni spędzone w warsztacie i ściganie się po okolicznych lasach zahartowały naszego bohatera, co mu się mocno przydało w jego karierze, gdy na szybko trzeba było na OSie naprawiać usterki. Raz gdy nie miał przedniej szyby jechał razem z pilotem w… goglach spawalniczych pożyczonych od mechaników.

kto przeczyta o dzieciństwie McRae, ten uśmiechnie się pod nosem gdy zobaczy reklamę pierwszej części:)

W książce jest dość szczegółowy opis wszystkich rajdów z udziałem szkota, nie szczędzi on też opisów swoich wypadków (w tym jeden nieomal śmiertelny), błędów organizatorów, własnych (czasem nieprzychylnych) opinii o organizacji ówczesnych zawodów WRC, czy tzw. „team orders”. Tuż po zdobyciu mistrzostwa w 1995 r. zaczyna się nowy rozdział w życiu i karierze Colina, sodówa mu nie odbiła, ale jego zamożność i popularność poszybowały w górę. W niedługim czasie zmienia się też zespół w którym startuje i pojawia się w książce ciekawa część związana z Fordem Focusem. Mamy cały rozdział poświęcony kulisom budowy, organizacji zespołu i testów nowego Forda, którego szykowano przy współudziale szkota do walki o mistrza WRC. Dla mnie Focus w tych charakterystycznych barwach „Martini” to symbol Colina 2.0, więc chętnie o tym czytałem. A skoro o CMR 2.0 mowa, to postanowiłem napisać akapit, którego z pewnością nie zobaczycie w innej recenzji tej książki, bo to w końcu „GraczCzyta”.

colin autobiografia

książka + gra, okazują się dobrym połączeniem

Pierwsze co po skończeniu lektury zrobiłem to odpaliłem w/w grę na PSX’a z postanowieniem zaliczenia ponownie trybu Championship. Założyłem sobie, że podobnie jak rajdowcy nie będę korzystał z opcji save/load, więc jak wpakuję się w jakąś przykopę, czy walnę dzwona w drzewo to muszę na kolejnych OSach to nadrobić. Nie mam takiego skilla by w ten sposób wygrywać na wyższych poziomach trudności, więc odpaliłem novice i z marszu ozłociłem wszystko. Grało się po przeczytaniu tej autobiografii inaczej, oto kilka moich wniosków jakie zauważyłem dopiero po lekturze. Dominują rajdy określone jako „przygodowe”, takie jak Kenia, Grecja, Australia, czy Szwecja które uwielbiał McRae. „Asfaltowe” trasy są w zasadzie tylko trzy – Finlandia, Włochy i Francja. Podczas gdy ja grałem Colin nie zajmował we Włoszech i Francji najwyższych lokat, w Finlandii którą bardzo szanował i lubił już tak, ciekawe. Nie ma tu też rajdu Monte Carlo – czyli tego o którym szczerze i wprost Colin pisze że go nienawidzi ;).  To takie drobne detale na które nie zwracałem uwagi, a na które niewątpliwie miał wpływ Colin. Jeśli szukacie informacji o samej grze, to zapraszam do mojej recenzji.

O samych grach w autobiografii jest dosłownie jeden akapit, w którym dowiemy się, że Latający Szkot podchodził sceptycznie do tego pomysłu, bo jak stwierdził poprzednie gry o tej tematyce jakie widział były do dupy. No ale po ograniu własnego produktu był pewnie zadowolony z pracy Codemasters ;).

o tej reklamie Forda wspomina Colin w tym samym akapicie co o grach. Zauważcie że czcionka w grze jest taka sama jak w reklamie, pełna współpraca 

Książka kończy się nagle w połowie 2002 roku i zostaje w oryginale wtedy wydana. U nas pojawiła się w 2014 roku, więc już po śmierci tego legendarnego kierowcy w związku z czym mamy ciekawe i rozbudowane posłowie. Prócz oczywistych informacji jak ta o śmierci McRae czy niefortunnym i nagłym końcu jego zmagań w WRC, pojawiają się też wspomnienia osób których nazwiska często padają w historii szkota. Książkę trudno mi jakoś szczególnie polecić, to głównie historia Colina (to w końcu autobiografia) i to niepełna bo nagle urwana w trakcie sezonu 2002, na plus są zakulisowe informacje o organizacji WRC i budowie Focusa, ale grają one drugoplanową rolę (dziś WRC to trochę inne zawody niż te z czasów opisanych w książce). A gry? No cóż, jak wspomniałem mają jeden akapit i dzielą go ze spotem reklamowym Forda. Mimo to czytało się ciekawie, szybko i dzięki tej lekturze gra mi się teraz jeszcze lepiej w moją ulubioną rajdówkę.

Retrometr


Suche fakty:

Tytuł oryginału: The Real McRae: The Autobiography of the People’s Champion

Autor: Colin McRae, Derick Allsop

Ilość stron: 300

Rok wydania i wydania PL: 2002/2014

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, RPG, klasyki z C64. Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, A500, DC, ZX, Xbox