Czasopismo pod lupą: “Konsola” (1999-2000)

Koniec ubiegłego wieku, okolice roku 1999…tuż tuż pluskwa milenijna, która straszy wszystkich nieznanym końcem elektroniki na świecie. Ale świat gier na konsole niczym nie przejęty zdobywa coraz to większą popularność w odległym kraju zwanym Polska. To tutaj na przełomie wieków coraz częściej w domach gości sprzęt o nazwie “konsola“.

To był czas rosnącej popularności konsol takich jak PlayStation 1, Nintendo 64, Dreamcast i GameBoy w Polsce. Widoczne to jest także na rynku czasopism o tematyce elektronicznej rozrywki. Już wcześniej obecnych jest kilka dużych tytułów z ugruntowaną pozycją takich jak Świat Gier Komputerowych (1992–2003), Secret Service (1993–2001), CD-Action (1996- dzisiaj), Reset (1997–2001). Ale i nie brakuje tych typowo konsolowych jak NEO (1997-2000), NEO Plus (1998-2013), PSX Extreme  (1997–dzisiaj). W samym 1999 roku zadebiutował także magazyn Click! (1999–2009), GAMEStation (1999–2001) oraz MAN!AK (1999). [1]

W roku 1999 debiutuje także czasopismo “Konsola”. Pierwszy numer ukazał się w grudniu 1999 roku za sprawą wydawnictwa ACEN.


Przenosimy się 25 lat później, czas swobodnego dostępu do internetu, cyfryzacji świata codziennego i praktycznie wycofania się z rynku periodyków papierowych


Przeglądając aukcje w internecie i wyszukując zapomnianych już czasopism jakimś szczęśliwym trafem wszedłem w posiadanie numeru 1 z roku 1999 czasopisma “Konsola”. A po niedługim czasie w moje ręce trafia numer 2 i ostatni jaki ukazał się na rynku.

Z ciekawostek, sama nazwa konsola była dość popularna i od 1999 roku do dzisiaj przewinęło się kilka czasopism o takim tytule lub podtytule, przez co łatwo czasem je pomylić. Pierwsze z nich to czasopismo “Konsola” które ukazało się w 2 numerach w grudniu 1999 i lutym 2000 roku. Kolejne, żeby było łatwiej nazywa się “Konsole” i było wydaniem specjalnym czasopisma Click!. Ale mamy także wydania specjalne czasopisma Play z podtytułem „Konsole”. A także nie zapominajmy o wydaniu specjalnym CD-Action nazwanym, a jakby inaczej “Konsola”.

I o ile o tych wszystkich pozostałych czasopismach dość sporo odszukamy w internecie wiadomości, a nawet bez większego trudu zakupimy ich egzemplarze, tak na temat opisywanego tutaj czasopisma “Konsola” w samym internecie znajdziemy co najwyżej kilka wzmianek i skąpych informacji, że w ogóle takie czasopismo zaistniało kiedyś na rynku. Jak więc je analizować? Tutaj z pomocą przychodzi moje wieloletnie przeszukiwanie internetu w celu nabycia własnego egzemplarza. Bo do tej pory, to jedyne dwa sensowne źródła, które opisują to czasopismo: pierwsze opisano w dawno już nieaktywnym portalu karawana.eu [2] drugie źródło pochodzi z rewelacyjnej biblioteki opisującej stare czasopisma o nazwie katalogczasopism.prv.pl [3]

Nie byłoby więc tego wpisu gdyby nie to, że udało mnie się odszukać i zakupić te dwa egzemplarze. Co zrobiłem i ile nerek swoich sprzedałem, wiem tylko ja sam (i mój księgowy…). Ale fakt jest taki, że mam możliwość pełnego wglądu do wnętrza tego zapomnianego tytułu. Co więc jest w środku? Zajrzyjmy!


Otwieram czasopismo i wybieram się w podróż w czasie do grudnia roku 1999…


Okładka zarówno numeru pierwszego i drugiego to rysowane postacie. Nie kojarzę takich grafik, więc możliwe, że to jakieś autorskie prace, a nie oficjalne materiały od wydawcy. Zacznijmy od pierwszego numeru na którym widnieje postać Squall Leonhart, główny bohater z gry Final Fantasy VIII. Jak wspomniałem wyżej, grafika na okładce nie pochodzi z gry. Przypomina raczej rysowane szkice koncepcyjne wykorzystywane przy tworzeniu gry. Nie znalazłem nigdzie źródła tej grafiki, co czasami zdarza się, że w innych czasopismach było podawane.

Na pierwszych stronach wewnątrz zaczynamy od spisu treści i wstępniaka. Redakcja oszczędziła nam reklam, które potrafią jako pierwsze witać czytelnika w innych periodykach. Spis treści nie jest zbyt rozbudowany. Mamy tutaj dział z zapowiedziami o nazwie “co w trawie piszczy” oraz kilka recenzji w ilości 9 opisanych gier, a są to : Crash Team Racing, Final Fantasy VIII, G-Police, Marvel vs. Capcom, Power Stone, V-Rally 2, Resident Evil 3, Wipeout 3, Ace Combat 3. I to już tyle. W tym czasie u konkurencji opisywano znacznie więcej gier niż ta wymieniona niewielka ilość.

Poza tym mamy jeden poradnik do gry Resident Evil 3 oraz coś w rodzaju publicystyki w ilości sztuk jednej i konkurs. Tyle zmieściło się na 32 stronach. Więc nawet całkiem sporo.

Ogólnie przygotowano kilka najważniejszych recenzji, zapowiedzi i obowiązkowy element w tamtym czasie, czyli poradnik. I to już tyle, nic więcej co mogłoby przyciągnąć czytelnika. Jak na tak małą liczbę stron to przyzwoicie, ale ogólnie to mało do czytania.

A jeżeli już mowa o tym co można było przeczytać, to warto zaznaczyć, że za zawartość czasopisma “Konsola” odpowiadał redaktor naczelny Maciej Kocuj i redaktorzy o ksywkach Black Jack, Speedy, Sashi, Mi$iek, Jon, Elder, Shadow. A także Wojciech Zasławski i Robert Siniakiewicz odpowiedzialni za nadzór techniczny, projekt graficzny i typografie. [4] W stopce redakcyjnej doliczyłem się 8-9 redaktorów piszących treści do tego czasopisma. Ksywki i nazwiska, których nie kojarzę z innych magazynów. Na dodatek dziwi aż tak duża liczba osób do napisania 9 recenzji w przypadku numeru 1 oraz 17 recenzji w przypadku numeru 2 czasopisma. Co i tak daje nam od 1 do 2 recenzji na głowę. Co oni tam robili?

Zaglądając na kolejne strony, tuż za spisem treści otwiera się przed nami dział zapowiedzi. Wygląda on dobrze, sporo grafik i zdjęć, ale tekstu tylko trochę więcej niż w krótkich newsach. Przy czym każda zapowiadana gra otrzymała aż 2 strony. Podobnie ma się sprawa w dziale z recenzjami, gdzie większość tytułów rozkłada się na aż 2 strony. Tutaj jednak tekstu jest trochę więcej. Nie ma jednak co liczyć na długie teksty.

Przeglądam dalej recenzje i gdzieś pośród nich nagle pojawia się dwu stronicowy materiał o Dreamcast. W spisie treści podpięty jest pod dział z zapowiedziami (czyli “co w trawie piszczy”), ale formalnie wrzucono go pośród recenzji. Na dodatek to nie zapowiedź, ale materiał z europejskiej premiery tego sprzętu. Co jak co, ale w piśmie szczycącym się nazwą “Konsola” premiera nowej konsoli Segi praktycznie ginie gdzieś pośród innych informacji. Toż to powinien być temat numeru, a wygląda jak opis jakiegoś akcesorium. Można być zawiedzionym, że tak ważna informacja jest mocno pominięta i praktycznie w żaden sposób nie przebija się na przód przed inne tematy w tym numerze. Co prawda to tylko przypomnienie o obecnej już na rynkach światowych konsoli. Nie mniej pozostawia to spory niesmak.

Poza tym podkreślono fakt, że brak oficjalnego dystrybutora konsoli Dreamcast na rynku w Polsce sprawia, że ceny sprzętu w naszym kraju są takie wygórowane. Czyli za samą konsole w tamtym czasie należało dać 1500 zł, a za gry od 200 zł do 300 zł. Proponuję teraz porównać to z cenami aktualnych gier i uwzględnić inflacje.

Wracając do zawartości czasopisma, tak jak już wspomniałem, recenzje zajmują po dwie strony, są bogato opatrzone w zdjęcia i grafiki. Ale i sam tekst trzyma całkiem przyzwoity poziom. Przeczytałem większość recenzji i w sumie to nie mam do czego się przyczepić. Są bardzo poprawne. Może to żaden majstersztyk, ale potrafiłem czytać mocno koślawe małe potworki w innych pismach z tego okresu tak, że tutaj naprawdę recenzenci trzymają stały dobry poziom. Jedynie odbiór psuje fakt, że tekst nie jest ułożony w równe kolumny, a lawiruje pomiędzy zdjęciami tworząc szlaczki. Ale to już kwestia wizualna. Bo merytorycznie jest naprawdę dobrze.

Jedynie zawiodłem się na dziale o publicystyce. W spisie treści wyglądało to na felieton, a w rzeczywistości to jakiś niesmaczny dowcip. Zapomnijcie, że w tym czasopiśmie istnieje publicystyka. Są tylko zapowiedzi, recenzje i poradnik. Koniec. Minimum tego co potrzebne jest do zaistnienia każdego miesięcznika z tego okresu.

Podsumowując, gdy bierze się to pismo do ręki, niestety jakość papieru nie zachwyca, a tylko 32 strony przypominają wkładkę do większego magazynu, nie zaś  niezależne czasopismo. Ale z drugiej strony w środku otrzymujemy dobrze napisane recenzje, przyjemną szatę graficzną, dużą liczbę zdjęć i recenzje najważniejszych tytułów.

Do tego na plus należy zaliczyć małą liczbę reklam, których znalazłem praktycznie tylko 2, a czasopismo było sprzedawane w cenie 2,99 zł dla numeru 1 oraz w cenie 3,99 zł dla numeru 2. Dla porównania ceny konkurencyjnych magazynów (CD-Action, PSX Extreme, NeoPlus, Secret Service) w okolicy 2000 roku oscylowały w granicach 5-10 zł

Na tylnej okładce reklama sklepu Ultima, warto spojrzeć na ceny samych gier. To tak w kontekście drogich gier, a warto pamiętać, że przeciętne wynagrodzenie w Polsce w okolicach przełomu stuleci oscylowało w granicach 2 tys zł. [5]


Nie wiedzieć kiedy, docieramy do lutego roku 2000


Kolejny numer tego “miesięcznika” ukazuje się nie w styczniu, ale dopiero w lutym. Cóż, jak na miesięcznik to mamy od grudnia do lutego 2 miesiące. Ale w ramach rekompensaty w drugim numerze otrzymujemy 16 dodatkowych stron. Odbiło się to jednak na cenie, która wzrosła do 3 zł i 99 gr. Na okładkę wskakuje Ivy Valentine z gry Soul Calibur 3 na Dreamcast.

Ale nie uniknięto przy tej okazji małej wpadki. Ponieważ oryginalnie w grze postać ta ma metalową osłonę pokrywającą całą lewą kończynę górną od dłoni aż do ramienia. Na okładce czasopisma musieli zrobić lustrzane odbicie, bo ta osłona znajduje się na prawej kończynie górnej. Żeby było ciekawej grafika z tą postacią została użyta na stronie ze wstępniakiem i tam już przedstawiono ją poprawnie.

Wracając już do czasopisma, to w drugim numerze poza liczbą stron rozrosła się także liczba recenzji, która teraz zamyka się w 17 opisywanych grach. Mamy tutaj: Killer Loop, Donkey Kong 64, Fighting Force II, Sonic Adventure, Buggy Heat, Soul Calibur, Music 2000, Mortal Combat Gold, Trick Style, Space Derbis, Street Fighter Alfa 3, Virtua Fighter 3TB, Dynamite Cop, Gran Turismo 2, Vigilante 8: Second Offence. Też warto wypunktować literówkę jaką jest przekręcenie tytułu gry Warpath: Jurassic Park, gdzie w spisie treści widnieje jako Warpath: Jurrasic Path. Ale już na stronie z recenzją podano poprawną nazwę. Jak widać, mimo małej objętości czasopisma, nie uniknięto literówek. A to tylko te które zdołałem sam wyłapać.

Względem numeru pierwszego, pozmieniano trochę dział zapowiedzi w ramach którego mamy 2 duże tytuły każdy z nich rozpisany na 2 strony. A także podtytuł “Wieści” w których w typowym dla newsów skrócie rozpisano na dwóch stronach krótkie notki z zapowiadanych gier. Poza tym zanim przejdziemy do recenzji, nietypowo, bo na początku uraczeni zostaniemy działem z listami od czytelników. Ile z nich to prawdziwe listy, a ile wymyślone na potrzeby drugiego numeru nie wie już chyba nikt. Nie będę się więc o tym dziale więcej wypowiadał. Dział recenzji wzbogacił się o 4 recenzje na GameBoya wciśnięte na 2 strony. Wszak to mały grający chłopiec, więc po cóż pisać duże recenzje? Zostawmy to miejsce dla gier na duże konsole. Pozostawmy to także bez komentarza.

W drugim numerze zamieszczono zapowiedzi gier takich tytułów jak: Oimcron (DC), Banjo-Tooie (N64), Perfect Dark (N64) , Crazy Taxi (DC), Chrono Triger (PS1), Toy Story 2 (DC). A także ciekawostka, zapowiedziano grę The Legend of Zelda: Mask of Mujula. Oczywiście zapowiedź dotyczyła gry Majora’s Mask. Jednak przed jej premierą w Ameryce Północnej gra na oficjalnej stronie Nintendo nosiła nazwy The Legend of Zelda: Mask of the Mujula co było bezpośrednim tłumaczeniem japońskiego tytułu. Dopiero później gra została nazwana Majora’s Mask.

Z pełnych recenzji znalazło się miejsce dla opisu jednej gry z Nintendo 64. Był to Donkey Kong 64, który zajął nawet dwie strony otrzymując notę 8/10. Co warto podkreślić, przy recenzjach umieszczano logo konsoli na którą wydano grę. Przy PlayStation 1 jest logo konsoli Sony, przy Dreamcast logo konsoli Segi. A przy Nintendo 64 chyba zapomniano o logo Nintendo, bo jest białe pole w miejscu przeznaczonym na logo. I to byłoby na tyle z materiałów przeznaczonych dla posiadaczy tej konsoli. W ogóle z innych konsol to recenzji możemy przeczytać głównie o grach na PlayStation 1 i w mniejszości na Dreamcast. Kilka opisów gier na GameBoyColor i jedna recenzja na Nintendo 64. Słabo jak na pismo mające pisać o konsolach, a nie tylko o PlayStation 1… Niemniej mimo takiego dobrania tytułów, trzeba przyznać, że recenzenci wiedzą o czym pisali, bo nie brak licznych nawiązań do innych gier z tego samego gatunku lub poprzednich odsłon serii. Wyraźnie to jest widoczne w recenzji Donkey Kong 64, Final Fantasy VIII.

Jak na temat numeru przystało, gra Soul Calibur 3 oprócz okładki i recenzji otrzymał także poradnik. Poza tym niewielkie zmiany nastąpiły w stosunku do numeru pierwszego. Wizualnie układ szaty graficznej nadal określiłbym jako schludny, ale i mało atrakcyjny. Jego elementy są bardzo rozproszone i nie trudno też zauważyć, że zamieszczono tutaj więcej zdjęć i obrazków niż samego tekstu. Ale nic do czego można byłoby się szczególnie przyczepić. Jedynie trochę zbyt mały tekst jak na moje stare oczy. Warto wspomnieć o reklamie firmy MadGames, która to prowadzi do dnia dzisiejszego sklep, a dokładnie dwa sklepy w różnych dzielnicach Warszawy. Wspominam o tym, bo sam czasami dokonuję zakupów w tym sklepie i mam o nim dobrą opinię.

Ciekawostką jest reklama konkursu, który miał być rozwiązany w numerze 3. Niestety numer z lutego 2000 roku jest to drugi i za razem ostatni numer jaki się ukazał na rynku. Nigdy więc konkurs ten nie został oficjalnie rozwiązany…

To już niestety tyle i aż tyle z analizy tych dwóch skromnych numerów czasopisma “Konsola”.


Podsumowując czasopismo “Konsola” stanowi istną podróż w czasie, a zarazem jest wyjątkowym rarytasem kolekcjonerskim. Jednak poza tym czasopismo to w swoim czasie niczym szczególnym nie wyróżniało się na tle konkurencji. Mała ilość stron, mało recenzji  wygląd tylko poprawny i typowa zawartość nie wykraczająca poza minimum takich działów jak newsy, recenzje i poradniki. To trochę za mało, żeby przebić się przez konkurencje czy nawet inne debiutujące w tym okresie  czasopisma. Dlatego dzisiaj magazyn ten pozostaje mocno zapomniany i stanowi jedynie unikatowe znalezisko dla każdego miłośnika zbierania papieru.

@ Valoo

 


Dziękuję bardzo miłośnikom zbierania papieru, że zadbali o zachowanie w dobrym stanie tych dwóch egzemplarzy czasopisma “Konsola”, które było mi dane zakupić w przeciągu kilku ostatnich lat.

“Konia z rzędem temu kto posiada do dziś jakiś numer.” [6]


Źródło:

[1] gry-online.pl/opinie/tak-sie-pisalo-historia-prasy-o-grach-komputerowych-w-polsce/zc390

[2] karawana.eu/index.php/konsola-2-luty-2000/

[3] katalogczasopism.prv.pl/czasop/konsola/index.html

[4] wg stopki redakcyjnej

[5] zus.pl/baza-wiedzy/skladki-wskazniki-odsetki/wskazniki/przecietne-wynagrodzenie-w-latach

[6] emusite.pl/artykuly/publicystyka/historia-czasopism-konsolowych-w-polsce/

 


Strony do których warto zajrzeć, ale nie znajdziecie tam informacji o czasopiśmie “Konsola”

  • Powracają kultowe czasopisma o grach komputerowych
    wirtualnemedia.pl/m/artykul/powrot-czasopisma-computer-studio-psx-fan-amiga-computer-studio-kiedy-premiera-gdzie-kupic
  • Siedem kultowych polskich czasopism o grach komputerowych
    wirtualnemedia.pl/m/artykul/siedem-kultowych-czasopism-gry-komputerowe-koniec-prasy
  • Siedem kultowych polskich czasopism o grach komputerowych
    wirtualnemedia.pl/m/artykul/siedem-kultowych-czasopism-gry-komputerowe-koniec-prasy/
  • 10 czasopism, które kształtowały dziennikarstwo growe w Polsce – Komputer Świat
    komputerswiat.pl/gamezilla/artykuly/10-czasopism-ktore-ksztaltowaly-dziennikarstwo-growe-w-polsce/95hhtpg
  • Koniec pewnej epoki, czyli o upadku czasopism dla graczy
    tabletowo.pl/czasopisma-dla-graczy-ktorych-juz-nie-przeczytamy/
  • Czasopisma z lat 90. – Ogólnie o Grach (PC i Konsole) – forum.cdaction.pl
    forum.cdaction.pl/topic/274968-czasopisma-z-lat-90/
  • Historia polskich czasopism o grach – Od Bajtka do CD-Action | PurePC.pl
    purepc.pl/historia-polskich-czasopism-o-grach-od-bajtka-do-cd-action
  • Wielki spis czasopism i gier – Blog Gracza (zbieracza)
    gracz.2ap.pl/wielki-spis-czasopism-i-gier/
  • Gry-Online: Przegląd Polskich Czasopism Komputerowych i Miesięczników o grach | GRYOnline.pl
    gry-online.pl/S047.asp
  • Oś czasu – Zapach Papieru
    zapach-papieru.pl/os-czasu/

Ponieważ jedno zdjęcie zastępuje tysiąc słów, to choćbym nie wiem jak dużo i długo pisał, nie odda to tego co Wasze oczy same mogą zobaczyć i pozwolić Wam samemu ocenić to zapomniane czasopismo. Poniżej dwie paczki z poglądowymi zdjęciami.

Konsola nr 1 – pobierz
Konsola nr 2 – pobierz