Wyzwanie Retro Bingo na RnG #4 – wielkie podsumowanie

Prezesowa

Jak mawiają moi uczniowie, dzień dobry, przepraszam za spóźnienie. Nie napiszę Wam, że pies mi zjadł opis podsumowania bingo, ale ostatnio byłam bardziej zalatana niż zwykle i nieco pogubiłam się w rachunkach. Jeżeli coś się kiedyś powtórzyło, zrzucam winę na demencję :/ Poniżej przedstawiam kafelki, których wcześniej nie zgłaszałam.

A1– FIFA 18

Kiedy nie wiem, której gry użyć do bingo, z pomocą przychodzi mi EA i coroczne zmiany składów w FIFIe! Nigdy nie kupuję tych gier, jak wychodzą, zawsze dopiero później zdobywam je po dużo niższej cenie. Nie wiem, czym ta seria mnie tak urzekła, chyba genialnym soundtrackiem i możliwością wcielenia się w trenera najlepszego klubu. Choć ostatnio czuję lekki niesmak, bo po 5. miejscu Chelsea zostałam wyrzucona i teraz ratuję Le Havre w Ligue 1. Gram w mnóstwo części FIFY, kilka już zgłosiłam w innych edycjach, jeżeli zatem 18 również, równie dobrze mogę tu wstawić części między 11 a 17, więc coś na pewno będzie.

A2– Legend of Kage

Pewnie nie będzie to Bóg wie jakie osiągnięcie, bo jednak jaka jest filozofia w machaniu szabelką i rzucaniu shurikenów, jednak podczas rozmowy ze znajomymi kilka razy przeszłam legendę samuraja. Jego żona tyle razy prezentowała dziecko, że mogliby wyżyć z 500+ :P Dałoby się natłuc więcej, ale skończyłam rozmowę, a i „czerwony dziadek” dawał mi się we znaki.

A3 – różne

Tu się trochę wyłamałam, bo zgodnie z profesją postanowiłam wypełnić zadanie nie w kluczu 6 a 7 interakcji :) Bossów załatwiłam we wspomnianym wyżej Legend of Kage, wysadzałam samochody w GTA IV i GTA V, zaś ścigałam się malutkimi samochodami w Micro Machines. Najwięcej kłopotów sprawiał mi ostatni tytuł, bo choć uwielbiam tę grę, na dalszych etapach jest sadystyczna. Dlatego też wygrałam chyba 4 wyścigi i zaczęłam od nowa :p

A5 – The Chronicles of Nyanya

Jestem fanką Pegazusowej gry, jednej z moich pierwszych, Samurai Pizza Cat, uwielbiałam anime (jak ktoś ma namiary, proszę dać znać), więc połączenie kotów i wschodnich klimatów mocno mi leżało. Opisywany tytuł wybił się na jednym z serwisów zbiórkowych, ja swój egzemplarz zakupiłam wraz z CDA. Co prawda same walki średnio mi odpowiadały, ale już humor pełen polskich smaczków jest jak najbardziej godny polecenia. Gra na żółć, jak chcecie się pośmiać, polecam chyba mocniej jakiś let’s play.

B1 – Któraś FIFA, na pewno jeszcze którejś nie zgłaszałam

B4 – Dead Space 2

Zdarzyło mi się kupić w pakiecie gier ten horror. Mimo że jest w klimacie sci fi, pewnie w pojedynkę bym do niego nie siadła. Dlatego też, mając u boku drużynę (zebraną przed wyruszeniem w drogę), spróbowaliśmy wspólnymi siłami pokonać obce monstra. Wyszło całkiem nieźle, ale przyznaję, że mój udział był tu niemal najmniejszy, jeśli nie liczyć histerycznych wrzasków.

C2 – Shadowgate

Grałam kiedyś w NES-owe Deja Vu, bardzo mi się podobało, więc trochę się pomęczyłam w grze tej samej firmy, wydanej nieco wcześniej. Historia poznawana z oczu bohatera, klikanie na polecenia „otwórz”, „uderz”, „mów” na Pegazusie? Da się, zresztą serdecznie polecam.

C5 – Super Mario 3

Ostatnio pocinam w ostatnią NES-ową część Mariana. Po odczarowaniu króla z psa i innych przygodach, udało mi się uratować zgubę, choć przyznaję, że z zapisywaniem stanu gry na emulatorze.

Korespondencja

D3 – różne

Kojarzycie z pewnością podgatunek gier HOPA. To takie przygodówki, gdzie na ekranie często musimy szukać różnych obiektów, mówiąc w dużym uproszczeniu. Grałam w kilka gier polskiego studia Artifex Mundi, na easy, gdzie udało mi się rozwiązać kilka zagadek. Na szczęście, gdy któreś okazywały się za trudne, można było rozegrać mahjonga i w ten sposób ruszyć akcję.

D4 – The Sims 2

Właśnie dostałam awans w pracy, wróciłam do domu i mojego wspaniałego męża, spędziliśmy popołudnie razem z dzieciakami, po czym pełni wrażeń poszliśmy spać. A potem wyłączyłam Simsy. Nie wiem czemu, ale to właśnie druga część jest moją ukochaną. Zbieram się dość długo do recenzji, ale jestem spokojna o to, że nie zostanę wyprzedzona, bo pewnie męskie grono się do tego nie garnie. Moim ulubionym kodem, kiedy chcę się jedynie odmóżdzyć podczas rozgrywki, jest MaxMotives. Sprawia, że wszelkie potrzeby z wyjątkiem wystroju stają się zielone. Poprzednich zadań nie zrobiłam w terminie. Filmów Borsuka jest tyle, że pewnie nie zdążyłabym ich obejrzeć do końca życia. Ostatnio oglądam sobie ten o MegaManie. Pod customizację mogę podciągnąć stworzenie się w Simsach, zaś zombiaki ubijałam w TWD. To chyba tyle było tych zadań, wydaje mi się, że niczego nie przeoczyłam.

E3 – Mitsume Ga Tooru

Ostatnio recenzowałam tę grę, więc przeszłam ją na moim ulubionym poziomie trudności. Asekuracyjnie napiszę, że najpewniej zrobiłam to po raz pierwszy, bo wcześniej zawsze przechodziłam hack tytułu, czyli Pokemon: Red Version.

E5 – Dragon Ball: Final Bout

Choć wspominam ciepło seanse przed TV, jako dorosła nie miałam cierpliwości do oglądania pojedynku trwającego 5 odcinków, już wolę Tsubasę, gdzie tyle czasu trwa dobiegnięcie bohatera na drugą połowę boiska. Jednakże, przypomniałam sobie tę grę na PSX-a i uznałam, że będzie jak znalazł.

Gry na arcade nie przeszłam, choć możliwe, że któraś z moich NES-owych gier jest konwersją z automatu.

Screeny z Moby Games

  1. Wstęp
  2. repip
  3. RetroBorsuk
  4. WojT
  5. KSH
  6. Ślepy
  7. Prezesowa
  8. Czarny Ivo
Naczelna Osoba na stronie, czyli Nacz.Os. (zajmuje się wszystkim i niczym). Hedonistyczny megaloman o sercu z pikseli. Ulubione gatunki: platformery, sporty extreme w sosie arcade, carcade, logiczne, klasyki z C64. Posiadane platformy: C64, PSX, PS2, GC, Wii, PSP, PC, A500, DC, ZX, Xbox