CV Gracza | SZYSZKA

Prolog

30-tka tuż, tuż na tym ziemskim padole z czego ponad dwadzieścia wiosen jako gracz, a ponad dziesięć można rzec niczym rasowy kolekcjoner, gdzie 500+ nabiera u mnie szczególnego znaczenia, bo tyle obecnie udało mi się zebrać pokemonów do swojej witryny wstydu z powodu Backlogu, ale mogę śmiało powiedzieć, że większość mam ukończone, a jakieś 20-30% liźnięte lub w połowie, reszta giereczek czeka na swoją kolej, zależy na co przyjdzie ochota w danym okresie. U mnie w życiu jako kolekcjonera to nie tylko giereczki, a figurki (statuetki), mangi czyli japońskie komiksy, książki, artbooki oraz inne gadżety w szeroko pojmowaniu statusu nerda, choć z powodu obecnej sytuacji życiowej ta ranga Uber Nerda mi umyka, no dobrze, ale bez zbędnego przedłużania, może zaczniemy od początku jak to w ogóle się zaczęło i jak narodził się Szyszka.

Końcówka lat 90-tych

W teorii nawet dobrze nie wyrosłem z ziemi, a już miałem styczność z już obecnie uznawanym sprzętem, choć jeszcze nie na własność. Moje przebłyski pamięci podpowiadają mi, że Ś.P. dziadek miał klawiaturę gdzie wkładano kasety i był duży joystick z czerwoną gałą, gdzie dopiero wiele lat temu Borsuk uświadomił mnie, że to nic innego jak Commodore 64 popularnie nazywany C64. Niestety w co ja na tym pykałem? Tego niewiedzą nawet najwięksi filozofowie. Kolejnymi dwoma retro sprzętami były Sega Megadrive oraz nasz polski NES, czyli Pegasus. Te dwa magiczne konsole posiadał Ś.P. Dziadek mojego serdecznego przyjaciela Bynia i o ile za cholere nie pamiętam w co było pykane na Sedze tak na Pegazie już tak. Na pewno były to takie hiciory jak Duck Hunter, Tank czy legendarne Mario Bros. Hmm jakaś Olimpiada też tam była. Podsumowując  jak w piosence Wilków Bohema ,,Niewiele pamiętam, upadam byle gdzie”.

Początki lat 2000

Moja pierwsza konsola na własność pojawiła się wraz z wyprawką do podstawówki, był to na koniec swojej żywotności PSX popularnie u nas nazywany szarakiem, a jako że realia zarobków były jakie były był on przerobiony, no ale u takiego szczyla i tak był uśmiech na buźce. Najbardziej w pamięci zapadły mi w głowie oczywiście takie legendarne serie jak Crash czy Spyro, gdzie spędzałem mnóstwo godzin na zabawie, do tego kultowy Metal Gear Solid notabene jedyny ogrywany w  życiu nie licząc spinn-offu z Raidenem w roli głównej. W takiej loży zasłużonych tytułów nie mogło zabraknąć kultowego Tekken 3, choć nie byłem jej fanem. V-Rally również miałem w kolekcji o ile można to tak nazwać. (Była również jedna giereczka i tutaj prośba do czytelników, bo nie pamiętam nazwy jedynie co to wiem, że były takie lochy i ubijało się wielkie szczury, a kamera umiejscowiona była z trzeciej osoby, ale jakby od góry nad postacią, trochę pod kątem. Klimat raczej średniowiecza. Miałoby było po ponad dwudziestu latach przypomnieć sobie tytuł tej produkcji. Nie wykluczone, że to był Baldur’s Gate Dark Alliance, ale na PS2, możecie zweryfikować jak mocno moja pamięć szwankuję xD) Szału z biblioteką ogrywanych tytułów nie było, ale te legendarne udało się liznąć.

 

Podobna sytuacja w kwestii legitności giereczek miała miejsce z PS2 nazywana u nas popularnie Czarnulką, miałem w życiu bodajże trzy, a jedną aż do dziś, ale na razie skupy się na tej z okresu podstawówki, bo pierwsze PlayStation 2 dostałem jak mnie pamięć nie myli za przejście do czwartej klasy, generalnie był takowy podział 1-3, 4-6 gdzie uważano już nas za starszaków, ale już mniejsza oto, Druga konsola ze stajni Sony była również przerobiona, a pierwszą grą z jaką miałem do czynienia to seria Devil May Cry, które nie czarujmy się nie były zbyt odpowiednie dla mnie jeśli chodzi o wiek, no ale nie siedzę w kryminale ani psychiatryku, wiec jako tako wyszedłem na ludzi hahaha. Skończyłem wtedy wszystkie trzy części i DMC urosło do miana mojej ulubionej serii, nawet w czasach Gimbazy stworzyłem PL oddział WIKI poświęcony białowłosemu łowcy demonów, a zresztą co ja tutaj będę biadolić, po prostu was zapraszam do mojego materiału poświęconego właśnie serii DMC w pigułce. Wracając jednak do okresu podstawówki i pierwszego PS2, oczywiście nie mogło się obyć bez God of War, ale ona mi mniej siadła tak bardzo jak przed chwilą wspomniany Devil. Był jeszcze Tenchu 3, skradanka połączona z slasherem, Onimusha, czyli kolejna seria legendarnych slasherów, szkoda że obie te marki zostały zapomniane. Na czym tutaj musze się jeszcze pochylić to Virtua Fighter IV, który mnie pozamiatał swoim systemem walki inne produkcje z tego gatunku po prostu wciągał nosem. zagrywaliśmy się po lekcjach z kumplami godzinami próbując każdej postaci, ehh Lei Fei, bo tak nosiła moja ulubiona postać był pro koksem i chyba do dzisiaj nie uświadczyłem postaci z takim zestawem skilów rodem mistrzów Xaolin. FIFY i PESY , ale to już norma każdego posiedzenia nie ma co się rozwodzić nad nimi. Do PS2 jeszcze wrócimy, bo w różnych okresach swojego growego życia je posiadałem  jak już wspomniałem na początku akapitu, także jedziemy dalej.

Lata 2005-2009

Moja pierwsza PS2 niestety klękła, więc jakiś czas byłem bez konsoli, jaki to był okres? Słabo pamiętam. Rok może dwa lub trzy jakoś tak, wpierw przed nowymi nabytkami konsol pojawił się Komputer kupiony z myślą o gimnazjum. Trochę się na nim pykało jakieś fify nie fify, symulatory wszelkiej maści szczególnie ETS i Busy, ale jakoś nie wybitne produkcję patrząc iż miałem najgorszy system ever czyli Viste. Udało się pomimo dziur na drodze skończyć Devil May Cry 4 i powrócić do tej przecież ulubionej serii, gdzieś tam ujrzały me gały pierwszego Batmana Arkham z miejscem akcji w tytułowym zakładzie dla obłąkanych oraz najgorszych przestępców Asylum, wiec nie do końca Crapowane było hehe. Moje odczucia jako gracza nie były satysfakcjonujące, sercem jednak wolałem konsole, tak więc w 2009 albo 2010 postanowiłem sobie kupić PS2 to był ostatni dzwonek na zakup nowej sztuki przy istniejącym już PS3 pare lat na rynku, no ale udało się. Następnie głupi JA, postanowiłem sprzedać PS2 i kupić używanego Xboxa 360 zwanego bardziej popularnie X360 od legendarnego Wąsacz z Katowickiej giełdy. Oczywiście byłem dzieckiem, a ów Pan na tym korzystał,  pamiętam jak ciężko mi miał pada używanego dodać do konsoli, no cóż udało mi się pograć w dwie gierki na tym Egzbogsie , a jedną z nich był Dragon Ball Raging Blast. Uff zanim go szlak trafił heh. Po tym zraziłem się do MS chociaż tak teraz na to patrzeć z perspektywy czasu nie było ich winą. Doszło do zwarcia, a potem konsola zaliczyła Dead Ring. Generalnie ten okres po za małymi dużymi tytułami był posuchą jeśli chodzi o ten aspekt sprzetowo-growy. Dopiero w następnej fazie działo się o wiele więcej.

Lata 2010-2014

Docieramy już pomału do takiego okresu, gdzie stałem się rodowitym kolekcjonerem z krwi i kości. Na 18-stke moi rodzice chcieli mnie wysłać na prawo jazdy, no jak 90% rówieśników w tamtym okresie. Ja chciałem PS3 bueheheh no i je otrzymałem. Czy żałuję takowego wyboru? Patrząc obecnie na realia utrzymania i samego posiadania samochodu to nie bardzo. Koszty są ogromne i chyba niewarte swojej ceny nawet pod pretekstem wygody oraz szybszej podróży. Dobra ale dość pitolenia o prawku jazdy, wróćmy do gamingowych spraw. Z wiekiem dojrzewania punkt widzenia oraz ocenianie gierek mi się również wyrobił. Zacząłem brać nacisk na inne aspekty gierek i stawiać je wyżej niż taką grafikę i z tego bardzo się cieszę, owszem grafika umila rozgrywkę, ale nie jest najważniejsza, a obecnie dla nowego pokolenia graczy niestety jest. Konsola od Sony przetarła u mnie szlaki jako gracza, bo dość długo na PS3 miałem najwięcej ogranych tytułów z takimi hiciorami jak God of Wary (z ulubioną trójką na czele) seria DMC, genialnym w swoim gatunku Metal Gear Rising, seria Ninja Gaiden, powrót do legend takich jak Ico, Shadow of Collosus czy Okami. Na szczęście dużo pojawiało się reedycji HD i można było ogrywać wybitne gry z poprzedniej generacji bez posiadania PS2, ale nie wszystkie dlatego nabyłem po raz trzeci czarnulkę dopełniając kolekcję z czasem o tytuły, które nie otrzymały ani wersji HD, ani z czasem Remastera bądź Remake. PS2 kupione już na leginte zastosowanie, czyli oryginały. Szybko zostały przywrócone do kolekcji Devil May Cry 1-3 choć miałem je w wersji HD, Tenchu 3, cała seria Onimusha (bez spin-offa w formie bijatyki), cała gama Dragon Balli. PS2 używane i działa jak burza do dziś i oby jak najdłużej. wpadło w miedzy czasie również PSP, no z przeróbką, ale taka że lajtowo oryginały można na niej zapuszczać. Tutaj nie mogło zabraknąć Smoczych Kul czy innych gierek opartych na anime bądź mandze. Znalazło się miejsce również na takie cudeńka jak GOW’y.

Właśnie Anime i Manga. Tutaj zostałem zarażony tym przez koleżankę, wcześniej po za kilkoma tytułami, które leciały w TV takimi jak Dragon Ball, Rycerze Zodiaku, Pokemony, Digimony czy Król Szamanów jakoś nie zagłębiałem się w te tematy, a w czasie technikum poszło to falalami. Można powiedzieć, że udało się przeczytać kilka mang i zaliczyć kilkadziesiąt serii anime. Bardzo mi się to spodobało i zamarzyłem poznać bardziej kulturę kraju skąd to się wywodzi, czyli Japonię.

W tym okresie udało się zaliczyć parę zlotów z PPE (Dwa nawet organizować wspólnie z Borsem i Repipem) oraz PS Site. Poznać takie znakomitości jak Repip, Borsuk, Flab, Snejka, Krzychu czy Songetsu z którymi utrzymuję kontakt nawet do dzisiaj. Reszta ekipy niestety się rozmyła lub przepadała gdzie indziej. Na ten przykład Gomlin wraz z Tomem założyli Cross-Play do którego również serdecznie zapraszam. Odszedłem z GOL’a, gdzie wraz z Dennossem prowadziliśmy oraz organizowaliśmy Turnieje w Naruto oraz Tekkena. Niestety atmosfera na Gry Online najszybciej spadła na psy i postanowiłem się ulotnić. W tym okresie założyłem wspomnianą wyżej DMC Wiki dla Polaków obecnie niestety nikt się nią nie zajmuję, a tez nie miałem wsparcia żeby to dalej ciągnąć. Generalnie czasy szkoły średniej jeśli chodzi o poznawanie nowych znajomości, doznań growych i życiowych były najbardziej obfite. W czasach technikum zacząłem rozwijać inne niż giercowanie hobby, a mianowicie rysowanie, głównie w stylu Mangi, kilka moich prac możecie zobaczyć na fotkach, które tutaj wrzucę do materiału. Obecnie nie mam czasu by rozwijać tą gałąź mych zainteresowań, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się do tego powrócić.

Lata 2015-2019

Kolejny okres w życiu. Zawody miłośne, nabywanie nowych konsol oraz giereczek, poznanie przyszłej żony śmierć ojca i spełnienie marzenia podróży do Japonii. Działo się i na to nie mogę narzekać. Zacznijmy od tego, że jako już dorosły i pracujący obywatel mogłem sobie pozwolić na wszelakie przyjemności materialne. Zacząłem kolekcjonować gry niż je wymieniać, a sprzedawałem już jak już musiałem, albo gra była crapem do potęgi xD. W 2016 nabyłem PS4 wraz z Rise of Tomb Raider notabene najsłabszą częścią z całej trylogii. Przy nowej konsoli i fazie na kraj kwitnącej wiśni postanowiłem skupić się na tworzeniu swojej kolekcji z większym naciskiem na japońszczyznę i ogólnie nisze. Zacząłem bardziej skupiać uwagę na jRPG, Slashery odmianą Musou, a z  czasem i Shmupów, ale to nie jest tak iż zrezygnowałem całkowicie z zachodnich tytułów, wręcz przeciwnie zakochałem się w pewnej serii wyścigów Arcade, czyli Forzie Horiozn gdzie po ostatnim Hot Pursuit z 2010 roku gatunek miał swój dołek, a FH pozwoliła mi zapomnieć o upadku NFS z miana najlepszego. Wspomniane wyżej Tomb Raidery, czy kolejny genialny Batman Arkham, no jest tego trochę. Zacząłem kupować również Remastery i Remake czy w ogóle nowe wersję na PS4 gdzie przez corss save można było je odpalać nie tracąc postępów. Na całe szczęście nie pozbyłem się PS3, które podobnie jak PS2 działa do dziś jak żyleta. Wspomniałem wyżej strzale amora do FH, dzięki hypu na ta serię kupiłem Xboxa One ogrywając czwórkę, a następnie wracając do trójki czy dwójki oraz jedynki. Co ciekawe jak miałem X360 jakoś Forza Horizon nie podbiła mego serducha, za to czwórka wgniotła mnie w kanapę.

 

W tym okresie nabyłem WiiU oraz PSV, czyli dwie konsole plamiące honor Nintendo oraz Sony. Zaczniemy od konsoli Niny, bo miało bardzo duży potencjał, wsteczną kompatybilność, ale zero jakby wsparcia oraz marketingu. Fatal Frame udało mi się trochę pograć oraz Legendarne produkcję z Wii takie jak Pandora Tower’s, The Last Story czy Xenoblade Chronicles, wszystkie te tytuły mnie zawiodły tylko Fragile Dreams urzekło, które skończyłem z łezką w oku. Te wymienione tytuły powinny zostać odświeżone z nowym nowożytnym systemem, choć Fatal i Xeno dostały swoje Remastery, tak bardzo bym chciał resztę szczególne Fragile ograć na pstryczku. Podobnie sprawa się tyczy PSV, gdzie początkowy ex na Wii, czyli Muramasa została wypuszczona w postaci Remastera z podtytułem Rebirth. Ów produkcja mnie zachwyciła i jest u mnie obecnie w TOP 10, niestety nie doczekała się ani wersji na Switcha, ani na większe konsolki tak jak w przypadku takiego Odin Sphere. PSV się pozbyłem i kupiłem od Astiego, którego serdecznie pozdrawiam PSTV i w sumie trzymam ją tylko ze względu na Muramase.

W tym okresie zacząłem również kolekcjonować mangi (japońskie komiksy), filmy i seriale anime, figurki (statuetki) oraz karty typu YGO czy Dragon Ball, a z czasem i Poksy oraz Digimony. Niestety po przez niespełnioną miłość zacząłem się tego pozbywać, na szczęście nie trwało to zbyt długo, a dzięki Borsukowi za co mu dziękuję szybko się ogarnąłem. W pracy poznałem moją przyszłą żonę, która ni była moim przeciwieństwem jeśli chodzi o zainteresowania. Po roku pojechaliśmy wraz z Flabem do Japonii zaliczając jedną z największych imprez na świecie czyli Tokyo Games Show. Na RnG napisałem materiał o tym wypadzie pod kontekstem dla nerdów, na który serdecznie was odsyłam TUTAJ. Oświadczyłem się w Kraju Kwitnącej Wiśni, na szczęście przyjęła. Zwiedziliśmy Kioto oraz okolice Tokio i pierwszy raz w życiu nie chciałem wracać do Polski, tak ta Japonia mnie zahipnotyzowała. Dwa tygodnie po powrocie do ojczyzny zmarł mi Ojciec, który ze mną grywał za czasów PS2/PS3 dość regularnie z czego mu bardzo dziękuję, za ten poświęcony dla mnie czas oraz uwagę.

Lata 2020-2024 (obecnie)

Jesteśmy na finiuszu mojej obecnej przygody. W tym okresie również dużo się działo pod wieloma aspektami. Przede wszystkim się zaobrączkowałem z Waifu mego życia, zostałem przyjęty do redakcji Retro na Gazie czy usunąłem konto z PPE xD. Świętowałem 25 lat oraz 20 znajomości z trzema moimi najlepszymi kumplami z dzieciństwa, gdzie kontakt utrzymuję się do dziś. Dzięki Byniu, Dyrdziu i Maniek, że jesteście xD. Chłopaki to również rasowi gracze, także spotykamy się dość regularnie. W pracy poznałem mnóstwo innych ludzi z podobnymi zainteresowaniu co ja, tak więc mam nadzieję, że te znajomości tez nie zanikną. Oczywiście wyżej wspomniana ekypa z wszelakich portali, gdzie również udało się nie raz spotkać na żywo. Udało się zaliczyć nam w zeszłym roku nasz polski Event Animatsuri, gdzie również z tego miała miejsce relacja, którą znajdziecie TUTAJ. Z tego miejsca chciałbym pozdrowić Patryka w raz żoną, gdzie po 10+ latach znajomości w necie udało się spotkać Live Action bueheh, ten sam przypadek z Dennossem, który wpadł na zeszłoroczny turniej organizowany wraz z Nightshroudem szerzej znanym jako Snake. Relację z Turnieju możecie przeczytać TUTAJ.

 

Dobra dość tych podziękowań itp., bo zaczynam się czuć jak na gali Oskarów bueheh, wróćmy do tematu growo-kolekcjonerskiego. Otóż moja obecna, a raczej wspólna kolekcja z żoną opiewa o ponad 500 pudełek, wiec licząc jakieś składanki, edycję HD czy cyfrówki można wyliczyć spokojnie 750 tytułów na stanie. Figurki w liczbie około 100-tu, regały z mangami, seriami i filmami DVD bądź blu-ray oraz drugi regał stricte z książkami. Kart zaś mam parę ładnych tysięcy heh. Kupiłem Pstryczka czyli Nintendo Switcha, który świetnie się spisuje do gier for fun typu shmupy czy platformówki. Idealny do podróży, który zastąpił mi PSP, bo niestety ma problem najprawdopodobniej z laserem, a nie mam kiedy tego ogarnąć. Xboxa One oddałem Borsukowi na urodzin aż w końcu wylądował u Repipa, który mam nadzieje go kiedyś odpali bueheh. Bors uruchomił swój kanał pojawiłem się w na nim nawet parę razy sam czy żoną, tak wiec XO wydawał się idealny pod kanał tym bardziej że kupiłem Xboxa Series X, który był idealnym zamiennikiem dla PC. Z Czasem wskoczyło PS5, swoje PS4 sprzedałem, a żona ma swoje, choć i tak zajmuje mi czasami TV żeby pograć na PS5 xD. Miałem Gogle PS VR od Flaba całkiem fajne doznania, ale widać, ze ta technologia tak naprawdę gdzieś za 5-10 lat będzie naprawdę na wypasie. Choć Iron-Man, Sairento czy Batman Arkham mnie wciągnęły i z gogli od Sony dużo wyciskały. Niestety przy zapowiedzi nowej generacji Gogli zlikwidowano wsteczną kompatybilność dla gier z poprzedniej generacji. Nie wiem jak jak jest teraz, ale Sony chyba mało ogarnia wsparcie dla tego sprzętu, leży on na pólkach sklepowych i się kurzy tym bardziej, że cena znacznie przewyższa sama konsole. Zresztą pozbyłem się całej kolekcji na PS VR nawet gdyby zmienili możliwość odtwarzania giereczek z PS4 które były typowo pod gogle. WiiU sprzedałem bo tylko się kurzył. Jedynie co to skończyłem Fragile Dreams, jej było szkoda mi się pozbywać, ale wleciały do Repipa, tak więc w legitne ręce.

 

Po przez oglądanie lajwów Borsuka dostałem syndromu “muszę to mieć” xD. Kupiłem Pi400, czyli Maline tak aby trochę sobie dzieciństwa przypomnieć, niestety sprzęt był dla mnie za słaby jeśli chodzi oto co na nim było wprowadzone, do tego zabawa w emulacje ciągła konfiguracja pod różne systemy, długi czas wgrywania to mnie odpychało. Udało mi się trochę pograć w klasyki z czasów NES’a, SNES’a u nas znanego jak Pegasusa, plus klika tytułów z PSX oraz PS2. W miedzy czasie powstała Retro Liga, gdzie  dzięki Malinie udało trochę poszaleć w pierwszej edycji. Po roku sprzedałem ją praktycznie nie tracąc nic, bo Pi400 poszło do góry z ceną. Podobnie tyczy się to Arcade Sticków, GameSir C2 wydawał się idealny, ale oddałem go w inne ręce, gdzie się nie będzie kurzył. Mimo to moja ukochana żona sprezentowała mi inny z serii 8BitDo, gdzie na kanale SwichtWaldi go testowaliśmy. Oba też  swego czasu zrecenzowałem (GameSir C2 & 8bitDo)

Otworzyłem krótko po tym swój kanał na YT, lecz życie szybko zweryfikowało, że to nie dla mnie głownie z powodu systemu pracy oraz obowiązków jako męża, a nałożyły się na to problemy zdrowotne żony. Przy tworzeniu kanału trzeba było kupić odpowiedni sprzęt, wiec siłą rzeczy zainwestowałem w mocny PC, ale szczerze lata na konsoli spowodowały, że praktycznie na nim nie gram, zresztą ja mimo wszystko jestem przeciwny cyfryzacji gier. Biorę jej na mega promocjach, albo jak już nie mam wyjścia czyli jest dostępne tylko w takiej wersji, albo pudełko w wydaniu Limited Run kosztuje kilkadziesiąt razy więcej niż cyfra. Niestety branża usilnie dąży do pozbycia się fizycznych nośników, tak więc nie wykluczone iż to będzie moja ostatnia generacja w którą włożę czas oraz pieniądze tym bardziej, że ceny rosną, a twórcy dają nam coraz mniej wypuszczając na premierę półprodukty okraszone Season passami, DLC oraz późniejszymi wersjami Ultimate, które z biegiem czasu i tak nie są tymi ostatecznymi. Tutaj uaktywniła mi się faza na tak zwane Białe Kruki, których chce stworzyć następny materiał na RnG, O spier… się branży też można napisać, bo trzeba kuć żelazo póki gorące, a obecne pokolenie graczy nie rozumie czym to grozi. Muszę jeszcze nadmienić iż zaliczyłem małą fazę na planszówki po sylwestrze. Postanowiliśmy urozmaicić nieco imprezę i postawiać nie tylko na rozgrywkę na konsoli, ale i również na stołowe wyzwania przy planszówkach. Niestety dałem się wciągnąć niczym w bagno, tak więc w tym roku chcę się zgłębić w tych tajnikach i może kupić jedną na własny użytek, zobaczyć czy jest sens ładowania czasu oraz pieniędzy w kolejne hobby.

Tutaj mój ostatni materiał na kanale, po odejściu naszego ukochanego pupila Saia

TOP 10 SZYSZKI (Obecnie)

Miejsce

Tytuł

Platforma

Ocena

1. Muramasa Rebirth PSV/PS TV 10/10
2. NieR: Automata PS4 10/10
3. Okami PS2/PS3 10/10
4. Batman: Arkham City PS3/XSX 10/10
5. Ghost of Tsushima PS4 10/10
6. Forza Horizon 4 XO 9.5/10
7. Devil May Cry 3: Dante’s Awakening PS2/PS3/PS4 9.5/10
8. Tomb Raider (2013) PS3/PS4 9.5/10
9. Fragile Dreams Wii 9.5/10
10. Pokemon Arceus NS (Switch) 9.5/10
  • Powyżej znajdziecie moja obecną tabele wszechczasów. Jestem bardzo wybredny jeśli chodzi o dawanie maksa, tak więc wiele produkcji oceniam tych ulubionych pomiędzy 9.5-8.5. Tak naprawdę TOP 30 byłoby u mnie najbardziej wyraźnym oddaniem stanu rzeczy, ale nie chce tworzyć tabeli na całą stronę buhehe.

Epiolg

Tak pokrótce prezentuje się moja historia growego nerda, fana Kraju Kwitnącej Wiśni oraz Redaktora Retro na Gazie. Mam nadziej, że o niczym nie zapomniałem, a wszystkie dla mnie ważne persony jak i aspekty zostały przytoczone w materiale.
Dzięki że jesteście i mnie wspieracie w tym co lubię robić. Jesteście THE BEST!!!!

Redaktor. Fan Kraju Kwitnącej Wiśni Ulubione Growe Gatunki: Bijatyki, Hack & Slash, Slashery, jRPG oraz Shmupy Ulubione Filmowe Gatunki: Sci-fi, Cyberpunk, Post-apo oraz Fantasy Hobby: Czytanie Mang, Oglądanie Anime, Rysowanie/Szkicowanie, Czytanie Książek i oczywiście Giereczki Posiadane Platformy: PC/PS2/PS TV/PSP/PS3/PS4/PS5/X360/XSX/Switch (Do wstecznej z PSX/Xbox Classic/XO)