Recenzja | Planet of Lana II: Children of the Leaf – Inny świat, roboty i kosmiczny kot (SWITCH 1 i 2, PS4 i 5, PC, XSX|S i ONE)

Recenzja | Planet of Lana II: Children of the Leaf (SWITCH 1 i 2, PS4 i 5, PC, XSX|S i ONE)

Trudno jest wypośrodkować chęć stworzenia arcydzieła, jednocześnie nie zapominając o tym że gra to gra i musi być że tak powiem „użytkowa”. Hasło Gry to sztuka kontra dziś gry to interaktywne filmy to pożywka na niejeden clickbait. Dyskusje na ten temat toczą się przez branżę od wielu lat, a od 2010 po premierze duńskiego Limbo zaczęły się pojawiać coraz częściej gry z pogranicza puzzle platformer, a cinematic platformer, pełne ciekawej narracji i stylistyki, ale… no właśnie. Piję do tego, że opisywany dziś Planet of Lana II to puzzle platformer, choć nie do końca lubię to określenie, bo z klasycznego platformera to tu nie ma właściwie nic, to bardziej gra logiczna z rozbudowaną warstwą fabularną, nastawiona na budowanie klimatu, a nie na zręcznościowe skakanie po platformach. Bliżej mu do Another Worlda pod każdym względem niż np. Super Mario Bros z którym łączy go co najwyżej grafika w 2D. Another World, czy nawet Flashback to bardzo pasujące porównanie ze względu na klimat, tajemniczy i wrogi świat, intrygujący, wszechobecny motyw zagrożenia, fabuła na swój sposób jest też nieco smutna, choć tli się zawsze nadzieja.

Jeżeli chodzi o gameplay to szwedzkie studio stojące za Laną od gapiło od swych duńskich sąsiadów i czerpie z Limbo, czy Inside, choć interpretuje je po swojemu. Choć śmierć czyha na nas na każdym kroku, nie mamy żadnych apteczek czy paska HP, to checkpointy są bardzo gęste a ogólny poziom trudności nie jest wyśrubowany. Nasza bohaterka nie strzela, nie zna kung-fu i nie ma magicznych mocy, ale ma… kota. I to nie byle jakiego, Mui bo tak mu na imię, przybył z innej planety i potrafi czynić cuda. Przejmie kontrolę nad innymi zwierzakami, ba! Przejmie nawet kontrolę nad maszynami, do tego wejdzie tam gdzie my się nie wciśniemy. Współpraca to słowo klucz do wszystkiego w tej grze, sterując w bardzo intuicyjny sposób jednocześnie i Laną i Mui wybrniesz z każdej opresji. Czasami musisz sterować oboma bohaterami niemal jednocześnie co nie jest szczególnym problemem, klawiszologia jest tu dobrze przemyślana. Zagadki są całkiem udane, może nie sprawią że mózg ci wyparuje, ale też nie obrażają gracza. Rozwiązanie jest zawsze gdzieś niedaleko, ale nie zawsze na pierwszy rzut oka jest oczywiste. Moce innych zwierząt i maszyn jakie przejmuje Mui są ciekawe i różnorodne, a to robotem z magnesem przeniesiesz jakieś konstrukcje robiąc most, a to rybą z atramentem zrobisz zasłonę dymną przed drapieżnikiem. Generalnie opcji jest stosunkowo dużo, nie mówiąc już o tym że w duecie z Mui i bez nich mamy pełne ręce roboty.

Z początku jest też jeden motyw który przypomniał mi perełkę z początku ery PS2, a mianowicie ICO. Do naszego duetu dołączy sterowana przez algorytm dziewczynka, którą będziemy musieli chronić i prowadzić naprzód torując jej drogę, co zostało bardzo fajnie zrealizowane.

Nie bez znaczenia są też widoczki podczas tych zagadek, wszak to nie byle puzzler na smartfona. Od głębokiego lasu przez rafy koralowe po ośnieżone szczyty gór i pogrążone w mroku kopalnie, a i futurystyczne, skąpane słońcem metropolie się nam trafią. Grafika jest przepiękna, czasem trafią się mega krajobrazy jak z pocztówek. Grafika i muzyka aspirują do bycia czymś więcej niż tylko kolejnym zlepkiem pikseli i wielokątów. No gdy już o muzyce prawię to myślę, że dla wielu wystarczającą rekomendacją będzie wzmianka o tym, że podobnie jak w pierwszej części muzykę skomponował Takeshi Furukawa, który ma na koncie również The Last Guardian, więc nie byle kto się tu udzielił i to słychać. Za aranżację odpowiada orkiestra co tylko dodaje  efektu. Myślę że bez tej muzyki gra by wiele straciła, klimat by już był nie ten, te sceny są mityczne i monumentalne, właściwe dzięki temu że i grafika i muzyka stanęły na wysokości zadania.

Co by tu jeszcze, hmm wspomnieć należy że mamy polską wersję językową, choć wszystkie dialogi prócz pierwszego są w wymyślonym języku by dać swobodę w interpretacji szczegółów każdemu. I powiem wam że to działa, jest jak najbardziej nad czym pomyśleć i można sobie dopowiedzieć sporo, szczególnie pod koniec. Z początku nieco kręciłem nosem, ale sprawdza się tutaj ta koncepcja.

Przyznam się, że nie grałem w jedynkę, ale z tego co widzę i czytam wszystko zostało rozbudowane, od krajobrazów, przez mechaniki po fabułę. Dlatego zarówno jak tak jak ja nie masz styczności z serią, ale i jak podobała ci się jedynka to z całą pewnością warto przynajmniej pobrać demko i wypróbować. Jednocześnie pamiętaj że to że nie grałeś w jedynkę nie jest żadnym problemem, fabularnie z początku nadrobisz co trzeba, a reszta nie jest potrzebna. Osobiście nie czuję potrzeby nadrobienia pierwszej części, druga wystarcza.

Ja grałem niecałe siedem godzin, ale jak już wspomniałem nie grałem w jedynkę, mechaniki były dla mnie nowością, nie oglądałem longplayów, grałem sam i kombinowałem, no poza jednym momentem, nie wiem dlaczego przy jednej zagadce miałem zaćmienie w lesie podczas gry na flecie, choć wydawało się to logiczne co robiłem hehe. Miałem masę frajdy zarówno z pochłaniania klimatu tego świata jak i główkowania, choć przyznać trzeba, że jest to dość prostolinijna gra w której czasem więcej oglądasz niż grasz, ale też bez przesady, to przede wszystkim gra i te proporcje wyważono. Na premierę na Steam gra kosztowała 71 zeta i patrząc na stosunek jakość/cena to moim zdaniem jest to cena jak najbardziej ok. Ja otrzymałem kod gry od ThunderfulGames za co bardzo serdecznie dziękuję, a was jak chcielibyście zobaczyć więcej gry zachęcam do zobaczenia longplayu. Cześć.

Retrometr


Platforma i rok ostatniego ogrania tytułu: PC/2026

3 słowa do gracza: Another World spotyka Limbo w rytm The Last Guardian – wysokokaloryczny mix!

Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, logiczne, klasyki z C64 i wszystko co wyzwala adrenalinę! Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, DC, Xbox