RetroKieszeń #11 | Konami GB Collection Vol. 2

onami GB Collection Vol. 2Witam ponownie w kolejnej odsłonie naszego kieszonkowego cyklu! Poprzednim razem przyjrzeliśmy się jednej z rzadko na handheldach występujących składanek klasycznych gier od nikogo innego, jak firmy Konami. Konami GB Collection Vol. 1, bo o niej mowa, była tylko pierwszym z czterech takich wydawnictw, obiecałem więc sobie i Wam, drodzy czytelnicy, że w miarę wchodzenia w posiadanie kolejnych kartridży „kolektywnych” będę je opisywał na łamach tegoż portalu. Trochę czasu już od ostatniego naszego spotkania minęło, część z nas zdążyła już zapewne ponownie zatęsknić za pikselami, idziemy więc dalej.

Konami GB Collection Vol. 2 to, tak jak poprzedniczka, zbiór czterech kompletnie różnych od siebie gier reprezentujących odmienne gatunki. Nie znajdziemy w niej tym razem takich grubych ryb, jak Castlevania czy Contra, ale wierzcie mi – i bez nich czeka na nas mnóstwo zabawy!


PARODIUS

Oryginalny tytuł: Parodius Da!
Pierwotny rok wydania: 1991

Trzeba mieć niezłe jaja oraz/lub dystans do siebie, aby osobiście sparodiować swój własny twór innym tworem, do tego w czasie, gdy wciąż święci on triumfy na rynku. Takim jajcarstwem wykazało się Konami wydając Parodiusa – „parodię Gradiusa”, jak sam tytuł wskazuje. I choć system i mechanika gry faktycznie oparte są na tej poziomej strzelaninie, to na tym mruganie okiem w stronę gracza się nie kończy. Podczas rozgrywki znajdziemy nawiązania do innych ikonicznych tytułów Konami, jak Antarctic Adventure, Castlevania, Ganbare Goemon, Tokimeki Memorial czy TwinBee – pod postacią elementów plansz, bossów czy dostępnych do wyboru bohaterów-statków. Jeśli odnalazłeś się wcześniej w Gradiusie, to w Parodiusa wejdzisz z marszu.

Ciekawostka #1: W wersji na Game Boya, trzeci poziom ma w sobie ukrytą dodatkową planszę.

Ciekawostka #2: Wersja ta pokazuje też wiek sterowanych przez nas postaci.

Retrometr


BLOCK GAME

Oryginalny tytuł: Quarth
Pierwotny rok wydania: 1990

Mało ciekawy, generyczny wręcz tytuł zapowiada jakiś mało ambitny klon Tetrisa – całe szczęście wyjście poza ekran tytułowy pozytywnie weryfikuje nasze poglądy. Block Game (czy też Quarth) to połączenie gry logicznej, Tetrisa właśnie, oraz klasycznej automatowej strzelanki, w której naszym statkiem poruszamy tylko w osi poziomej (Space Invaders na przykład). Tak jak w Space Invaders kierujemy steteczkiem w linii lewo-prawo, tak samo też naszym zadaniem jest strzelanie, tyle że nie w pikselowych kosmitów, a w… figury geometryczne. Nie strzelamy w nie jednak po to, aby je zniszczyć, ale aby dołożyć cegiełki na wierzch zastanego kształtu. Kiedy osiągnie on formę idealnego czworokąta, cała konstrukcja znika. I na tym też polega nasze zadanie – na coraz szybszym zapełnianiu coraz gęściej pojawiających się na ekranie figur. Całość brzmi nieco zawile, ale prezentuje się niezwykle prosto w ruchu – i niesamowicie wciąga! Według mnie jest to najlepsza pozycja konamicznej składanki #2.

Ciekawostka: Quarth to staroć, który przed upchnięciem do kolekcji Konami zawitał też na automatach, japońskich komputerach MSX2, PC-98, X68000 oraz NESie, a później także na telefonach i-mode i i-Revo, oraz na konsolach Nintendo (Wii, 3DS, Wii U) poprzez cyfrowe Virtual Console.

Retrometr


TRACK&FIELD

Oryginalny tytuł: Konami Sports in Barcelona
Pierwotny rok wydania: 1992

Sporty olimpijskie to niezwykle dostojny temat – wywodzący się z czasów starożytnych, pełen wyniosłości, z unoszącym się nad wszystkim duchem współzawodnictwa… Tylko oczywiście gry video muszą ująć temu szlachetnemu wydarzeniu splendoru i zredukować go postaci minigierek wymagających naparzania w przyciski ;). A naszego Game Boya wymęczymy niemiłosiernie, bo na tej olimpiadzie dostępnych jest 5 równie przesilających paluchy dyscyplin: bieg „na setkę”, skok w dal, bieg z przeszkodami, rzut oszczepem i trójskok. Gra przed każdą konkurencją przypomina nam o zastosowanej klawiszologii, ale wszystko finalnie sprowadza się do tłuczenia naprzemiennie A/B i dociśnięcia w razie potrzeby dowolnego kierunku w odpowiednim momencie.  Zajmujące doświadczenie wystawiające na próbę nasze wyrobione przez lata nadgarstki, ale raz, że zmierzymy się tutaj wyłącznie z komputerem, a dwa, że mimo wszystko konsolki trochę żal…

Retrometr


FROGGER

Oryginalny tytuł: Frogger
Pierwotny rok wydania: 1990

Ostatnia składowa kolekcji – i jednocześnie najbardziej znana. Froggera powinien kojarzyć każdy, niezależnie od wieku i stażu jako gracz – skacząca na północ żabka to klasyka znana równie mocno, co klocek z Tetrisa, czy paletka z Ponga. W tej wersji legenda doczekała się paru zmian – choćby tego, że ze względu na specyfikę konsolki na ekranie ukazane jest wyraźnie mniej (segmenty autostrady i rzeczki wymagające podzielone na dwa ekrany). Co poza tym? Żywsza paleta kolorów i wyższa rozdzielczość obiektów. Zmiany wyłącznie kosmetyczne, przy niezmienionych od prawie 40 lat zasadach rozgrywki.

Ciekawostka: Jest to zdecydowanie najstarsza z obecnych w składance gier. Po raz pierwszy ukazała się światu na maszynach arcade w roku… 1981!

Retrometr


Kolejny kartridż – kolejne świetne gry na nim upchnięte. Konami GB Collection Vol. 2, podobnie jak poprzedniczka, będzie świetnym zakupem dla każdego, kto ceni sobie stare tytuły i wciąż pogrywa sobie na Game Boyu Color. Wystarczy, że choćby jedną ze składowych darzymy sentymentem – a że jest ich tu potencjalnie aż cztery, to i dość wysoko postawiony dzisiaj próg cenowy tak bardzo nie dokucza… Żegnam się z Wami w tym wydaniu Kieszeni i zaczynam polowanie na części „3” oraz „4” – w końcu świeżo po wypłacie, haha!

Ciekawostka na koniec: Sama kolekcja, pomimo opatrzenia jej w Europie numerkiem „2”, była tak naprawdę… czwartą odsłoną Konami GB Collection. Podobna sytuacja spotkała każdą odsłonę tej miniserii.

Inne artykuły:

Recenzja | Dr. Jekyll & Mr. Hyde Gra ochrzczona znakiem jakości przez Nintendo i bierzmowana kilogramem łajna przez Jamesa Rolfe’a osiągnęła dzisiaj status legendarnej wśród najgorszy...
Recenzja | The Disney Afternoon Collection Kolejny raz Disney atakuje na RnG, tym razem klasyka w nowym wydaniu które... jest stare, będzie przewrotnie. Całość przybliży nam gościnnie Gomlin z ...
Recenzja | Kick Master    Ech, ci wszyscy odziani w ciężkie zbroje rycerze, przebijający się przez hordy nieumarłych za pomocą dwuręcznego miecza albo topora, rzadziej na ko...
Beznadziejnie zakochany w konsolach przenośnych. Posiadane handheldy: GBC, PSP, NDS, PSV, 3DS, WonderSwan, Game Gear, N-Gage

7 Comments

  1. Parodius to kapitalny shump, wprawdzie bardziej cenię Gradiusa i Salamandra, ale ich nigdy nie ukończyłem w uczciwy sposób, za to Parodiusa już tak. Gra jest naprawdę jajcarska i ma trochę stonowany poziom trudności przez co nie ma az takiej spiny jak przy Gradiusie, cieszy tez że pozostał znany i lubiany system rozwijania broni. Polecam obadać kolejne części na snesa i psxa, tam to dopiero jest zabawa i szydzenie z innych gier konami.
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/21984368_2033299286901577_1004128021_n.jpg?oh=fa3f1cc27af5e0da026b4c94e031d101&oe=59CEFF0A
    Niedawno odnalazłem nawet zapowiedź tego hitu :)

  2. Szpilki dobre chociaż dla siebie bym chyba wybrał głównie olimpiade no i oczywiście – kompletnie nieznanego mi Parodiusa. Wszak wydanie oficjalnego tytułu, który będzie parodiował nasz własny twór – nie zdarza się zbyt często i samo to już staje się ązkiem do przyjrzenia się tej produkcji bliżej :)

  3. Pierwsza kolekcja urywała tyłek swoją zawartością, ale druga jak widzę też ma kilka gierek w które bym z chęcią zagrał. Najbardziej zaciekawił mnie Parodius, który wydaje się być bardzo ciekawym shumpem i na dodatek to parodia Gradiusa. Zaskoczyło mnie, że Konami wtedy miało takie jaja by sparodiować swoją własną grę. Teraz by się na to nie odważyli hehe :)

  4. Fajnie prezentuje się ta składanka

    PARODIUS- lubię shumpy lecz bardziej jak Ivo – chętnie w nie gram, ale słaby ze mnie zawodnik

    BLOCK GAME – chętnie bym zagrał, bo logiczno-zręcznoświowe gierki bardzo mi pasują

    TRACK&FIELD – nagrałem się w to tyle na Nesie, że w sumie raczej odpaliłbym tylko na 3 minuty z ciekawości

    FROGGER – dużo szarpałem i szarpie do dziś na C64 i tej wersji się trzymam jeśli chodzi o klasykę, tu pewnie tyko na 3 minuty z ciekawości bym zapodał

    PS. coś po wypłacie wpadło?;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*