Recenzja | Sensible World Of Soccer – Gała Życia! + TURNIEJ SWOS’a w Katowicach (14.05.2016r.)

sensmini

– Witamy serdecznie w naszym dzisiejszym piłkarskim show, w którym wybierzemy Najlepszą Piłkę Nożną Wszechczasów! Dzisiejszymi gośćmi będą FIFA i PES! Braaaaawo! A Ty Dziadu gdzie? Tu mają wstęp tylko rozbudowane gry pokroju najnowszych tuzów gatunku, nie takie knypki amigowe jak Ty!

– No rukwa, jak wybieracie Najlepszą Gałę, to jak można beze mnie? Sensible na imię, Soccer na nazwisko! Gdzie te dwa skórokopy do mnie? Z czym do ludzi Panie…

– No jak z czym? W FIFIE mamy niezliczoną ilość licencjonowanych klubów i piłkarzy!

– Miałem to już w 1994! Panie daj Pan spokój. Setki lig i zawodników – nawet z egzotycznych krajów, kadry narodowe, dodatkowo opisanych cechami i atrybutami – na pierwszy rzut oka, były ino gwiazdki, ale każdy zawodnik nie dość, że miał cechy dla siebie odpowiednie: „klej” w nodze, „gaz” w depnięciu, „petardę” w girze czy bańce, to także inny kolor skóry, włosów a nawet różną długość czupryny! Pograj sobie Ginolą, Shearer’em, Baggio czy Weah’em i zobaczysz różnicę… Następne pytanie…

– A ligę polską miałeś?

– Taa nawet Sokoła Pniewy…

– A w menadżera można było się z Tobą zabawić?

– Jasne! Mogłeś kupować zawodników z każdego zakątka świata. W zależności od skuteczności gry rosła nawet ich wartość rynkowa. Ustalać formację, edytować taktykę, robić zmiany. Dziś to standard, ja byłem pierwszy!

– A ilość strzałów zróżnicowana?

– Jak najbardziej. Pełna kontrola nad piłką plus dyńki i wślizgi. Strzały podkręcane, loby, wrzutki, wszystko może oprócz przewrotek, ale to dla szpanerów przecież…

– A stadiony? Miałeś chociaż różne murawy Dziadku?

– Jak nie jak tak! Może nie tak wiele jak obecnie, ale kilkanaście było.

– Ale  komentarza ani piosenek w menu to pewnie nie miałeś! Przecież byłeś na dwóch dyskietkach! Buhehehe…

– Piosenka była! Komentarza fakt, nie miałem, ale za to miałem przyśpiewki kibiców w kolejnych edycjach. Kibole za mną stoją murem, więc ja bym się za bardzo nie śmiał…

– No to powiedz czym jeszcze się wyróżniałeś w stosunku do obecnej konkurencji.

– Jak to czym? Tym co najważniejsze. SZYBKOŚCIĄ GRY i GRYWALNOŚCIĄ! I dodam jedno – we mnie ciągle grają! Dziadki starsze ode mnie! Ty też młody, kiedyś będziesz Dziadkiem…

– Panie i Panowie. Król jest tylko jedeeeeen! Przedstawiam …


SENSIBLE (WORLD OF) SOCCER

RENEGADE / SENSIBLE SOFTWARE
wydawany od 1992 do 1996 roku
AMIGA 1MB (2 DYSKIETKI), AMIGA CD32
KONWERSJE: SNES, MDRV, PC-DOS
sens1

MIŁOŚĆ, NIE OD PIERWSZEGO WEJRZENIA

Moja przygoda z Sensible Soccerem zaczęła się oczywiście na Amidze od pierwszej podstawowej wersji tej jakże wspaniałej i ponadczasowej gry! Na początku oczekując od amigowej „piłki nożnej” świetnej grafiki – pomyślałem sobie – co to za małe, zrobione z kilku pikseli knypki biegają po ekranie? Przyzwyczajony do salonowych piłek nożnych z widokiem z boku (a’la Super Sidekicks oraz wydanego w tym samym roku na amidze John Barnes European Football – spojrzałem z pogardą na wyczyny małych piłkarzy na wirtualnej murawie… Nie doceniłem, że takie ujęcie piłki nożnej daje niesamowite możliwości taktyczne, zaś szybkość rozgrywki będąca jej głównym atutem także wydała mi się zbyt chaotyczna. Nie spodziewałem się, że po opanowaniu arkanów Rozsądnej Gały – gracz ma praktycznie całkowitą kontrolę nad piłką i zawodnikami!  Najważniejsze jednak, że nigdy bym nie przypuszczał, że Sensible (World Of) Soccer skradnie moje zakochane jeszcze wtedy w Piłce Nożnej serce na zawsze!

*****

Biorąc pod uwagę ilość czasu, jaką spędziłem nad Sensiblem w latach 90-tych – spokojnie będą to tysiące godzin! Przemieliłem wszystkie wydane na amigę wersje SWOS’a (kończąc gdzieś na 1997 roku) oraz klony tej gry pokroju na przykład: Football Glory lub inne tytuły próbujące kopiować w pewnym sensie PANUJĄCEGO KRÓLA – jak Sierra Soccer. Były niezłe, ale przeważnie zbyt łatwe, z mniejszą ilością możliwych opcji, zagrań, lig bądź drużyn – albo ze śmierdzącą amatorszczyzną mechaniką rozgrywki. I nie ograniczałem się tutaj tylko do gry z komputerem, który po pewnym czasie nie stanowił żadnego wyzwania. Wtedy w Sensibla grał KAŻDY! Pamiętam jak w domowym zaciszu trenowałem strzelanie bramek z głowy po rzucie rożnym. Pewien osiedlowy „mistrz” przyszedł wtedy na sparring – a wtedy mało kto jeszcze z rogu napierdalał – to usłyszałem cichy jęk: „– Nie wiedziałem, że tak można…” Rogale z boku (nie z przodu, jak każdy) – tylko z boku pola karnego – bananowo – strzelało się równolegle do bramki i wkręcało przy słupku! Miałem to szczęście, że akurat trafiłem na bardzo mocną sosnowiecką (oraz z pobliskich miejscowości) ekipę miłośników tej ponadczasowej gry. Pamiętam te czasy jak dziś – wakacyjne i weekendowe turnieje rozgrywane od 22 wieczorem do 6 rano, poranny powroty do domu z piłkarskiej uczty, i zdziwioną mamuśkę w drzwiach: „- Cała noc u kumpla, a wy trzeźwi wracacie?” Wykrakała później…sens2

HISTERYCZNA EKIPA!

Może przedstawię trochę mojej historii. Ekipa to nie były żadne leszczory – do dziś ich pamiętam: największy rywal i jedyny z kolegów, który walczył ze mną w każdym turnieju o zwycięstwo czyli Piotrek vel Trollu. Specjalista od 40 metrowych strzałów podkręcanych. Wyczaiłem jego technikę i nieraz do tych strzałów lub wrzutek zdążyłem wkładać łepetynę swoich piłkarzy. Pamiętna chwila, kiedy Trollu na bank ma już mistrza, gdyż został mu mecz tylko ze mną i moim kuzynem Krzyśkiem (który trenował u mnie głównie wakacjami i jak na gracza bez Amigi to był i tak przejuch – ale jak na nas, starych wyjadaczy – do pyknięcia na luzie). I stało się! Trollu mając 6 punktów przewagi, przewalił z Krzychorem – 1:0 po taktyce zaczerpniętej z Częstochowy. Później załamany nie wytrzymał presji – piłkarski zacny wpierdol ode mnie. W to co się stało to nie uwierzyłem: wielki prawie dwu kilowy przezroczysty QuickJoy odbył lot z 9 piętra w niedzielne popołudnie. Czujecie? Rodzinka wraca z kościoła i żona do męża „- Cholerniku, miałeś się wyspowiadać, że ciągle żłopiesz piwsko i mnie wyzywasz, a Ty NIC! Zobaczysz jeszcze Bóg cie ukarze!” A tu nagle BĘC! Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale wróćmy do tematu – klasę mistrzowską reprezentowali jeszcze Ceru (zimnokrwisty killer), Marchewa (ciągły pressing), Schabu (specjalista od wybijania piłki z własnej bramki), bracia Banany, Mareczek, Gabryś. Wszystkich Was moi przyjaciele z młodości oraz sensiblowi rywale – serdecznie pozdrawiam i dzięki za wspólnie spędzone nasiadówy przy „KRÓLU”!

*****

Wakacje, kiedy spędzałem je w swoim rodzinnym mieście – zawsze związane były z turniejami w SWOS’a. Parę rzeczy, o których mniej profesjonalni gracze nie wiedzą, zaś Borsuk wie i podpowie: – są tam TRZY „POZIOMY” STRZAŁÓW, a nie DWA. Czyli nie tylko trzymamy fire i joya do PRZODU (wychylanie gały na boki jest jednoznaczne z  podkrętką) i mocno uderzamy niską piłkę. Nie tylko trzymamy przycisk i gała do TYŁU, aby pierdyknąć petardę z 40 metrów, czy wrzutkę na głowę (oczywiście z wszelkimi podkrętami), ale dodatkowy TRZECI sposób – kiedy biegniemy zawodnikiem wciskamy „batona” do oporu ale – wcale nie wychylamy kontrolera w pionowej osi. Modyfikujemy tylko skręty piłki. Możemy obczaić w ten sposób zawiesiny, tzw. farfocle, z którymi mija się bramkarz (że co?! – Nacz. Os. Rep). Napierniczasz przy wysokości słupka i z odległości około 20-30 metrów puszczasz zawiesinę. Bramkarz wyskakuje i ZDZIWIONY! Do tego należy pamiętać, że każdy wślizg i każdą główkę w SWOS’ach można jeszcze ukierunkować, a nawet uderzyć piłkę głową lobem – wychylając joy’a w przeciwnym kierunku uderzenia. Czyli możesz (oczywiście jak zdążysz, bo gra jest szybka) – uderzyć z dyńki lobem jeszcze kierunkując uderzenie prawoskos lub lewoskos! Do Sensible Soccera kupowało się specjalne kontrolery – al’a ARCADE STICKI (Quickjoye i Quickshoty). Ja wychowany na salonach kupowałem dżoje na LEWĄ GAŁĘ mimo, że jestem praworęczny!
sens4

 TRYBY ROZSĄDNEGO GRANIA

Może na chwilę dość tych wspominek i przejdę do trybów gry i opcji jakie wprowadza Sensible World of Soccer – a biorąc pod uwagę lata produkcji, niektóre z nich były naprawdę rewolucyjne jak i rewelacyjnie sprawdzały się w praniu! Najświeższe i najważniejsze z nich to (przecież nie będę pisał o tradycyjnych trybach jak mecz towarzyski…):

EDIT CUSTOM TEAMSczyli edycja własnych zespołów – pozwalająca spersonalizować swoją grę i zespoły w niej zawarte. Zmieniamy nazwy zespołów, zawodników, menadżerów, a także stroje drużyny (edycja kolorów oraz wzorów, koszulek, gaci i skarpet!), edytujemy samych zawodników (kolor skóry, włosów, podstawowe cechy). Możemy stworzyć w ten sposób 48 nowych zespołów i zgrać je na dysk, zaś później importować w potrzebie. Dzięki tej opcji ciągle ukazują się aktualne składy najważniejszych lig (angielska, hiszpańska, włoska) – do naszego hiciora!

EDIT TACTICSedycja taktyk – zawierająca 10 najpopularniejszych zdefiniowanych taktyk oraz dająca możliwość utworzenia 6 dodatkowych własnych! A jak! Każda taktyka jest podzielona na 35 obszarów akcji, zaś każdego naszego piłkarza możemy umieścić aż w 240 miejscach na całym boisku w zależności od umiejscowienia gały! Czyli hulaj dusza, piekła nie ma dla domorosłych Mourinhos… Oczywiście, każdą taktykę możemy save’ować na dyskietki i w razie potrzeby importować.

HIGHLIGHTSczyli powtórki. Nieźle co? W czasie gry bramki mają REPLAY’E z automatu, ale dodatkowo możemy klawiszem „R” samemu zażądać powtórki akcji. Ponowne naciśnięcie „eRki” powoduje tryb slow motion. Na Amigach 1200 możemy za pomocą spacji „nagrywać” ostatnie kilka sekund naszej gry, zaś wszystkie nasze powtórki później zapisywać na dysku i oczywiście odtwarzać celem pochwalenia się znajomym wymiataczom!sens3

PRESET COMPETITIONzdefiniowane ówczesne wszelkie rozgrywki piłkarskie. Mistrzostwa Świata, Europy, Puchar Uefa, Puchar Mistrzów itp. Czyli siadamy i gramy na szybko dany turniej.

DIY COMPETITIONnajlepsza opcja wszechczasów. Nieobecna w dzisiejszych grach i juch wie czemu? TWORZENIE WŁASNYCH ROZGRYWEK! Tak, tak retrogracze! Mamy ekipę kumpli chętnych do wspólnego szarpania – to tworzymy sobie własną ligę: na przykład 8 drużyn (które oczywiście wybieramy), ustalamy ile punktów za zwycięstwo i gramy do rana! Bez kartki i długopisu! Wszystko na poczciwej Amisi, z tabelą ligi na bieżąco, z klasyfikacją najlepszych strzelców. Mało? No to patrzajcie jeszcze na możliwość utworzenia własnego pucharu lub, kurka wodna, nawet TURNIEJU! 24 drużyny w grupach (czy to gracze, czy kompy), kombinacje dowolne (Legia, Brazylia, Juventus, Polska w jednej grupie!), i nawet FAZA PLAY OFF! Powiedzcie mi teraz, dlaczego grając wczoraj z dwoma kuzynami miniturniej w Fifę 15, musiałem ratować się kartką papieru, długopisem, liczeniem w głowie? Aha, nikomu nie chciało się liczyć klasyfikacji napadziorów…

SEASON – czyli pojedynczy SEZON do ogrania dowolną drużyną z dowolnej ligi. Ze wszystkimi pucharami czy eliminacjami do nich włącznie. Rozgrzewka przed gwoździem numeru czyli:

CAREER – KARIERĄ! Tu jest Panowie naprawdę gruuubo! Ileż czasu musiało upłynąć zanim nowe piłki zaimplementowały tą niesamowitą opcję! Wcielamy się albo w gracza-menadżera (wtedy zarządzamy całą drużyną i gramy jednocześnie) albo w samego menadżera (wtedy bawimy się w obserwatora i dokonujemy zmian zawodników i taktyki). Chłopaki czujecie bluesa? Gracie swoją ulubioną drużyną przez ileś tam sezonów, kupujecie i sprzedajecie ulubionych zawodników, edytujecie taktyki, bierzecie udział we wszelkich rozgrywkach dla danej ligi i danego kontynentu. Zdobywacie Ruchem czy Zagłębiem (kibole łączcie się!) Mistrzostwo Polski i w następnym sezonie walczycie w eliminacjach do Ligi Mistrzów! Menadżer i najlepsza piła wszechczasów w jednym! Nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Można umierać…. ale najpierw grać do oporu!

*****

Historii związanych z moją ulubioną i zarazem najlepszą piłką nożną mam wiele: wpierdole, płacze, połamane joysticki, gołe dupy i imprezy. Daaawno nie grałem, ale dajcie mi mojego ulubionego dżojstika, dwa dni treningu i pozamiatane! Tego się nie zapomina, jak z jazdą na rowerze, czy rwaniem rabarbaru! Zresztą mam Amigę to sobie potrenuję… Jeżeli ktoś chciałby sobie odświeżyć Sensibla w wersji konsolowej to na X360 wyszedł – Sensible World Of Soccer, który „chyba” jest wiernym odzwierciedleniem wersji amigowej z dodatkowym trybem HD. Ale tego nie jestem pewien, gdyż grałem tylko w demo. Zaraz jak się zdenerwuje to usiądę do konsoli i kupię do porównania i opisania dla Retro Na Gazie! Zanim zaczniecie, się ze mną tutaj kłócić, że PES czy FIFA są lepsze to proszę najpierw wyryć:

10 PRZYKAZAŃ DLACZEGO SENSIBEL JEST NAJLEPSZĄ Z GAŁ:

  1.  Debeściak i tyle – najszybszy i najbardziej GRYWALNY!
  2. W Sensiblu mam pełną KONTROLĘ nad piłką!
  3. Boisko jest jednocześnie widokiem TAKTYCZNYM!
  4. Zawiera WSZYSTKIE ligi świata i zawodników opisanych cechami!
  5. Oprócz grania mogę być MENADŻEREM nawet w X lidze na Madagaskarze!
  6. Grali w niego WSZYSCY ówcześni miłośnicy piłki nożnej posiadający Amigę lub PC!
  7. Ma możliwość rozgrywania DEFINIOWALNYCH turniejów domowych z podziałem na grupy, play offy lub własnej ligi! (W dzisiejszych grach potrzebna do tego kartka i długopis…)
  8. Wprowadził KIBICÓW na murawy. Zamiast komentarza mamy ICH PRZYŚPIEWKI!
  9. Do tej pory wychodzą do niego AKTUALIZACJE!
  10. Nawet w DZISIEJSZYCH CZASACH są rozgrywane turnieje w Sensibla!

A jeżeli coś Ci się nie podoba, to spójrz na rok produkcji i recytuj OD NOWA!

 SENSIBLE WORLD OF SOCCER ’92 – ’96 (AMIGA)

Najlepsza gała wszechświata i basta!

RetrometrS


ZAGRAJ W SENSIBLA Z JEGO TWÓRCĄ W KATOWICACH!

14 MAJA 2016 – SZTUKA KOMPUTEREM GRANA

KATOWICKIE MUZEUM HISTORII I INFORMATYKI

Plakat SWOS

Wszystkich miłośników Sensible World of Soccer oraz Najlepszej Przyjaciółki wśród mikrokomputerów czyli Amigi – zapraszamy 14 MAJA 2016 roku do Katowic na wspaniałą i nostalgiczną imprezę Sztuka Komputerem Grana (współorganizowaną przez : Katowickie Muzeum Historii Komputerów i Informatyki, organizatorów demoparty Rivervash oraz Polski Portal Amigowy) na której będziecie mogli zmierzyć swoje siły zarówno z miłośnikami tej ponadczasowej piłki nożnej jak i z samym jej autorem – myzykalnym programistą, założycielem Sensible SoftwareJon’em Hare! 

W programie: wystawa maszyn, wykłady dot. demosceny oraz retrokomputingu, demoshow na bigscreenie oraz gwóźdź programu – koncert Jona „Jopsa” Hare i Andrew Barnabasa (znanego na demoscenie jako Nightshade) oraz turniej SWOS z ich udziałem! Zainteresowani mogą również przynieść i podłączyć własny sprzęt z epoki :) Wstęp wolny.

PROGRAM IMPREZY

  • 15:00 – Historia Amigi (Tomasz „Alt” Marcinkowski)
  • 16:00 – Demoscena dla opornych (Grzegorz „Fei” Juraszek)
  • 17:00 – Muzyka trackerowa (Jakub „AceMan” Szeląg)
  • 18:00 – Jon „Jops” Hare – Prelekcja (Jon „Jops” Hare)
  • 19:00 – Koncert: Jon „Jops” Hare i Andrew Barnabas
  • 21:00 – Demoshow

PS – Piosenka z prezentowanego filmiku – pochodzi oczywiście z amigowej wersji gry (podobnie jak w przypadku innego swojego killera – Cannon Fodder – Sensible Software – wyróżniało swoje gry piosenkami już w czasach dyskietek! Czujecie to?!

O RetroBorsuk 85 artykułów
Zastępca Naczelnego, czyli prawie Nacz.Os. (właściciel Nory). Ulubione gatunki: wszystkie dobre gry! Z naciskiem na: akcja-przygoda, platformery, rpg, shmupy, run’n gun, salonówki. Posiadane platformy: Atari 800xl, C64, Amiga CD32, SNES, SMD, Jaguar, PSX, PS2, PS3, PS4, PSP, XboX, X360, WiiU, GC, DC, GBA, Game Gear.