Recenzja | Double Dragon 2: The Revenge
Mam wrażenie, że w Polsce przygody braci Lee nigdy nie były zbyt popularne. Nawet chyba fabularny film przeszedł bez echa. A może to po prostu ja nie miałem z nimi po drodze. Jednak interesując się | więcej >>
Mam wrażenie, że w Polsce przygody braci Lee nigdy nie były zbyt popularne. Nawet chyba fabularny film przeszedł bez echa. A może to po prostu ja nie miałem z nimi po drodze. Jednak interesując się | więcej >>
Zarówno pierwsza Contra jak i Super C to były legendy gier akcji na NESa. W Polsce ta pierwsza była bardziej znana dzięki składance „168 in 1”.
Dawno temu, jak byłem jeszcze małym szkrabem, Mike’a Tysona znałem przede wszystkim z jego zamiłowania do uszek bez barszczu. Dopiero z biegiem czasu dowiedziałem się, że lata wcześniej uchodził na ringu za „Bestię”.
Przy okazji mojej topki gier na NESa wspominałem jak to shmupy nie odwzajemniają swoim poziomem trudności mojej sympatii do nich. W końcu trafiłem na przedstawiciela gatunku, którego polubiłem ze wzajemnością.
Długie blond włosy, biało-czerwony kombinezon i miecz świetlny w ręku – tak miał wyglądać nowy Mega Man. Ktoś z Capcomu uderzył w stół i powiedział „NIE”.
Dawno, dawno temu, kiedy świat był jeszcze młody i niewinny, narodził się Czarny Ivo. Dzieci biegały wtedy beztrosko po dworze malując kredą po chodnikach, grając w kapsle, czy czyniąc z trzepaków narzędzia nieskończonych możliwości, w | więcej >>
Nie ma satyry bez Dr. Yry, nie ma konsoli Nintendo bez Linka i jego nieustannej pogoni za uprowadzoną księżniczką, a przy okazji i ratowania świata przed nieuchronną zagładą. I tak po 3 latach, od wprowadzenia | więcej >>
Zdaje się, że na NESie nie miała przyjemności gościć żadna dobra gra o Terminatorze. Było wiele prób i choć niektórzy mogą się ze mną nie zgodzić, efekty były co najwyżej średnie. Dlaczego o tym piszę? | więcej >>
Pierwszy Batman, spod dłuta Sunsoftu, był jedną z moich najulubieńszych gier dzieciństwa na poczciwego Pegasusa. Z resztą, do dziś utrzymuje się w ścisłej dziesiątce pozycji na NESa. Oczywistym było, że jak dowiedziałem się o istnieniu | więcej >>
Zarówno w latach 80tych jak i 90tych bardzo żywy był rycerski etos. Bohaterowie gier zawsze mieli do ratowania jakąś niewiastę z opałów. Nie ważne czy byłeś hydraulikiem, żółwiem, czy dżdżownicą, na końcu przygody czekał na | więcej >>
Copyright © 2026 | by retronagazie.eu