O stronie

Witamy w skromnych i lekko nadgniłych progach retronagazie.eu. Gry retro nawet dziś bawią, a do tego w naszym słowiańskim kraju przebudza się powoli cały ruch skupiający się wokół tych sprzętów. To co na zachodzie jest już można powiedzieć normą u nas raczkuje, ale z dnia na dzień przybiera na sile!

Przy każdej inicjatywie typu „zróbmy własną stronę!” powinna unosić się pewna idea, tudzież plan na to czym ona będzie. W tym przypadku padło na retro granie. W odróżnieniu jednak od wielkich serwisów poświęconych grom jako takim tutaj retro nie będzie jedynie sloganem. Czy wy też macie wrażenie czytając teksty poświęcone starym grom, że są bardzo sterylne, sztywne i najprawdopodobniej pisane przez kogoś kto w nie nawet nie grał, tylko przez popełnieniem tekstu odpalił wikipedię i filmik na youtube? Zalewa się nas toną tabelek z specyfikacją i podaje masę dat, które w gruncie rzeczy dziś nie są tak istotne. Na koniec przypadkowy screen z google, który nie raz pochodzi z innej wersji opisywanej gry i odbębnione. Z drugiej strony barykady są bunkry maniaków kłócących się od 30 lat nad wyższością jednego komputera z lat 80tych nad drugim. Bez znajomości budowy maszyn i obeznania z lutownicą strach tam wchodzić. Celem tej strony jest podejście do tego od zupełnie innej… strony.

retro

O starych grach można pisać z pasją i bez zaciśniętych zwieraczy. Kompletnie na luzie bawiąc się przy planszy, joy’u, czy padzie w gronie znajomych. Tak jak to drzewiej bywało, na kanapowym multi przy jednym stole i w akompaniamencie czegoś rozluźniającego. Jestem nawet dość śmiałego zdania, że starsze gry video i planszówki sprawdzają się lepiej na domówce niż stworzone do tego nowoczesne dodatki do konsol, czy „rozrywkowy” program w TV (nie wspominając o corocznych i tych samych opowieściach wujka Cześka i babci Róży), ale my nie o tym, wracamy do wątku. Główne hasło brzmi: skupić się na tym co dana gra wywołuje u odbiorcy i przede wszystkim – jak spisuje się dziś? Nie bądźmy hipokrytami, część gier się źle zestarzała. I nie chodzi tutaj o grafikę tylko o mechanikę. Dawne rozwiązania nie koniecznie muszą być dobre dziś, ale jest sporo materiału który oparł się przemijającym ziarnkom piasku i jest godny polecenia tu i teraz. To samo dotyczy planszówek, nie wszystkie emocje towarzyszące szpilaniu w latach 80 i 90 w klony monopoly będą dziś do odtworzenia.

Jak oceniamy?

Teksty zamieszczone na tym portalu są pisane bez ogródek. Jak coś zachwyciło autora to o tym śmiało mówi, jak coś jest gówno warte to również. Czasem pojawią się wulgaryzmy, więc lojalnie ostrzegam. Nikogo przy werdykcie nie interesuje co ma na ten temat do powiedzenia metacritic, czy inny gamerankings. Z tym wiąże się również całkowicie inna skala ocen przy reckach. Zapomnij o skali 1-10 w której 6-7 to crap, 8 to średniak, a 9 i 10 gra wybitna lub dobrze rozreklamowana (oceny 1-5 są wirtualne bo nikt ich nie wystawia). Tutaj kierujemy się retrometrem, bez jakichkolwiek minusów/plusów oraz „ułamków” (zawsze mnie zastanawiało jak autorzy są w stanie uznać grę na 9,4 lub 9,6 i czym się przy tym kierowali). Za każdym kolorem stoi sensowny przekaz, oceniana jest nie tylko wartość tytułu podczas jego premiery, ale i to jak się w niego gra dziś. Retrometr prezentuje się tak:

 

retrometry-x4

„Zara bede” oznacza, że gra była takim crapem, że aż Gazparek poszedł na piwo bo na trzeźwo się nie da i Wam zaleca to samo, zamiast siedzieć przy tej grze (gra w zwyczajowej skali na 0-3,5). Czerwony sygnalizuje szpila po którego sięgasz na własną odpowiedzialność. Niby nie wszystko jest tam do bani, ale do ideału daleko (4,0-6,0). Żółty, jest grą dobrą w którą się przyjemnie gra, choć posiada kilka mankamentów, fani gatunku/uniwersum na pewno będą zadowoleni, reszta będzie musiała rozważyć minusy i plusy (odpowiada zwyczajowym ocenom 6,5-8,0). Zielone światło wskazuje grę, która jest wg. autora dla  każdego, dla fanów gatunku/uniwersum wręcz wstydem jest się z nią nie zaznajomić, brać w ciemno (odpowiada zwyczajowym ocenom 8,5-9,5)! 

RetrometrSJest jeszcze gra „Na medal”, czyli to co określamy jako grę 10/10 coś wręcz ponadczasowego, czego żaden szanujący się gracz nie powinien sobie odmówić i przynajmniej raz w życiu przejść. Do przydzielenia medalu w odróżnieniu od reszty świateł w retrometrze nie wystarczy samo zdanie autora tekstu, wewnątrz redakcji dyskutujemy nad takim werdyktem i wspólnie wybieramy tylko najlepsze typy. Choć prowadziło to do gróźb już na etapie pomysłu i nie jest prawdą to, że groziłem wywaleniem z redakcji za brak głosów na moją ulubioną grę ;).

Jak katalogujemy?

A czym jest retro w grach video? Co możemy uznać za retro? Teorii jest wiele od ortodoksyjnych po bardziej frywolne i tutaj będzie dominować ta druga opcja. Radykałowie nie grają w nic ponad 8 i 16 bitowe gry, oczywiście na oryginalnym sprzęcie. Przeważnie jednak… nie grają bo zbierają sprzęt i gry za horrendalnie wysokie ceny, robią fotki i filmiki puszczając w eter i sprzęt chowają do sterylnych pudeł bo jeszcze się popsuje, czy zakurzy. Jak się jednak przyjrzy osi czasu konsol to dojdziemy do wniosku, że retro można już traktować szerzej. Japońska premiera Dreamcasta, czyli konsoli otwierającej szóstą generację miała miejsce w 1998 roku! Czas leci, to już prawie 20 lat (część odwiedzających tą stronę może nawet być młodsza;). Tak dla zobrazowania: japońska premiera Shenmue miała miejsce w grudniu 99 roku. Pierwsi szczęśliwcy grali w ICO, Luigi’s Manshion i Halo w 2001 roku. 10+ lat to sporo, a mówimy tutaj o elektronice, gdzie czas szybciej płynie.

W ostatnich latach mogliśmy również zaobserwować wejście w „nową erę” konsol. Przyjęły one na stałe, a nie jako ciekawostkę masę cech typowych do tej pory dla PC (on-line, patche, aktualizacje) i kilka korporacyjnych nowinek (season pass, DLC). Można powiedzieć, że ostatnią konsolą w pełni hołdującą starej szkole tworzenia gier i konsol jest Nintendo Wii. Wykorzystując ten fakt oddzielamy grubą kreską wszystko po szóstej generacji za wyjątkiem Wii i zajmujemy się wszystkim przed nim. Troszkę to przewrotne, ale pisałem, że to bardziej frywolna opcja.

By wyjść na przeciw tym starszym jak i młodszym postanowiliśmy posegregować odpowiednio teksty. Za pomocą tak przydatnego narzędzia jakim na stronach internetowych są tagi, dla wygody każdy tekst jest oznaczony plakietką oznajmiającą o jakiej „erze” tekst jest. W ten sposób ktoś kto ma awersję do konsol nowszych lub starych komputerów może sobie wszystko przefiltrować. Segregacja i oznaczenie przebiega w ten sposób:

Era piksela łupanego – w skład której wchodzą: starsze atarynki, Commodore 64 i 128, ZX Spectrumy, NES, Pegasus, pongopodobne, Sega Master Systemy, GameBoy, GameBoy Color i pierwsze automaty. Wszystkie teksty z tej ery oznaczone są tagiem piksel

Era rozkwitu bitmapowego w skład której wchodzą: mocniejsze atarynki, Amigi, Jaguar, SNES, Sega Mega Drive, DOS, GBA, „świeższe” automaty. Wszystkie teksty z tej ery oznaczone są tagiem bitmapa

Era polygona ciosanego – w skład której wchodzą: PSX, Saturn, N64, Nintendo DS, 3dfx. Wszystkie teksty z tej ery oznaczone są tagiem polygon

Era 3D wygładzonego – w skład której wchodzą: PS2, PSP, Dreamcast, GameCube, Wii, Xbox. Wszystkie teksty z tej ery oznaczone są tagiem 3D

Dzięki temu, gdy jesteśmy zainteresowaniu daną erą po prostu wpisujemy tag w wyszukiwarce lub klikamy w niego w chmurce tagów. Są jeszcze mini-cykle, ale o nich w sąsiedniej podstronie, a gdyby ktoś chciał zobaczyć kto dla niego tutejsze teksty pisze to zapraszam do centrali.

Retronagazie.eu

A co tu robią planszówki? No jak gry retro to nie tylko gry video. Nazwa „na gazie” zobowiązuje, a planszówki się nadają idealnie do staroszkolnej gry z znajomymi. Dziś wielu graczy narzeka, że odeszły czasy kanapowego multiplayera na splicie. A świat planszówek jest olbrzymi i wciąż się rozwija. Gatunków gier jest mnóstwo i są z samego założenia nastawione na granie z innymi. Gry planszowe to już od dawna coś więcej niż chińczyk, mają bardzo rozbudowane systemy, świetną oprawę i masę możliwości rozbudowania podstawowej wersji. Powiedzieć, że planszówki to głównie warcaby i bierki to tak jakby powiedzieć, że gry video to głównie Super Mario Bros i Contra. Ale spokojnie, aż tak dużo tych planszówek nie będzie.

Może jeszcze bardzo krótko o tym, czego tutaj nie będzie. Nie znajdziesz tutaj drogi czytelniku newsów bombardujących stronę główną, a teksty będą miały więcej treści niż sms. Nie będzie porównań grafiki na poszczególnych sprzętach będących jedynie punktem zapalnym do kolejnej wojenki. Oszczędzimy sobie również „letsplejów” i przechodzenia gier na youtube z żenującym komentarzem. Gramy w gry, a nie w konsole, bo chyba o to chodziło w tym wszystkim co? Wydaje mi się, że tekst oddał to czym przynajmniej w założeniu kieruje się ta strona i czego czytelnik może po nas oczekiwać.

Do przeczytania!

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*