Recenzja | Stunt Car Racer (Atari XL/XE)

Stunt Car Racer to tytuł który zrobił na mnie piorunujące wrażenie na przełomie lat 80/90tych. Jako dzielny posiadacz Atari 130XE udałem się do kolegi ze szkoły podstawowej który stał się właścicielem Commodore 64. Wiedział ze lubię symulatory, wiec pokazał mi Fighter Bomber oraz Stunt Car Racer. Obie gry wizualnie prezentowały się znakomicie, dodatkowo łączył je duży poziom realizmu tak bardzo charakterystyczny dla tytułów opracowanych przez Geoffa Crammonda. Zazdrościłem obu tytułów na Commodre i bardzo chciałem aby ukazały się na moim 8 bitowym Atari. Marzenie to po części zrealizowało się za sprawą programisty kryjącego się pod pseudonimem „Fandal” i bardzo udanej konwersji z C64.

Geoff Crammond to człowiek który zajmował się projektowaniem wojskowych systemów obronnych. Posiadał dyplom fizyka kiedy zaczął zajmować się programowaniem komputerów 8bitowych. Mocnym elementem jego produkcji był model fizyki adoptowany w takich tytułach jak Stunt Car Racer czy najlepszy symulator formuły 1 na 16bitach czyli Formula 1 Grand Prix. W tym drugim tytule dobór odpowiednich parametrów związanych z zawieszeniem auta, miał bardzo duży wpływ na końcowy rezultat wyścigów.

 

Moja własna wersja dyskietkowa tak długo wyczekiwanego Stunt Car Racer na 8bitowym Atari :)

Przechodząc  do samego tytułu postawiłem sobie za zadanie porównanie wersji z innych 8bitowych platform do najnowszej wersji na „małym” Atari. Znalazłem jednocześnie powód aby uruchomić kilka innych 8bitowych platform specjalnie do nagrania wideo przygotowanego pod tym artykułem. Wersja na Atari wymaga do uruchomienia 128KB pamięci RAM. Jest to dość wiernie przeniesiona wersja z C64 która ma o połowę mniejsze wymagania odnośnie pamięci. Pierwsze co się rzuca w oczy to szybsze działanie programu na Atari co pewnie związane jest z wyższym taktowaniem procesora Atari względem Commodore.

Mocno zaskoczyła mnie konwersja przygotowana na ZX Spectrum. Sprzęt posiada spore ograniczenia względem pozostałych platform a grafika jest mimo mniejszej ilości kolorów bardzo szybka porównywalna z Atari. Program działa na tę platformę ze standardowymi 48 KB pamięci. Przyznam się że nie mogłem oderwać się od gry na poczciwym ZX Spectrum. Kolejną platformą był Amstrad CPC 6128, który dzięki swoim parametrom ma wiele tytułów zbliżonych pod względem grafiki do platform 16 bitowych. Jednak sam Stunt Car Racer rozczarowuje od pierwszej minuty gry. Kolory są bardzo ostre, animacja jest o połowę wolniejsza niż na Atari czy ZX Spectrum. Praktycznie z dzisiejszej perspektywy tytuł bardzo słabo grywalny.

 

Dyskietka 5,25 cala, jedyny słuszny nośnik na 8 bitach :) 

Wersja dostępna na komputerze Commodore 64 posiada najładniejszą grafikę zbliżoną do 16bitowych wersji na Amidze czy Atari ST. Bardzo się cieszę że właśnie ta platforma posłużyła do przygotowania konwersji na „małym” Atari. Kolorystycznie C64 posiada bardzo fajną pastelową paletę barw w tym tytule. Wersja dla Atari ma ciemniejszą kolorystykę za to działa dużo płynniej. Dodam że jest możliwość uruchomienia gry na Rapidusie, wtedy wyciągniemy 60 k/s. Jednak program nie radzi sobie z prawidłowym zliczaniem czasu okrążenia ze względu na korelację pomiaru czasu w grze z zegarem procesora.

Mam zrobione kopie wszystkich najlepszych symulatorów które posiadam w wersji pudełkowej  na 8bitowe Atari

Podsumowując wersja dla Atari jest bardzo udaną konwersją Stunt Car Racer. Efekty dźwiękowe jak i muzyka stoją na wysokim poziomie. Słychać nawet odgłosy układu jezdnego. Jeśli lubicie realistyczne symulatory na 8bitach, będzie to strzał w dziesiątkę. Autor kładł duży nacisk na odwzorowanie fizyki jazdy samochodu. Sam system uszkodzeń w postaci pęknięcia w górnej części kabiny powiększa się tylko na naszą prośbę, kiedy ekstremalnie nadwyrężamy nasz bolid. Grafika oraz animacja jest bardzo dobrze zrealizowana, przedstawia świat 3D na wysokim 8bitowym poziomie. Wygrywanie wyścigów to wypadkowa miedzy szybką jazdą a odpowiednimi prędkościami na danych częściach toru. Bardzo ważnym elementem jest opracowanie optymalnych prędkości na skoczniach, tak abyśmy lądowali w odpowiednim miejscu (pod odpowiednim kątem względem toru) i nie niszczyli bolidu. Mnie sama gra wciągnęła do tego stopnia że ukończyłem ją  na Atari i będę próbował tego samego na ZX Spectrum. Myślę że to najlepsza rekomendacja samej gry. Zapraszam do obejrzenia poniższego materiału wideo, będącego uzupełnieniem tej recenzji.

Pozdrawiam Paweł „nowy80Retro” Nowak

Materiał wideo

Retrometr

Niesamowicie grywany i realistyczny tytuł na 8bitową platformę. Grafika oraz animacja stoją na wysokim poziomie. Gra jednak wymaga 128 KB pamięci RAM. Jeśli szukacie realistycznego symulatora z bardzo dobrą fizyką jazdy jest to strzał w przysłowiową dychę!!!

O nowy80Retro 40 artykułów
Redaktor filmowiec (dużo nagrywa, mało pisze) Ulubione gatunki: symulatory, strategie, trochę RPG Posiadane platformy: Atari 7800, Atari 130XE, Atari 800XL, Atari MegaSTE, Atari TT, Atari Jaguar, Atari Lynx, Amiga 4000D, Amiga 2000, Amiga CD32, Amstrad CPC 6128, Commodore64.