
Witam na podsumowaniu tegorocznej edycji Tokyo Game Show, który trwał od 25 do… właściwie trwa nadal do 28 września. Gracze snują się po halach targowych, ale najwięksi giganci branży są już po swych prezentacjach, gdzie zaprezentowali nam na co powinniśmy czekać i odkładać kasę. Skupimy się w tym materiale zatem na najważniejszych i najciekawszych newsach, lekko jedynie wspominając o tym co mniej istotne lub wiadome od dłuższego czasu bo i odgrzanych kotletów w świecie newsów nie brakuje przy okazji takich targów. No to zaczynamy od żółto niebieskich, którzy grali na swoim terenie.
Capcom Online Program
Pierwszym z większych graczy, który stanął w szranki był Capcom, który w ostatnich latach odzyskuje formę. Posłuchaliśmy o usprawnieniach i nowościach Monster Hunter Wilds, Street Fighter 6, znów wspomniano o kolekcji Ace Attorney oraz MegaMan Star Force która będzie nabita niczym krupniok. Pojawiła się kolejny raz Pragmata na nowych materiałach, ale przede wszystkim myślę wartymi odnotowania były trzy pozycje, Rezol, Onimusha, a także Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection. Resident Evil Requiem, zacznie straszyć graczy od 27 lutego 2026, poinformowano również o tym, że będziemy sobie mogli zmienić widok z TPP na FPP jak będziemy chcieli, na targach szło grać w demo i to o dziwo również na Switch 2, który ponoć daje radę.
Onimusha: Way of the Sword doczekała się nowego materiału rzucającego nieco światła na postacie, wydaje się to zmierzać w dobrym kierunku, jakoś niesmak po pierwszym zwiastunie jest coraz mniej odczuwalny. Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection mnie osobiście wziął z zaskoczenia, jakoś tak uderzył w struny starego wyjadacza jrpgów. Fabuła zapowiada się całkiem obiecująco, sam styl graficzny też niczego sobie. Premiera 13 marca 2026
PlayStation State of Play
Sony dość mocno uderzyło podczas TGS, choć nie obyło się bez drobnicy jak nowe pady z Kratosem czy jakieś głośniki. Była też szybka choć chaotyczna zajawka nowego Nioha i update do Gran Turismo. Z ciekawszych Zacząć należy od Saros‘a czyli nowej gry twórców Retrurnala zmierzającego na PS5. Premiera jest ustawiona na 20 marca 2026, a już teraz można pooglądać dzikie plasy i elektrowstrząsy. Wygląda to cholernie zjawiskowo. Battlefield 6 również pojawił się w Tokio, tym razem z zwiastunem kampanii dla jednego gracza. Nie jest to element na który czekają fani marki, ale przyznać trzeba że mają rozmach goście z Dice. Na State of Play po raz pierwszy zobaczyliśmy Deus Ex Remastered. Legendarna gra słusznie doczekała się odświeżonej wersji, problem w tym, że wszyscy chcielibyśmy chyba czegoś innego, no nie wiem, czegoś godnego tej legendy może?
Sony postanowiło robić hype na grę Halloween w przeddzień Halloween, problem w tym że ta gra ma mieć premierę niemal równo za rok, więc trochę szybko. Wcielamy się Michaela Myersa lub w cywilów i próbujemy sobie pokrzyżować plany. Największy gwóźdź programu u Sony to Wolverine, czyli kolejna gra z universum Marvela po Spider Manie. Zapowiada się soczysta eksterminacja przeciwników i charakterna postać, choć ten motyw z podróżą dookoła świata w poszukiwaniu swej przeszłości jakoś brzmi alarmująco.
Xbox TGS 2025 Broadcast
Kolejny w linii jest Xbox i jego TGS Broadcast, tutaj też się sporo działo, choć momentami z dużej chmury mały deszcz jak Forza Horizon 6, która przeniesie nas do Japonii, ale… zobaczyliśmy tylko Górę Fuji. Był też dodatek do Age of Mythology, RTS drugowojenny Sudden Strike czy update do Microsoft Flight Simulator, który o dziwo będzie też na PlayStation. Double Dragon Revive zaprezentował się choć nic specjalnego nie pokazano, a bonusowe wyzwania wyglądają na zbiór mało ambitnych mini gierek. No niestety nie było tutaj zbyt wiele fajerwerków choć nagłówki mogłyby sugerować co innego. A z bardziej wartych odnotowania?
Z zaskoczenia na otwarcie prezentacji przyatakował trailer Gungrave GORE Blood Heat. Za design plecaka tego bohatera powinna być jakaś specjalna nagroda w świecie gejmingu. Wygląda na ostrą rzeźnię dla fanów konsolowej klasyki w gameplayu i fabule, choć poprzednia odsłona świata nie zwojowała. Pokazano trochę szlachtowania przeciwników w Ninja Gaiden 4, skupiono się na omówieniu poziomu trudności, a raczej jego customizacji. Teraz nie musisz być hardcorem, żeby przejść Gaidena, który słynie z tego że jeńców nie bierze. Oczywiście można sobie tak poustawiać wszystko że dalej będą problemy z pokonaniem pierwszego lepszego bossa, to w końcu Ninja Gaiden.
Podczas targów Microsoft nie omieszkał przypomnieć o nadchodzącej premierze ROG Xbox Ally X. Rozpoczęły się preordery i poszło nieźle, bo na globalnym Xbox Store już się wyprzedały, Miscrosoft odsyła zatem już do lokalnych dystrybutorów.
No i tyle jeżeli chodzi o głównych graczy na TGS, szczerze mówiąc szału nie ma, nie zobaczyłem niczego co by mnie zaskoczyło, ale ale! Nadzieja w niedzielnym PC Gaming Show Tokyo Direct, który będzie wieczorem. Ponoć nie ma być wielkich premier, a bardziej indyki i to właśnie wzbudza moją nadzieję na jakieś perełki do odkrycia. Krótką relację z tej prezentacji zdam w 10 newsach w 10 minut, oczywiście w piątek na kanale, cześć.
CDN.
PC Gaming Show Tokyo Direct
Znów to zrobiłem, miałem czekać do piątku by podsumować TGS, ale właściwie to publikuje już drugi materiał na ten temat. Tegoroczny TGS zamykał PC Gaming Show Tokyo Direct i w odróżnieniu od wielkich konferencji na otwarcie od Capcom, Microsoftu i Sony o których w odrębnym materiale się uzewnętrzniałem, tutaj miano się skupić bardziej nie tylko na PCtach co też grach indie z mniejszym budżetem i marketingiem. Szczerze mówiąc to właśnie na tę konferencję czekałem i się nie zawiodłem. Odrzuciłem powtarzające się zapowiedzi z poprzednimi newsami i gadki o dodatkach do już istniejących gier, przeleciałem to subiektywnym walcem i oto co mam do zakomunikowania.
Billie Bust Up (PC). Ja jako niepoprawny fan platformerów 3D nie mogę nie zacząć od Billie Bust Up, który wygląda na ciekawego przedstawiciela tego gatunku. W dodatku w trailerze mamy piosenkę niczym w starych bajkach Disneya, ja takie chwyty kupuje hehe. Denshattack! (PC, XBOX X|S, PS5). Umknął mi ten szpil na Gamescom, na szczęście na TGS o nim przypomniano, z resztą właśnie w Japonii jest najlepsze miejsce by Denshattack! promować! Nazywają to Tony Hawkiem w pociągu, ja bym dorzucił też Jet Set Radio. Takie arcade karkołomne dziwactwa cholernie lubię i kibicuję tej grze, moja lista życzeń właśnie się zaktualizowała. Reach (PC, PS5). Jest PC to i coś na google VR będzie, Reach wygląda bardzo ładnie, będziemy mieli pełnokrwista przygodówkę akcji z ciekawie nakreśloną fabułą. The Relic: First Guardian (PC, XBOX X|S, PS5). Gry soulslike widać jeszcze się nie przejadły i nadal gracze niczym na wigilii twierdzą zjem jeszcze. No to kolejny do golenia ustawił się Relic i szykuje się niezłe dark fantasy szlachtowanie. Threads of Time (PC, XBOX X|S) Kolejny szpil mocno chwycił mnie za serducho, nie śmiem tutaj porównywać tej gry do Chrono Triggera, ale kurde no… ten vibe gdzieś tutaj na trailerze jest, myślę że nikt inspiracji nie będzie kryć bo to jak w mordę strzelił Chrono. Oby tego nie spartolili. Morbid Metal (PC) Na koniec dynamiczny hack’n’slash typu rogue-lite, ale wykonany trochę ala Ninja Gaiden, tyle tylko że możesz się w trakcie zmieniać w różne postacie. Wygląda zjawiskowo, oby system dał radę.
I na tym kończę krótką ale mam nadzieję treściwą wyliczankę z PC Gaming Show Tokyo Direct, a premiery tego tygodnia zobaczymy sobie w piątek w 10 newsach w 10 minut, cześć.