Recenzja | Mobil 1 British Rally Championship (PC, PSX)

Mobil 1 British Rally ChampionshipUwaga, Lewy nawrót jeden, 200 przez wodę, lewy 3 do ciasnego nawrotu w prawo, uwaga kłody! 

Te słowa pewnie są znane nie jednemu, kto ogrywał serię Colin McRae Rally zwaną popularnie Colinem. Drugą część tej wspaniałej gry rajdowej zrecenzowaliśmy już dla wszystkich miłośników czterech kółek w tym miejscu, jednakże zanim seria CMR zaczynała się dopiero rozkręcać istniała już pewna gra o rajdach WRC będąca inspiracją dla wielu późniejszych tytułów o tej tematyce. O jakiej grze mowa? O Mobil 1 British Rally Championship od studia Magnetic Fields będąca piąta grą z serii Rally Championship, której to początki sięgały epoki MS-DOSa. Pomimo, że seria liczy aż 7 gier – to właśnie odsłona z 1999 roku jest do dziś ogrywana przez większość rajdowych wyjadaczy. Czy to oznacza że gra warta jest uwagi  – to dowiecie się w tej oto recenzji.


MOBIL 1 BRITISH RALLY CHAMPIONSHIP

ELECTRONIC ARTS / MAGNETIC FIELDS (1999)

WYŚCIGOWA / RAJDOWA

RECENZJA DOTYCZY: PC

TAKŻE NA: PLAYSTATION

Tak jak wcześniej wspomniałem Rally Championship to gra wyścigowa, w której to bierzemy udział w rajdach WRC, stworzona przez brytyjskie studio Magnetic Fields mające doświadczenie w tworzeniu bardzo dobrych wyścigów  – to właśnie oni wydali kultową do dziś trylogię Lotus Turbo Challenge oraz trochę mniej znaną serię Kikstart na Commodore 64 będąca pierwowzorem dla współczesnej serii Trials od studia RedLynx.

TRASY I BRYKI

Po włożeniu płyty CD z grą do napędu ukazuje się wyjątkowo oryginalnie przedstawiony, pełnoekranowy instalator gry, w którym to możemy wybrać katalog, w którym ma być zainstalowana produkcja oraz wielkość instalacji –  minimalną 10 MB, normalną 320 MB lub pełną 650 MB – Heh, to były czasy, gdzie człowiek miał do wyboru czy gra ma zajmować tyle miejsca co parę empetrójek. Czekają na nas aż trzy główne tryby do rozegrania – Mistrzostwa Mobil 1 WRC, tryb zręcznościowy oraz mistrzostwa A8, odblokowane po ukończeniu pierwszego trybu gry. Dodatkowo możemy spróbować pobić rekord w próbie czasowej, rozegrać pojedynczy wyścig, bądź pościgać się ze znajomymi – do dwóch na podzielonym ekranie, bądź do czterech osób na zmianę.

Ktoś tu zapomniał sprzątnąć siano ze środka drogi…

Jeżeli chodzi o dobór tras – to mimo że mamy do wyboru jedynie rajd Wielkiej Brytanii to są one dość różnorodne. Od lasów po zamieszkałe tereny wiejskie, łącznie mamy do wyboru, aż 36 tras o zróżnicowanej długości, tak więc nie powinniśmy narzekać na nudę. Skoro jesteśmy przy długości odcinków rajdowych – w porównaniu do innych gier tego typu nie uświadczymy tu króciutkich i nieskomplikowanych 3 minutowych tras (no może z paroma wyjątkami), tutaj większość odcinków można ukończyć średnio w czasie od 6 do 30 minut. Wyścigi odbywają się o rożnych godzinach, a także w różnorodnych lokacjach – najdłuższa trasa liczy aż 42 kilometry! Dzięki temu będziemy jechać zarówno za dnia, wieczorem jak i w nocy, w słońcu, w deszczu i we mgle, a i czasem etapy śnieżne nas zaskoczą. Warto dodać, że w instrukcji gry twórcy informują nas o fakcie, że: trasy zostały wiernie odwzorowane przy użyciu mapy Wielkiej Brytanii, filmów i zdjęć. Brawo, panowie!

Łącznie mamy do dyspozycji aż 35 samochodów* podzielonych na 4 klasy (od A5 do A8 – im wyższy numer tym auto szybsze i trudniejsze do opanowania) w tym 6 do odblokowania oraz 10 sekretnych, które to można aktywować wpisując specjalne kody. Część z nich jest tak nietypowych że warto samemu sprawdzić jakie to niespodzianki przygotowali twórcy. Jeżeli chodzi o dostępne pojazdy klasy WRC to zasiądziemy za takimi maszynami jak: Ford Puma, Peugeot 106, Ford Eskort, Renault Mégane, Vauxhall Astra, Nissan Almera, Seat Ibiza, Škoda Felicia, Volkswagen Golf GTI MKIV, Proton Wira, Subaru Impreza, Mitsubishi Lancer Evo V, Peugeot 206 i wiele innych. Tak więc w grze znajdziemy sporo unikalnych, w żadnej innej grze nie spotykanych aut, co zasługuje na ogromny plus.

Brytyjskie dzikie krowy w swoim naturalnym środowisku osiągają prędkość nawet do 145 kilometrów na godzinę, taka prędkość umożliwia im ucieczkę przed drapieżnikami oraz dotarcie do daleko położonych pastwisk – czytała Krystyna Czubówna.

RUSZAMY W RAJD!

Podczas przejazdu nieraz będziemy mieć wrażenie, że model jazdy jest połączeniem Colin McRae 2004 z FlatOutem będącym idealnym środkiem pomiędzy symulacją a zręcznościówką. W podstawowym trybie zabawy – czyli mistrzostwach – wcielamy się w kierowcę WRC, którego celem jest zdobycie pucharu dla najlepszego rajdowca poprzez udział w sześciu mistrzostwach po sześć odcinków każdy. Ukończenie każdego z nich zajmie nam mniej więcej godzinę czasu rzeczywistego. Tak jak w serii Colin McRae, co jakiś czas mamy strefę serwisową,  w której to szykujemy auto na kolejny rajd wykorzystując dostępny czas na naprawę danych elementów oraz zapisujemy grę**.  Żeby nie było zbyt łatwo, mamy do dyspozycji tylko tyle czasu, by dokonać jedynie niezbędnych napraw, które umożliwią pomyślnie zaliczenie inspekcji wozu. Jeżeli to nam się nie uda odpadamy z rozgrywki – tak więc często zdarzy się, że będziemy musieli wyruszyć w dalszą podróż z częściowo uszkodzonym pojazdem. Musimy być czujni, by podczas nieostrożnej jazdy całkiem nie uszkodzić auta i poprzez to pogrzebać swoje szansę na wygranie całego rajdu , pomimo że prowadzimy na ostatnim jego odcinku.

A uszkodzić auto można na wiele sposobów – od uszkodzenia chłodzenia silnika spowalniającego nasz pojazd poprzez jego przegrzanie, po zniszczenie opon pogarszające przyczepność wozu, do całkowitego uszkodzenia silnika, które unieruchamia nasz samochód na dobre. Czasami zdarza się także uszkodzenie konkretnego biegu w skrzyni biegów, znacznie utrudniające rozwinięcie konkretnych prędkości. Co ciekawe w instrukcji obsługi wspomniane jest, że istnieje możliwość przebicia opony, jednakże ani razu nie uświadczyłem tej nieprzyjemności. Jako że Rally Championship nie jest grą typowo symulacyjną, to dopiero po paru stłuczkach i po paru ewentualnych koziołkowaniach – nasze auto zacznie szwankować.

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę! Tak to jest, gdy zapomnimy sprawdzić stanu naszych świateł…

TRYBY GRY

W trybie zręcznościowym przemierzamy serię wyzwań po 6 odcinków pod rząd, zmagając się z nieustannie upływającym czasem jak i innymi 85 kierowcami – niczym w wyścigach arcade, w stylu znanym nam z klasycznego Outrun, czy NES’owego Zippy Race. To właśnie w tym trybie odblokowujemy auta z klasy A8. Muszę zaznaczyć, że czasami bywa tutaj naprawdę trudno, wszak podczas jednogodzinnego przejazdu nie możemy dopuścić do sytuacji, by licznik czasu osiągnął wartość zerową. Wtedy wiadomo – czeka nas game over. Jako że jest to tryb w stylu gier automatowych to po przejechaniu każdego odcinka nasze auto zostaje w pełni naprawione. W ostatnim trzecim głównym trybie (dosyć hardkorowym) przemierzamy znane nam trasy z pierwszego trybu, swoim nowym zestawem bryczek z klasy A8, mniejszą ilością czasu na naprawę wozu oraz większym poziomem trudności.

Przed rozpoczęciem danego odcinka czeka nas krótki, acz wyczerpujący opis trasy wraz ze wskazówkami. Warto go wysłuchać bądź chociaż przeczytać, ponieważ niejednokrotnie pomoże to nam w opracowaniu strategii pokonywania danych odcinków. Warto także spoglądać na mini mapkę znajdującą się w rogu ekranu, gdyż nieraz będziemy musieli wybrać którędy skręcić, a podjęcie złej decyzji może kosztować nas parę sekund straty zanim dojedziemy do ślepego zaułku.

Po ciężkim rajdzie warto nieco poleżakować…

MUZYKA I GRAFIKA

Ci, którzy grali w Lotus III pewnie pamiętają że poza miodnym gameplayem, gra oferowała także kapitalny soundtrack. Świetnie, że i tutaj studio Magnetic Fields postarało się przy tworzeniu ścieżki dźwiękowej do gry – tym razem podczas jazdy wsłuchujemy się w muzykę w stylu pierwszych części Need For Speed, co z początku może nieco dziwić. Jednak po jakimś czasie okazuje się, że ten typ muzyki idealnie pasuje do rajdów WRC – zwiększając dynamizm rozgrywki. Graficznie tytuł prezentuje się wyjątkowo dobrze, jak na produkt z 1999 roku, ba nawet i dziś możemy z przyjemnością zawiesić oko na naszych rajdowych furach, czy urokliwym krajobrazie.

To co wyróżnia Rally Championship na tle innych gier wyścigowych to wbudowana mini-encyklopedia, w której to można dowiedzieć nieco informacji na temat tras oraz danego pojazdu. Jego specyfikacji, osiągów, ciekawostek, a także pooglądać zdjęcia ukazujące omawianą brykę w akcji. Całość zaopatrzona jest w polskiego lektora Rocha Siemianowskiego, zaś w role pilotów wcielili się Maciej Wisławski oraz Martyna Wojciechowska. Moim zdaniem polskiemu wydawcy należą się ogromne brawa za ogrom pracy i profesjonalny wkład w lokalizację tytułu.

I to się nazywa drift!

LINIA METY!

Podsumowując Rally Championship wciąga od pierwszej sekundy niezwykłym i niepowtarzalnym klimatem, soundtrackiem, świetnym modelem jazdy oraz niezwykłą dbałością o szczegóły, dzięki czemu nie raz będziemy wracać do tego wyjątkowego tytułu. Dlatego właśnie przebój ten do dziś ma aktywną społeczność, która cały czas pobija rekordy czasowe oraz wymienia się wrażeniami na temat tej dziewiętnastoletniej gry, więc nie dziwcie się mojej ocenie w retrometrze. Polecam pobrać demo i samemu przekonać się o wielkiej niezwykłości tego tytułu.

MOBIL 1 BRITISH RALLY CHAMPIONSHIP (PC)

Retrometr

Najlepsza gra o rajdach WRC wypełniona zawartością po brzegi!

Ocena dotyczy wersji PC, w przypadku edycji na PSX – proszę o opinie w komentarzach.


CIEKAWOSTKI

Ciekawostka: polska wersja gry zawiera inne auto (Volkswagen Golf) na ekranie ładowania gry, w porównaniu do innych wersji (Seat Ibiza).

Ciekawostka 2: Wersja na PSX  posiada 6 tras dla trybu wieloosobowego niedostępnych w wersji PC.

* francuska wersja gry dodatkowo posiada Renault Clio Sport V6,  nie będący pojazdem WRC.

** grę da się zapisywać po każdym ukończonym odcinku w trybie mistrzostw – za pomocą programu RALWIZ, który to dodatkowo pozwala na modyfikację wielu parametrów rozgrywki. Na przykład można zmieniać współczynnik zniszczeń auta, bądź siłę grawitacji, poprzez modyfikację pliku ral.cfg, ten wyjątkowo przydatny programik można pobrać z tej STRONY.

Autor: LukegaX