Gramy na Gazie LIVE | Atari Jaguar – Przegląd Gier

Atari Jaguar przegląd gier gramynagazieWitamy, witamy i na kolejne Gramy na Gazie zapraszamy! W czwartkowym programie przygotowaliśmy dla retromaniaków nie lada gratkę: konsolę Atari Jaguar plus wiele gier na ten system – wgranych na kartridż GameDrive umożliwiający ich uruchamianie! Bardzo się cieszę na ten odcinek gdyż: po pierwsze – stęskniłem się bardzo za profesorem Larkiem; po drugie – z przyjemnością zobaczę jakieś nowsze produkcje na Jaguara i mam nadzieję, że Larek posiada takowe w swoich zbiorach (mogą być nawet homebrew), po trzecie – zweryfikujemy na żywo, czy naprawdę ta konsola to taki niewypał (jak to potocznie mówią na retro scenie – gwóźdź do trumny firmy Atari) i czy naprawdę jest to 64 bitowy sprzęt? Jestem jako tako zaznajomiony z groteką tego drapieżnego kociaka, jednakże w wiele z tych gier będę grał po raz pierwszy w życiu! Trafiały się tu dobre produkcje – legendarny Alien vs Predator, kolorowe Atari Karts, konwersja Dooma, a także ponoć beznadziejne – bijatyki Ultra Vortek i Ninja Kasumi. Jakby nie patrzeć, ogrywanie jaguarowych szpili to znaczne poszerzenie horyzontów każdego szanującego się retro gracza. Profesor Larek na pewno przygotuje się mocno do naszego programu i zasypie widzów jakimiś ciekawostkami dotyczącymi tego kultowego, lecz z perspektywy historii branży –  całkiem egzotycznego sprzętu. Zacznijmy więc od bohatera czwartkowego Gramy na Gazie – co to za konsolę wypuściło sławne Atari pod koniec swojego pierwszego żywota?


ATARI JAGUAR

Kiedyś miałem Jaguara, ale zbierał kurz…

Nasi stali widzowie pewnie pamiętają, że posiadałem Atari Jaguara przez dłuższy czas, ale gier na niego miałem ze trzy na krzyż (w tym świetnego Tempesta 2000) i bardziej mi się on kurzył, niźli na nim grałem. Z czego to wynikało? Głównie z dosyć skromnej ilości ekskluzywnych gier na ten system, które spowodowałyby u mnie opad szczęki i chęć ich masterowania. Niestety groteka tej ładnie zaprojektowanej maszynki opierała się w dużym stopniu na konwersjach z systemów 16-bitowych (Amiga i SNES), a prawdziwych rarytasów, tak zwanych system sellerów, były tam ilości śladowe… Wróćmy jednak do początku! Atari zaatakowało rynek graczy konsolowych tą „niby” 64 bitową maszynką w 1993 roku (premiera w USA), zaś w 1994 roku Jaguar pojawił się w pozostałych krajach i nawet w polskiej prasie można było znaleźć jego reklamy. Cena startowa konsoli wynosiła 250 dolarów (bez centa), a Polacy musieli na nią wysupłać około 10 do 11 milionów złotych. Dla nas były to niebagatelne pieniądze, gdyż ostatnio znalazłem rachunek za swoją Amigę 500, który wynosił sześć milionów złotych i był datowany na końcówkę 1992 roku. Jak widzicie więc – za cenę Jaguara pewnie można było kupić ze dwa komputery 16-bitowe (nawet przy uwzględnieniu inflacji). No, ale przeca 64 bitowy mesjasz grania nie mógł być tani, co nie? Popatrzmy w takim razie jakie bebechy miał Kociak:


DANE TECHNICZNE

A tutaj sławne – Do The Math! Konsola, pad i przystawka CD.

Procesor Motorola 68000 16/32-bit – ogólny procesor sterujący, częstotliwość 13,295 MHz. Pamięć RAM 2MB, szyna 64 bitowa, cztery 16-bitowe kości DRAM. Nośnik danych – kartridż o pojemności do 6 MB, a w praktyce do 4 MB z powodu ograniczeń zestawów developerskich. Konsolę wyposażono w kontroler dżojstików oraz mocno nieporęcznego, lecz pomysłowego pada, a także w złącze umożliwiające w przyszłości podpięcie do niej czytnika CD (o nim poniżej). Pozostałe scalaki to:

Chip „Tom” – (26,59 MHz) zawierający trzy procesory wideo: GPU (Graphics Processor – 32-bit z 64-bitowym dostępem do pamięci i dodatkowymi 64-bitowymi instrukcjami do przetwarzania grafiki, architektura RISC, 4 KB wewnętrznej pamięci podręcznej) w pełni programowalny, służący np. do wyliczania geometrii sceny 3D; Jaguar Blitter (64-bit) – szybkie operacje logiczne, obsługiwanie bufora Z, cieniowanie Gourauda, teksturowanie i inne efekty, wraz z GPU generuje obiekty do wyświetlenia.  Object Processor (64-bit) – programowalny (poprzez tzw. Display List).

Chip „Jerry” – częstotliwość 26,59 MHz: Jaguar DSP (32-bit z 16-bitowym dostępem do pamięci), ten sam podstawowy zestaw instrukcji co GPU (rozszerzony o instrukcje wejścia / wyjścia oraz do przetwarzania dźwięku zamiast grafiki), 8 KB wbudowanej pamięci podręcznej.

Gry ekskluzywne na Atari Jaguar. Górny rząd to dobre produkcje: AvsP, Atari Karts, Tempest 2000, zaś dolny badziewia: Kasumi Ninja, Cybermorph, Ultra Vortek.

Jak sami widzicie powyżej ten niby 64-bitowy potwór był kontrolowany przez procesor Motorolę 68000 tylko dwukrotnie szybszy niźli w stareńkiej Amidze 500, a jego główne scalaki są w większości 32-bitowe (z wyjątkami), więc sławną reklamę firmy Atari o ujarzmianiu prawdziwe 64-bitowej potęgi można wsadzić między bajki. Pomimo faktu ciepłego przyjęcia maszynki w 1993 roku (nagroda Best New System przyznana przez pismo GameFan) – konsola sprzedała się w „oszałamiającej” liczbie – około 250 000 egzemplarzy. Jakie były przyczyny takiego stanu rzeczy? Przede wszystkim to o czym już zdążyłem napomknąć – bardzo mała ilość oprogramowania ekskluzywnego, dobrych gier w które gracz mógł zagrać wyłącznie na Jaguarze. Alien vs Predator, czy Tempest 2000 to były chlubne wyjątki, ale gdy spojrzymy całościowo na grotekę konsolki to zauważymy, że prym wiodą tu konwersje z innych systemów. Fajnie, że pojawiały się tutaj produkcje znane 16-bitowców (Pitfall The Mayan Adventure, Flashback, Soccer Kid, Sensible Soccer, Cannon Fodder), ale chyba nie tego oczekiwaliśmy od najnowszej i ponoć najnowocześniejszej konsoli na rynku?

Tutaj same dobre szpile, ale wszystko to porty: Doom, Rayman, Wolfenstein, Pitfall: TMA, Raiden, Flashback.

Mocno grywalne, ale dawno ograne gdzie indziej – fachowe edycje strzelanek FPP znane z PC – czyli konwersje Wolfensteina i Dooma – cieszyły wszystkich, ale czy zachęcały do kupna Jaguara? Pewnie nie. Najgorsza sama w sobie była znikoma ilość wszystkich gier – tylko 50 oficjalnie wydanych tytułów na kartridżach plus 11 na płytach CD, w które można było grać dzięki przystawce Atari Jaguar CD, która to niestety pojawiła się na rynku dopiero dwa lata po premierze konsoli. Zdecydowanie zbyt późno, biorąc pod uwagę, że pod telewizorami graczy na całym świecie zaczynały rozkładać się już konsole Sony Playstation i Sega Saturn, które ostatecznie dobiły ładnego, lecz mocno zaniedbanego przez własnych rodziców (firmę Atari) Kociaka. Na szczęście do tej pory niektórzy developerzy tworzą i wydają nowe gry na Jaga, a także domorośli programiści zasypują wielbicieli tego sprzętu mniejszymi darmowymi gierkami i konwersjami z 8 i 16 bitowych komputerów. Na koniec wspomnieć należy także o okularach wirtualnej rzeczywistości nazwanych po prostu Jaguar VR, które były zapowiedziane przez Atari na targach Winter Consumer Electronic Show w 1995 roku, jednakże nie zostały nigdy skierowane do sprzedaży. Wyprodukowane egzemplarze zostały zniszczone, ale ponoć przetrwały dwa prototypy (z niską i wysoką rozdzielczością obrazu), które ponoć przypominają trochę Virtual Boya od Nintendo. Można na nich zagrać w specjalną wersję Missile Command…


GAMEDRIVE

GameDrive od RetroHQ dla Atari JaguaraGameDrive + instrukcja.

Tutaj oddam głos jednemu z naszych redaktorów – Nowy80Retro posiada swój egzemplarz jaguarowego GameDrive i opisywał już ten kartridż na naszych łamach. Posłuchajmy więc co ma do powiedzenia na jego temat: „GameDrive jeśli chodzi o możliwości, jest w stanie odczytać obrazy kartridżów przeznaczonych na platformę Atari Jaguar. Właściwie od kilkunastu dni, dostępny jest nowy firmware, pozwalający również odczytać odpowiednio przygotowane obrazy płyt CD. Biorąc pod uwagę ceny oraz dostępność oryginalnych gier dla Jaguara, myślę że to urządzenie może być rozważane jako dobra alternatywa dla każdego chcącego poznać grotekę konsoli Atari. Koszt GameDrivea to około 800 zł plus koszty ewentualnego cła. Urządzenie sprowadzane jest ze Stanów Zjednoczonych. Wykonanie tego akcesorium stoi na dobrym poziomie: plastik jest gruby, naklejka wykonana na śliskim papierze o wysokiej jakości. Nośnikiem danych jest karta microSD, którą należy sformatować w systemie FAT32. Oprócz samych obrazów gier czy dem, mamy możliwość przygotowania dodatkowych plików w formacie MRQ. Pliki te do przeglądarki kartridża dodają opisy oraz zdjęcia uruchamianych obrazów.

GameDrive od RetroHQ dla Atari JaguaraObrazy gier wrzucamy na kartę micro SD.

GameDrive po aktualizacji oprogramowania, uruchamia sprawnie wszystkie obrazy kartridżów. Czas ładowania 2MB obrazu wynosi około 8 sekund. Nie znalazłem obrazów kartridżów z którymi urządzenia miałoby problem. Inaczej wygląda kwestia gier wydanych na CD. Mamy dostępną dopiero pierwszą wersję oprogramowania obsługującą ten format. Około 10% produkcji nie jest obsługiwanych przez urządzenie. Myślę że ulegnie to zmianie w kolejnych wersjach firmware. GameDrive nie ma żadnych problemów z zapisem stanu postępu w grach, które oryginalnie miały wbudowaną taką funkcjonalność. Podsumowując kartridż jako urządzenie oceniam bardzo pozytywnie, jestem w stanie uruchomić niemal wszystko co wyszło na Atari Jaguara. Jego intuicyjne menu i dobre, cały czas rozwijane oprogramowanie, pozwala na cieszenie się tytułami tak niedostępnymi na tą platformę. Samo wykonanie urządzenia oraz użyte materiały stoją na wysokim poziomie. Największą wadą jest sama dystrybucja i dostępność urządzenia”. Więcej o GameDrive dla Atari Jaguar przeczytacie w TYM MIEJSCU. Dziękujęmy naszemu koledze za garść najważniejszych informacji, a teraz nie pozostaje nam nic innego jak zaprosić was na najnowszy odcinek Gramy na Gazie LIVE! Ciekawe co na obecność Jaguara w swoim mieszkaniu powie Monty? Hmm. Żeby go tylko nie zjadł!


ZAPRASZAMY

CZWARTEK 03.06.2021, GODZ. 12:00

Gramy na Gazie LIVE – ATARI JAGUAR – PRZEGLĄD GIER

O RetroBorsuk 213 artykułów
Zastępca Naczelnego, czyli prawie Nacz.Os. (właściciel Nory). Ulubione gatunki: wszystkie dobre gry! Z naciskiem na: akcja-przygoda, platformery, rpg, shmupy, run’n gun, salonówki. Posiadane platformy: Atari 800xl, C64, Amiga CD32, SNES, SMD, Jaguar, PSX, PS2, PS3, PS4, PSP, XboX, X360, WiiU, GC, DC, GBA, Game Gear.